Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció...

    19.08.13, 18:17
    Bardzo często osoby pracujące, z "doświadczeniem" zarabiające po 10k nie mają tak naprawdę większych umiejętności od tych co dopiero zaczęli, ba często mają je mniejsze.
    Przynajmniej przez kilka lat pracy ja doszedłem do takiego wniosku i częściej jako współpracownika wolałbym kogoś dopiero po studiach z odpowiednim charakterem niż gościa który ślizga się, ucieka od odpowiedzialności i stosuje spychologie, albo Panie które co chwile zachodzą w ciążę.
      • Gość: zenek Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.sieciuch.com 20.08.13, 09:08
        Kolejna tępa dziunia zapewne ze stolicy co wyżej sra niż dupe ma. Jest dziecior, mężuś w służbowym focusie, wakacje all inclusive w Egipcie, i mieszkanie na kredyt w zapewne prestiżowym blokowisku z fikuśną nazwą na jakimś zadupiu. Załapała sie na na ciepłą posadke w jakimś urzędzie i przekłada papierki albo robi jako dżunior sejls menadżer w jakiejś dupnej korpo firemce i udaje że jest czymś więcej niż numerkiem w arkuszu exela większego trybika
        • Gość: marcel Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.ibd.gtsenergis.pl 22.08.13, 00:40
          nic dodać nic ująć-kwintesencja sama
          • Gość: trak A komu Ty, pracowniku na śmieciówce dałeś pracę? IP: 188.95.30.* 22.08.13, 11:10
            Tak. To nie żart.
            Przejrzyj no swoją półkę/kieszenie/torebkę/dom ?

            Ile znajdziesz rzeczy wyprodukowanych w Polsce?
            Z każdym zakupem wyprodukowanym poza krajem gdzie mieszkasz - chcesz czy nie chcesz - IMPORTUJESZ DO KRAJU BEZROBOCIE. A więc pretensje, że nie ma pracy w kraju, albo że praca jest chusteczkowa - zacznij od siebie. Chcesz mieć pracę w Polsce - kupuj polskie produkty i nie pompuj swojej skromnie zarobionej kasy azjatyckim reżimom lub globalnym korporacjom.

            Pamiętaj - kupując towary i usługi - dajesz pracę. Od Ciebie tylko zależy komu.
            • Gość: Emerytka Re: A komu Ty, pracowniku na śmieciówce dałeś pra IP: 109.232.30.* 22.08.13, 13:36
              Pracownik zatrudniony na umowie tzw.śmieciowej kupuje najtańsze produkty i nie patrzy gdzie zostały wyprodukowane i przez kogo, ja robię to samo. Inaczej umarłabym z głodu. Umowy śmieciowe to wstyd i hańba dla naszego rządu. Nie wszyscy mogą być dyrektorami, kierownikami, menażerami, magistrami, inżynierami, prezesami. Pytam się, gdzie powstają nowe zakłady pracy? Rząd patrzy na nas, na obywateli, że my mamy budować firmy i zatrudniać innych i płacić podatki,podatki,podatki. A czyja to wina,że sprowadza się np. używane ciuchy? Moja siostrzenica miała zakład krawiecki, musiała go zamknąć. W Żaganiu były wielkie zakłady produkujące materiały, też już ich nie ma. Teraz tylko widzę centra handlowe i banki, banki. Żal mi bardzo Was młodych, co Was czeka w takim kraju? Ani mieszkania, ani uczciwych zarobków. Rząd jest od tego aby rządzić a jak nie potrafią to przegonić na cztery wiatry.
              • Gość: m Re: A komu Ty, pracowniku na śmieciówce dałeś pra IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 00:25
                Cholera jasna, pracuję na tak znienawidzone przez was "śmieciówki" i drżę, bym przez was nie musiała zacząć płacić składek ZUS i wyższych podatków, bo skasują mi 50% kosztów uzyskania przychodu. Moja "śmieciówka" jest dla mnie korzystna, nie zasuwam w korpo od rana do wieczora, nie choruję lub pracuję chorując (albo robię sobie wolne), na wakacje jeżdżę i nie boli mnie, że wtedy nie zarabiam. I nie kupuję najtańszych rzeczy, bo na najtańsze mnie nie stać, mimo że zarabiam całkiem nieźle. Aha, na emeryturę odkładam sobie sama i nie łudzę się, że jeśli państwo na mitycznym etacie ukradnie mi co miesiąc 1000 zł to kiedykolwiek mi je odda. Jeżeli ktoś godzi się na zarabianie 1200 bez świadczeń pracując jak na etacie, to jest jego wina, że się na to godzi, oraz pieprzonego systemu, że się takim "pracodawcom" nie dobrał jeszcze do tyłka, ale nie umowy.
                • krzych.korab Jesteś wspaniała! Ale są ludzie bez znajomości 23.08.13, 06:55
                  bez twojego polotu i fantazji, a wszystkie kolejne rządy w naszym kraju potrafią tylko wyprzedawać to co stworzyła komuna i z tego się utrzymywać. Aby chcieć zarabiać trzeba inwestować. Nasze wszystkie rządy przejadają zyski. Co gorsze nie potrafią nawet stworzyć przepisów które pozwalają na zwiększenie miejsc pracy. Jedno co potrafią to utrzymywać w firmach z udziałem Skarbu Państwa wysokie zarobki towarzyszy partyjnych nazywanych menadżerami. Nie stworzyli w firmach państwowych drabinki płac, nie pozwalającej na okradanie Skarbu Państwa bo sami liczą że się załapią i zostaną ni stąd ni zowąd, wybitnymi wysoko opłacanymi fachowcami w dziedzinie o której nie mają zielonego pojęcia. Za to mają znajomości więc zostają prezesami lub członkami rady nadzorczej.
                • krzych.korab Nieudacznicy mają prawo do życia, albo zabijajcie 23.08.13, 07:02
                  ich po urodzeniu. Nie wykorzystujcie ich do niewolniczej pracy, nazywając to demokracją i ganiając co niedziela do kościoła gdzie spowiadacie się z własnego sku...syństwa, otrzymujecie rozgrzeszenie i znowu możecie być sku...synami.
                  • olias Re: Nieudacznicy mają prawo do życia, albo zabija 23.09.13, 17:06
                    a skoro nieudaczników jest znacznie więcej niż tych z właściwego pochodzenia to zobaczymy kto kogo ...
                • Gość: logika Nikt dobrowolnie nie godzi się pracować za grosze IP: *.dynamic.mm.pl 23.08.13, 12:47
                  Twój post jest obrzydliwy. Ludzie godzą się pracować za grosze, bo nie mają wyjścia! W dodatku to ci pogardzani przez Ciebie pracownicy płacą za Ciebie podatki (płacąc od całego dochodu, a nie od połowy), a nierzadko płacą też za Ciebie na utrzymanie emerytów (skoro nie płacisz ZUS-u, ktoś inny finansuje emerytury ludzi, którzy kiedyś płacili za Twoją "bezpłatną" edukację, ochronę zdrowia itp.; wiem, że to chory system, ale dopóki taki funkcjonuje ktoś za to musi płacić, a Ty się uchylasz, choć sądząc z postu akurat Ciebie na to stać - żenada).
                  • Gość: m Re: Nikt dobrowolnie nie godzi się pracować za gr IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 20:41
                    Nie pogardzam pracownikami, którzy godzą się na podłe warunki. Pogardzam tymi, którzy gardzą umową, która zapewnia mi środki do życia i nazywają ją śmieciową.
                    Co do składek - nikt za moją ochronę zdrowia nie płaci, bo płacę za nią sama (dobrowolnie), nikt też za mnie nie finansuje emerytur, bo nie płacąc składek ZUS nie będę mieć prawa do emerytury ani nawet urlopu czy zwolnienia, a już w tym momencie świadczenia nie są finansowane tylko ze składek ZUS, ale z naszych wspólnych podatków. Owszem, za moją edukację zapłaciło państwo. Tak samo jak płaci za mieszkania socjalne, odprawy dla górników, emerytury dla mundurowych i utrzymanie cyrku na Wiejskiej. I od niczego się nie uchylam - płacę, czasem niemałe kwoty, co więcej - według tych samych zasad co inni pracownicy na "śmieciówkach". Więc w czym problem? Że być może odprowadzam podatki od większej kwoty? A może w tym, że ponieważ moja praca naprawdę polega na wykonywaniu dzieła państwo nie obliguje mnie (jeszcze) do comiesięcznego oddawania haraczu? Skąd przekonanie, że jestem krezuską? Bo wolę dostać moje pieniądze do ręki i sama zatroszczyć się o swój los niż oddać je państwu, skoro mam taką możliwość? Tyle było narzekania na "śmieciówki", że nie zapewniają świadczeń. Coś za coś mili państwo!
                    • Gość: mik Re: Nikt dobrowolnie nie godzi się pracować za gr IP: *.superkabel.de 09.09.13, 07:38
                      bedziesz miala prawo do emerytury socjalnej i co jest najsmiesniejsze, znajomy mojej mamy ja dostawal i byla wyzsza niz renta mojej mamy ktora przez 20 lat prowadzila dzialalnosc. On w tym czasie pol roku pracowal pol roku na bezrobotnym i tak przez lata (zatrudniany w warzywniaku u swojej zony) i teraz ma emerytutre i dorabia sobie na czarno.
                • tornson To właśnie przez takich tepych konformistów 30.08.13, 15:28
                  w tym kraju mamy syf. Nie należy się emerytura od państwa? Jakim qrwa prawem nie!! Przez 45 lat totalitarnej podobno komuny się należała, a teraz za demokracji nie? W każdym normalnym kraju Europy to państwo zapewnia ludziom emerytury, tylko w tym durnym grajdole nie.
                  W takiej Francji gdy rząd pogrywa sobie z ludźmi to miliony obywateli wychodzi na ulice i tam rząd sobie nie pozwoli na ta sqrwielstwo jak w Polsce gdzie wprost mówi się ludziom że nie będą mieli żadnych emerytur, a konformistyczne cioty się na to godzą.

                  "Jeżeli ktoś godzi się na zarabianie 1200 bez świadczeń pracując jak
                  na etacie, to jest jego wina, że się na to godzi, "
                  Nie wierzę qrwa! Nie można być aż tępym żeby takie durnoty wypisywać, to jest nie do wyobrażenia! :(
                  Mając w perspektywie śmierć głodową albo pracę na niewolniczych warunkach desperat wybiera to drugie i to jego wina? Jakim trzeba być tępakiem, albo wysnutym z resztek ludzkich odruchów sqrwielem by takie coś wypisywać! A może więźniowie stalinowskich łagrów też są sami sobie winni? Przecież mogli się postawić i dostać kulkę w łeb, mieli wybór jak to mawiają kapłani neoliberalnej ideologii.
                  • Gość: JanKran Re: To właśnie przez takich tepych konformistów IP: *.opole.hypnet.pl 31.08.13, 08:54
                    > "Jeżeli ktoś godzi się na zarabianie 1200 bez świadczeń pracując jak
                    > na etacie, to jest jego wina, że się na to godzi, "
                    > Nie wierzę qrwa! Nie można być aż tępym żeby takie durnoty wypisywać, to jest n
                    > ie do wyobrażenia! :(

                    masz i nie masz racji

                    ludzie godząc się na h...owe warunki dają przyzwolenie na taki stan

                    przykładów? proszz

                    robotnik budowlany, l. 50, pracuje na GD dla wyzyskiwacza przez pół roku bez wypłaty. ponosi koszty prowadzenia GD ok. 1 k, dojazdy do pracy kilka stów/m-c. koleś uzbierał ponad 6 k długu w zusie + wydatki na paliwo. w sumie jakieś 8 k straty. robota bez rachunków, bez faktur, nie próbuje nawet dochodzić należności.
                    za rok wyzyskiwacz znów otwiera firmę i ten sam palant pracuje dla niego na takich samych warunkach, nie odzyskawszy zaległych należności.
                    palant ma źródło utrzymania, bo żona prowadzi sklep.

                    teraz pytanie: czy ten człowiek jest aby całkiem zdrów na umyśle? czy on się aby sam nie prosi o takie traktowanie?

                    > W takiej Francji gdy rząd pogrywa sobie z ludźmi to miliony obywateli wychodzi
                    > na ulice i tam rząd sobie nie pozwoli na ta sqrwielstwo jak w Polsce gdzie wpro
                    > st mówi się ludziom że nie będą mieli żadnych emerytur, a konformistyczne cioty
                    > się na to godzą.

                    o to to to
                    a polacy to durny naród niewolników bez jaj, który ma to na co zasłużył
                  • penible4 Napisałabym to samo, no może bez tej k...y. 26.09.13, 18:46
                    Chociaż nie, właśnie użyłabym tego słowa!!!!
              • eltinu Re: A komu Ty, pracowniku na śmieciówce dałeś pra 31.08.13, 10:18
                > Pytam się, gdzie powstają nowe zakłady pracy? Rząd patrzy na nas, na obywa
                > teli, że my mamy budować firmy i zatrudniać innych i płacić podatki,podatki,podatki.
                Zostały zamknięte bo rządzący przez te 20 lat czasem brali w łapę od zachodnich korporacji.
                A ta, gdzie są monopole wielkiego kapitału dogadujące się rządem tam nie ma wolnego rynku. A wtedy tracą i klienci (bo wielka korporacja ma monopol na sprzedaż towarów) i pracownicy (bo wieka korporacja ma monopol na świadczenie pracy w danym sektorze) i podatnicy (bo wielka korporacja nie płaci podatków, a ktoś musi utrzymać rząd).

              • penible4 Postawiłaś pytanie, nad którymi 26.09.13, 18:44
                powinien debatować Sejm i Rząd. Zamiast zajmować się problemem kobiet, które miały nieszczęście począć nieodwracalnie chore dziecko....
            • Gość: ja Re: A komu Ty, pracowniku na śmieciówce dałeś pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 13:36
              pewnie, za polskie zapłacę tyle co z a zagraniczne po to by Pan wielki właściciel zarabiał krocie a ludzie na produkcji najniższa... popieram polskich producentów... żal...
              • Gość: logika Właśnie ci na śmieciówkach kupują polskie produkty IP: *.dynamic.mm.pl 23.08.13, 12:35
                Ludzie mało zarabiający kupują głównie żywość i to krajową, bo importowana jest z reguły droższa. Nie jeżdżą do Londynu, żeby kupić produkowaną w Chinach tzw. markową odzież, tylko kupują w lumpeksie, zarabia więc polski przedsiębiorca. Nie wydają pieniędzy na zagranicznych wczasach, nie kupują zagranicznych samochodów, tylko finansują komunikację zbiorową.
        • eltinu Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 06:39
          > Kolejna tępa dziunia zapewne ze stolicy co wyżej sra niż dupe ma.
          A Ty ją znasz, żeby to ocenić?

          Na razie to na forum widać nieudaczników nie przyjmujących do wiadomości, że ktoś dostał ten etat bo się mu należało, bo jest lepszy.
          • Gość: ~~ Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.13, 08:04
            Na razie w odpowiedziach na posty nieudaczników widać zadufanych ćwierćinteligentów o skarlałej wyobraźni nie pojmujących, że bycie lepszym niczego nie gwarantuje, a już szczególnie etatu.
            • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 10:04
              Tylko jakoś tak wychodzi, że ci ćwierćinteligenci częściej piszą przyzwoita polszczyzną, bardziej szczegółowe wypowiedzi mające jakiś logiczny ciąg, a nie tylko inwektywy pod adresem oponentów. Przypadek?...
              • Gość: ~~ Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: 93.184.187.* 22.08.13, 10:22
                O, naprawdę? A przeczytał na co odpowiadałem? To może jednak przeczyta?
            • eltinu Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 20:54
              > że bycie lepszym niczego nie gwarantuje, a już szczególnie etatu.
              Najlepsi nie chcą etatu. Najlepsi zakładają własne firmy
              • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 23.08.13, 07:44
                Tak, zakładają i ledwo ciągną.
              • Gość: ~~ Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.09.13, 21:18
                Najlepsi mechanicy, hutnicy, sekretarki, programiści nie muszą być dobrymi biznesmenami.
                • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 29.09.13, 21:34
                  Gość portalu: ~~ napisał(a):

                  > Najlepsi mechanicy, hutnicy, sekretarki, programiści nie muszą być dobrymi bizn
                  > esmenami.
                  Właśnie, co później. Nie każdy lubi się tułać po świecie uciekając przed komornikiem. Taka rzeczywistość.
          • okonn Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 09:18
            > A Ty ją znasz, żeby to ocenić?

