Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció...

      • Gość: Gośc Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.widzew.net 22.08.13, 09:18
        Ten list troszeczkę mnie rozbawił.... Pani ma 15 lat, przez 15 lat przebywała na emigracji czy żyje w malutkim , idealistycznym świecie ...ratunku kobita jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Naprawdę trzeba oglądać telewizję , słuchać wiadomości i interesować się czymś więcej niż czubkiem własnego nosa. Przypuszczam ,że wszyscy inteligentni ludzie którzy mają znajomych , przyjaciół , rodziny , interesują się polityką i ekonomią nie potrzebują dalszego komentarza.
        Również mam stałą pracę , męża i w miarę poukładane życie.....ale litości życie to nie bajka w której tylko lenie i nieudacznicy nie mają stałej pracy a pracodawca to nie surowy ale sprawiedliwy rodzic który doceni nasze wysiłki .....ludzie starają się zarobić i się nie narobić a pracodawce chce znaleźć jak najtańszego pracownika z którego da się jak najwięcej wycisnąć - tak to pokrótce wygląda ..... wygrywają Ci którzy mają wysokie kwalifikacje i niskie wymagania finansowe, znajomości bądź bardzo dużo szczęścia
      • Gość: M. Korpo-lala łyknęła pare pierdół na szkoleniu IP: *.ksi-system.net 22.08.13, 09:41
        i się wymądrza....
      • light05 Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 22.08.13, 09:47
        I to pisze osoba, która zaczynała pracę w czasie, kiedy aby dostać dobrze płatny etat wystarczyło dukać po angielsku i mieć mgr przed nazwiskiem, nieważne z czego. Dzisiaj paniusiu nie miałabyś szans na jakąkolwiek pracę, więc siedź cicho i obrażaj ludzi, którzy mieli mniej szczęścia od ciebie, bo urodzili się parę lat później.
        • crises Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 10:37
          10/10.

          Gdyby ta pani to napisała 10 lat temu, to może i bym jej przyznała rację. Wtedy był rynek pracownika i nikt sobie nie pozwalał na uskutecznianie takiej bucery, jak dziś.

          Teraz jest tak jak w tym artykule:

          www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1537477,1,pracujacy-czy-bezrobotni-kto-jest-bardziej-szczesliwy.read
          Tzw. kryzys, który często jest tylko w głowach ludzi (moja była korpo, która podwaja obroty co roku, zwolniła kilkanaście procent załogi, "bo kryzys") przerzucił nas jak maszyną czasu do XIX-wiecznego kapitalizmu.
      • zamorano102 Pani autorka listu nie jest zbyt bystra 22.08.13, 09:52
        Podział na szlachetnych przedsiębiorców i leniwych pracowników jest głupi jak paczka gwoździ.Każdy z tych problemów da się wytłumaczyć odległością od kapitału. Odległość od kapitału można bardzo łatwo uprościć do pozycji klasowej. I zerwać wreszcie raz na zawsze z idiotycznym podziałem: my przedsiębiorcy, czyli geszefciarze na samozatrudnieniu jesteśmy totalnie jak Sebastian Kulczyk a tam po drugiej stronie stoją leniwi biedacy, roszczeniowi robole, zwykli nieudacznicy i pazerne związki zawodowe. Świat totalnej bucówy, biurowych intryg, zazdrości, zawiści i braku zaufania. I pogardy, przy okazji. Ja wiem, że dla systematycznej biurowej klasy średniej strukturalna niemożliwość to rzecz trudna do wyobrażenia. Ale mit o tym, że pozycja społeczna jest efektem wyłącznie indywidualnej postawy jest tak głupi, że godny czytelniczki Coelho i nikogo więcej. W skali społecznej problemy są systemowe. I widać to w całym świecie obecnie. Nie tylko świecie zachodu zresztą.
        • Gość: antyPOchwowiec Re: Pani autorka listu nie jest zbyt bystra IP: *.play-internet.pl 23.08.13, 06:47
          Zgadzam się całkowicie z tą opinią -
          Pani Autorka NIE JEST ZBYT BYSTRA!!!!!!!!!!!!tylko totalny buc i leming może pisać takie dyrdymały w sytuacji, kiedy bezrobocie wśród młodych przekracza 20%. Wynika z tego, że te 20% to same nieudaczniki, które nie mają nic do zaoferowania.....Widać od razu, że autorka artykułu należy do grupy lemingów ryżowłosych i pojęcia nie ma o sytuacji w małych miasteczkach i na wsi, pojęcia nie ma jak oszukują polscv Pracodawcy, za zgodą podobno polskiego rządu-nierządu. TO SYSTEM (ROZPIEPRZONY PRZEZ BANDĘ CZWORGA KOMORUSKI, TUSEK,KOPACZ - KŁAMCZUSZEK I WIRTUALNY MAGIK ROSTWOROWSKI) daje takie możliwości pracy młodym.....Ciekaw jestem, gdzie pracuje autorka i jak kantuje jej mąż swoich Pracowników...
      • Gość: X Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec IP: *.wcg.co.uk 22.08.13, 09:57
        a czy to tak ciężko wymyslić że pracodawca najpierw musi zarobić na pensję pracownika ze wszystkimi zus-ami, podatkami, kosztem biura, paliwem, ratą za samochód, itd.
        Jak mu wychodzi że nie zarobi to nie zatrudnia albo oferuje tyle żeby miał szansę zarobić.

