Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      blokada portali społecznościowych i inwigilacja

    20.09.13, 15:00
    Witam,
    pracuję w jednej z dużych wrocławskich firm IT, od poniedziałku pracownicy naszego działu zauważyli brak możliwości wchodzenia na portale social media (FB, NK itd.) przez firmowe PC. Okazało się że na wniosek szefostwa zostały zainstalowane programy typu spy logger które blokują tego typu strony (żadne bramki proxy nie pomagają). Podejrzewamy także że za pomocą ww. programów przełożeni monitorują naszą aktywność na komputerze - co wielu z nas wydaje się delikatnie mówiąc kontrowersyjne. Głośno jednak nikt sprawy nie porusza, bo każdy boi się narazić. Czy praktyki tego typu są legalne? Co możemy zrobić żeby przełożeni zaprzestali inwigilacji tego typu.
      • Gość: x Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.13, 14:50
        Żartujesz? Dobrze że was nie wypitolili z roboty. Ci słynni zatyrani super profesjonalni informatycy siedzą w godzinach pracy na fejsie i innych stronkach. A legalne jest Twoje nieprawidłowe wykorzystanie czasu pracy?
        • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.13, 20:03
          A jaśnie szefostwo to niby nie przesiaduje na tzw. "bezproduktywnych stronkach"? Abstrahując od faktu, że ich "zapracowanie" polega w wiekszości na organizowaniu "mityngów" odnośnie innych "mityngów", forwardowaniu sobie nawzajem maili i czasem ułożeniu jakichś słupków w Excelu czy też skleceniu niezwykle pasjonującej prezentacji, teraz mają dodatkową rozrywkę w postaci śledzenia co kto z pracowników robi w danej chwili i przez cały dzień. Plus, oczywiście, dalsze przesiadywanie na "bezproduktywnych stronkach" wedle własnego uznania, w ramach zasady "co wolno wojewodzie, to nie dla psa kiełbasa".
          • Gość: adam Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.serv-net.pl 01.12.13, 09:37
            Trzeba było zostać szefem, a nie pracownikiem. Ja rozumiem blokady, bo naprawdę wiele osób nie pracuje tylko siedzi na fb i nk albo co gorsza gra obie on line, a pracoawca płaci raczej za pracę dla firmy, nie?
            • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.13, 21:22
              > Trzeba było zostać szefem, a nie pracownikiem.

              Mam nadzieję że jak cię okradną, usłyszysz "trzeba było być złodziejem a nie poszkodowanym".
          • Gość: jacek226315 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.13, 19:04
            Gosciu to zaloz sobie biznes zostan szefem i patrz przez palce jak w godzinach pracy Twoi podwladni graja na komoputerze w kierki
      • Gość: 222m Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.09.13, 21:11
        Też musisz się w takim razie zająć inwigilacją, zbieraj na szefów wiarygodne materiały. Cokolwiek, pociąg do wódy, weekendowy wypad z panią, która nie jest jego żoną, fotka, jak wysiada w nocy z taksówki koło agentury, nadużywanie zaliczek na podróże służbowe, nagrane nieprzychylne komentarze nt zarządu, wymyśl coś :-)
        Ew. możecie się zwolnić, ale razem, odejście pojedynczej osoby nie zrobi na nikim wrażenia, na to firma jest zapewne organizacyjnie przygotowana. Macie gdzie odejść?