            Przedstawiła się dokładnie w liście.
            Wystarczy przeczytać.
            • Gość: mylink Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.netilia.pl 23.08.13, 09:06
              "A Ty ją znasz, żeby to ocenić?"
              Kobieta w liście ocenia część społeczeństwa, którego nie zna. Każdy człowiek z tej części społeczeństwa jest inny, ma inną sytuację życiową. Kobieta nie liczy się z człowiekiem, chce jedynie zaistnieć w prasie, mając satysfakcję, że jej list się ukaże w artykule albo: kobieta jest na etacie gazety i stworzyła sobie historię, która będzie rokować wielowątkowość komentarzy i wyświetleń artykułu w celu zysku z reklam dla gazety.

              Jak najbardziej każdy ma prawo ocenić wypowiedź tej osoby.
          • czemublokujecie_mikonto Chyba sie źle czujesz:P 22.08.13, 11:35
            Z moich obserwacji to w Bolandii "etaty" na samozatrudnieniu bądź na umowie zleceniu tudzież na czas okreslony 3 m-ce dostają(innych etatów nie zaobserwowałem) ci, którzy są desperatami i zgadzają sie na jakieś dziwne warunki typu-na umowie masz kwote brutto miesiecznie 1600zł-albo dla agencji jakichś, ale nie za Ł10,- tylko za Ł1,--Ł1,5/h.
            To jest jakies nieporozumienie! Sam firmy nie otworzysz, bo cie uwalą ZUSem, zamiast płacić jak w UK ubezpiecznie Ł13,- miesiecznie to wołają ci haracz polski Ł220,-/m-c. To lepiej nie iść do żadnej pracy niż robić na złodzieji i pasożyty albo pracować przez miesiąc za tygodniówke. Lepiej iść do pracy charytatywnej, otworzyć fundacje, wyjechac na Mauritius albo gdziekolwiek.
          • Gość: m Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 00:34
            Etat wcale nie jest lepszy. Etat pozwala państwu nas dymać pochłaniając lwią część dochodów. Problemem są zbyt niskie zarobki oraz nieudacznictwo tych bezetatowców, którzy nie odłożą grosza czy dostaną do ręki tysiąc czy 2 czy trzy. Na UoD jest 50% kosztów uzyskania przychodu, czyli podatek wynosi niecałe 10%, i zero obowiązkowych składek. Wystarczy wykupić ubezpieczenie zdrowotne, a resztę zaoszczędzonej kasy odkładać na urlop i emeryturę. Ale wzdychajcie sobie do etacików, wzdychajcie... Pracodawca wyda na was 5 tysięcy, a wy zobaczycie 2 z groszami, no ale przecież czy się stoi czy się leży to etacik się należy. Gdyby wszystkich urzędasów rozliczać jak ludzi na "śmieciówkach" - z realnie wykonanej pracy oraz z jej jakości bylibyśmy bogatym krajem.
        • Gość: amx Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.08.13, 09:53
          jakbyś czytał w moich myślach po przeczytaniu tych wynurzeń
        • Gość: a Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.centertel.pl 02.09.13, 08:40
          zazdrość zalewa Wam ślepia, polaczki (bo na miano Polaków nie zasługujecie)
      • truten.zenobi Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 20.08.13, 12:00
        > Bardzo często osoby pracujące, z "doświadczeniem" zarabiające po 10k nie mają t
        > ak naprawdę większych umiejętności od tych co dopiero zaczęli, ba często mają j
        > e mniejsze.

        dokładnie tak ale zwróć uwagę ze bardzo często to wymaganie doświadczenia (znajomości języków itp) to tylko element urabiania kandydata by był gotów zapieprzać za 1600.

        co więcej wielu z tych co zarabiają powyżej 8k to tak naprawdę jedyną predyspozycją do zajmowanych stanowisk jest ta genetyczna.

        a najśmieszniejsi są jak tacy co to nigdy sami pracy nie znaleźli co to ciągle są podpięci pod publiczne pieniądze pouczają innych jak to sobie radzić "w gospodarce wolnorynkowej".

        więc nie damy sobie bzdur wciskać są problemy ze znalezieniem dobrej pracy są naszą winą.
        zniszczenie polskiej gospodarki a co za tym idzie mała ilość firm oraz to ze gro firm kiepsko przędzie jest główną przyczyną wysokiego bezrobocia = małej ilości miejsc pracy
        • Gość: Liliana Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.vipnet.com.pl 20.08.13, 17:02
          Zgadzam się z przedmówcą. Dodam jeszcze, że to że ktoś ma szczęście, farta albo po prostu znajomości i znalazł fajną satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę to nie powód, żeby besztać tych, którzy takiej nie mają. Urzędy nie są studnią bez dna dla szukających pracy i nie każdy tam będzie pracował. No ale przecież lepiej opowiadać o swoim sukcesie, mając w dupie sytuację kraju, który powoli pogrąża się w nędzy. Żeby tak każdy miał szansę na dyplom z kierunku "znajomości" albo z "dawania dupy" to wszyscy mielibyśmy extra pracę i zajebiste pensje. Jeszcze jedno zdanie na podsumowanie: otóż dzisiaj, czekając na autobus słyszałam jak dwie Panie w wieku ok 70 lat rozmawiają i jedna mówi, że zjadłaby cukierka, a druga na to, że ma głęboko w torbie i nie chce jej się grzebać, a jak chce cukierka to do Gierka, a do Tuska po mięstuska. Dziękuję dobranoc
          • Gość: moe Ten list byłby sensowny ,gdyby IP: *.homenett.pl 21.08.13, 17:08
            wyszedłby np konstruktor i mówi skonstruowałem myszkę komputerową i mam sukces ,wy też możecie.
            Ktos inny np. założyłem firmę mam sukces ,to nie takie trudne ,wy tez możecie !
            I ok z tego poziomu można pouczać,ale z poziomie tej pani to nie bardzo,wszystko po znajomościach ,praca pewnie w biurze państwowym itd.

            Dziwne że ,tego listu nie napisała informatyczka ,przecież to z reguły ludzie sukcesu :)
            • watcher_in_the_dark Re: Ten list byłby sensowny ,gdyby 21.08.13, 17:11
              A skąd wniosek, że autorka ma pracę po znajomości i w państwowym biurze?
              • Gość: moe Re: Ten list byłby sensowny ,gdyby IP: *.homenett.pl 21.08.13, 17:40
                Bo tylko ktoś taki mógłby napisać taki list ,proste .
                Nie zdziwiło ciebie ,że był tak enigmatyczny ?
                • Gość: Dzunia Re: Ten list byłby sensowny ,gdyby IP: *.centertel.pl 21.08.13, 23:07
                  Moe, proszę, zapamiętają raz na zawsze: przecinki, kropki i inne znaki interpunkcyjne stawiamy bezpośrednio po napisanym słowie. Dopiero później stosujemy spację. To tak a propos Twoich wypocin....
                  • Gość: moe Re: Ten list byłby sensowny ,gdyby IP: *.homenett.pl 22.08.13, 11:04
                    Moe, proszę, zapamiętają raz na zawsze: przecinki, kropki i inne znaki interpun
                    > kcyjne stawiamy bezpośrednio po napisanym słowie. Dopiero później stosujemy spa
                    > cję. To tak a propos Twoich wypocin....

                    A kto ci to powiedział , ze tak ma byc ... . :)
                    • Gość: pastuch Re: Ten list byłby sensowny ,gdyby IP: *.e-c.com 03.09.13, 12:24
                      Szkoła, do której ty, widocznie, nie chodziłeś.
          • eltinu Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 06:52
            > Zgadzam się z przedmówcą. Dodam jeszcze, że to że ktoś ma szczęście, farta albo
            > po prostu znajomości
            Bo nie przejdzie przez gardło "bo starała się, była pracowita, ogarnęła jakieś zadanie lepiej niż inni"?
            • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 23.08.13, 07:54
              eltinu napisał:

              > > Zgadzam się z przedmówcą. Dodam jeszcze, że to że ktoś ma szczęście, fart
              > a albo
              > > po prostu znajomości
              > Bo nie przejdzie przez gardło "bo starała się, była pracowita, ogarnęła jakieś
              > zadanie lepiej niż inni"?

              Uśmiałem się. Dobre.
              • truten.zenobi Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 24.08.13, 20:26
                > > Bo nie przejdzie przez gardło "bo starała się, była pracowita, ogarnęła j
                > akieś
                > > zadanie lepiej niż inni"?

                znam wiele osób pracowitych aktywnych (np. DG praca 10/6) posiadających wysokie kwalifikacje, itp...
                i niewiele z tych osób przekracza 5 tys.

                znam też paru cwaniaków, i oszustów, - ich zarobki to rzadko kiedy są mniejsze niż 10 tys.

                wiec oceniam trochę na podstawie własnych doświadczeń. tym bardziej że poza ogólnikami i frazesami nic w tym artykule nie ma - 0 własnych przemyśleń.
                taką propagandę to pamiętam jeszcze z prl - pracuj ciężko a efekty kiedyś przyjdą... (wcześniej było ora et labora ;) ) tyle że zwykle nie przychodzą...
                bo by zarabiać trzeba mieć mocną pozycję negocjacyjną - a o coś takiego trudno przy 20% bezrobociu. no chyba że albo masz znajomości albo odpowiednie geny.

                czyli podsumowując bardziej prawdopodobne że mamy tu do czynienia z "liberałem" podpiętym do państwowego cyca niż z osobą która cokolwiek w życiu sama osiągnęła..
                • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 25.08.13, 08:45
                  truten.zenobi napisał:

                  > > >
                  >
                  >
                  > bo by zarabiać trzeba mieć mocną pozycję negocjacyjną - a o coś takiego trudno
                  > przy 20% bezrobociu. no chyba że albo masz znajomości albo odpowiednie geny.
                  >
                  > czyli podsumowując bardziej prawdopodobne że mamy tu do czynienia z "liberałem"
                  > podpiętym do państwowego cyca niż z osobą która cokolwiek w życiu sama osiągnę
                  > ła..

                  Wreszcie, ktoś napisał prawdę. Całą prawdę o dzisiejszych czasach.
                • eltinu Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 31.08.13, 10:12
          • tymon99 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 11:27
            Gość portalu: Liliana napisał(a):

            > sytuację kraju, który powoli pogrąża się w nędzy.

            a który kraj masz na myśli? bo akurat w polsce nędzy jest dziś najmniej w całej historii..
            • truten.zenobi Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 24.08.13, 20:36
              Waść raczysz bajki opowiadać...

              ot by daleko nie szukać
              porównajmy ile osób* wśród naszych znajomych kupiło nowy(!) samochód
              * osób a nie "na firmę"

              i jak Tobie wyszło?
              bo mi
              lata 70-90 jakieś 8-10
              lata 90-13 2(!)

              a porównamy ile osób kupiło mieszkanie/zbudowało dom bez zadłużania się na całe życie?
              ile przeciętna rodzina kupuje szynki - szynki a nie wyrobu szynkopodobnego...
              itd itd...

              ;)
          • klip-klap bardzo dobry list 22.08.13, 18:59
            Besztac?
            Napisala, co mysli o uzalajacych sie nad wlasnym losem leniuchach i tyle.

            Ze zacytuje:
            >To, że nie macie satysfakcjonującej pracy, pensji czy życia, to tylko Wasza wina.

            I nie tylko w znaczeniu decyzji co do pracy i wyksztalcenia, ale takze decyzji w wyborach politycznych.
            ---
            "Rząd rżnie głupa" - Janusz Korwin-Mikke
            • truten.zenobi a jaki młodzi mieli wybór? 25.08.13, 12:24
              ale takze decyzji
              > w wyborach politycznych.

              ja rozumem po 89 gdy kształtowała się scena polityczna moje pokolenie miało wpływ na to co się działo w tym kraju... ale dzisiejsza młodzież jaki oni mają wybór? pis po sld ... i jakiś plankton...