        A tym co obwiniają wszystkich dookoła tylko nie siebie - proponuję niech sami zatrudnią - najlepiej na etacie- z pensją np. netto 5 tys. - tylko za to że jest absolwentem jakiegoś kierunku, młodym, może nawet pięknym i dużymi potrzebami zyciowymi. Kto Ci broni???
      • Gość: pixi Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.toya.net.pl 22.08.13, 09:59
        pewnie napisał to ktoś z pokolenia 40-50-latków, z pokolenia które miało łatwy start na rynku pracy, gdy otwierały się korporacje ludzie robili kariery, handel szedł po maśle itp. mieliście zupełnie inne realia, jak ja uwielbiam gdy wymądrzacie się na nasz temat jacy my nieudolni...łatwo mówić gdy samemu miało się zupełnie inaczej...guzik wiecie o naszych problemach
      • Gość: Pawel Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 10:24
        Dziewczynce wydaje sie ze złapała pana Boga za nogi, rownie dobrze mogłby napisac tu podobny artykuł jakis milioner i powiedziec jak to w Polsce łatwo sie dorobic milionów ;]
      • Gość: Baca Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 10:28
        No tak, u nas jak zwykle wszystko jest albo zupełnie czarne albo bielusieńkie. Autorka listu zachłysnęła się szczęściem i starym zwyczajem "wylała dziecko razem z kąpielą". Dla tej Pani sprawa jest prosta Ona jest świetna i to zostało docenione, inni są "be" i klepią biedę czemu sami sobie są winni. Trzeba chyba nieco ostudzić wysoką samoocenę autorki. Może faktycznie jest niezła, ale jeżeli nie widzi tego, że dziesiątki innych dobrych (a może i lepszych) niestety maja problemy, to spostrzegawczość ma marną (albo klapki na oczach). Stwierdzenie, że dobry pracownik zawsze znajdzie pracę to zupełny mit. Po pierwsze najpierw trzeba by było dać szansę na pokazanie pracownikowi co potrafi, co, poza nielicznymi wyjątkami się nie zdarza. Z własnego podwórka doskonale wiem, że w instytucji zatrudniającej pracowników różnych szczebli i mającej obowiązek prowadzić formalne nabory wynik naboru jest rozstrzygnięty jeszcze przed jego ogłoszeniem i nie są to najbardziej kompetentne osoby. W moim otoczeniu funkcjonuje wielu młodych ludzi mających konkretne umiejętności, którzy bezskutecznie szukają pracy z przyzwoitym wynagrodzeniem powyżej najniższej krajowej. O dziwo ci sami ludzie decydując się na opuszczenie naszej kochanej ojczyzny w krótkim czasie znajdują pracę i są przyzwoicie wynagradzani. Właśnie na "obczyźnie" pierwszą rzeczą było "pokaż co potrafisz" i okazuje się, że potrafią, pracują, stać ich na wynajęcie mieszkania, dobre wakacje i dzieci.
        Problem jest więc nieco bardziej złożony, niż się autorce listu wydaje, żeby coś zmienić na lepsze trzeba zmienić wiele aspektów naszej rzeczywistości zaczynając od szkół po ukończeni których ani niema wiedzy, ani zawodu.... ( za dużo wymieniać) a kończąc na instytucji państwa, które nie "ma dawać", a motywować i stwarzać warunki
      • Gość: Pracodawca A ja dam radę: Zamknij ryj IP: 91.233.18.* 22.08.13, 10:47
        Jak popierasz krętaczy z rządu to powinni ci skonfiskować majątek, a dzieciaka odesłać do domu dziecka. Normalni, uczciwi ludzie nie będą godzić się na pracę za miskę ryżu i limuzyny dla rządu. A ciebie powinni wywalić z roboty, bo się nie nadajesz.
        • vader2010 sfrustrowany dzieciaku 22.08.13, 10:57
          jak widać na razie to ona sobie radzi a Ty najwyraźniej nie... ale to pewnie też jej wina (ewentualnie Tuska...). I jak na razie to jej płaca trochę więcej jak za miskę ryżu a Tobie najwyraźniej nie. To jak myślisz kto się "nie nadaje"???
          • Gość: Pa pajacu, udostępnili ci neta w pośredniaku IP: 91.233.18.* 22.08.13, 11:09
            a ty zamiast pisać podanie na kasę siedzisz na forum. Widać i tam się nie nadawałeś klakierze rządowy. Idź już pozamiatać ulice, może cię zauważą.
            • vader2010 Ja? Ja mam co robić. 22.08.13, 12:17
              A pracę dostałem tylko dzięki własnej pracy i poszukiwaniach. I nie kręciłem nosem na początku, ze mi się to czy tamto nie podoba tylko brałem co było. 1 rok doświadczenia (jakiegokolwiek) jest dla pracodawcy ważniejszy niż 3 skończone fakultety. Przemyśl to frustracie....
      • krark Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 22.08.13, 11:08
        Pan(i) redaktor z GW zapomniał(a) podpisać się pod tym listem.
      • Gość: Karol Fajnie napisane! To z Biblii? IP: *.ip.netia.com.pl 22.08.13, 11:21
        Dziewczyno - zejdź na ziemię. Nie mierz wszystkiego jedną miarą. Cieszę się Twoim sukcesem i zadowoleniem, ale uwierz, że nie każdy ma szefa, zarząd, który podejmuje decyzje o umowach na stałe dla najlepszych. Nie każda dziewczyna ma możliwość powrotu na swoje miejsce po macierzyńskim a stosowanie nagminnie umów śmieciowych jest faktem.

