Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wykorzystany pracownik

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 10:50
    Po tygodniowej próbie ,przyjęto mnie do pracy w sklepie mięsnym(pierwsza
    praca),3zł.na godz.mordercza praca po 10-13godz.dziennie od 6 rano.Nie mając
    innego wyjścia przyjęłam,ciesząc się z tego co mam.Tygodniowa praca była
    opłacona wg.uzgodnień.Umowa na czas próbny,podpisana,przepracowałam miesiąc-
    wypłata,o zgrozo!Tylko 650 zł.nawet za 8 godz.nie wychodzi
    tak.Spytałam,dlaczego ,inna była umowa?Szef ,obrażony,przecież jestem
    młoda,nic nie umiem itd.(po tygodniowej próbie mnie chwalił nadawałam
    się ).Zagroził,że jak będę fikać to mnie zwolni.Od kontaktu z mięsem robią mi
    się rany na palcach,więc poszłam do lekarza jestem na zwolnieniu od
    dziś.Wczoraj byłam w pracy,a lekarz po południu.Po 18 poszłam zanieść
    zwolnienie szefowi,nie przyjął,powiedział,że on już nie pracuje,a wogóle to
    jutro da mi wymówienie.Co robić?Wybieram się zaraz po poradę do PIP.Jak to
    rozwiącać,macie pomysły?Jak mam się zachować po zwolnieniu?Wiadomo czym mnie
    przywita,a i tak już tam sobie pracy nie wyobrażam.Czy tak jest już wszędzie?
    Czy ja mam pecha?
      • Gość: aaa Re: Wykorzystany pracownik IP: 217.153.29.* 03.08.04, 11:50
        Nie warto się trzymać takiej pracy, nic z tego nie będzie. Ale warto walczyć o
        swoje prawa:
        1. Powinni ci zapłacić za tygodniową próbę,
        2. za nadgodziny (problemy z udowodnieniem, że pracowałaś, ale można popatrzeć
        jak współpracownicy jeden po drugim przed sądem, że "oni nic nie widzieli")
        3. szef powinien za nadgodziny zapłacić.
        4. Nie ma czegoś takiego jak nieprzyjęcie zwolnienia lekarskiego.
        5. Jak cię wyrzuci - nasyłasz na niego PIP, piszesz pozwy - (kodeks pracy nie
        gryzie, a sądy pracy są względnie szybkie i zazwyczaj biorą stronę pracownika).
        6. Nie ważne czym cię przywita, nie podpisuj niczego co ci podsunie a już na
        pewno nie zwolnienia za porozumieniem stron - masz conajmniej ileś tam (dwa
        tygodnie?) wypowiedzenia.
        7. Nie daj się zastraszyć, że cię oskarży o kradzież - to naprawdę ciężkow
        udowodnić.
        8. W ogóle nie daj sobą pomiatać, przecież on musi tam kogoś mieć kto to będzie
        robił, a ty się na tym znasz.
        9. To co mówi nie jest istotne, ważne co pisze. Jak będzie cię chciał zwolnić -
        postaraj się o maksymkalnie długie zwolnienie lekarskie.