              poza tym myślę że mimo wszystko warunki w jakich żyjemy i okazje jakie nam się trafiają mają dużo większy wpływ niż nasze decyzje i wkład pracy.
              (aczkolwiek "bez pracy nie ma kołaczy" czyli pewnie jak się nic nie robi to to na efekty nie ma co liczyć)
        • Gość: lll Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 06:34
          całkowita racja, tak jak i w wielu poprzednich wypowiedziach. Dodam tylko jedno, tak pod rozwagę tej pani samozadowolonej, nic nie trwa wiecznie. Firma padnie, pan kierownik się zmieni," plecy" padną i być może skończy się kariera. Po pewnym czasie zmieni się obecny stosunek do rzeczywistości. NIC NIE TRWA WIECZNIE.
          • eltinu Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 06:54
            > całkowita racja, tak jak i w wielu poprzednich wypowiedziach. Dodam tylko jedno
            > , tak pod rozwagę tej pani samozadowolonej, nic nie trwa wiecznie. Firma padnie
            > , pan kierownik się zmieni
            A ona znajdzie nową pracę, do której ściągnie ją kolega z poprzedniej pracy, który pamięta jak dobrze radzi sobie w poprzedniej?
            • czemublokujecie_mikonto A pomyśl troszke:P 22.08.13, 11:59
              Kogo zatrudni tego wywalonego, tego ze zbankrutowanej firmy? Kiedyś - przed kryzysem było wyjscie-firma bankrutowała i wyjeżdżało sie do UK albo Irlandii czy gdziekolwiek-w zalezności jaki jezyk ktoś znał. W 2004-2007 wystarczyło przejść sie ulicą albo odwiedzić JobCentre i prace sie miało w jeden dzień, tydzień szukania pracy to było na zasadzie znalezienie lepszej. Oczywiście zwykłej pracy-bo takiej w City to bez dobrej/oczywiscie nie polskiej/ szkoły nie ma co marzyć, ale zawsze miałeś możliwość ze zaczniesz od zera i sie przebijesz z czasem, niektórym sie udąło. Teraz niestety tak łatwo nie ma-jak przyszedł kryzys to zamiast dalej zatrudniać zaczeli ciać, bo przeciez trzeba pokazać wzrost i wzrost zysku-a nie ma budżetu by płacic za koszty tego wzrostu. Tak zaczeły sie ciecia dla cieć, wprowadzanie w UK pomysłów z Polski itd. Tyle że jak pracujesz w UK w zwykłej pracy zarabiasz te Ł6,5-Ł7,50/h a poprzez agencje rózne nawet Ł10,-/h, a w Polsce starasz sie, wysyłasz cv, żadają jakichś cyrków pod tytułem zdjecie, do 25lat wiek-5 jezyków obcych i 5-10 lat na kierowniczych stanowiskach w koncernach miedzynarodowych na stanowisko podstawowe i OFERUJĄ aż 1600zł brutto albo umowe zlecenie:P Na rozmowie rozmawiasz sobie i wszystko gra, gdy nie mówią o kwestii płacy-pytasz na koniec jakie w ogóle sa warunki zatrudnienia bo nie wiesz gdyż pomimo iż powinno być w ogłoszeniu nie było podane-a oni ci na to, że informacje o zarobkach przedstawiają dopiero wybranej do drugiego etapu grupie:P No i jestes przegrany bo zapytałeś. A to nie jest uczciwe, że nie podaja tego w ogłoszeniu, bo już byś wiedział gdzie NIE aplikowac. No ale HR-y musza sie wykazać przerobem nieodpowiednich kandydatów-wiesz ludzie pracują dla idei wyłacznie-nie dla pieniedzy bo w Polsce nikt nie ma rachunków do płacenia i każdy żyje z energii kosmicznej czy słonecznej:P A tak jakby dali prawdziwe info co oferują: 1600zł brutto umowa na 3 m-ce albo 2000 brutto miesiecznie pro-rata agencja bez zapewnienia nawet 2/3 etatu, to by w ogóle nikt sie nie zgłosił i by nie mogli pokazać firmom jacy sa niezbedni i konieczni i ich samych by zwolnili:P Wcale nie wybierają najlepszych czy dobrych-takich jedynie wybierają czasami do spraw zwiazanych z IT-gdzie indziej wybory bywają nieracjonalne zupełnie:P
              • eltinu Re: A pomyśl troszke:P 22.08.13, 20:53
                > Kogo zatrudni tego wywalonego, tego ze zbankrutowanej firmy? Kiedyś - przed kry
                > zysem było wyjscie-firma bankrutowała i wyjeżdżało sie do UK albo Irlandii
                Ale dużo płaczu.
                Jak ktoś jest naprawdę dobry to ludzie o tym wiedzą. Mam trochę znajomych szukających pracowników. I najczęściej słyszę od nich "niby bezrobocie, a nie można znaleźć fachowca".
                A jak tak zazdrościsz informatykom to sam zostań jednym z nich.
                • czemublokujecie_mikonto Ale dużo bzdurek u ciebie sie pleni:P 22.08.13, 21:06
                  Wszyscy mają być budowlańcami, elektrykami i informatykami? Chyba nie, bo byś bułek na sniadanie nie zjadła ani nie miała musli, chyba żebyś sobie sama owsa w ogródku posiała. Każdy jest inny, ma inne zdolności i predyspozycje. Ja jestem specjalistą w swojej dziedzinie, którą kocham i znam, ale niestety, w takiej Polsce to wolą zamiast specjalisty na słabej pensji/Ł1000,-miesiecznie/ zatrudnić studentke albo stazystke do przyuczenia za 1600zł. Mądrzyć to kazdy sie potrafi. Ja nie musze nikomu zazdrościć. Dobranoc.
                  • watcher_in_the_dark Re: Ale dużo bzdurek u ciebie sie pleni:P 22.08.13, 21:19
                    Najwyraźniej ludzi od sprzedawania bułek i wypełniania papierków mamy już za dużo.Skąd to wiem? Bo na te stanowiska firmy nie zabijają się o pracowników... w odróżnieniu od wspomnianych informatyków czy elektryków.
                    • czemublokujecie_mikonto Re: Ale dużo bzdurek u ciebie sie pleni:P 22.08.13, 21:58
                      No wybacz, ale nie kazdy nadaje sie na prezydenta, ja może bardziej na prezydenta niż na elektryka.
                      Wielu potrzebnych fachowców zwyczajnie wyemigrowało, a szkół technicznych porządnych nie ma i nowych nie wykształciło. Selekcja negatywna w polskim zawodzie nauczyciela tez wiele dała od siebie.
                      Teraz ciekawie zachowują sie zblazowani elektrycy, gazownicy-mówie o "fachowcach". A ten nie przyjdzie i nie zrobi, a ten może, ale to sie trzeba umawiac poprzez nie wiadomo kogo. Gazownia przysyła pracownika do osiedla budowanych domków, gdzie przyłacza już są, ma w kilku domkach zamontowac jakieś liczniki albo coś. Gazownia wie, że właścicieli domów nie ma, że wszystko robi deweloper, ale pracownik gazowni musi dzwonić do właściciela i pytac sie dlaczego go nie ma w domku do którego przyszedł, a później po telefonach do dewelopera i do pracownika okazuje sie że nie pomoże nawet kierownik budowy, bo jasnie wielmożny pan gazownik sie obraził i skoro coś tam w jednym domku nie grało, coś mu nie przygotowali jak sobie wyobrażał, to on w drugim czy trzecim, gdzie trzeba podłączyć licznik i wszystko jest oczekujące na niego nie podłączy bo sie obraził, poszedł sobie i tyle. Ma płacone za dniówke i olewka. Pokłócić sie z kimś, nie zrobić nic-a co tam-zapłacone bedzie miał. Tak pracują fachowcy, którzy w Polsce zostali. No na pewno nie wszyscy-historie usłyszałem nie od kogoś że ktoś mówił tylko autentycznie od osoby, której to dotyczyło. No sorry-ale z jednej strony nie ceni sie pracy ludzi w Polsce, wymaga sie żeby truskawki i czereśnie były za darmo w warzywniaku, a z drugiej strony panuje przyzwolenie, że pracownik wykonujący prace w ochronie, na kasie w sklepie czy gdziekolwiek musiał zarabiac poniżej minimum biologicznego, bo przecież jest nadmiar pracowników. Płace tylko dla fachowców. Kasjerka z dłuższym stażem tez może być specjalistką w swoim fachu:P Też ma prawo żyć-a skoro market ją zatrudnia poprzez agencje bo nie zatrudnia normalnie z urlopem, okresami wypowiedzenia, płatnymi nadgodzinami i nie za 1600zł brutto-to agencji winni płacic za godzine jej pracy 35zł, a agencja winna płacić pracownikowi 28zł brutto. Inaczej to jest wykorzystywanie ludzi, zgoda na złodziejski system. Nie jest tu odpowiedzią, że jest zbyt wiele ludzi, bo w UK jest ich dużo wiecej i jakoś pracują i mogą sie utrzymać za pensje minimalne. Za to z kolonii zwanej Polska taka Stonka czy inne tesco-every little kills transferuje niesamowitą kase poprzez swoje spółki do rajów podatkowych dla zadowolenia udziałowców, tymczasem nie zyskuje na tym ani polski pracownik, ani budżet, ani otoczenie makroekonomiczne czy kraj jako taki. NIE JEST PRAWDĄ ŻE JEST za dużo pracowników na te stanowiska-to koncerny oszczedzajac z jednej strony ograniczają do złodziejskiego minimum płace, a z drugiej strony dbają by zatrudnienie w Polsce na sklep tego samego formatu jak w UK było 4 razy mniejsze. A ceny mamy światowe, kilka prostych rzeczy taniej, ogromna wiekszość podobnie lub drożej niż w UK. A ludzie też chca żyć normalnie a nie z traumą czy zapłacić rachunki, czy kupic leki a może w tym tygodniu zapełnimy lodówke.
                      • Gość: kolega gazownika Re: Ale dużo bzdurek u ciebie sie pleni:P IP: *.torun.mm.pl 22.09.13, 23:38
                        Gazownik podłączając gaz musi wejśc do każdego domu i zrobi to przy NA PEWNO zakręconej kuchence/zaworze głównym. To nie jego widzimisię to na prawdę tak wygląda i ma swój sens :) Podłączanie gazu na jakimś osiedlu to na prawdę kawał roboty.
                • wojna71 Re: A pomyśl troszke:P 23.08.13, 07:59
                  eltinu napisał:

                  > > Kogo zatrudni tego wywalonego, tego ze zbankrutowanej firmy? Kiedyś - prz
                  > ed kry
                  > > zysem było wyjscie-firma bankrutowała i wyjeżdżało sie do UK albo Irlandi
                  > i
                  > Ale dużo płaczu.
                  > Jak ktoś jest naprawdę dobry to ludzie o tym wiedzą. Mam trochę znajomych szuka
                  > jących pracowników. I najczęściej słyszę od nich "niby bezrobocie, a nie można
                  > znaleźć fachowca".
                  > A jak tak zazdrościsz informatykom to sam zostań jednym z nich.

                  To kolega/ka się wysiliła.
                • Gość: pastuch Re: A pomyśl troszke:P IP: *.e-c.com 03.09.13, 12:26
                  Ach, jaki ten świat będzie szczęśliwy, gdy już wszyscy będą informatykami
                  i prezesami banków.
      • Gość: Q800 [...] IP: *.dynamic.chello.pl 20.08.13, 17:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: zet Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: 217.173.202.* 21.08.13, 13:20
          Gość portalu: Q800 napisał(a):
          > No to powiedz mi cipo durna, jak to jest, że na zachodzie ludzie się odnajdują?

          a kto powiedzial, ze sie odnajduja?
          tam jest dokladnie to samo co u nas, sa zyjacy tylko z zasilku, sciemniacze, zyjacy na koszt tatusia i mamusi.
          Mieszkalem za granica kawalek czasu i niczym sie nie roznimy. Polacy za granica zreszta to samo.
          Na niskich stanowiskach sciema jest taka, ze w pale sie nie miesci, ciezko zaplanowac prace bo zawsze kilku sie znajdzie, ktorzy nagle strasznie zle sie poczuli i do domu musza isc.
          Ktos kto zyje za pieniadze rodzicow bo przeciez nie ma dla niego stanowiska, dla mnie nie ma prawa glosu.

          • czemublokujecie_mikonto Dziecko-nie płacz:P 22.08.13, 12:03
            Ludzie, którzy w Polsce ze wzgledu na sytuacje makro zbankrutowali spokojnie pracują na cąły etat w UK i dobrze sobie żyją. To że sie znasz-kolegujesz z marginesem to twoj problem. Margines wszedzie sie znajdzie i w UK i w Polsce i w USA. Normalny cżłowiek ma w normalnym kraju (UK) zupełnie inne możliwości i na dodatek lepsze płace. W UK jest jak w Polsce w 1989r plus po zrobionych reformach-których nigdy w Polsce nie było-plus zarobki dużo wyższe-z czym oczywiście wiążą sie wyższe koszty usług, mieszkania itd. Ale kazdy pracuje, zarabia i daje zarabiac innym:) W Polsce niestety pało to w 1995 roku, zamiast reform jest kroplówka z Unii, przejadana na administracje. W skali makro to jest porażka. Jak kroplówka sie skończy pacjent umrze:P
      • Gość: JanKran Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.opole.hypnet.pl 20.08.13, 21:11
        yyy to tylko durna prowokacja jakiejś gazecianej stażystki :))

      • Gość: Pytia Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: 93.154.156.* 21.08.13, 12:44
        Znalazła się prymuska. Takie osoby omijam szerokim łukiem.
        • Gość: g Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.13, 11:42
          "mam wysokie zarobki- stać mnie na kredyt" buhahahahahaha zadłużenie- bycie dłużnikiem, mieszkanie w cudzej własności (banku) jeżdżenie cudzym samochodem (należącym również do banku) to jest wskaźnik dobrych zarobków? Dla mnie to raczej smutne polskie realia i uważam, ze żaden powód do dumy. Kredyt na głowie nie oznacza, ze komuś się dobre wiedzie. To jakaś piszcząca nędza, dla której te "dobre" zarobki mogą oznaczać 2500 zł. Często Polacy są oderwani od rzeczywistości, nie mają porównań, nie wiedzą jak się żyje normalnie i uważają się za zaradnych bogaczy chociaż są półdziadami. Normalne życie, godne życie to na takim poziomie, że nie ma długów i jeszcze można oszczędzać. Rozwijać się. Babę z takim kaczym mózgiem jak ona wywaliłabym z pracy na zbity pysio... Typowy, wyprany, ptasi móżdżek.
          • czemublokujecie_mikonto Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 12:10
            Dokładnie. Dobre zarobki to są powyżej Ł40K/rok te ok.Ł30K są dobre te na poziomie Ł15 są biedne-tylko bzibzia nie umie do tego sie przyznać przed sobą i innimi:P Lepiej być biednym w UK niż w Polsce na tzw. średnim poziomie:P Na kredyt to stac kazdego-nawet biednego i na hipoteczny-kwestia ile dadzą tego kredytu i na jakich warunkach. Jedyny ból, to ze w UK ceny domów są co najmniej 2 krotnie przeszacowany. Gdyby było inaczej to w Polsce nie rosłyby te chaviery, które budują tylko by Polacy kupowali domki w UK, w Niemczech juz kupują:P

            A tymczasem ceny działek w Polsce są bardzo niskie, np.: facebook.com/PolandNowyTarg
      • koala35 Ale to przeciez rzad jest odpowiedzialny za to, ze 21.08.13, 12:50
        nie ma pracy, ze gospodarka kuleje z powodu zlego prawa, ze dukacja nie nadaza za rozwojem cywilizacji. To my jako spoleczenstwo zatrudniamy rzad nie po to, zeby brylowal w tivi ale po to zeby pracowal i to rzetelnie. Za to im placimy i to calkiem niezle.
        Zwalanie winy na ludzi za to, ze nie dosc sie staraja to taka sama demagogia jak obwinianie kobiety za przemoc ( bo spodnica byla za krotka, a zupa za slona).
        Nie dajcie sie zwariowac i obarczyc poczuciem winy.
        • eltinu Re: Ale to przeciez rzad jest odpowiedzialny za t 22.08.13, 07:00
          > nie ma pracy, ze gospodarka kuleje z powodu zlego prawa, ze dukacja nie nadaza
          > za rozwojem cywilizacji. To my jako spoleczenstwo zatrudniamy rzad
          ...
          > Zwalanie winy na ludzi za to, ze nie dosc sie staraja
          Ale zwalanie tego na pracodawców i sztuczne zmuszanie do zatrudniania na etat tam gdzie pracodawca etatu nie potrzebuje też jest demagogią.
          Niech zostaną zmniejszone podatki i prawo przestanie być anty-biznesowe a będzie więcej przedsiębiorców. A jak będzie więcej przedsiębiorców to będą konkurowali o pracownika. A wtedy będziesz mógł powiedzieć "zatrudniasz na etat albo idę do konkurencji"

          W tej grze jest 3 graczy, a nie 2. pracownik, pracodawca i rząd. I to rząd strzyże pozostałych 2 graczy nie ponosząc ryzyka gospodarczego.

          A to ile zmarnuje z tego co Ci zabierze to temat na inną dyskusję
        • Gość: titta Re: Ale to przeciez rzad jest odpowiedzialny za t IP: *.customer.telia.com 22.08.13, 11:23
          Rzad? Czy ludzie, ktorzy z uporem maniaka glosuja na populistow oczekujac, ze to ONI maja rozwiazac ich problemy.
          Nie chodzi o obarczanie siebie poczuciem winy, czy kogokolwiek innego. Samo narzekanie nic nie da. Chodzi o zrobienie czegos konstruktywnego. A jesli juz naprawde nie da sie tu, to mozna gdzie indziej. Jesli czlowiek cos potrafi to poradzi siebie za granica.
      • Gość: zxczxczxczc Kasiu Tusk przestań pisać listy do gazety IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 12:52
        Gratuluje, że masz pracę, lepiej z bratem zastanówcie się czy jakieś nowe Amber Gold nie chce was zatrudnić, może lepiej zapłacą - kredycik będzie można spłacić wcześniej
        • Gość: ababababab Re: Kasiu Tusk przestań pisać listy do gazety IP: *.ue.poznan.pl 22.08.13, 11:33
          @zxczxczxczc
          Kasia już nie potrzebuje spłacać wcześniej kredyciku, bo tata załatwia nowy program: "Kasia na swoim". 80% kasy z Amber a resztę do nowych mieszkań dopłaci Państwo ;)
      • one2be Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 13:05
        To, że zapierdzielają to jest to świństwo które Ci czynią?
        A ta kultura pracy o której nie słyszeli to kawka, fajka i powolutku byle się nie narobić, a zarobić?
        Wyjechałbyś z tego "gó.nianego kraju" do któregokolwiek z "normalnych", a szybko by Ci się ta "kultura pracy" zmieniła i też by Cię szef pokochał.
      • watcher_in_the_dark Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 13:05
        Kluczowe stwierdzenie, które wszyscy narzekacze wygodnie pominęli: zastanówcie się, co takiego oferujecie pracodawcy i ile ON na Waszej pracy zarobi. Pracodawca dobrze zapłaci temu, z kogo pracy będzie miał dużą korzyść. Jeśli jedyne, co kandydat wnosi, to dwie ręce i znajomość Office'a, to takich ludzi jest już na naszym rynku pracy milion.