        Nie miej żadnych skrupułów, w korporacji wszelkie zebrania, negocjacje, tłumaczenie po dobroci etc są wyłącznie po to, żeby było miło. W ten sposób chcą się odróżniać od sposobu zarządzania zespołem w fabryce palet pana Władka z petem w gębie, rzucającego qrwami raz po raz. Bez względu na to wciąż jesteście szeregowymi murzynami do roboty i w razie "W" ktoś wam, bez względu na przeszłe jego dyplomatyczne zachowania, może dobitnie o tym przypomnieć. Chcesz coś z przełożonym załatwić ze 100% pewnością? Niestety, musisz rozmawiać z pozycji siły, osoby realnie mogącej stawiać warunki. W Twoim przypadku nie będzie to wynikało z pozycji w strukturze firmy, bo z tego co piszesz jej nie masz, musisz więc wypracować atuty związane z sytuacją na zewnątrz. Inaczej jest 50/50, czysta zależność od czyjegoś humoru. Może załatwisz co chciałeś, może nie. Przeważnie nie załatwisz... Musicie się zastanowić, czy istnieje jakiś powód, żeby szefostwo mogło mocno pożałować, jeśli wam nie zdejmie blokady? Ale jakiś LEPSZY niż to, że będzie wam przykro, albo będziecie burczeć coś pod nosem w palarni. Bo to to oni mają w poważaniu...
        • infoman2 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 05.12.13, 13:25
          Polecam serdecznie kurierpolski24.pl/ . O blokadach i nie tylko
        • Gość: edek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.free.aero2.net.pl 15.12.13, 10:25
          brak słów.

          kumplom w pracy też cykasz fotki, zbierasz i trzymasz "na wszelki wypadek"?


      • agulha Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 21.09.13, 21:42
        Nie bardzo rozumiem problem. Jaki związek mają portale społecznościowe z pracą? Chyba żadnego? Udostępnienie ich miałoby uzasadnienie, IMHO, tylko w sytuacji pracy typu dyżurowego - że Twoim zadaniem jest siedzieć na dyżurze i być do dyspozycji, ale co do zasady możesz nie mieć nic do roboty. Tak jak portier ma telewizor. Jeżeli natomiast jest to normalna praca, to jak się nic nie ma do roboty, że już nawet porządek na biurku zrobiony i wszelkie zaległe trzeciorzędne zadania, to się zgłasza do kierownika, żeby coś przydzielił.
        Co do szpiegowania, to nie wiem, na czym dokładnie to polega. Co jest rejestrowane. Czy tylko to, na jakie strony w jakich godzinach pracownik wchodził? Jeżeli tak, to chyba z grubsza OK, choć wypadałoby uprzedzić. I wtedy w przerwie śniadaniowej czy obiadowej albo poza godzinami pracy można zapłacić rachunki przez Internet (przecie się nie zużyje ten firmowy internet, a komputer praktycznie też nie), przeczytać ciekawy artykuł, napisać kilka prywatnych maili. A w godzinach pracy normalny pracownik owszem, wchodzi do Internetu, jeśli ma to jakikolwiek związek z robotą - sprawdza godziny odjazdów pociągów, jeśli ma jechać w delegację, kursy walut, jeśli rozlicza wydatki i takie różne, ale nie siedzi godzinami na stronach bez żadnego związku z pracą. Jeżeli oprogramowanie szpiegowskie notuje, CO się pisze i czyta, to uważam za niedopuszczalne - co komu do stanu mojego konta, treści prywatnych maili itp.
        • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 21.09.13, 23:46
          agulha napisała:

          > Jeżeli oprogramowanie szpiegowskie notuje, CO się pisze i czyta, to uważam za
          > niedopuszczalne - co komu do stanu mojego konta, treści prywatnych maili itp.

          To ty w pracy piszesz prywatne maile i zajmujesz się swoim kontem???

          S.
          • agulha Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 27.11.13, 02:03
            Po pierwsze: mogłabym i w czasie pracy - mam prawo do 15-minutowej przerwy, zresztą praca ma częściowo charakter zadaniowy.
            Nie chciałabym pracować z szefem, który robiłby aferę o zlecenie jakiegoś pojedynczego przelewu w godzinach pracy albo o sprawdzenie stanu konta. Tak jak nie kończę zwykle pracy punkt 17, tak również takiego micromanagementu bym nie zniosła.
            Po drugie: ja akurat mam pracę delegacyjną, często wyjazdy są dłuższe niż 1 dzień, wieczorami w hotelu owszem często pracuję, choć nie muszę, ale także korzystam normalnie z internetu. Mam prywatny laptop, ale czułabym się jak idiotka, taszcząc dwa laptopy przez kraj (zwykle pociągiem lub samolotem). Prywatnego laptopa używam na wakacjach. Zasady firmowe (pisemne, globalne) dopuszczają używanie służbowego sprzętu do celów prywatnych w rozsądnym zakresie.
            • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 01.12.13, 19:15
              agulha napisała:

              > Zasady firmowe (pisemne, globalne) dopuszczają używan
              > ie służbowego sprzętu do celów prywatnych w rozsądnym zakresie.

              W jednym przypadku szefostwo może pozwolić pracownikowi używać służbowego sprzętu do prywatnych celów (choćby laptop na delegacji itp), w innych nie ma to żadnego uzasadnienia (stacjonarny komputer w biurze). Bardzo dobrze rozumiem pracodawcę wprowadzającego taki zakaz i sprawdzającego jego przestrzegania za pomocą odpowiedniego oprogramowania. A w każdym przypadku pracodawca ma prawo taki zakaz wydać, gdyż to jest jego sprzęt, a nie pracownika.

              S.
              • Gość: radek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 02.12.13, 13:51
                Masz całkowitą rację. Mój syn pracuje w Niemczech, wszyscy pracownicy mają służbowe smartfony ale tylko on może korzystać z niego bez ograniczeń z prostego powodu, pracodawca stwierdził że syn korzysta tylko w celach służbowych. Reszta pracowników płaci za prywatę zgodnie z bilingiem.Syn dzwoni czasem do mnie w czasie pracy i nie jest z tego powodu obciążany bo dzwoni raptem raz na dwa miesiące.
            • Gość: da Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.13, 01:32
              Przyniec na przerwe swoj computer i z niego kizystaj
        • maadek Re: inwigilacja 23.09.13, 14:46
          agulha napisała:

          > Jeżeli oprogramowanie szpiegowskie notuje, CO się pisze i czyta, to uważam za >niedopuszczalne - co komu do stanu mojego konta, treści prywatnych maili itp.

          No z tego co piszą w opisie takiego urządzenia program w pełni inwigiluje komputer użytkownika (poniżej wklejam opis z WWW) i to właśnie uważamy za przegięcie, bo jeszcze zrozumiała jest blokada stron ale pełna inwigilacja to lekka przesada.

          MONITORING – wszystkie zebrane informacje mogą zostać pobierane po podłączeniu SpyLoggera do monitorowanego komputera, zapis klawiatury i zrzuty ekranu mogą być przeglądane na dowolnym komputerze, pamięc o pojemności 8GB umożliwia przeciętnie zebranie danych ze 200-240 dni
          KLAWIATURA – przechwytywanie i zapisywanie wszystkich klawiszy jakie zostały wciśnięte, poprawiony algorytm pozwala na dokładniejsze monitorowanie klawiatury oraz obsługę klawiatur międzynarodowych i znaków specjalnych np. Ü, Ä, Й, Ы, raport tworzony jest w postaci pliku html, który można uruchomić w dowolnej przeglądarce
          SCREENSHOT - co ustalony czas wykonywany; zrzut ekranu, dzięki temu możliwe jest dokładne odtworzenie sposobu w jaki użytkowany był komputer, możliwe jest poznanie całej treści konwersacji przez komunikatory, chaty internetowe, zawartości otrzymanych maili i odwiedzanych stron, pliki zapisywane w formacje JPG
          SŁOWO KLUCZ – wpisanie na klawiaturze słowa z listy skutkuje wykonaniem dodatkowego zrzutu ekranu
          PROGRAMY – monitoring uruchamianych aplikacji oraz otwieranych i zamykanych okien, zapisywanie przejść między oknami
          PLIKI – logowanie wszystkich czynności wykonywanych na plikach (otwieranie, kasowanie, kopiowanie, przenoszenie i modyfikacje) możliwa filtracja typu plików i ograniczenie do wybranych folderów, raporty pozwolą sprawdzić kiedy i jak dany plik był użyty i w wielu przypadkach pozwoli na wykrycie nadużyć lub kradzieży danych
          NOŚNIK – SpyLogger sprawdza jakie przenośne nośniki danych (pamięci USB, płyty CD/DVD) były używane w komputerze, razem z funkcją z monitorowania plików umożliwia skuteczne wykrywanie wynoszenia poufnych danych z firmy