        Nie wiem, czy Twój artykuł powstał na zamówienie, choć tak podejrzewam. Jeżeli tak nie jest, to świadczy o bardzo wąskim horyzoncie bardzo, co u ludzi po studiach humanistycznych jest raczej niespotykane.

        Słuchajcie, napiszcie ten list jeszcze raz, bo trochę głupio Wam to wyszło.
      • Gość: Aldi Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.tktelekom.pl 22.08.13, 11:29
        Popieram autorkę artykułu. Ja pracuję 17 lat teraz jestem bardzo zadowolona, ale jak zaczynałam to pożal się Boże z moją pensją. Nie miałam jednak wymagań, bo wiedziałam że na rynku pracy jest źle wzięłam pracę jaką mi oferowano i pieniądze jakie mi oferowano i nie myślałam że muszę zarobić nie wiadomo ile. Dopiero po kilku latach pracy gdzieś tak po 10 odczułam ulgę w portfelu. fakt jest taki, na rynku pracy zawsze było źle i 20 lat temu i 10 lat temu więc nie narzekajcie tylko bierzcie się do roboty. Najlepiej załóżcie własną firmę i dajcie innym pracę tylko dobrze płatną tak na początek z 5 000 brutto nie za duża pensja, ale da się wyżyć. Tym którzy są za mało obrotni i kreatywni do stworzenia własnej firmy proponuję aby kończyli kierunki gdzie jest deficyt np. techniczne, inżynier dyktuje warunki, no tak ale to są trudne studia nie każdy może je skończyć.
      • Gość: www Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: 62.29.248.* 22.08.13, 11:44
        Sorry, ale nie masz racji. Lenistwo pracownika to jedno a fakt że pracodawcy (zwłaszcza małemu) zwyczajnie nie opłaca się zatrudniać na umowę o pracę, bo ma przez to dużo wyższe koszty i żadnych wymiernych zysków (pracownik i tak zrobi to samo, nawet na umowie o dzieło), to już zupełnie inny temat. Na Zachodzie nie ma żadnych śmieciówek, a podatki są sprawiedliwe i tam jakoś ci "leniwi" młodzi Polacy nie mają problemów z lenistwem i często pracują za dwóch. Tylko że część z nich mimo wszystko wolałaby zostać w Polsce... i to bardzo dobrze, że ta część ma roszczenia i wymagania. Pracownik, który nie ma roszczeń i się nie szanuje to NIEWOLNIK, a nie pracownik
        • watcher_in_the_dark Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 11:51
          Zjawisko tzw. "śmieciówek" (pisze "tzw.", bo nazwa jest tendencyjna - a ja kiedyś przez kilka lat pracowałem na takiej umowie zamiast o pracę, ze świadomego wyboru) dotyczy również Zachodu, niestety. W UK są "umowy na zero godzin", we Francji "śmieciówki" analogiczne do naszych, wiele krajów ma problem z wiecznymi stażami, a na południu po prostu zatrudnia się na czarno. Kwestia jest więc szersza i moim zdaniem oznacza, że tzw. europejski model socjalny się kończy. Wolałbym, żeby tak nie było, ale na to niestety wygląda.
      • yacop kolejny "mądry" 22.08.13, 11:49
        Gorsi od narzekających są tylko wszechwiedzący krytykujący narzekających.
      • Gość: eM Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: 212.244.23.* 22.08.13, 12:03
        "Stać mnie na kredyt" - no, to dobrze płatna praca, skoro i kredyt trzeba brać...
      • aarvedui autorka listu jest chyba dość tępa 22.08.13, 13:24
        autorka listu jest chyba dość tępa - uważa mianowicie, że "nie ma systemu".