        A że na Zachodzie da się z tylko dwiema rękami zarobić więcej? Da się, bo cała gospodarka tam stoi lepiej, to i takie stanowiska korzystają. Jak ktoś uważa, że "u nas też się musi dać" - super, niech założy firmę, funkcjonuje na rynku, płaci szczodrze i za dwa lata napisze, jak mu firma działa.
        • Gość: zet Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: 217.173.202.* 21.08.13, 13:25
          " Jak ktoś uważa, ż
          > e "u nas też się musi dać" - super, niech założy firmę, funkcjonuje na rynku, p
          > łaci szczodrze i za dwa lata napisze, jak mu firma działa."

          nawet nie proponuj, skoro pracy nie potrafi znalesc, to wlasna firma doprowadzi ich do bankructwa w pol roku i znowu beda krzyki, ze to wina Tuska, Kaczynkiego albo Millera. Zawsze ktos bedzie winny tylko nie oni.
          • Gość: mea maxima culpa Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: *.2-0.pl 21.08.13, 14:14
            Dobrze, że ty jesteś taki mundry, że potrafileś ją znaleźć...
            • eltinu Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 06:46
              > Dobrze, że ty jesteś taki mundry, że potrafileś ją znaleźć...
              A Ty nie byłeś i się nie dziwię
          • czemublokujecie_mikonto Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 12:18
            To tylko cześciowo prawda:P
            W UK założy sobie firme i zapłaci ubezpiecznie dobrowolne jako sole trader Ł13,- miesiecznie-ma z tego opieke zdrowotną jak NFZ ale lepszą niż w Polsce a w wieku 67 emeryture Ł70 tygodniowo, w Polsce każą ci płacić ZUSu Ł220,- miesiecznie-a emerytura taka sama jak w UK ta minimalna. Nie zarobisz to nikogo nie obchodzi-te Ł220,- haraczu na pasozyty urzednicze i polityczne płacić musisz:P
            • watcher_in_the_dark Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 12:30
              Masz całkowita rację. Problem jest w tym, że w UK system emerytalny się kręci na bieżąco, a u nas w 1989 r. obudziliśmy się z faktem, że mamy rzeszę pracujących, którzy przez lata odprowadzali ZUS i te pieniądze PRL przejadł. I teraz my płacimy jednocześnie na bieżące emerytury naszych dziadków i rodziców oraz odkładamy na własne. Pewnie, że można nie odkładać, płacić na bieżące i liczyć, że nasze dzieci zapłacą na nasze... ten system nazywa się redystrybucyjny albo solidarnościowy i zawaliłby się niedługo w wyniku zmian demograficznych.
              • czemublokujecie_mikonto Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 22:09
                Dlatego konieczne są reformy, które zaczeto w 1989r., zabrano dzieki inflacji wszystkim Polakom oszczednosci, zaczeto od zera, ale reform zaprzestano. Normalne ze trzeba zbierać na emeryture-ale nie ma najmniejszej potrzeby, żeby np. mundurówka szła po 15 latach na emeryture nie z ZUSu i swoich wypracowanych przez siebie składek a idzie z pieniedzy podatnika polskiego -z budżetu i jest fajnie bo sie dopłaca miliardy i tak ma być. Konkordat tez ktoś podpisał i stworzył sytuacje że muszą klechy prowadzić biznesy wykluczone z normalnych warunków, nie płacić podatków, religia musi być w szkole, a klechy albo jakieś porażone istoty muszą tego uczyć wiecej niż matematyki, za co płaci podatnik i jeszcze im płaci składki na emerytury. To jest chore i kolejne miliardy idą bo przeciez kolonia państwa Watykan i koncernów światowych to cudowny zielony kraj który nadaje sie wyłacznie do wyciskania:P
                No sorry-ktoś pracuje, winien sam mieć składki odkładane w systemie i nie marnotrawione jak teraz-z tego emerytury. Z deficytu powinno sie płacić na dawne emerytury, które dostawają ludzie których okradziono za poprzedniego systemu i którzy pracowali a nie płacono im za prace. Gdyby zamiast tego całego przekretu z AWS-em, SLD, pisem, po i innymi świństwami rządzono krajem, gospodarzono i reformowano, to zamiast robienia tematu zastepczego na lata z tego jak nie dopuścić do legalizacji w Polsce związku gayów i lesbijek, to takie problemy rozwiązano by w tydzień, w dwa wymagające zmian w konstytucji-zrównania małżeństw homoseksualnych z heteroseksualnymi, natomiast całe lata zamiast łapać gayów i zabraniać im chodzić po ulicach, zamiast walczyć o invitro oraz wszystkie inne niepokalane bzdury pracowano by nad reformami, unowocześnieniem gospodarki i zamiast emigrować do UK za prostą pracą Polacy by otwierali firmy w Polsce, otwarte w latach '89+ firmy by nie bankrutowały po 15 latach pracy, ale by współpracowały z firmami brytyjskimi, rozwój byłby ogromny i pracy tyle, że by z Hiszpanii do nas przyjeżdżali pracować, a nie siedzieliby u siebie na zasiłku, który jest wyższy niż wynagrodzenie w Polsce( i nie-nie jestem za wysokimi zasiłkami w Polsce).
                • watcher_in_the_dark Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 22:28
                  Zgadzam się w każdej kwestii, tylko że to nie rozwiązuje problemu. Emerytury mundurówki (poza armią - tu się faktycznie nie czepiam) to skandal. Emerytury rolników to skandal i wynik cynizmu PSL-u. Konkordat to skandal, choć akurat finansowo niezbyt bolesny, choć wkurzający.

                  Ale z deficytu nie da się finansować emerytur po PRL-u, to w ogóle nie ten rząd wielkości. Unowocześnienia gospodarki nie dało się szybko załatwić, bo to wymaga kapitału idącego w astronomiczne kwoty, a tego po PRL-u nie było. Co najgorsze zaś, PRL poczynił straszne szkody w mentalności i dziś przedsiębiorca to dla wielu Polaków złodziej, lawirant i wyzyskiwacz, oszustwa podatkowe są szeroko akceptowane, a zgłoszenie na policję to kolaboracja z okupantem. Tego nie da się w parę lat anulować.
        • eustachy.s Re: Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 21:37
          Więc odpowiem Ci że chrzanisz.
          Moja żona jest grafikiem, wszyscy u których pracował stwierdzali że jest bardzo dobra, ale nikt nie miał ochoty jej zatrudnić na umowie o pracę. A jak rozmawiała o zwiększeniu wynagrodzenia to na jej miejsce było 200 chętnych. W końcu żona założyła firmę.
          I okazuje się że firmy które ją wcześniej zatrudniały dalej korzystają z jej usług, choć ceni się bardziej niż wcześniej, dlatego że żadna z tych 200 osób nie potrafi tak dobrze pracować jak ona za takie pieniądze.
          • watcher_in_the_dark Re: Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 21:41
            No i super! To gdzie jest problem, bo nie widzę?

            Bo że sztywne prawo pracy hamuje zatrudnianie ludzi na umowy o pracę, piszą wszyscy od lat, więc to żadna nowość.
            • eustachy.s Re: Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 22:04
              Problem jest w podejściu pracodawców.
              Np moja żona pracując na umowę o dzieło, słyszała od szefa że jego pracownicy muszą to lub tamto. Jacy pracownicy? Umowa o dzieło nie jest umową o pracę.
              Kolejna sprawa to brak urlopów, min wychowawczego.
              Żona założyła firmę bo miała dość kontaktu z kretynami, teraz kontaktuje się z nimi telefonicznie lub przez email. Ponadto gdyby nie to że mamy spore oszczędności to żona nie założyła by działalności bo np oprogramowanie to koszt ponad 6000 PLN. Teraz mniej bo Adobe wprowadziło saas, nazwany dumnie Creative Cloud.
              Dodam jeszcze że niektóre firmy dla których pracowała używała pirackiego softu (obraz dysku i instalacja demo co 30 dni).
              • watcher_in_the_dark Re: Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 22:16
                Ależ ja rozumiem sytuację Twojej żony i nie widzę w niej niczego dramatycznie złego. Sam przez prawie 10 lat byłem z wyboru na samozatrudnieniu, które stopniowo przekształciło mi się w firemkę, potem musiałem wrócic na etat, bo nowy pracodawca nie dopuszczał samozatrudnienia.
                Tylko że to nie jest żaden kontrprzykład na artykuł, bo sam wykazujesz, że żonie chętnie płacą za robotę, która jest dla nich cenna. W jakiej formie jest zatrudniana to inna sprawa, ale cała dyskusja jest o tym, że młodzi ponoć nie mogą się utrzymać i dostają wyłącznie głodowe stawki. Pracodawca nie jest na ogół socjopatą, zainwestował swoje pieniądze i chce zarobić, więc jeśli skorzystanie z czyichś usług mu się opłaci, raczej skorzysta...
                • eustachy.s Re: Ma dziewczyna sporo racji 21.08.13, 22:26
                  Ale nie każdy ma odwagę lub możliwości by otworzyć własną działalność. My założyliśmy że moja żona przez pierwszy rok nie zarobi nawet na ZUS, o dziwo jest inaczej.
                  Ostatnia firma w której robiła zlecenia, odezwała się do niej kilka miesięcy po tym jak rzuciła robotę (widok miny "szefa" bezcenny) bo okazało się że owszem są ludzi którzy chcą mniej za swoją pracę ale nic sobą nie reprezentują, więc zaproponowali jej powrót do pracy (przepraszam na zlecenie). Ale nie każdy ma tak dobrą sytuację, znam sporo ambitnych i inteligentnych ludzi którzy nie mają szansy na to by pokazać że są coś warci. W większości branż wymagane jest doświadczenie żeby później móc dyktować stawki. Ale jak długo można pracować na bezpłatnych stażach? Dla mnie, jako osoby będącej na rynku pracy ponad 10 lat, z czego spora część czasu to praca na zagranicznych projektach, nawet jeden dzień pracy za darmo to czas stracony.
              • eltinu Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 06:48
                > Problem jest w podejściu pracodawców.
                No to widać, że dało radę.
                Jak ktoś jest zdolny i pracowity to sobie poradzi. Jak leniuch, to będzie narzekał na forum na "prymusów"
                • Gość: ~~ Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.13, 08:24
                  > No to widać, że dało radę.
                  > Jak ktoś jest zdolny i pracowity to sobie poradzi. Jak leniuch, to będzie narzekał na forum na "prymusów"

                  A jeszcze przed chwilą miał być lepszy - i co, była lepsza, a jakoś płacić jej nie chcieli. Nie ma to jak szybka zmiana zdania pod założoną tezę.
                  • eltinu Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 20:59
                    > A jeszcze przed chwilą miał być lepszy - i co, była lepsza, a jakoś płacić jej
                    > nie chcieli. Nie ma to jak szybka zmiana zdania pod założoną tezę.
                    Po pierwsze jakoś jej płacą więcej. Po drugie nie znasz całej sytuacji. Może babka ma ciężki charakter. Może przedsiębiorca nie wie ile jeszcze pociągnie, zwija zamiast się rozwijać.
                    Więc woli dobrze zapłacić za produkt zamiast mieć etat.
        • Gość: ~~ racja, s.acja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.13, 08:15
          > Pracodawca dobrze zapłaci temu, z kogo pracy będzie miał dużą korzyść.

          Naprawdę? A jeśli zapłaci mu mało, będzie miał korzyść jeszcze większą!
          "Można zmienić pracodawcę". A pewnie. Tylko jak daleko trzeba szukać? I czy na pewno chcesz doprowadzić do sytuacji jak z anestezjologami kilka lat temu - protestowali, że mało zarabiają. Nie protestują, bo ci co lepsi wyjechali za granicę - zostali mniej przebojowi. A że są potrzebni, to nagle dostali więcej. Ci najgorsi. Czy to właśnie proponujesz?
        • Gość: ira Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 10:34
          > Kluczowe stwierdzenie, które wszyscy narzekacze wygodnie pominęli: zastanówcie
          > się, co takiego oferujecie pracodawcy i ile ON na Waszej pracy zarobi.

          Kluczowe stwierdzenie to: pracodawców brakuje i pracy brakuje. Jeśli ktoś szuka przedstawiciela handlowego czy telemarketera, to możesz mu zaoferować i tańczenie na rzęsach, ale on tego tańczenia nie potrzebuje. Pracodawcy szukają ludzi na konkretne stanowiska i często zdolny człowiek nie ma szans się wykazać, bo po prostu jest to niepotrzebne.

          Jeśli już znajdzie się pracodawca, któremu można zaoferować coś więcej bo i stanowisko wymaga czegoś więcej, to na jedno miejsce jest kilkuset chętnych. Więc można sobie bajać o tym, że każdy człowiek powinien mieć do zaoferowania cuda na kiju - tylko ile jest w Polsce miejsc pracy, w których można te swoje niesamowite talenta wykorzystać?

          I co z ludźmi, którzy niesamowitych talentów nie mają, ot uczciwie chcą zarobić na mieszkanie i jedzenie, nie na luksusy. Czy człowiek przeciętny, na przeciętnym stanowisku, ma tynk jeść ze ścian?

          A pani autorce listu gratuluję. Tylko co by było jakby pracodawca jej nie dał umowy o pracę, a zatrudnił kolejną studentkę? Też by uważała, ze sama jest sobie winna?
          • watcher_in_the_dark Re: Ma dziewczyna sporo racji 22.08.13, 10:44
            Wszystko, co piszesz, jest prawdą, tylko że to się wcale nie kłóci z moim stanowiskiem: "co takiego oferujecie pracodawcy i ile ON na Waszej pracy zarobi".

            Jeśli ktoś ma umiejętności, których firmy nie szukają i nie potrzebują - sorry, to po prostu niczego nie oferuje. Jeśli startuje na stanowisko wraz z kilkuset osobami - też nie oferuje niczego szczególnie wartościowego, skoro kilkaset innych osób też to umie. I nie chodzi o żadne niesamowite talenty, tylko po prostu o przyzwoity poziom umiejętności, na które jest zapotrzebowanie, vide wiele zawodów inżynierskich - tam się szuka solidnych pracowników, nie żadnych gwiazd.

            A w sytuacji autorki pracodawca miał wybór między znaną sobie osobą z kilkuletnim już doświadczeniem albo zieloną, ale tanią studentką. Tutaj hint: warto wybierać zawody, gdzie ten wybór wychodzi na korzyść osoby z doświadczeniem.
            • Gość: ira Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 11:20
              Ale to koło zamknięte...

              > Jeśli ktoś ma umiejętności, których firmy nie szukają i nie potrzebują - sorry,
              > to po prostu niczego nie oferuje. Jeśli startuje na stanowisko wraz z kilkuset
              > osobami - też nie oferuje niczego szczególnie wartościowego, skoro kilkaset in
              > nych osób też to umie.

              Czyli, żeby mieć dobrą pracę trzeba oferować coś czego nie oferują setki innych. OK, może i logiczne, ale jasno wynika, że na dobrą pracę mają szanse jednostki, a nie masy. A w masie mogą być inne jednostki, które mogłyby w pracy rozwinąć skrzydła, ale ich nie rozwiną, bo nie mają doświadczenia, a nie mają doświadczenia, bo nie miały szans rozwinąć skrzydeł. Koło się zamyka. I mówiąc o dobrej pracy nie mam na myśli stanowiska prezesa KGHM, tylko etat z płacą pozwalającą na normalne życie czyt. jedzenie czegoś poza pasztetową i opłacenie rachunków.

              Co do inżynierów - zgoda. Ale im też nie jest tak łatwo jak mówią. Praca jest przede wszystkim dla tych z doświadczeniem i uprawnieniami, młodzi absolwenci też nie są rozchwytywani jak się często myśli. No i jeszcze jedna ważna rzecz - jakby się ludzie rzucili na studia inżynierskie, to też by się po jakimś czasie okazało, że jest przesyt. I co, znów gadanina, że sami sobie winni?

              > A w sytuacji autorki pracodawca miał wybór między znaną sobie osobą z kilkuletn
              > im już doświadczeniem albo zieloną, ale tanią studentką.

              I dokonał takiego a nie innego wyboru. I to nie zasługa autorki, tylko pracodawcy i zapotrzebowania w jego branży. Kiedy ja zaczynałam studia moja branża wyglądała inaczej niż teraz. No i to oczywiście moja wina, złych fusów użyłam do wróżenia.
        • Gość: pastuch Re: Ma dziewczyna sporo racji IP: *.e-c.com 03.09.13, 12:20
          "> Kluczowe stwierdzenie, które wszyscy narzekacze wygodnie pominęli:
          > zastanówcie się, co takiego oferujecie pracodawcy"

          KLuczowa to jest ilość miejsc pracy czyli także pracodawców.
      • Gość: marek Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.13, 13:28
        Dawno takiego bełkotu nie czytałem... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Stara prawda a autorce polecam niech się walnie konkretnie w główkę. Może coś pomoże...
      • Gość: ansegisel Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 13:45
        No, no jestem pod wrażeniem. A to jakieś dodatkowe zlecenie dla gazety (za kolejną ratkę kredytu), czy sama z siebie postanowiła się tak pani pochwalić? A może niech pani opisze (tak bardziej szczegółowo) to swoje "idealne" życie. Chętnie dalej poczytam.
        • hilux_ie Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:25
          Historia z grubsza podobna do mojej. Podaj maila to ci w skrócie opiszę dokąd doszedłem własną pracą po humanistycznych studiach. Pozdr.
          • Gość: ansegisel Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 16:13
            Zaczekam, aż podszyjesz się pod jednego z tych "oburzonych" czytelników GW i nakreślisz swoją ścieżkę "szczęśliwości".
            • hilux_ie Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 17:17
              Niestety długo będziesz czekać, nie mam w zwyczaju podszywać się pod kogokolwiek.
              • Gość: facet z podszewką Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.adsl.highway.telekom.at 22.08.13, 00:22
                > Niestety długo będziesz czekać, nie mam w zwyczaju podszywać się pod kogokolwiek.

                ależ podszywanie się właśnie na tym polega, że się do tego nie przyznajesz
                • hilux_ie Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 11:40
                  Paragraf 22... tak czy inaczej, ja piszę ze swojego konta, a wy się nawet nie logujecie, jeśli ktokolwiek tutaj się podszywa to prędzej wy niż ja. Pozdr.
          • Gość: mea maxima culpa Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.2-0.pl 21.08.13, 18:35
            A to ciekawe, bo ja na studiach dziennych (płatne) nie miałem czasu nawet się porządnie wyspać. Tyle było nauki do egzaminów i zaliczeń, a za poprawkę trzeba było bulić $, więc wolałem tego uniknąć. Chociaż i tak kilka razy noga się powinęła. No ale czytam, że mogłem wtedy pracować... Ot widać sami geniusze co nie muszą się uczyć i od razu wszystko rozumieją i pamiętają :D Baju, baju, miałem takich na roku. Pracowali (czy co tam robili), ale w szkole na zajęciach widywano ich baaaardzo rzadko. Później po kilka poprawek danego przedmiotu, mnóstwo przedmiotów do zaliczenia z poprzednich sesji i kombinowanie. Taka była większość z tych "pracowników", oczywiście były jednostki, które dawały sobie radę na obu tych frontach, ale w skali całego roku można je było policzyć na palcach jednej ręki.
            • eustachy.s Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 22:16
              Ja w sumie też mogłem pracować, w końcu tygodniowo miałem raptem 32-37 godzin. Do tego wykładowcy pozwalali na oddanie sprawozdania z laborek nawet następnego dnia, choć nie później niż przyjdą do pracy, a zazwyczaj przychodzili na 7, czyli wtedy gdy otwierali wydział.
            • Gość: AnnaMaria Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.13, 23:21
              Też pracowałam od 3go roku studiów dziennych - ekonomia. Jak połowa co najmniej moich kolegów. Pozostali pili na maxa albo zakuwali na maxa nosa z biblioteki nie wystawiając. I co z tego, że nie miałam samych piątek? Praktyka zawodowa, delegacje zagraniczne były dla mnie cenniejszą nagrodą niż stypendium za 300zł. A dyplom i tak na 5 obroniłam :)
              Więc nie oceniaj, że jak tobie się nie udało pracować, to pozostali to na pewno "kombinatorzy". Zależy od kierunku studiów i też osobistych wyborów - na co chcę czas poświęcić
          • maguniaklikunia Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 10:20
            Też jakoś nie wierzę w to wszystko.