          chamstwo, chamstwo, chamstwo!!
          • snajper55 Re: inwigilacja 23.09.13, 15:19
            Używaj komputera w pracy jedynie do spraw służbowych, to nie będziesz musiał się wstydzić.

            S.
          • Gość: Gość Re: inwigilacja IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 01:06
            Mózg staje. Niewolnik na plantacji bawełny w XIX w. miał więcej swobody i prywatności.

            Proponuję zwolnić się i tyle. Niech jaśnie menażeria sama chodzi ze "spyloggerami" wpiętymi w tyłki i niech kasuje pieniądze za samowspółreinwigilację. Firmie z pewnością wyjdzie to na dobre.
            • x2468 Re: inwigilacja 11.12.13, 18:03
              Nic nie stoi na przeszkodzie abyś wyjechał do Iranu i tam pracował za wikt na plantacji bawełny. Nareszcie będziesz zadowolony z życia i pracodawcy.
      • lilith76 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 22.09.13, 13:03
        Wydaje mi się, że musicie być o tym oficjalnie poinformowani i podpisać papier, że o tym wiecie.
        I wtedy sytuacja jest czysta. Inaczej pracodawca łamie prawo.
        Bo co jeśli ktoś zaprotestuje i nie będzie chciał podpisać? Droga wolna na rynek pracy.
        Fajnie jest robić w pracy coś poza pracą, ale jak się nie da, to trudno.
        Może ktoś podeśle info o tym do szefa, z anonimowego konta, z kawiarenki internetowej ;)
      • Gość: dlz Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 01:47
        Oto dożyliśmy czasów, kiedy wszyscy usiłują wszystkich i wszystko podglądać, monitorować i nagrywać, oraz pozyskiwać, przetwarzać i przechowywać wszelkie dane na temat wszystkich i wszystkiego - ba, wydaje się, że każdy uzurpuje sobie pełne do tego prawo.

        "To ludzie ludziom zgotowali ten los."
        • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 24.09.13, 04:07
          Gość portalu: dlz napisał(a):

          > Oto dożyliśmy czasów, kiedy wszyscy usiłują wszystkich i wszystko podglądać, mo
          > nitorować i nagrywać, oraz pozyskiwać, przetwarzać i przechowywać wszelkie dane
          > na temat wszystkich i wszystkiego - ba, wydaje się, że każdy uzurpuje sobie pe
          > łne do tego prawo.

          O czym ty człowieku piszesz? Pracodawca ma pełne prawo do dostępu do służbowej korespondencji pracownika. Pracownik nie ma prawa ukrywać przed pracodawcą jakichkolwiek informacji związanych z wykonywaną pracą.

          S.
          • Gość: szef Re: w pracy się pracuje a nie bumeluje! IP: *.man.tk-internet.pl 24.09.13, 13:11
            >Pracodawca ma pełne prawo do dostępu do służbowej korespondencji pracownika. Pracownik nie >ma prawa ukrywać przed pracodawcą jakichkolwiek informacji związanych z wykonywaną pracą.

            Dokładnie, a jak się nie podoba to hola ze dwora - w pracy się pracuje a nie bumeluje.