        droga tępa bladzio - państwo tworzy system

        ponadto jest to system przypominający jakąś krzyżówkę feudalizmu z wczesnym kapitalizmem i socjalizmem - jedyny wspólny mianownik jest taki - że łączy wszystkie najgorsze cechy tych systemów.

        wszystko byłoby fantastycznie - gdyby tylko system nie przeszkadzał w normalnym funkcjonowaniu ludziom - nie zabierał średnio 80% wypracowanych pieniędzy w rozmaitych podatkach i daninach.
        a nawet gdyby - zarządzanie tymi ukradzionymi pieniędzmi jest fatalne - tutaj właśnie wkracza feudalizm - i dziwne samostanowione prawo władzy do dowolnego wydawania pieniędzy z podatków - a to na siebie, a to na feudalnych wasali (suzeren polityk sponsoruje wasala zaprzyjaźnionego biznesmena za pieniądze ukradzione ludziom - chłopom)

        w Niemczech jest biurokracja i podatki, w państwach skandynawskich też - a jednak efektywność władzy w działaniu i wydatkowaniu jest jakoś tak....lepsza i uczciwsza ?

        kwestia systemu ? - TAK. po prostu Polacy nie nadają się do systemu władzy biurokratycznego państwa,
        lepiej dają sobie radę w wolnej republice, gdzie skorumpowanego premiera można w końcu wywlec na plac i rozstrzelać, po czym wybrać nowego - a jak nie będzie się starał - wywalić z urzędu.

        więc niech tępawa autorka listu pójdzie po rozum do głowy i zastanowi się, czy gdyby dostawała 4 razy więcej pieniędzy - ale musiała rozumnie tym zarządzać, czyli samodzielnie ubezpieczyć się zdrowotnie czy samodzielnie odkładać na starość.

        Polak średnio do ZUSu płaci 480 tysięcy złotych. Średnia wysokość pobieranej emerytury to 120 tysięcy.
        Kto zjada 360 tysięcy ? Jakiś pasożyt....zaraz...struktury sytemu czyli Państwo!
        prawda, droga niepełnosprytna umysłowo autorko listu ?
        • Gość: JanKran Re: autorka listu jest chyba dość tępa IP: *.opole.hypnet.pl 23.08.13, 15:37
          > w Niemczech jest biurokracja i podatki, w państwach skandynawskich też - a jedn
          > ak efektywność władzy w działaniu i wydatkowaniu jest jakoś tak....lepsza i ucz
          > ciwsza ?
          >
          > kwestia systemu ? - TAK. po prostu Polacy nie nadają się do systemu władzy biur
          > okratycznego państwa,
          > lepiej dają sobie radę w wolnej republice, gdzie skorumpowanego premiera można
          > w końcu wywlec na plac i rozstrzelać, po czym wybrać nowego - a jak nie będzie
          > się starał - wywalić z urzędu

          chłopie, czytasz w moich myślach.
          popieram w 101%
      • aarvedui dobry felieton o sytuacji rynku pracy..link: 22.08.13, 13:26

        wolnemedia.net/gospodarka/basn-o-dziewczynie-ktora-zdobyla-posade/
      • Gość: amen Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 13:42
        Autorka to typowy produkt neoliberalnego prania mózgu serwowanego Polakom od 20 lat również przez "Gazetę Wyborczą". Otóż wychodzi ona z założenia, że jeżeli jej się udało, to wszystkim innym też może się udać, jeśli będą równie zdolni, pracowici i ambitni.