            Pracy dobrej pracy nie ma bo potrzeba mieć plecy i tatusia albo być czyjąś kochanką, kochankiem czy dzieckiem kochanki................ Oni jakoś nie narzekają. Czy ktoś słyszał aby dzieci polityków szukały pracy ?
            Wczoraj czytałam, że pan Turski (70) z PANORAMY ........coś tam, coś tam.
            A więc jak jeden będzie pracował do śmierci chociaż nie wiemy czy ma już emeryturę i pracuje czy nie ma jeszcze emerytury, a na dodatek jeszcze w telewizji pracuje córeczka pana Turskiego, a takich panów Turskich jest wielu to wiadomo, że młodzi mają małe szanse w tej firmie czyli telewizji państwowej na dobrą pracę.
            Tak jest wszędzie.
        • czemublokujecie_mikonto Oto opis mojego idealnego życia: 22.08.13, 22:18
          "To ja - Lula z lula.pl napisałam ten list. Ja jestem bardzo nowoczesna, latam po forum z nożyczkami i wycinam wszystko co mnie wnerwi. Nie patrze czy ktoś tam klnie czy nie, wystarczy że mi sie nie podoba, nie wielbi mnie to go wycinam. PrzecieSZ jeZDEM wielKOM redaHtorKOM. Ode mnie zalezy co sie pojawi i który kosmetyk bede prezentowała ja a który moja kuleżanka.
          Moje artykuły wzbudzają emocje, nierzadko żeby przeczytać 4 zdania należy kliknąć 20 razy w celu obejrzenia zdjęć. Za nabijanie klików mam przychylne wejrzenie od kierownika.
          Ja bardzo ciezko pracuję, siedzę w fotelu, przeglądam The Sun z chromem-translatorem i czasem moge skopiować jakąś wiadomość albo uśmiecham sie do koleżanej i idziemy do H%M czy jakiegoś koncernu, który zapłacił za reklame i robimy przegląd sukienek i STYLIZACJE. Fotograf robi nam zdjecie jak sie wyginamy, materiał gotowy. Po tak ciezkiej pracy musimy wrócić szybko do biura, zmienić status na facebooku-bo przecież 80% naszej pracy to czytanie tego co na facebooku. Redaktor naczelny to rozumie.
          Dzieki tak pełnej poświecej pracy mogłam wziąć wraz z kimś kredyt w banku na nasze mieszkanko, a nawet moge zapłacić rachunek za wodę!
          Jestem niesamowita, cudowna, wspaniała i bardzo madra. Te siksy, które zaiwaniają na śmieciówkach tylko mi zazdroszczOM, że jestem takim faHoFceM."
      • Gość: qwerty13 Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.13, 13:59
        Brawo - wreszcie ktoś napisał prawdę. Zapomniał jeszcze dodać, że trzeba czasem wykazywać inicjatywę, mieć chęć pogłębiania wiedzy i umiejętności. Obecnie "młodzi" mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem!!! Brak jakikolwiek głębszych zainteresowań. Przychodzą później takie ciamajdy na staże i nie potrafią często się zachować.
        • Gość: mea maxima culpa Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.2-0.pl 21.08.13, 14:12
          Na zainteresowania i pogłębianie wiedzy trzeba mieć najczęściej $$$. A o to raczej wśród bezrobotnych ciężko, prawda? Nie każdy ma dzianych rodzicieli, nie każdy urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. To co proponują najczęściej jako pensję nasze rodzime i zagraniczne byznesmeny ledwo starcza na przeżycie, na podstawowe potrzeby a Ty tu wyskakujesz z Bóg wie czym... Kursy, szkolenia kosztują, książki też, nawet bilet komunikacji miejskiej, którą trzeba dojechać do biblioteki (specjalistyczne książki raczej są w wojewódzkich, a nie tych osiedlowych). Lepiej się ciesz, że udało Ci się załapać na lepsze czasy i siedź cicho zamiast denerwować innych swoim wymądrzaniem.
          • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:30
            O poszerzanie kwalifikacji trzeba dbać, póki się ma pracę, a nie dopiero po jej utracie. Za pozycję na rynku pracy odpowiadamy wyłącznie my sami, nie państwo, rząd czy profesorowie. Poza tym do wielu rzeczy jest Sieć z darmowymi treściami. Statystyka, ulice zatłoczone samochodami i brak miejsca w prywatnych przedszkolach pokazują, że bardzo wielu ludzi jakoś daje radę, czyli że się da. Ale pewnie, można marudzić...
            • Gość: mea maxima culpa Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.2-0.pl 21.08.13, 18:47
              Jeśli do mnie pijesz , to źle trafiłeś/aś, bo ciężko cokolwiek uzbierać ze stażu absolwenckiego, który wynosił ok. 780 zł za miesiąc... Statystykę to sobie możesz wsadzić wiesz gdzie. Statystycznie to przeciętny Polak zarabia ponad 3 tys. zł brutto :) No i te darmowe treści w sieci... Chyba nie nawołujesz do piractwa? :D Swoją drogą podziwiam cię, że po całym dniu pracy znajdujesz jeszcze czas na poszerzanie kwalifikacji, mam pytania w związku z tym: Ile godzin ma twoja doba? Sypiasz w ogóle? Za rynek pracy w dużej mierze odpowiada właśnie rząd i dobrze o tym wiesz.
            • eustachy.s Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 21:47
              Miejsc w prywatnych przedszkolach nie ma głównie w nowych dzielnicach, lub takich które przeżywają boom budowlany.o
              Ponadto weź pod uwagę że obecnie dzieci ma wyż z lat 78-86, a kilka lat temu były masowo zamykane żłobki i przedszkola ze względu na niż.
              Inną sprawą jest to że w Warszawie opłata za prywatne przedszkole jest zazwyczaj niższa niż płaca niewykwalifikowanej osoby, więc w wielu rodzinach kobiety pracują, choć po odjęciu kosztów żłobka i miesięcznego zarabiają góra kilkaset PLN, a robią to tylko dlatego by nie wypaść z rynku pracy.
              Dodatkowo spora część moich dorosłych znajomych dopina budżet dzięki pomocy rodziców.
          • Gość: wjan Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.range81-129.btcentralplus.com 22.08.13, 18:31
            Co za brednie. Hobby kosztuje? O jakim Ty hobby myslisz? Golf? Drogie jachty? szybkie samochody?
            Moje pierwsze powazne hobby to byla hodowla rybek. I po mniej wiecej roku to dawalo mi staly dochod mniej wiecej polowy tego co wyplaty dostawal moj ojciec.A mialem 14 lat.
            Potem zainteresowaly mnie komputery. Na pierwszy PC XT zbieralem 2 lata pracujac w wakacje na budowach i zbierajac truskawki. Zarabialem grosze ale cel osiagnalem. uczylem sie w szkole zawodowej potem technikum siedzac na glowie rodzicom. W kazde wakacje pracowalem i odkladalem pieniadze by kupowac rzeczy o ktorych marzylem.
            Pokaz mi 14-15 latka z miasta ktory dorabia zbierajac truskawki? Pokaz mi dwudziestoletniego absolwenta szkoly ktory rozumie ze 'gow...' soba reprezentuje i rozumie ze nie moze dostac 2200 brutto czyli tyle co moj ojciec pracujacy jako konserwator maszyn szwalniczych z ponad 20 letnim dozwiadczeniem w TEJ branzy i 40 letnim stazem pracy? Gdzie sa tacy mlodzi ludzie?
            Zalapalem sie na lepsze czasy? lol po prostu nie przepierdywalem swojego wolnego czasu dopalajac kiepy i kombinujac jak by tu skolowac jabola. Co robili moi koledzy. Dzis odsiaduja wyroki lub wylewaja zale na forach dla oszukanych 30-40 latkow. Ja wypie... z tego bagna i w UK prowadze godne zycie sprzedajac czas ktory ja traktuje jak spedzony nad hobby.
            Tyle ze jak mialem 14 lat to rozumialem ze nie da sie spedzac zycia robiac cos czego sie nienawidzi i ze jakosc reszty mojego zycia i jak na nie zarobie zalezy ode mnie. Ale ja bylem rozwinietym dzieckiem. Dzis niektorzy starsi lub wrecz dorosli wciaz ogladaja sie na rzad, soltysa, rade parafialna i Bog wie kogo jeszcze by im dal prace, godziwa place i emeryture na Karaibach. Za co ja sie pytam? Za chcenie?
        • Gość: xoxo Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.ey.nl 21.08.13, 15:33
          Chęci mam, bardzo duze. Kolejne studia i kursey, jestem gotowa zacząc nawet dziś. A sfinansuje mi to Pan/Pani. Bo za Moje 1300 wypłaty i pracę po 10 h ( w normalnej firmie) raczej nie stac Mnie na kolejne studia, a rodzice nie finansują.
        • renatta1 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 18:19
          To nie szukaj długonogich dwudziestolatek do pracy, tylko osób dojrzałych. Ale takiej kobiety nie zatrudnisz, bo za stara. Tylko do czego?
      • aga.milos Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 21.08.13, 14:01
        "Pracodawca nie wypłaca Ci zasiłku, tylko pensję za dobrze wykonaną pracę."

        Tylko że ta pensja najczęściej nie jest ekwiwalentem wartości dodanej wytworzonej przez pracownika. A raczej właśnie rodzajem zasiłku, który pozwala przeżyć i wrócić do pracy, ale starcza na niewiele więcej.
        • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:05
          Płaca z założenia nie jest żadnym ekwiwalentem wartości dodanej, skąd to wzięłaś? Płaca jest kwotą, na jaką WSPÓLNIE ZGODZILI SIĘ pracodawca i pracownik. Jest od góry ograniczona wartością dodaną, ale poza tym nie ma z nią bezpośredniego związku, zależy za to od wielu czynników zewnętrznych: podaży i popytu na ludzi o potrzebnych kwalifikacjach, regulacji prawa pracy, świadczeń socjalnych itp.
          • aga.milos masz rację... 21.08.13, 14:07
            ...tyle że na tym właśnie polega oszustwo. Bo płaca POWINNA BYĆ ekwiwalentem pracy, nie kwotą abstrakcyjną, najniższą z możliwych. Inaczej zatrudnianie ludzi niczym nie różni się od kradzieży ich pracy.
            • watcher_in_the_dark Re: masz rację... 21.08.13, 14:19
              Miałoby to jakiś sens, gdybyś jednocześnie potrafiła zapewnić, że pracodawca będzie miał zbyt na swoje produkty czy usługi produkowane m.in. dzięki pracy pracownika. Tylko że to się kłóci z wolnym rynkiem i ideą konkurencji i wprost prowadzi do gospodarki centralnie sterowanej. Mówiąc inaczej: nie działa. ;)
              • Gość: moe Re: masz rację... IP: *.homenett.pl 21.08.13, 17:43
                działa działa ,wystarczy aby były prężne związki zawodowe to płace natychmiast by podskoczyły
                • watcher_in_the_dark Re: masz rację... 21.08.13, 18:04
                  A konkurencyjność produktu firmy po takim podskoczeniu załatwimy magicznie?...
                  Związki już kilka firm w Polsce uwaliły.
                • Gość: Dziunia Re: masz rację... IP: *.centertel.pl 21.08.13, 23:23
                  Moe nie dość, że jesteś ignorantem interpunkcyjnym (cieniutko w szkółce było, co?) to Twoja ignorancja ekonomiczna sięga zenitu a roszczenia widać (związki zawodowe...?) baaaardzo wygórowane. Nie wiem skąd tacy ludzie na świecie.
                  • Gość: moe Re: masz rację... IP: *.homenett.pl 22.08.13, 14:24
                    > Moe nie dość, że jesteś ignorantem interpunkcyjnym (cieniutko w szkółce było, c
                    > o?) to Twoja ignorancja ekonomiczna sięga zenitu a roszczenia widać (związki za
                    > wodowe...?) baaaardzo wygórowane. Nie wiem skąd tacy ludzie na świecie.

                    Niemcy ,Wielka Brytania ,Francja,Irlandia ,Norwegia itd ,....USA ha ha ha
            • Gość: hahahah Re: masz rację... IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.13, 14:20
              Dziewczyno! Ktoś (albo sama) Ci do głowy nawbijał bzdury! "Wartość dodana"? Praca jest tyle warta ile pracodawca chce Ci za nią zaoferować. Nie mniej nie więcej. Gdzie tutaj oszustwo?
            • vader2010 czyli jeśli w danym miesiącu pracownik nie zarobił 22.08.13, 09:53
              nawet na siebie to on ma mi zapłacić???? No bo jak inaczej rozumieć "ekwiwalent"???
            • truten.zenobi Re: masz rację... 25.08.13, 12:38
              Bo płaca POWINNA BYĆ ekwiwalentem pr
              > acy,

              tak bardzo bym się nie zacietrzewiał... wszak finansowe efekty zależą od maszyn i urządzeń efektu organizacyjnego, rynku itp.
              czyli wartość pracy samej w sobie może być tak naprawdę bardzo niska...

              i tu tkwi właśnie problem... co zrobić w dobie pełnej automatyki by z jednej strony ludzie mieli środki do zycia a z drugiej innowatorzy mieli motywację do rozwoju.
          • Gość: mea maxima culpa Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.2-0.pl 21.08.13, 14:16
            Szkoda, że zarobki prezesów i zarządów nie zależą od tego co wymieniłeś/aś... Ech, utopia...
            • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:21
              Zależą, tylko że w sposób nieoczywisty. Ktoś ich zatrudnia i ktoś im wyznacza pensje, nie?

              A poza tym, co mnie obchodzi, ile zarabia prezes mojej firmy? Syndrom psa ogrodnika? Mnie interesuje, ile JA zarabiam i co mogę zrobić, żeby zarabiać więcej.
              • Gość: moe Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.homenett.pl 21.08.13, 17:45
                obchodzi ,bo wystarczy spojrzeć na banki ,jeżeli maja kłopoty ,to obywatele je współfinansują ,żeby nie upadły ,podobnie ma sie sprawa z firmami przemysłowymi ,biorą dotacje itp ulgi .

                • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 18:42
                  To prawda, ale co to ma wspólnego z rozdętymi nieraz pensjami kierownictwa? Znasz jakąś korelację między tym rozdęciem a wyciąganiem ręki po państwowe pieniądze?
          • Gość: 1_facet Manipulancie !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.13, 14:54
            Najpierw piszesz w jednym poście.