            Sam mam podobny problem z pracownikami, każdemu trzeba na ręce patrzeć bo inaczej sobie oglądają jakieś obrazeczki śmieszne na stronkach albo na naszej klasie fotki komentują. Dobrze że znalazłem ten wątek sam zakupię takiego spylogera i po instaluję wszystkim i może będzie wtedy spokój jak polecą dyscyplinarki.
          • tomeczek_44 Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... 02.12.13, 10:12
            snajper55 napisał:

            > Pracodawca ma pełne prawo do dostępu do służbowej
            > korespondencji pracownika. Pracownik nie ma prawa ukrywać przed pracodawcą
            > jakichkolwiek informacji związanych z wykonywaną pracą.

            Zauważ, że autor wątku pomieszał (wg mnie) dwie sprawy: pracodawców i przełożonych.:

            Okazało się że na wniosek szefostwa zostały zainstalowane programy typu spy logger które blokują tego typu strony (żadne bramki proxy nie pomagają). Podejrzewamy także że za pomocą ww. programów przełożeni monitorują naszą aktywność na komputerze

            W bardziej rozbudowanych firmach to zdecydowanie nie to samo. Pracodawca i przełożony oczywiście ma prawo do zablokowania dostępu do jakichś portali i tu masz rację.
            Natomiast co do nadzorowania aktywności i wpisywanych treści to... Spotkałem się w pewnej firmie z przykrą sytuacją, kiedy to pracownica napracowała się solidnie nad jakimś raportem czy właściwie projektem współpracy z pewnym klientem a jej przełożony z tym dokumentem jako swoim poleciał do szefostwa i dostał za niego szeleszczącą pochwałę.
            Być może u autora wątku również atmosfera i stosunki międzyludzkie w pracy kuleją pod tym względem i stąd te wątpliwości?
            • snajper55 Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... 02.12.13, 13:17
              tomeczek_44 napisał:

              > Zauważ, że autor wątku pomieszał (wg mnie) dwie sprawy: pracodawców i przełożon
              > ych.:

              W takim razie ja też je mieszam, gdyż dla mnie tak samo pracodawca jak i przełożony ma prawo zabronić pracownikom hasania po portalach społecznościowych w godzinach pracy lub używania sprzętu służbowego do celów prywatnych. Nawet w czasie prezerwy śniadaniowej.

              Nie zgodzę się też z "copyrightem" na prace wykonane przez pracownika. Wykonaną pracę pracownik przekazuje przełożonemu, który mu ją zlecił i przełożony nią dysponuje.

              S.
              • Gość: Terefere Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.13, 20:47
                No to nie zgadzasz się w takim razie z polskim prawem.

                Po pierwsze - jest coś takiego, jak prawo do prywatności. I ono stoi wyżej niż nawet porozumienie pracodawca-pracownik. Na przykład - nawet jeśli pracownik został poinformowany, że jego poczta może być przeglądana (bez tego, to w ogóle jest bezprawne), jeśli w tejże służbowej poczcie znajdzie się mail jawnie i jednoznacznie oznaczony w sposób niebudzący wątpliwości jako prywatny (np. nadawcą jest małżonek pracownika, a temat jest jednoznacznie prywatny), pracodawcy nie wolno takiego maila czytać. Owszem, blokowanie dostępu do określonych serwisów WWW jest - o ile się orientuję - jak najbardziej zgodne z prawem (chociaż, o ile to nie jest jawnie określone wewnętrznymi regulacjami, to jest to po prostu nieeleganckie), ale to jest zupełnie inna kwestia.

                Po drugie - są pewne określone przypadki w których autorskie prawa majątkowe do dzieł stworzonych przez pracownika nabywa pracodawca. Przede wszystkim, musi to być dzieło wykonane w wyniku wykonywania obowiązków wynikających ze stosunku pracy. Nie wspomnę już o takich szczegółach, jak konieczność przyjęcia tegoż dzieła. Na dodatek, pracodawca nabywa tylko autorskie prawa majątkowe, a nie osobiste! Czyli nie ma prawa np. przełożony podpisać się pod dziełem swojego podwładnego.
                • snajper55 Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... 15.12.13, 16:18
                  Gość portalu: Terefere napisał(a):