        Osobnik z tak wypranym mózgiem nie rozumie, że zdanie "każdy pracownik banku może kiedyś zostać jego prezesem" nie jest równoznaczne z "wszyscy pracownicy banku mogą zostać jego prezesami". Wszyscy nie mogą, miejsce dla prezesa jest tylko jedno.

        Nie rozumie, że jeśli miejsc pracy jest 2, a chętnych 100, to niezależnie od tego, czy tę pracę dostanie pan X i pani Y, czy też pani A i pan B, to 98 osób pozostanie bezrobotnych bez względu na swoje zdolności i umiejętności.
      • karolinamarcin Tak o to rządzi argancja 22.08.13, 13:55
        Do listu nie bedę się odnosił, bo szkoda strzepić języka. Jestem 36 latkiem i słowa kieruję do równieśników i młodszych. Macie o to dowód, jak teraz traktują na ,,dorobkiewicze''. Duże firmy wykorzustują nas, oferując gó...ane pieniądze i warunki pracy, mają popracie rządowe i o to chodzi. Możecie mieć mega kwalifikacje, ale w korporacji zaczynacie na ,,szmacie'' bo jesteście tani i pokorni. Pracowałem w dużej korporacji, mam kwalifikację, doświadczenia, ale tylko wyzyskiwano moje umiejętności i poświecenie. Dziś jestem mądrzejszy i wiem, że trzeba powiedzieć STOP. Przestaję gonić i nabijać kasy Prezesikom, przestaję ciagle dawać i dlatego jadę 14 września do Warszawy, żeby powiedzieć STOP wyzyskiwaniu moich umiejętności i poświęcenia dla pracy w zespole, ale zapominaniu o mnie przy wypłacaniu zysków!!! Dołączcie do mnie, nie płaćcie frycowego na nowe zabawki Prezesików!!! Za dobrą pracę, trzeba dobrze płacić.
        • vader2010 a umiesz stworzyć choć JEDNO stanowisko pracy 22.08.13, 15:00
          czy umiesz tylko domagać się?
        • Gość: 81 Re: Tak o to rządzi argancja IP: *.prabuty.mm.pl 25.08.13, 11:05
          wszyscy młodzi ,pracujacy czy niepowinnisie tam znalesc ,z taczkami i niektorych wywiesc n anich
      • krzychut Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 22.08.13, 14:00
        Rzeczywiście, bida w kraju aż piszczy.
        Na parkingach przed hiper- i supermarketami nie ma miejsca.
        Połowa biednych rodaków poleciała na wczasy za granicę, połowa stoi w korkach na autostradach wracając znad morza i z gór.
        Na Mociaku w Sopocie i Krupówkach w Zakopanem tłok taki, że ubranko można sobei zmechacić.
        Skąd Ci ludzie biorą na to kasę?
        W PRL mówiło się, że Polak zarabia miesięcznie trzy tysiące, wydaje pięć a resztę odkłada w PKO. Czy teraz nie jest podobnie?
        • aarvedui Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 14:46
          krzychut napisał:

          > Rzeczywiście, bida w kraju aż piszczy.
          > Na parkingach przed hiper- i supermarketami nie ma miejsca.

          wyobraź sobie, ćwoku, że zakupy w dużym sklepie to jednak sposób na oszczędności - gdyż markety mają mniejsze marże...

          > Połowa biednych rodaków poleciała na wczasy za granicę, połowa stoi w korkach n
          > a autostradach wracając znad morza i z gór.

          połowa, ale mniejsza, czy większa ? jak rozumiem, chodzi o połowę Twoich znajomych, czyli jakieś 2 osoby...