            "Pracodawca dobrze zapłaci temu, z kogo pracy będzie miał dużą korzyść."

            A później piszesz

            "Płaca jest kwotą, na jaką WSPÓLNIE ZGODZILI SIĘ pracodawca i pracownik"

            Przecież to nie sa tożsame rzeczy !!!!!!
            Pracodawca może odnieśc ogromna koszysc z twojej pracy ale wcale tobie dobrze nie płacic tylko dlatego że ma 382375 chętnych na ta posade , albo pracownik jest w desperacji itd itp.

            Zdychaj Neo-liberalizmie !!!!!!!!!!
            • watcher_in_the_dark Re: Manipulancie !! 21.08.13, 15:01
              Oczywiście że tak, i jest to słuszne. Pracodawca MOŻE dobrze zapłacić temu, z kogo pracy będzie miał dużą korzyść, ale na pewno nie zapłaci tak temu, kto mu korzyści nie przyniesie. Wykorzystywanie pojedynczego pracownika w desperacji ma krótkie nogi, bo jak gość się ogarnie to odejdzie za lepszą płacą, a milion chętnych na posadę oznacza, że spadną ceny końcowego produktu (konkurencja między producentami - ktoś zejdzie z marży, aby zwiększyć udział w rynku i sumaryczny zysk). Wtedy pracownik na tym wprost nie zyska... ale pytanie, po co ulokował się na rynku pracy tak, że ma milion konkurentów?
              • Gość: dewiant Re: Manipulancie !! IP: *.1.20.195.pp.com.pl 21.08.13, 15:47
                U mnie jest raczej tak, że bardzo dużo jest chętnych i szef zakłada, że każdy wykona swoją pracę dobrze (bo przecież patrzy i widzi). Wybiera więc wg stawek, które proponuje. Te osoby, które się zgodzą zostają do dalszej selekcji - już bardziej personalnej. Można czasem trafić kulą w płot z pracownikiem, ale zawsze można go zwolnić (nie ma okresu wypowiedzenia) i otworzyć szufladę z setką innych podań. Nowym pracownikiem zależy na pracy, bo wiedzą, że nie jest łatwo ją pozyskać, a warunki wszędzie podobne. Poza tym praca nie jest jednolita i bywają okresy, gdy siedzi się nadgodziny, lub kończy pewne tematy. Nie oznacza to jednak, że po "sukcesie" będą jakieś dodatki. W drugą stronę - naturalnie - zwolnienia, obniżki pensji. Fakt, że można się nie decydować na stanowisko, i sobie dalej chodzić na rozmowy.
              • Gość: 1_facet Re: Manipulancie !! IP: *.e-wro.net.pl 21.08.13, 19:38
                > Oczywiście że tak, i jest to słuszne. Pracodawca MOŻE dobrze zapłacić temu, z kogo pracy
                > będzie miał dużą korzyść

                To czemu manipulujesz i najpierw piszesz w stanie dokonanym a teraz zmieniasz zeznania i piszesz w trybie przypuszczającym

                > Wykorzystywanie pojedynczego pracownika w desperacji ma
                > krótkie nogi, bo jak gość się ogarnie to odejdzie za lepszą płacą, a milion ch
                > ętnych na posadę oznacza, że spadną ceny końcowego produktu (konkurencja między
                > producentami - ktoś zejdzie z marży, aby zwiększyć udział w rynku i sumaryczny
                > zysk)

                Brednie teoretyczne fanatycznego wolno-rynkowca który szuka niewolników.

                Życie pokazuje coś dokładnie odwrotnego.

                > ale pytanie, po co ulokował
                > się na rynku pracy tak, że ma milion konkurentów?

                Rozumiem że umiejetnosc ulokowania sie na rynku pracy to taka nowa selekcja naturalna ??
                Reszta co tego nie potrafi lub ma po prostu pecha gdzie po drodze to moze co najzwyzej liczyc na eutanazje ??

                Bo takie jest twoje przesłanie miedzy wierszami wstrętny manipulancie

                Zdychaj neo-liberalizmie !!!



                • watcher_in_the_dark Re: Manipulancie !! 21.08.13, 20:46
                  Po pierwsze, istnieje coś takiego jak kontekst wypowiedzi. Zestawianie pojedynczych zdań z różnych postów i czepianie się każdego słowa jest typową, prymitywną manipulacją.

                  Po drugie, nie wiem, czyje życie pokazuje coś odwrotnego, ale ja kilkakrotnie spotkałem się z tym, że ostatecznie pracodawca oferował kandydatowi WIĘCEJ niż ten chciał. Bo wiedział, że na krótka metę oszczędzi, ale za rok gość przejdzie do konkurencji, gdzie dostanie stawkę rynkową, a to dla sensownej formy wyraźna strata. Tylko to wymaga od pracownika umiejętności, które są poszukiwane i na które jest rynek.

                  Po trzecie wreszcie, umiejętnośc ulokowania się na rynku jest oczywiście selekcją i jest to raczej normalne; chciałbys, żeby z drugiej strony producenci czegoś, czego nikt nie chce, mieli i tak zagwarantowany zbyt? Albo mamy rynek, albo nie. A nieumiejący się ulokować są po prostu skazani na byle jakie posady, formy zatrudnienia, proste prace itp. - analogicznie, jak nieumiejący się ulokować producenci są skazani na bankructwo.
                  • Gość: 1_facet Re: Manipulancie !! IP: *.e-wro.net.pl 21.08.13, 21:42
                    > Po pierwsze, istnieje coś takiego jak kontekst wypowiedzi. Zestawianie pojedync
                    > zych zdań z różnych postów i czepianie się każdego słowa jest typową, prymitywn
                    > ą manipulacją.

                    Jest różnica miedzy móc a zrobić. Manipulacje uprawiasz ty już to wykazałem w pierwszym poście.

                    > ale ja kilkakrotnie spotkałem się z tym, że

                    A ja kilkakrotnie widziałem murzyna na ulicy.
                    Czy to oznacza że POlske zamieszkują murzyni ???

                    > Po trzecie wreszcie, umiejętnośc ulokowania się na rynku jest oczywiście selekc
                    > ją i jest to raczej normalne;

                    No to uważaj bo zasady selekcji w każdej chwili moga sie zmienić.

                    Dzisiaj zbędnych na rynku pracy czeka eutanazja a jutro burżuje mogą pójść pod gilotynę ...
                  • eustachy.s Re: Manipulancie !! 21.08.13, 22:41
                    Bo jak rozumiem każdy rodzaj pracy wymaga długiego wdrażania się do zawodu i każdy ma predyspozycje do bycia ekspertem. I np sprzątaczka lub kasjerka z 5 letnim doświadczeniem zarabia odpowiednio więcej w stosunku do koleżanki z półrocznym doświadczeniem.
                    Co do sytuacji że pracodawca oferował więcej niż chciał pracownik spotkałem się w Polsce ostatnio 4 lata temu, wtedy to nie były odosobnione przypadki, od jakiego czasu o tym nie słyszę w naszym kraju. Coś takiego jest natomiast modne na zachodzie i jest wymuszane przez ich urzędy pracy, głównie chodzi o to by obcokrajowcy poprzez niższe stawki nie zabierali pracy lokalnym. Znam nawet przypadki gdy ludzie dostawali spore podwyżki przed podjęciem pracy, bo urząd pracy stwierdzał że skoro musieli zatrudnić pracownika spoza kraju to niech mu chociaż godnie zapłacą.
                    • bambi7 Re: Manipulancie !! 23.08.13, 10:27
                      eustachy.s napisał:

                      > Co do sytuacji że pracodawca oferował więcej niż chciał pracownik spotkałem się
                      > w Polsce ostatnio 4 lata temu, wtedy to nie były odosobnione przypadki, od jak
                      > iego czasu o tym nie słyszę w naszym kraju. Coś takiego jest natomiast modne na
                      > zachodzie i jest wymuszane przez ich urzędy pracy, głównie chodzi o to by obco
                      > krajowcy poprzez niższe stawki nie zabierali pracy lokalnym.

                      Nie wiem czy zauważyłeś, ale Polska nie ma problemu z zalewem osób z zewnątrz i dlatego takiej presji płacowej nie ma i przez dłuższy czas nie będzie. Poza tym gdzie Ty widziałes żeby jakikolwiek urząd w PL się z czegoś tłumaczył, jeśli tylko się do ich budynku nie przyjdzie z kamerami TV? Do pełnej cywilizacji jeszcze dla nas daleko...
                  • Gość: ~~ Re: Manipulancie !! IP: 93.184.187.* 22.08.13, 10:18
                    > Po pierwsze, istnieje coś takiego jak kontekst wypowiedzi. Zestawianie pojedynczych zdań z różnych postów i czepianie się każdego słowa jest typową, prymitywną manipulacją.

                    Po pierwsze istnieje coś takiego, jak spójność osobowości. Zmiana zdania w co drugim poście i obrażanie się na wszsystkich, co to wykażą, jest oznaką słabego charakteru.

                    > Tylko to wymaga od pracownika umiejętności, które są poszukiwane i na
                    > które jest rynek.

                    A później rynek się zmieni i usłyszą, że to ich wina, no bo "dlaczego się na nim źle upozycjonowali".
                    No i jeszcze te bajki o "dobrych firmach, które dają więcej", a później jednak "stawkę rynkową", a miało być "dobry pracownik dostanie dobrą pensję". Tj. "może dostanie".
                    A może przestań zmieniać zdanie za każdym razem, kiedy ktoś wykaże dziury w twoich teoryjkach?
                    • watcher_in_the_dark Re: Manipulancie !! 22.08.13, 10:26
                      > A później rynek się zmieni i usłyszą, że to ich wina, no bo "dlaczego się na ni
                      > m źle upozycjonowali".

                      Oczywiście. Bo to trzeba robić ciągle, przez cały czas, a nie tylko raz na początku kariery. Identycznie wygląda sytuacja firmy na rynku, bo na tym generalnie polega rynek.

                      > No i jeszcze te bajki o "dobrych firmach, które dają więcej", a później jednak
                      > "stawkę rynkową", a miało być "dobry pracownik dostanie dobrą pensję". Tj. "moż
                      > e dostanie".
                      > A może przestań zmieniać zdanie za każdym razem, kiedy ktoś wykaże dziury w two
                      > ich teoryjkach?

                      To się przestań emocjonować i przeczytaj ze zrozumieniem. Opisywałem, że firmy same dały kandydatom więcej, niż ci chcieli, bo dały im stawkę rynkową - taką, jaką kandydat dostałby też u konkurencji.
                      A że dobry pracownik dostanie dobrą pensję? Pewnie że dostanie. Dobry, to znaczy taki, który ma umiejętności cenione na rynku, dobrze pracuje i ma rozsądne kwalifikacje społeczne.
              • Gość: ~~ Re: Manipulancie !! IP: 93.184.187.* 22.08.13, 10:04
                > Pracodawca MOŻE dobrze zapłacić temu, z kogo pracy będzie miał dużą korzyść, ale na pewno nie zapłaci tak temu, kto mu korzyści nie przyniesie.

                Bzdura.
                Jednym słowem mówisz, że dobry pracownik ma taką szansę na dobrą pracę jak na wygranie w Lotto. Też może.
                Co więcej - z doświadczenia - to "na pewno" to też bzdura. Spotkałem "asystentki" potrafiły sp.dolić wszystko, czego się tknęły (dodatkowo psując atmosferę w firmie), ale szeroko rozkładały nogi... Lub też "spadochronowano" je "ze Stanów" (więc "musiały" być dobre...).

                Wygłaszasz jakieś oderwane od życia, nietrzymające się kupy bieda-teorie.

                > Wykorzystywanie pojedynczego pracownika w desperacji ma krótkie nogi,

                Takie 10-letnie czasami.

                > jak gość się ogarnie

                Bo nawet jak znajdzie pracodawcę w innym mieście, to stać go nie będzie na przeprowadzkę.

                > Wtedy pracownik na tym wprost nie zyska... ale pytanie, po co ulokował się na rynku pracy tak, że ma milion konkurentów?

                Niech zgadnę - zabrakło mu szklanej kuli i zdolności wróżenia?
                • watcher_in_the_dark Re: Manipulancie !! 22.08.13, 10:20
                  > Bzdura.
                  > Jednym słowem mówisz, że dobry pracownik ma taką szansę na dobrą pracę jak na w
                  > ygranie w Lotto. Też może.

                  Jeśli to wszystko, co zapamiętałeś z rachunku prawdopodobieństwa, to wiele się wyjaśnia...

                  > Wygłaszasz jakieś oderwane od życia, nietrzymające się kupy bieda-teorie.

                  Tyle widziałem w firmach, polskich i zagranicznych, w których przez ostatnie -naście lat pracowałem.

                  > > Wtedy pracownik na tym wprost nie zyska... ale pytanie, po co ulokował się
                  > na rynku pracy tak, że ma milion konkurentów?
                  >
                  > Niech zgadnę - zabrakło mu szklanej kuli i zdolności wróżenia?

                  Sorry, każdy z nas jest odpowiedzialny za swój los. Nie zauważył, że przez kilka lat jego branża się zmieniała, i nic z tym nie zrobił? Sorry, Winnetou...

                  A nad przedsiębiorcą, który zainwestował całe oszczędności i pół życia w firmę, a potem "mu zabrakło szklanej kuli zdolności wróżenia" i nikt już nie chce od niego kupować, też się tak pochylisz?
                  • Gość: 1_facet Re: Manipulancie !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.13, 13:19
                    > A nad przedsiębiorcą, który zainwestował całe oszczędności i pół życia w firmę,
                    > a potem "mu zabrakło szklanej kuli zdolności wróżenia" i nikt już nie chce od
                    > niego kupować, też się tak pochylisz?

                    Dlatego w normalnych krajach jest socjal.

                    Wtedy przedsiębiorca taki nie zostanie z gola dupa i jest i ma większe skłonności do ryzyka biznesowego ( co w skali makro przekłada się na większą ilość sukcesów gospodarczych ). Ba w takim systemie każdy ma większe szanse zostać przedsiębiorcom.
                    • watcher_in_the_dark Re: Manipulancie !! 22.08.13, 13:27
                      To chyba mamy różne dane. Z krajów ogólnie pojętego Zachodu najwięcej przedsiębiorczości i najlepsze efekty mają Amerykanie, gdzie socjalu nie ma. Z drugiej strony, kraje rozdętego socjalu, np. skandynawskie, jakoś żywiołowym rozwojem prywatnego biznesu nie bardzo się chwalą.

                      A żeby był socjal, trzeba niestety skądś mieć pieniądze. Przy braku ropy i gazu jedyna odpowiedź to "z podatków", a niestety kraju na naszym etapie nie stać na wysokie podatki, bo zarżnie się jakikolwiek rozwój, zwłaszcza w erze globalizacji. Jeśli już, najpierw musi być rozwinięta gospodarka, potem można podnosić podatki.
                  • Gość: ~~ Re: Manipulancie !! IP: 93.184.187.* 27.08.13, 12:56
                    > Jeśli to wszystko, co zapamiętałeś z rachunku prawdopodobieństwa, to wiele się
                    > wyjaśnia...

                    Mniejszą? Żadną? A nawet gorzej, bo w jednym przypadku to tylko 7 z 49, a w drugim - ch. wie, ile.

                    > Tyle widziałem w firmach, polskich i zagranicznych, w których przez ostatnie -n
                    > aście lat pracowałem

                    Widzieć nie znaczy rozumieć.

                    > Sorry, każdy z nas jest odpowiedzialny za swój los. Nie zauważył, że przez kilk
                    > a lat jego branża się zmieniała, i nic z tym nie zrobił? Sorry, Winnetou...

                    Ach, więc to nie tylko osobiste przymioty pracownika, ale jeszcze jakiś świat wokół mają wpływ na jego sytuację? A już mi się zdawało, że tego wpływu nie zauważasz. Bo że go nie doceniasz, to oczywiste.

                    > A nad przedsiębiorcą, który zainwestował całe oszczędności i pół życia w firmę,
                    > a potem "mu zabrakło szklanej kuli zdolności wróżenia" i nikt już nie chce od
                    > niego kupować, też się tak pochylisz?

                    Nie. Bo wiedział, na co się porywał. Bo zaakceptował większe ryzyko dla większych zysków. Bo, w większości przypadków, dostanie po d. znacznie mniej, niż jego pracownicy, którzy na działanie przedsiębiorstwa mają dużo mniejszy wpływ, niż właściciel (to jeden z tych elementów rzeczywistości, który Ci umyka). Bo mógł wykonać badanie rynku, żeby się do niego lepiej dopasować - czego Kowalski raczej nie zrobi (koszty).