      • Gość: Absolwentka Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:14
        Wszystkie nabrane jak ja, po kolei odchodzą nie walcząc o swoje.Myślę,że to w
        nich znajdę poparcie i świadków ,a przy tym również domagałyby się swoich
        praw.Przede mną ,tak potraktował,matkę samotnie wychow.dziecko(dojeżdżała
        ok.15km).Nie wiem,jak się to zakończy,ale będę z nim walczyć.Te dwie, które
        zostały,cieszą się ,że mają tą pracę (one za 700)i na pewno staną po stronie
        szefa,ale ich prawo skorą się godzą.Nie znam adresów pracownic,które po kolei
        odchodziły skrzywdzone(jestem w dużym mieście).Problem w tym,że nie znam
        przepisów.Jak zwolnienie się skończy,to powinnam złożyć wymówienie?Jest jakiś
        czas,oczekiwania?Boję się,że on w złości gotów mi jaką dyscyplinarkę wręczyć
        czy ,coś innego wymyśli.Czy mąż,który mnie zawoził na 6 i odbierał po pracy o
        18 lub 19 ,może być wiarygodnym świadkiem?A klienci sklepu?
        • Gość: nikt Re: Wykorzystany pracownik IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 12:23
          Rodzina nie może być świadkiem, ale klienci jak najbardziej! Walcz o swoje z
          chamem! Popieram Cię. Dyscyplinarkę to on sobie może w d... wsadzić. Będzie
          musiał się długo tłumaczyć w sądzie pracy z tej dyscyplinarki. Możesz wywalczyć
          nawet 6-cio miesięczne odszkodowanie. Powodzenia! P.S. Uważaj na terminy
          zgłaszania nieprawidłowości (bo się jeszcze coś przedawni) - patrz KP. Powiedz
          w PIPie że cię wywalił za zwolnienie, chorobowe, poza tym widzę, że należy tu
          nasłać sanepid i służby bhp skoro doznałaś uszczerbku na zdrowiu z powodu
          wykonywanej pracy.
          • Gość: aaa Re: Wykorzystany pracownik IP: 217.153.29.* 03.08.04, 12:29
            oczywiście że może być rodzina świadkiem - sąd tylko ocenia takie zeznania jako
            nieco może mniej wiarygodne, ale zależy to od konkretnej sprawy.,
        • Gość: aaa Re: Wykorzystany pracownik IP: 217.153.29.* 03.08.04, 12:27
          Kodeks pracy - www.msp.money.pl/firma/zbior/k_pracy/, szczególnie
          polecam o wypowiedzeniu.

          Każdy może być świadkiem.
          Jak chcesz to ciągnąć, to nie musisz składać wymówienia - on to ma zrobić, a ty
          masz zawsze prawo odwołać się do sądu - sądy pracy nie wymagają żadnych opłat.

          Dyscyplinarnie - raczej nie ma się co obawiać, to dotyczy ciężkich przewinień
          pracowniczych, jak przyjście do pracy po pijanemu czy nieprzyjście bez powodu
          kilka dni z rzędu. Jeśli cię tak zwolni sprawę w sądzie pracy masz wygraną.

          Ogólnie warto zwrócić się do PiP - mozesz po poradę, albo nasłać anonimową
          kontrolę (muszą wziąć zgodę od ciebie, żeby wystąpić w twojej konkretnie
          sprawie), ostatnio naprawdę nieźle działają.

          Mąż może być świadkiem.

          Tak naprawdę tego typu postępowanie jest oparte zazwyczaj na psychicznym
          terrorze wobec pracownika i tego że nie zna on swoich praw.

          Ogólnie - tak czy owak cię zwolni, ale musi ci wszystko zapłacić (ja mam
          wątpliwości czy te 3 zł/h to nie poniżej stawki minimalnej) i zrobić to z
          wypowiedzeniem (najprawdopodobniej 2 tygodniowym, zależnie od umowy - p. Kodeks
          Pracy, dział wypowiedzenia).