          > Na Mociaku w Sopocie i Krupówkach w Zakopanem tłok taki, że ubranko można sobei
          > zmechacić.
          > Skąd Ci ludzie biorą na to kasę?

          skąd oni biorą kasę na spacery, naprawdę, nie mam pojęcia, przecież mamy taki duży podatek od chodzenia.
          w kraju gdzie realnie jest 35 milionów ludzi i który odwiedza rocznie kilkanaście milionów gości , dziwi też strasznie tłok w 2 najpopularniejszych miejscówkach turystycznych w sezonie.
          dziwne, dziwne, skąd biorą się Ci wszyscy ludzie na głównym deptaku Zakopca czy Sopotu...
          pewnie to wina bocianów albo innych kaczek....
          • krzychut Re: Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmiec 22.08.13, 21:39
            Jesteś typowym przedstawicielem polactwa, które potrafi tylko na wszystko narzekać i oczywiście nie znając kogoś nazwać go elegancko ćwokiem.
            Gdy kogoś dopada bieda, to najpierw sprzedaje samochód a nie jeździ nim dla oszczędności do supermarketów.
            Połowa, zrewanżuję ci się odziomku buraczany, są zawsze równe.
      • Gość: jjj Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.dynamic.qsc.de 22.08.13, 15:12
        Sam fakt, ze Pani akurat sie udalo, nie upowaznia Pania do obrazania innych osob. Prawdopodobnie byla Pani w odpowiednim miejscu o odpowiedniej godzinie, po prostu szczesliwa konstelacja zdarzen. Byc moze dzien pozniej, lub nawet godzina, a znalazlaby sie Pani w sytuacji tych na ktorych Pani teraz narzeka. Wiec troche pokory .... i prosze zapamietac, dzisiaj wylatuje sie z pracy za blahostki ...
      • ulanzalasem Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... 22.08.13, 15:15
        o Wasza wina.

        Bochniarz, a może Kamysz, a może ktoś z redakcji ? :D


        Piszę, bo mam dość ludzi, którzy obwiniają o swoje problemy zawodowe wszystkich - prawo, rząd, gospodarkę, światowe kryzysy, system edukacji. Wszystkich i wszystko, tylko nie siebie. Otóż moi drodzy dwudziestokilkuletni narzekający! To, że nie macie satysfakcjonującej pracy, pensji czy życia, to tylko Wasza wina.
        To wy jesteście odpowiedzialni za swoje życie, wybory i umiejętności (bądź ich brak).


        Ale ktoś stwarza warunki prawne, ktoś ustala wygląd umów, ktoś odpowiada za nadzór jak PIP, który udaje że coś robi, po co w takim razie tyle ustaw i urzędów ? Żeby obskubać obywatela, to może bez pozorów, bez tylu urzędników ?


        Jeśli Waszym usprawiedliwieniem jest zły "system", nauczyciele i profesorowie ze studiów ("bo nikt mi nie powiedział, że po tym kierunku nie ma pracy") albo rząd (bo powinien zapewnić pewne standardy życia), to wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieciówkach".


        Ok to dlaczego rząd z naszych podatków finansuje beznadzieje uczelnie, dlaczego finansuje studia z historii, filozofii, ekonomii, pedagogiki, zarządzania skoro raz, że poziom jest tragiczny, a dwa że większość od razu trafia po UP ? Dlaczego światli profesorowie, osoby z tytułami i rządzący raz, że sami wyzyskują system to jeszcze pobierają na to przymusowy haracz ?



        Umowa o pracę polega na tym, że: 1. masz coś do zaoferowania pracodawcy: pomysły, pracowitość itp., 2. zarabiasz nie tylko Ty, ale dzięki Twojej pracy także pracodawca, 3. nie pracujesz tylko po to, by przeżyć, ale pracujesz, bo chcesz, umiesz, sprawdzasz się i wnosisz coś do firmy.

        Czyli osoby na innych umowach nie są pracowite, nie wywiązują się ze swoich obowiązków ?!
        Czy pracodawca na umowach śmieciowych nie zarabia, bez nich jego interes nie kręciłby się ? To co to za interes...studenci, osoby z orzeczeniem i śmieciówki i co jeszcze...to żaden biznesmen, jakiś niedorajda, którego firmy nie powinny być na rynku, może darmowy stażysta od kolegi z UP na dodatek ?!