                    Generalnie umyka Ci złożoność świata - że los człowieka (pracownika) nie zależy tylko od jego przymiotów, a w sporej - czasem decydującej - części od otoczenia, na które nie ma wpływu. Że - choćby i chciał, to nie będzie w stanie zmienić swojej sytuacji. Bo rodzina, bo pieniądze (a raczej ich brak).
                    • bodo9 Re: Manipulancie !! 21.09.13, 13:54

                      >Nie. Bo wiedział, na co się porywał. Bo zaakceptował większe ryzyko dla większych zysków. Bo, >w większości przypadków, dostanie po d. znacznie mniej, niż jego pracownicy, którzy na >działanie przedsiębiorstwa mają dużo mniejszy wpływ, niż właściciel (to jeden z tych >elementów rzeczywistości, który Ci umyka). Bo mógł wykonać badanie rynku, żeby się do niego >lepiej dopasować - czego Kowalski raczej nie zrobi (koszty).

                      Bo w końcu mógł lepiej dobierac kadry i jak ognia unikac tych, którzy uważają,
                      że wynagrodzenie -wysokie oczywiście- im się po prostu należy i już,
                      bez żadnych warunków.
      • plec.na.plazy Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:27
        Kolejna mądra, która myśli, że skoro akurat teraz jest "na fali" to już tak zostać musi.

        A tymczasem było już parę listów od ludzi, którzy robili karierę, wydawało się, że mogą iść tylko w górę, aż tu "klops" i tracili pracę. Najpierw szukanie pracy za podobną płacę, później przynajmniej z podobnymi obowiązkami (żeby nie wypaść z obiegu), aż w końcu żebranie o jakąkolwiek pracę.

        Sam to przerabiałem i nauczyłem się jednego - pracy nigdy nie ma jak jej potrzebujesz, najwięcej ofert pracy dosteję wtedy gdy nie myślę o zmianie stanowiska.
        • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 14:32
          OK, ale jaki stąd wniosek? Że w życiu czasem wychodzi wtopa i trzeba walczyć? No trzeba, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i przyjemnie. To nie jest powód, żeby jęczeć i wszędzie widzieć spiski i złodziei.
          • Gość: ansegisel Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 15:53
            Kolego, a ty tu jakimś strażnikiem "ideologicznym" jesteś?
            • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 15:56
              Nie, ale przeszedłem bardzo podobną drogę jak autorka artykułu, z dwukrotną zmianą zawodu po drodze, nie w Warszawie, bez "pleców" i wkurza mnie roszczeniowe jęczenie.
              • Gość: ansegisel Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 16:10
                Aha i teraz masz jakąś "misję" nawracania mas. Trochę chyba jednak miejsca pomyliłeś. Może powinieneś rozważyć zmianę zawodu?
                • hilux_ie Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 21.08.13, 17:19
                  Ty z kolei masz misję trollowania. Zdecydowanie jesteś w dobrym miejscu, ale słabo ci idzie.
                  Pozdro poćwicz.
                  • Gość: ansegisel Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 21:29
                    Masz rację mam pewną misję, prostowania bajek i mitomanii, takich jak ty.
                    • pralat_na_wrotkach Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 08:20
                      Nie pieprz.
                      • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 12.09.13, 10:04
                        pralat_na_wrotkach napisał:

                        > Nie pieprz.

                        Nie wytrzymałeś, puściły nerwy?
                    • hilux_ie Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 11:45
                      Nie znasz mnie, nie wiesz nic o moim doświadczeniu zawodowym ale a priori zakładasz że skoro jest inne niż twoje to jestem bajarzem i mitomanem. Pewnie do tego jeszcze pijakiem, bo każdy pijak to mitoman, co? :)
                      Napij się wody i połóż w cieniu.
              • Gość: facet z PGR Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.adsl.highway.telekom.at 22.08.13, 00:34
                > Nie, ale przeszedłem bardzo podobną drogę jak autorka artykułu, z dwukrotną zmianą zawodu po drodze, nie w Warszawie, bez "pleców" i wkurza mnie roszczeniowe jęczenie.

                jesteś dzielny jak dzieci establiszmentu, one też do wszystkiego dochodziły same, przynajmniej tak opowiadają. Olejnik, Jaruzelska i Kasia Tusk do wszystkiego doszły własną ciężką pracą. Wpływowi bliscy tylko przeszkadzają, zwiększają oczekiwania wobec ciebie, najłatwiej się wybić jak jesteś sierotą z postpegeerowskiej wsi.
          • wojna71 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 12.09.13, 10:02
            Z walki wychodzi zwycięsko tylko jeden. W razie remisu obie strony nic nie mają i są w punkcie wyjścia.
        • Gość: anika Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 00:38
          Ale to nie chodzi o bycie na fali tylko o poczucie odpowiedzialności (chociażby częściowej) za swoje losy zawodowe. Jeśli słyszę od dwudziestoparolatka co to mu się nie należy za jego pracę "specjalisty" to też mi ręce opadają. Zawsze od czegoś trzeba zacząć i rzadko jest to "coś" satysfakcjonującego - bez względu na to, czy w latach kryzysu czy nie. Wynagrodzenie za moją pierwszą pracę było dużo niższe od przeciętnego studenckiego stypendium, do drugiej (też niezbyt dobrze płatnej ale za to na "prawdziwą" umowę) dojeżdżałam kawał drogi codziennie, a moja sytuacja zawodowa zaczęła się stabilizować po około 8 latach od startu (jeśli nie wliczać regularnego wolontariatu na 2 ostatnich latach studiów), bo w międzyczasie urodziłam i wychowałam dziecko. Po 10 latach i kilku zmianach pracy i form zatrudnienia mogłam powiedzieć "Jestem zadowolona". To dużo czy mało? Jestem "szczęściarą" czy "frajerką"? Jasne, zawsze mogłoby być lepiej i nie wszystko zależy od nas samych. Ale jeśli nie mamy gotowości by zainwestować w swoją pracę - oczekiwanie, że ktokolwiek sam nam coś da, bo się nam "należy" jest naiwnością.
        • Gość: Inna Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 07:51
          Dokładnie tak sama to przerobiłam. Prace mamy i jesteśmy zadowoleni to wtedy mamy propozycje inne:) Samo życie.
      • Gość: Warszawiak Ktoś kto napisał taki list jest po prostu głupcem. IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 14:59
        Ktoś kto napisał taki list, uważam że jest po prostu głupcem. Jest to moja subiektywna opinia, moje prywatne zdanie, do którego mam prawo.
        I wy takie "listy" jeszcze publikujecie. Żałosne.

        Dlaczego uważam, że jest głupcem?
        Bo uważa, że wszystko zależy od danej osoby, od jej chęci, umiejętności itp. Brednia.
        Owszem jeśli dana osoba jest łamagą, nie ma chęci do pracy etc. to "system" jej nie pomoże, problem w tym, że "system" niszczy normalne, chętne do pracy osoby.

        Ta pani pisze sam stek bzdur, który poniżej wypunktuję.
        Zacznijmy jednak od tego, że osobiście pracuję na umowę o pracę, ale nie widzę tylko swojego nosa i nie wypisuję pochwał zwalając wszystkiego na ludzi, ciesząc się przy tym jak mi dobrze. Ta pani niestety tak robi.

        1. "Jeśli Waszym usprawiedliwieniem jest zły "system" (dziwna, pajęcza sieć, która jakimś trafem tylko Was odsiewa z rynku pracy i oddziela od upragnionej umowy o pracę)" - niestety nie jest to 10 czy 100 osób tylko wielki ogrom społeczeństwa. Więc nie można powiedzieć że "tylko Was odsiewa" tylko jest to w dzisiejszej Polsce standard, na który prawo pozwala.
        2. "albo rząd (bo powinien zapewnić pewne standardy życia)" - to rząd, a właściwie parlament (który większościowo wybiera rząd) ustanawia prawo, które pozwala na takie zatrudnienie. To rząd ma narzędzia w ręku pozwalające stymulować gospodarkę. To rząd rządzi Polską. Skoro ludzie wyjeżdżają do innych krajów i tam świetnie pracują za dobre pensje na umowy o pracę, to pokazuje że tamten rząd stworzył lepsze warunki do życia.
        3. "Drogi dwudziestokilkuletni narzekający, jeśli nie masz umowy, to znaczy, że nie jesteś wartościowy dla swojego pracodawcy na dłuższą metę - zastanów się, dlaczego." - kolejna bzdura. Właśnie w tym wszystkim chodzi o to, że osoby które są potrzebne na dłuższą metę i od lat pracują dla danej firmy, są zatrudnianie na umowy śmieciowe. Znam osobiście taką osobę, która od 6 lat pracuje dla wielkiej firmy telekomunikacyjnej na umowy śmieciowe. W tym jest problem. Ona jest atrakcyjnym pracownikiem, bo jakby nie była to by się pożegnała po roku, a nie pracowała od 6 lat.
        Ponadto jak to możliwe, że osoby te wyjeżdżając za granicę, do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii są wartościowi dla pracodawców, a w Polsce nie? Bo to nie jest problem po stronie tych pracowników, tylko po stronie chorego systemu.
        4. "A pragnę zauważyć, iż skończyłam kierunki "nierokujące", humanistyczne. Nigdy nie miałam złudzeń, że one "dadzą" mi pracę. Studiowanie traktowałam raczej jako rodzaj pogłębiania hobby." - I to jest jeden z problemów tego systemu. Dlaczego polski podatnik ma płacić za studia, które pogłębiają czyjeś hobby? Studia powinny uczyć konkretnych umiejętności, dzięki którym absolwent może wejść na rynek pracy, w konsekwencji rozwijać gospodarkę. A tutaj jak widzimy studia rozwijały hobby. To już nie jest śmieszne.
        5. "stać mnie i mojego męża na kredyt, wakacje i dziecko" - Doczekaliśmy się czasów, w których na dziecko musi być "stać", a jak kogoś "stać na kredyt" to się z tego cieszy.

        Absolutnie wina leży po stronie systemu.
        To system pozwala wielkim firmom z zachodu na po prostu wyzysk polskich pracowników.
        To system pozwala na to, żeby wartościowe dla tych firm osoby były przez nie zatrudniane na śmieciówki przez kilka lat.
        To system niszczy większość firm swoimi kosztami. Większość średnich i małych firm na to po prostu nie stać i stoją przed wyborem, albo pracownicy na śmieciówkach, albo zamknięcie firmy.
        To system wreszcie pozwala na darmowe kształcenie się na kierunkach zupełnie nie przydatnych, za pieniądze podatników.

        Ta pani jest zwykłym lemingiem. Lemingiem, który patrzy się tylko na siebie i mówi jak mu dobrze, a jak ktoś inny ma źle to jeszcze w obronie partyjki zwali winę na niego.

        PO rządzi od 6 lat. 6 lat to nie są 2 lata rządów. Jest to 6 lat rządów, podczas których można było wiele pozmieniać. Platforma obiecywała pomoc dla przedsiębiorców, zmniejszenie podatków, uproszczenie ich itp.
        Co zrobiła? Nic. Jest tylko gorzej. I nie tylko przez kryzys, tylko właśnie przez błędy, w których tkwi system.
        Bo z jednej strony jeśli pracownik zarabia na rękę 3000zł, to koszty pracodawcy związane z samym pracownikiem to ponad 5083 zł. Nie mówiąc o innych kosztach. Przecież to jest chore.
        Tacy przedsiębiorcy stojąc przed upadkiem firmy redukują koszty wysyłając ludzi na umowy śmieciowe.
        Z drugiej strony są wielkie firmy, głównie z kapitałem zagranicznym, które wyzyskują polskich pracowników. I ten chory system im na to pozwala.
        Ponadto część pracowników pracuje na śmieciówki z własnej chęci. Opłaca im się to. W ten sposób do budżetu trafia mniej ich pieniędzy. Tylko jak to ma się do innych osób, które płacą ogromne pieniądze do budżetu. Czy to jest sprawiedliwe? Po prostu nie. A system na to pozwala.
        W naszym systemie ci pracownicy się nie nadają, a wyjeżdżając za granicę nagle się nadają?
        Ile jeszcze takie osoby jak ta pani, będą zaślepione i będą za wszelką cenę, obrażając ludzi bronić rządu?
        W Polsce płaci się ogromne pieniądze na służbę zdrowia. I co? I nic.
        Brakuje lekarzy, którzy wyjechali za granicę? Co zrobił rząd? Skrócił studia.
        Przecież to jest bezsens. Jakość kształcenia lekarzy spadnie.
        Mnóstwo osób po medycynie wyjeżdża za granicę. Dziwić im się nie dziwię, ale system na to pozwalać nie powinien. Najpierw podatnicy płacą na kształcenie takiego lekarza, a potem on leczy Niemców.
        Albo niech sami płacą za studia, albo niech podpisują lojalki, że muszą przepracować po studiach np. 5 lat.
        A co zrobiło PO? Skróciło studia medyczne. Chore.
        Niemcy mają 19% VAT, a Polska 23%. To jak my mamy z nimi konkurować? To jest chore.

        Winny jest przede wszystkim system. Gdyby system był normalny, ludzie którzy nawet się "nie nadają" dociągaliby do normalności.

        Powinny być proste i przejrzyste zasady. Umowa o pracę, na prostych zasadach. Nowy pracownik w okresie próbnym np. 3 miesięcznym może być zatrudniony tymczasowo. Reszta umowy o pracę na czas nieokreślony.
        Podatki niższe, bez dziur które jednemu pozwalają oszczędzać na śmieciówce i chce na niej pracować, a inny jest wyzyskiwany.
        W Wielkiej Brytanii też są różne sposoby rozliczeń itp. Owszem. Ale tam jest inna kultura i inne realia.
        A do nas przychodzi taka firma telekomunikacyjna z zachodu i wyzyskuje pracownika, który pracuje za grosze na śmieciówce przez 5 lat. A jak tylko piśnie, to wyleci bo na jego miejsce będą kolejni chętni.

        Co zrobiła PO z Tuskiem na czele, żeby walczyć z bezrobociem?
        W USA tak uderzonym kryzysem rynek pracy się rozrósł. I nie mówią o tym liczby jakie może pokazać wam PR naszego rządu. Co z tego, że tam bezrobocie % spadło tylko o 0,2 p.p. jak realnie powstało tysiące miejsc pracy bo demografia USA się ogromnie zwiększa.
        A u nas co. Miliony z tego kraju wyjechały, a oni się cieszą, że nie ma 20% bezrobocia? Przecież jakby ci ludzie nie wyjechali to by bezrobocie wynosiło 20%, albo i więcej.
        Czy jak za 20 lat w Polsce zostanie 5 mln z czego wszyscy zatrudnieni w budżetówce, to się rząd będzie cieszył z 0% bezrobocia?
        Chorzy ludzie i chory system.
        Zamiast ciąć wydatki, a co jest przeznaczać na rozwój i inwestycje, ten rząd po prostu rozwinął biurokrację i w sprawie rozwoju gospodarki nie zrobił nic.
        Okazali się zwykłymi populistami, którzy dużo naobiecywali, a nie zrobili nic z tego.

        I taka pani "czytelniczka gazety", jeszcze ma czelność zwalać wszystko na ludzi, i chwaląc jaki ten system jest wspaniały.

        No tak, ale panią "stać na kredyt".
        • vader2010 Zatrudnie na umowę o pracę pod jedynym tylko 22.08.13, 09:56
          warunkiem. Pracownik płaci CAŁY ZUS i umowę można rozwiązać w dowolnym momencie bez żadnego uzasadnienia.
        • tymon99 Re: Ktoś kto napisał taki list jest po prostu głu 22.08.13, 11:38
          vat w polsce wynosi naprawdę ok. 15%.
        • Gość: Aga Re: Ktoś kto napisał taki list jest po prostu głu IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.13, 13:14
          Popieram w pełnii. System jest chory - jestem w 5 tyg. ciąży. Jak systemowi co m-c płaciłam prawie 500zł na NFZ (przy wizytach lekarskich 4 razy w roku), to było ok. Teraz w ciąży, wg. ustawy mam zagwarantowane wszystkie podstawowe badania za darmo, a u ginekologa (z NFZ) dostałam listę, jakie mam sobie badania porobić sama. na moją odpowiedź, że to jest refundowane przez NFZ, kobieta mi odpowiedziała "gdybym miała wszystkim pacjentkom skierowania wypisywać, to bym pracowała za darmo". Oto jaki jest system.