                  > No to nie zgadzasz się w takim razie z polskim prawem.
                  >
                  > Po pierwsze - jest coś takiego, jak prawo do prywatności. I ono stoi wyżej niż
                  > nawet porozumienie pracodawca-pracownik. Na przykład - nawet jeśli pracownik zo
                  > stał poinformowany, że jego poczta może być przeglądana (bez tego, to w ogóle j
                  > est bezprawne), jeśli w tejże służbowej poczcie znajdzie się mail jawnie i jedn
                  > oznacznie oznaczony w sposób niebudzący wątpliwości jako prywatny (np. nadawcą
                  > jest małżonek pracownika, a temat jest jednoznacznie prywatny), pracodawcy nie
                  > wolno takiego maila czytać.

                  A gdzie ja pisałem o prawie pracodawcy do czytania prywatnej korespondencji?

                  > Owszem, blokowanie dostępu do określonych serwisów
                  > WWW jest - o ile się orientuję - jak najbardziej zgodne z prawem (chociaż, o il
                  > e to nie jest jawnie określone wewnętrznymi regulacjami, to jest to po prostu n
                  > ieeleganckie), ale to jest zupełnie inna kwestia.

                  Nieeleganckie? A korzystanie z takich portali w czasie pracy jest nieuczciwe. Pracownik zawsze może złożyć odpowiednio umotywowaną prośbę do szefostwo o odblokowanie tych portali. :)

                  > Po drugie - są pewne określone przypadki w których autorskie prawa majątkowe do
                  > dzieł stworzonych przez pracownika nabywa pracodawca. Przede wszystkim, musi t
                  > o być dzieło wykonane w wyniku wykonywania obowiązków wynikających ze stosunku
                  > pracy. Nie wspomnę już o takich szczegółach, jak konieczność przyjęcia tegoż dz
                  > ieła. Na dodatek, pracodawca nabywa tylko autorskie prawa majątkowe, a nie osob
                  > iste! Czyli nie ma prawa np. przełożony podpisać się pod dziełem swojego podwła
                  > dnego.

                  Toż nie pisaliśmy o tym co pracownik robi w domu. W domu może proch lub koło wymyślać i patentować. Ale to co robi w pracy (w ramach obowiązków służbowych) jest własnością pracodawcy.

                  S.
                  • Gość: Terefere Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.13, 20:12
                    > A gdzie ja pisałem o prawie pracodawcy do czytania prywatnej korespondencji?

                    Sugerowałeś, że wszelka korespondencja "przetwarzana" na komputerze służbowym jest służbowa. Tak nie jest.

                    > Toż nie pisaliśmy o tym co pracownik robi w domu. W domu może proch lub koło wy
                    > myślać i patentować. Ale to co robi w pracy (w ramach obowiązków służbowych) je
                    > st własnością pracodawcy.

                    Zgadza się. Pisaliśmy o tym, co pracownik robi w pracy. Nawet jeśli w pracy napisze sonet, a jest projektantem maszyn chłodniczych, to pracodawca nie nabywa praw do tegoż sonetu. Ba, powiem więcej - jeśli pracownik stworzy dzieło w czasie pracy i "w związku" z pracą, ale nie w sposób bezpośrednio wynikający ze stosunku pracy - np. zrobi zdjęcia do gazetki zakładowej podczas gdy jest jedynie sztygarem, pracodawca nie ma praw do takiego dzieła.

                    Przypomnę również po raz kolejny (bo to rozróżnienie jest dla wielu trudne do pojęcia), że nawet jeśli pracodawca nabywa prawa do dzieła, to są to majątkowe prawa autorskie (czyli, mówiąc bardzo ogólnie, prawa do zarobkowego wykorzystania dzieła), a nie osobiste prawa autorskie, bo te są niezbywalne. Czyli pracodawcy nie wolno twierdzić, że sam jest autorem takiego dzieła.
                    • snajper55 Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... 16.12.13, 01:46
                      Gość portalu: Terefere napisał(a):

                      > Sugerowałeś, że wszelka korespondencja "przetwarzana" na komputerze służbowym j
                      > est służbowa. Tak nie jest.