        Pracodawca nie ma obowiązku nauczyć Cię myślenia! Ma dać Ci tylko narzędzia do tego, byś się wykazał. Pracodawca nie wypłaca Ci zasiłku, tylko pensję za dobrze wykonaną pracę. Drogi dwudziestokilkuletni narzekający, jeśli nie masz umowy, to znaczy, że nie jesteś wartościowy dla swojego pracodawcy na dłuższą metę - zastanów się, dlaczego.

        Kolejna bzdura i kłamstwo, firmy często zatrudniają na umowy miesięczne, przez agencję raz, drugi, trzy, pięć, dziesięć miesięcy..mija np. 1,5 roku i dalej takie osoby tam pracują więc gdzie ten brak przydatności, gdzie ta dłuższa meta ?! Odwracając sytuację -to obejście prawa i wyzysk idąc twoim tokiem rozumowania.
        Biedni pracodawcy...chcą dostać samodzielnego, przeszkolonego, pracownika, z wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami...wow...a dlaczego mieliby to dostać za darmo, bo pensja to jak sam napisałeś, kasa za już samą pracę, a kto i dlaczego miały "przygotować" dla pracodawcy taki produkt ?

        Tekst płytki i wybiórczy, bez faktów, a dużo zmyślania i niedopowiedzeń, zupełnie nie wnoszący nic do dyskusji o bezrobociu, szkolnictwie czy ogólnej sytuacji w kraju.
      • Gość: Maggi Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 15:28
        Zgodzę się jedynie w części. Czemu państwo produkuje tysiące ludzi z tym samym wykształceniem (zawodem)? Nie potrzebujemy kilku tysięcy socjologów rocznie. Przecież wystarczyłoby zmniejszyć liczbę przyjmowanych osób - dostawaliby się jedynie najlepsi, wykładowcy mieliby ułatwioną pracę z mniejszą liczbą studentów, a mniejsza liczba absolwentów miałaby większe szanse na znalezienie pracy w zawodzie. Następna sprawa - obecnie mam 25 lat, rok temu skończyłam "niepopularne" studia humanistyczne. Zdawałam sobie sprawę, że nie jest to medycyna czy prawo. Kierowałam się pasją, która rozwinęła się na tych studiach. Nie żałuję. Stałą pracę rozpoczęłam pod koniec piątego roku (od matury starałam się łapać prace tymczasowe) - moje obowiązki w pełni mi odpowiadają, są związane z moim wykształceniem i hobby, pracodawca również jest zadowolony. Na czym polega problem? Moje zatrudnienie jest dla pracodawcy bardzo kosztowne - nie mam na myśli moich zarobków, a wszystkie "dodatki", które nie lądują w mojej kieszeni, a w kieszeni urzędników.
      • Gość: zx Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.4web.pl 22.08.13, 15:41
        ujadanie neoliberalnej suki
      • Gość: poeeeemeees Wcale się nie dziwię, że pracujecie na "śmieció... IP: *.itcomp.pl 22.08.13, 15:52
        Guzik prawda autorko. Mnie, owszem, "poszczęściło się" jak Tobie. Mam dobrą pracę, mąż też, dziecko i mieszkanie, ale nie patrzę z wyższością na tych, którym się nie powiodło. Gro z nich to moje dobre koleżanki, które poczuły smak "kryzysu". I wbrew Twoim przekonaniom, to bardzo przedsiębiorcze dziewczyny, mające wiele do zaoferowania firmie, ale:albo zostają zwolnione "bo śmiały zajść w ciążę"(nie zaraz po przyjęciu do pracy), albo po prostu bezrobocie jest tak wielkie,że większość prac załatwiana jest "po znajomości". Śmieciowe pensje nie starczają na opłacenie opiekunek i tak się kręci. Część nie chce być wyzyskiwana i to też rozumiem. Sama zwolniłam się z firmy, gdzie wszystko ponoć robiłam źle a na moje miejsce było ponoć 1000 chętnych.Nie sztukąjest rezygnować z siebie byleby mieć pracę i przypłacać to zdrowiem i rodziną.Kolejne pokolenia mają tę świadomość i dobrze, bo może w końcu coś się w tej Polsce zmieni,kiedy pracodawcy zobaczą,że nie znajdzie się "zawsze ktoś", kto przyjdzie pracować za głodową pensję i jeszcze po nogach będzie całować. Ze skończy się poniżanie pracowników, nie przestrzeganie Kodeksu Pracy i powiedzonka typu "nie podoba się to wyp...".
    Pełna wersja