          Wyjeżdżamy z narzeczonym do Danii - dość bycia białym murzynem we własnym państwie.

          Kiedyś byłam patriotką z krwi i kości (mój działek walczył w AK), ale po 15 latach pracy za grosze (mam wyższe wykształcenie, dwa fakultety, 17 lat doświadczenia w handlu, gastronomii, księgowości) , mam dość. W ostatniej pracy dostawałam ok.4 tys. na rękę. Myślicie że to "dobra pensja"? Chyba żart! W Danii takiej kasy nawet sprzątaczka nie dostaje tylko dwa razy większą!

          Nie będę płacić na żebraków z Urzędów pracy, którzy biorą zasiłki, a i tak pracują na czarno, na rencistów, którzy przekupili lekarzy i rentę mają, na emerytury dla policjantów, którzy po 15 latach siedzenia za biureczkiem, są mega przepracowani i na NFZ rolników, bo ich nie stać.
          Płaćcie sobie sami, ja wyjeżdżam, bo nie wierzę w ZUS (to oczywiste, że z pustego nikt nie naleje i za 5-10 lat ZUS będzie niewypłacalny) i w pazerny NFZ i w rząd.

          Za granicę nie będę musiała się zastanawiać czy dziś lekarz mnie oleje i znów będę musiała czekać na wizytę 2 m-ce, czy pracodawca będzie wobec mnie uczciwy i czy dadzą mi środki przeciwbólowe podczas porodu. Za granicą się ucieszą, że młodzi Polacy chcą się tu osiedlić i żyć... dadzą nam to, co się ludziom po prostu należy - godne życie.
          Wszystkim młodym radzę to samo - wyjeżdżajcie, tutaj nie ma przyszłości.
          • vader2010 jak sobie nie zapracujesz 22.08.13, 14:33
            to nikt Ci nic nie da - i nie ma znaczenia czy to RP, Dania czy Białoruś
          • Gość: ivia Re: Ktoś kto napisał taki list jest po prostu głu IP: *.tktelekom.pl 23.08.13, 11:55
            Tak, popieram. Wyjeżdżajcie.
        • Gość: Grzesiek Re: Ktoś kto napisał taki list jest po prostu głu IP: *.play-internet.pl 22.08.13, 13:24
          Chyba jeden z najbardziej merytorycznych i trafnych komentarzy pod tym aroganckim artykułem. Nikt nie komentuje..... Pewnie za bardzo się Pan rozpisał..... Popieram w 100%. Sam bym tego lepiej nie opisał.
      • Gość: maua Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.13, 15:03
        "pracodawca daje Ci narzędzie"...uhm ok, mój były pracodawca "dał" mi info, że kiedyś zrobił 2-3 projekty budowlane, żadnych cen, konkretów, upustów (cytuje: do 50% a przeciez DO, nie oznacza aż tyle") i miałam pisac maile/dzwonic do UK i Norwegii i nas zachwalac. I potem wielkie zdziwienie, że jakoś tak się ludzie nie odzywają albo nie wyrażają zachwytu i zainteresowania. Cóż, cudotwórcą to ja nie jestem i kitu też nie lubię/nie chcę wciskac. A ponieważ się nie odzywają to niestety, umowy o pracę nie będzie....i nieważne że robiłam też dużo innych rzeczy (których on naocznie nie widział bo w biurze przez kilka miesięcy pojawił się razy...10?) więc może nie zrzucajmy wszystko na marudzących dwudziestokilkuletnich
        • Gość: iva Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 17:36
          Poczekamy aż towje cenne umiejętności będą za drogie dla pracodawcy, będziesz za stara i nie daj boże mąż zachoruje. Myslisz ze ludzie nie mają pracy, bo są wszyscy nieudacznikami ?
          Wysnuwasz takie wnioski, bo miałaś trochę szczęścia, bo komptenecje nie zawsze wystarczają?
          Parę lat poźniej zgodzisz się z pocałowaniem ręki na umowę śmieciową, bo zwyczjanie nie będzie innej pracy a ty ciągle będziesz dumna ze swoich kompetencji tyle ze za 10 razy mniejsza pensję, bo z czegoś musisz żyć. Świat jest pełen takich szczęśliwaych idiotek, które patrzą jedynie na czubek własnego nosa.
          • Gość: moe Praca a sex ;) IP: *.homenett.pl 21.08.13, 17:55
            Przecież również młoda 18-stka z dużym cyckiem ,nie zrozumie dylematów chcącej wyjść za mąż starej wielokrotnie rozdziewiczanej 40-stki .
            I również mogłaby napisać taki sam list ,w którym pisałaby ,że nie rozumie problemu ,przecież w okół tylu chętnych na szybki sex facetów i nawet chcą za sex płacić !
      • Gość: ziom Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.gl.digi.pl 21.08.13, 15:13
        Autorka tekstu troszke poszla po bandzie. Chyba zalapala sie do pracy w "stolicy".
        Poniekad ja rozumie i popieram ale z innej tez strony wiem ze sa regiony w tym kraju gdzie "inaczej sie nie da".
        Wiec kochani czytelnicy - nie generalizujmy.
        Owszem - w duzej mierze ludzie sa sobie sami winni bo jakis wybor maja ale nie jest tak ze zawsze ten wybor odpowiada umiejetnoscia kandydata.
        Mieszkam na Slasku a pracowalem w roznych regonach polski i wiem jak sie sprawy maja z wlasnego doswiadczenia. W W-wie latwiej zdobyc prace na 10k zl miesiecznie niz np. na Slasku gdzie dotakich pieniedzy trzeba dojsc naprawde solidna praca i umiejetnosciami oraz dlugoletnim doswiadczeniem. A sa regiony gdzie woogole praca jest rarytasem bo akurat czego jak czego na Slasku nie brakuje. Tu zawsze i kazdy znjadzie prace za 2-3k zl podobnie jak w Wa-wie za 4-5k zl. Jesli chec sie wiecej trzeba migrowac w bardziej dostatnie rejony i cos soba zaoferowac.
      • Gość: xoxo Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.ey.nl 21.08.13, 15:30
        Mam 23 lata. Pracuję za psie pieniadze bo nie mam wyboru. Rodzice znajomości nie maja i nigdzie mi pracy nie załatwili. A gdzie na rozmowie nie byłam, słyszałam ze bez doświadczenia to dziękujemy. I dodam ze nie pracuje od dzis wiec nie jestem lala ktora nagle w wieku 23 obudziła się ze potrzebuje pracy i nie moze jej dostac bo cale zycie nic nie robila. Taka jest rzeczywistość. I powiem coś więcej. Wśród znajomych jedynymi osobami z pracą za godziwe pieniądze są osby które całe zycie miały prace gdzieś. Pracują bo mamusia zalatwiła i najczęściej jeszcze marudzą ze musza pracować. Jeśli jesteśinformatykiem, ok prace znajdziesz. Ale nie kazdy ma do tego predyspozycje. Normalny człek szukający pracy ma raczej marne szanse na znalezienie jej bez :"pleców". I wiem to z doświadczenia bo wiem jak wyglądają rekrutacje. Ogłoszenie idzie bo musi, ale stanowisko jest juz dawno obsadzone córką, synem czy innym człekiem po znajomości. A najgorsze jest to, ze sa to z reguly osoby nie mające w ogóle pojęcia o tym co Maja robic :) I tak jak ostatnio doszlismy w pracy do wniosku, chorą sytuacja jest to iz stanowiska niewymagające szczególnych zdolności sa obsadzane przez pracowników z wysokim wykształceniem i doświadczeniem totalnie niepotrzebnie, przy czym dla przeciętnego człowieka miejsca brak .
        • Gość: bolon Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.static.icpnet.pl 21.08.13, 16:48
          i dlatego piszesz z Holandii? A po drugie dziewczyno, ty byś chciała w wieku 23 lat być u szczytu swojej kariery?
          • Gość: Tomek Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 17:23
            Polska to kraju w obliczu zapowiadanego, nadchodzącego bankructwa. Narastające zadłużenie naszego kraju powoduje że wolę inwestować w dzieci a dokładnie w naukę języków obcych żeby w razie upadłości polski nie mieli bariery językowej i mogli szybko uciec z tego walącego się kraju. Brak nowych technologii, rabunkowe nieudolne zarządzanie krajem, korupcja, bieda, brak przyszłości, niekompetencja kolejnych rządów, powoduje że zbliżamy się do skraju przepaści, morze i rozbioru polski dlatego ambitni a przede wszystkim młodzi ludzie powinni być przygotowani w każdej chwili do wyemigrowania z polski na stałe i już nie wracać.
          • Gość: rusonaldo Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.play-internet.pl 21.08.13, 18:10
            A skąd wiesz, że z Holandii? Na tym forum poprzez proxy mogę mieć IP każdego państwa. A po drugie 21-latkowie robią kariery jako doradcy w MSZ czy MSWiA, więc chyba da się?
            • Gość: wig Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.13, 18:21
              Nie 21 latkowie tylko 21latek (sztuk jedna). To chyba trochę mało, zeby mówić o szczycie kariery u osób w tym wieku?
              • Gość: przelicznik Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.play-internet.pl 21.08.13, 18:55
                23-latek - sztuka druga. Wcale nie jest za mało, skoro im się udało, tobie również może się udać. No chyba, że jesteś nieudacznikiem.
                • Gość: wig Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.13, 21:57
                  Ja? Jako 23latka zakuwałam jak głupia na studiach lekarskich :-) Nawet mi się nie śniło o karierze w tym czasie.
      • zoraz Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 21.08.13, 17:22
        Pani jest chyba jednym z tych pracodawców którzy nic nie potrafią ale wieszają ogłoszenie "dam prace" i oczekują że przyjdą tacy co wymyślą, zrealizują a ona zgarnie kasę oddając im najniższą krajową.
        Tak to nie działa, jeśli ktoś jest aż tak rzutki jak by się tego owa pani spodziewała po kandydacie to nie byłby kandydatem. Sam by sobie stworzył miejsce pracy bo te "narzędzia" o których paniusia pisze to najmniejszy pikuś.
      • Gość: Finity's End Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 17:57
        Ach ten neoliberalny punkt widzenia...dobrze, że go mamy, inaczej socjaliści niechybnie doprowadziliby nas do kryzysu! A tak miejsca pracy rosną (w chinach), płace wzrastają (radzie nadzorczej), i wszystkim żyje się lepiej (jeśli zamknąć oczy i śpiewać wystarczająco głośno).

        Każdy sobie rzepkę skrobie, a niewolnik najgłośniej protestuje, kiedy ktoś oskarża jego pana.
      • renatta1 Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 21.08.13, 17:58
        Większych bzdur dawno nie czytałam. Widzę, że ta pani po prostu miała szczęście w życiu i nigdy jej się noga nie powinęła. To czy ktoś ma pracę w tym kraju i jaką, absolutnie nie zależy teraz ani od kwalifikacji, ani od zaangażowania. Jeśli komuś udało się dobrze ustawić zawodowo przed kryzysem i nie stracił tej pracy to ma dobrze, jeśli ktoś szuka pracy teraz to ma niewielkie szanse. Ja jestem już mocno dojrzała osobą i od 5ciu lat też pracuję na umowie śmieciowej. Kiedyś miałam dobrą pracę, ale ją straciłam. I co z tego, że mam wyższe wykształcenie, doświadczenie zawodowe, języki, kursy, komputer. Dziecko już odchowane i macierzyński mi nie grozi. Co z tego? Dla pracodawców jestem już za stara. Oni sami nie wiedzą czego i kogo chcą. Młodzi niby nie mają doświadczenia, więc źle. Po 40tce to już starcy, więc też źle. A jeszcze do niedawna cieszyłam się chociaż, że emeryturę będę miała w miarę przyzwoitą, bo wybiorę sobie te 10 lat kiedy jeszcze zarabiałam na przyzwoitym poziomie. Niestety nasz wspaniały rząd zmienił, że bierze się 10 ostatnich lat pracy, czyli emerytura liczona z mojej obecnej umowy nie wystarczy mi nawet na opłaty za mieszkanie. Nie dziwię się, że coraz więcej osób popełnia samobójstwo. Reasumując, młodzi i tak są w lepszej sytuacji, bo mają jeszcze szanse, że kiedyś się w tym kraju coś zmieni. Mnie czeka już tylko wegetacja albo żebranie za kilkanaście lat.
        • Gość: mirek11109-64 Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: 178.239.1.* 01.09.13, 04:10
          Ma Pani rację,może ta Pani,która tak pisze dostała pracę przez protekcję i jej się powiodło.Nepotyzm w tym kraju to norma.A jeżeli miała Pani pracę i zarabiała na poziomie,to znaczy,że jest Pani warta tyle samo co ta osoba,która wypisuje te bzdury.
      • Gość: Pita Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: 91.200.79.* 21.08.13, 18:08
        Co za bzdety, jesli bezrobocie jest 15% tzn że dla tych ludzi nie ma pracy i czego by nie umieli to nie bedzie! po prostu rynek ich nie miesci! i jest tak na całym świcie tylko w mniejszej skali, albo PAŃSTWO nie pozwala na śmieciówki, samozaturdnienie i tym podobny wyzysk. Pomysl kobieto, nie jesteś niezastąpiona, jak stracisz pracę to też bedzie tak wesoło? albo zaprszamy do Szczecina czy innego miasta to sie sprawdzisz;). Ja tez nie narzekam na swoją prace i zarobki ale, jeszcze całkiem niedawno było inaczej i wiem, że wiele zasługi to kwestia szczescia że dostałem dobrze płatną robotę, bo taka oferta trafiła się w gazecie jedna na 3 lata! mam u mnie też kilku takich "mądrych" poszczęściło im sie trochę, i mysla że to dzięki ich umiejętnością, a padają na tak prostych sprawach że wszyscy sie dziwią co oni robią na tych stanowiskach. Dopiero teraz jak firma chce się zawijać to im strach w oczy zajrzał bo chyba w końcu pomału na ziemię schodzą, że takich jak oni na rynku pracy pełno i nie są nikim nadzwyczajnym a ich umiejętności posiada b. wielu ludzi!
      • Gość: Pita Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: 91.200.79.* 21.08.13, 18:11
        zauważyłem podobne zjawisko. Najgorsze, że Ci ludzie gnębia tych od siebie lepszych by ich przypadkiem nie zastąpili czy sie wykazali, własnie oni proponują im gorsze warunki pracy, zarzucają ich robotą i za wszelką cenę bronią się przed dopuszczeniem do tzw."koryta". To są często kliki w firmach, które sie slizgają i uprawiają tzw. polski managment - czyli jedyna innowacja to jak jeszcze wiecej wycisnąć z pracownika za mniej.
      • Gość: wig To przyznać się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.13, 18:19
        kto kupił pracę licencjacką lub/i magisterską?
        O ile zakład, ze najgłośniej krzyczą jak im źle i jak ich geniuszów wszyscy w konia robią, ci którzy palcem w bucie nie za bardzo potrafią kiwnąć i oszukiwali na studiach?

        PS Postawa "że coś się należy" jest postawą niewolnika, który oczekuje miski zupy od pana. Bo się należy. Jak pan tej zupy nie da bo zbiedniał na przykład, to niewolnik razem z nim zdechnie z głodu.
        Wolny człowiek sam sobie tę zupę zorganizuje.
        • Gość: sss Re: To przyznać się IP: *.wtvk.pl 22.08.13, 11:43
          To Cię zaskoczę- pracę magisterską napisałam sama i to nie tylko swoją, "pomagałam" i "pomagam" pisać tym, którzy mają ciekawsze zajęcia niż nauka, a studia są im potrzebne tylko na papierku, by ładnie wyglądało w przyszłości w firmie ojca/wujka/męża itp. Sama pracuję, owszem, mam nawet umowę o pracę, i to na czas nieokreślony, niebywałe! Tyle, że zarabiam 1400 zł pracując i mieszkając (nie z rodzicami) w dużym mieście, nie mam bogatego męża, mój facet drugi raz w ciągu roku stracił pracę. Pewnie powiesz, że sama się zgodziłam na takie zarobki, racja, ale trzy lata temu, gdy życie było tańsze, z resztą wtedy paradoksalnie nawet zarabiałam więcej bo dostawałam premię, od roku premii nie widuję, szef szuka oszczędności wszędzie. Do tego dochodzi ciągle zastraszanie, że nas zwolnią, mogą sobie tak pogrywać, bo wiedzą jaka jest sytuacja na rynku. Nie będę obarczać nikogo winą za swoją sytuację, wiem, że w 50% sama jestem sobie winna.
    Pełna wersja