          Oczywiście - jak jesteś na zwolnieniu, albo np. zajdziesz w ciążę, nie może cię
          zwolnić.
      • Gość: mgrinz Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:20
        3 złote netto czy brutto ???
        zakładam, że netto, i czy praca w soboty i niedziele ???
        bo jeżeli z sobotami ( jak większość spożywczych) to by dało średnio 11 godzin * 26 dni roboczych z sobotami * 3 zł = 858 zł ???
        czy wszyscy pracodawcy są tacy ???
        czy masz pecha ???
        myślę, że nie ...
        nie wszyscy są tacy...
        poprostu niektórym palma do głowy odbiła, jak tylko poczuli trochę władzy... często jest tak, że biora absolwenta, bo urząd daje dofiansowanie ( połowę pensji) , zwlają na niego ciężką robotę, a jak już się skończy dofinansowanie, to wywalają za byle co... tak jak mnie i tysiące innych...
        problem polega na prawie w tym kraju, wprowadzeniu różnego rodzaju staży za darmo... jak mają kogoś za darmo, to nie chcą płacić, a w końcu jedyną motywacją do pracy są pieniądze, bo po to się pracuje, żeby zarabiać...
        a nie po coś iinnego...
        u mnie też szef umów nie dotrzymywał, ja po okresie próbnym miałem mieć 2000 a dalej było 800 i groźby że wylecę, jednak powierzał mi wiele odpowiedzialnych zadań, gdybym był taki zły, to by wywalił, poprostu wielu pracodawców nie zna "poztywnej metody motywacji", umieją tylko grozić...
        wychodzą z założenia, że pracownik to nie człowiek... nie ma prawa do rodziny, do szczęścia, ma zapierd***, a jak się zmęczy, to się weźmie następnego na dofiansowanie, bo absolwentów co roku jst wielu...
        u mnie to działało w ten sposób, na nas, absolwentów zwalał najwięcej roboty, zwłaszcza tej, z kórą nie radzili sobie inni w firmie, co chwilę przerzucał z działki do innej działki, zatykał dziury, a gdy wszystko zrobiliśmy, to wywalał któregoś, w końcu doszliśmy do wniosku, że im lepiej i im szybciej robimy, tym nas szybciej wywali... bo poprostu skończymy zadania nam postawione... a na gotowe i uporządkowane miejsca wejdą "kolesie"... ja akurat robiłem w dużej firmie , nie w sklepie, więc to wygląda inaczej... np... był bałagan w dziel zaopatrzenia, zrobiło się porządek, zinformatyzowało się dział, więc mnie z niego wywalił, a przyjął "swoją" z 3 razy wyższą pensją.... pewna jego "dziewczyna" nie radziła sobie z programami komputerowymi, które miały być wdrażane, więc ja z kolegą wdrożyliśmy... i staliśmy się niepotrzebni...
        zresztą ile rzeczy on mi obiecywał, podwyżkę, premię, nagrodę za zrobienie czegoś "po czasie pracy", albo "w domu"... a jedyne co mnie spotkało to kopniak w dupę... nie było nagrody za stronę internetową przedsiębiorstwa, która miała być zrobiona "na jutro, bo przyjadą goście z zagranicy", siedziałem od 17 do 4 rano w domu, bez przerwy na jedzenie, bo na gwałt miała być gotowa strona www,
        obiecywał 500 zł... a po paru dniach dostałem tylko dodatkowe zadania, bo zobaczył, że znam się na htmlu, więc "do domu" dostałem opiekę i updaty....
        za darmo...
        potem w końcu jakiś jego znajomy, syn znajomego zrobił dużo gorszą stronę, za którą synkowi znajomego zapłacił 1100 zł ...
        a ja miałem w niej bugi poprawiać...
        także ja z obiecanej przez "szefa" kasy nie zobaczyłem ani grosza, nawet ileś razy musiałem się upominać, aż w końcu miał dosyć kogoś kto walczy o swoje ( a asertywność w końcu jest dziś modnym słowem) i mnie wywalił pod byle pretekstem...
        np. dostałem dodatkowe zadania, w pracy miałem się pojawiać w soboty i niedziele... ale ja powiedziałem, okej, mogę w soboty pewne rzeczy ktorych nie wykonali inni (chodziło o instalację elektryczną) zrobić, ale niech mi zapłaci za godziny...
        zgodziliśmy się na 300 zł...
        po trzech miesiącach walki , łaskawie mi rzucił 86 złotych !!!!!!!!!
        także nie łam się, nie jesteś sama...
      • Gość: Absolwentka Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 13:03
        Sanepid??????Tam mięsko się myje płucze,śmierdzące do sprzedaży wystawia i masz
        siedzieć cicho.W Uwadze na TVN pokazywali,kiedyś takie sklepy,to wszystko
        prawda.Klientka zwróciła śmierdzące flaki,to (aż mnie na wymioty brało)on kazał
        je wymoczyć i do handlu.Na kasę ,też się nabija co 2 lub 3
        towar. Rozumiem,że po
        zwolnieniu pracodawca,da mi wypowiedzenie i mam go przyjąć ?Czy jak?Co do
        zapłaty?...3 zł?/godz.faktycznie przepracowane i na rękę,czyli netto.Jak teraz
        patrzę nie mam tego czarno na białym w umowie(czyli na gębę).Otrzymałam 650 na
        rękę za pracę od świtu do wieczora( ok.300 godz.zapisywałam).W soboty ok.10
        godz.żadnej wolnej w tym miesiącu(pracowałam tylko miesiąc)raz w miesiącu
        mieliśmy przyjść w niedzielę na generalne porządki(mnie to nie objęło)Nie
        zostałam przyjęta do pracy,na zasadzie dofinansowania dla absolwentów,tylko
        normalnie jak pracownik.Ciąża póki co w grę nie wchodzi.Dzięki za
        informacje,poczytam jeszcze te przepisy,poradzę w PIP,nie wycofam się ,nie mam
        odwrotu.Dlaczego muszę tak zaczynać życie zawodowe?Dlaczego?Chcę pracować,daje
        z siebie wszystko,ale nie mogę pozwolić,żeby mną od początku pomiatano.Jestem
        człowiekiem.
        • Gość: samwise17 Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 15:43
          zwiewac z polski to najleprze wyjscie
      • Gość: Lil Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:41
        Droga Absolwentko,
        Wierzę, że jest Ci ciężko. Życzę dużo sił do rozwiązania tej ohydnej sytuacji.
        Jednak podziwiam Cię , i to bardzo. Wielu moich znajomych, o wiele starszych od
        Ciebie i uważających się za bardzo wykształconych, dawało sobą pomiatać i NIC z
        tym nie robili. Tylko narzekali. Walcz o swoje. I nie wierz, że teraz "tak jest
        wszędzie". Są jeszcze normalni pracodawcy. A Ty daleko w zyciu zajdziesz.
        Potrafisz zapytać o radę, gdy masz problem i jesteś odważna. Powodzenia!!!
      • Gość: Absolwentka Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 07:55
        Bardzo dziękuję wszystkim za porady i podtrzymanie mnie na duchu.Lil,Twoje
        słowa są szczere i przejmujące,bardzo Ci dziękuję za wsparcie.Ponieważ
        zainteresowaliście się moją sprawą,jestem Wam winna wyjaśnień .....co dalej.
        Byłam w PIP,gdzie mojego szefa nie musiałam przedstawiać(jest b.znany miał
        wiele spraw).Nie mam pojęcia,czy miał jakieś wyroki w zawieszeniu,warunkowe,czy
        jak,bo PIP stwierdził.że teraz powiadamiamy prokuraturę o poczynaniach pana
        szefa.To oni ze swojej strony a mnie poradzono(co uczyniłam),złożenie podania
        do Sądu Pracy o zapłatę za godz.i nadgodziny + odsetki.W najgorszym wypadku
        sprawę przegram,ale będę wiedziała,że zrobiłam wszystko co mogłam.Odnalazłam
        koleżankę na wsi(która samotnie wych.dziecko-oszukana również przez
        szefa).Również złożyła podanie do sądu i będzie domagac się swojego .Ze
        świadkami trudniej,nikt nie chce się mieszać ,klienci odmówili,został mąż i
        koleżanka,która krótko pracowała(też zwolniona bez należytej zapłaty).Czy to
        wystarczy?Okaże się.Mąż zaniósł zwolnienie szefowi,ten nie chciał go
        przyjąć ,więc wysłaliśmy -poleconym.Nic więcej nie mogę zrobić -czekam
        cierpliwie na rozwój wydarzeń.Dzięki wszystkim i pozdrawiam z
        apelem .....walczmy o swoje.
        • Gość: mgrinz Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 10:42
          no to widzisz, PIP cię poparł...
          to dobrze...
          u mnie jest gorzej, mój "szef" też miał ileś spraw w sądzie, tylko to jest osoba z plecami politycznymi" i tu może być problem...
          • Gość: lalique Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:12
            up
            • Gość: gosc Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:22
              co dalej z tą sprawą?
              • Gość: mgrinz Re: Wykorzystany pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:38
                na razie nic... z tą sprawą... czekam na termin z sądu...
                a od kolegi z firmy wiem, że już w tym czasie się zmieniło iluś absolwentów, a to dopiero 2 miesiące...
                plecy ma matoł, bo sam pamiętam, że wiedzieliśmy kiedy ma być inspekcja PIP i uczyliśmy roboli co mają gadać... stało sie to po jednym wypadku, gdy o mało kobiecie ręki nie ucięło... on chciał ją wywalić, bo po co zostawiać kogoś kto "ferment i kłopoty sprowadzi"
    Pełna wersja