                      Tak nie jest i na pewno niczego takiego nie chciałem sugerować. Nie chce mi się szukać, ale mogłem ironizować, że przecież w pracy każdy zajmuje się tylko służbową korespondencją a nie prywatną.

                      > > Ale to co robi w pracy (w ramach obowiązków służbowych) jest własnością pracodawcy.

                      > Zgadza się. Pisaliśmy o tym, co pracownik robi w pracy. Nawet jeśli w pracy nap
                      > isze sonet, a jest projektantem maszyn chłodniczych, to pracodawca nie nabywa p
                      > raw do tegoż sonetu.

                      Się zacytuję: "w ramach obowiązków służbowych"

                      > Ba, powiem więcej - jeśli pracownik stworzy dzieło w czasi
                      > e pracy i "w związku" z pracą, ale nie w sposób bezpośrednio wynikający ze stos
                      > unku pracy - np. zrobi zdjęcia do gazetki zakładowej podczas gdy jest jedynie s
                      > ztygarem, pracodawca nie ma praw do takiego dzieła.

                      A to już nie jest takie proste. Zdjęcia do gazetki zakładowej robione w uzgodnieniu z pracodawcą stają się własnością pracodawcy. Zdjęcia robione do własnego archiwum czy dla Kuriera Codziennego bez wiedzy pracodawcy są własnością pracownika.

                      > Przypomnę również po raz kolejny (bo to rozróżnienie jest dla wielu trudne do p
                      > ojęcia), że nawet jeśli pracodawca nabywa prawa do dzieła, to są to majątkowe p
                      > rawa autorskie (czyli, mówiąc bardzo ogólnie, prawa do zarobkowego wykorzystani
                      > a dzieła), a nie osobiste prawa autorskie, bo te są niezbywalne. Czyli pracodaw
                      > cy nie wolno twierdzić, że sam jest autorem takiego dzieła.

                      Pracodawcy nie wolno twierdzić, że jest autorem tego dzieła, ale może mówić "My to zrobiliśmy." mając na myśli siebie i swoich pracowników. Tak ma prawo na przykład powiedzieć kierownik pokazując prezesowi dzieło, którego autorem jest jego pracownik. Co w niewymienionym pracowniku będzie budzić żal i chęć napisania o tym na forum. :)

                      S.
                      • Gość: Terefere Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.13, 16:45
                        > A to już nie jest takie proste. Zdjęcia do gazetki zakładowej robione w uzgodni
                        > eniu z pracodawcą stają się własnością pracodawcy. Zdjęcia robione do własnego
                        > archiwum czy dla Kuriera Codziennego bez wiedzy pracodawcy są własnością pracow
                        > nika.

                        Nie, nie ma "w uzgodnieniu z pracodawcą". O ile nie są przedmiotem osobnej umowy (przypominam, że - zgodnie z Art.53 prawa autorskiego - przeniesienie majątkowych praw autorskich wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności) i nie wynikają ze stosunku pracy, pracodawca nie ma do nich żadnych praw. Czyli - jeśli zostały zrobione przez "wewnętrznego PR-owca", do którego obowiązków należy m.in. robienie takich zdjęć, wówczas faktycznie majątkowe prawa autorskie należą do pracodawcy, ale jeśli zostały zrobione "przy okazji" przez pracownika, którego obowiązki obejmują coś zupełnie innego, pracodawca nie ma do nich żadnych praw.

                        > Pracodawcy nie wolno twierdzić, że jest autorem tego dzieła, ale może mówić "My
                        > to zrobiliśmy." mając na myśli siebie i swoich pracowników. Tak ma prawo na pr
                        > zykład powiedzieć kierownik pokazując prezesowi dzieło, którego autorem jest je
                        > go pracownik. Co w niewymienionym pracowniku będzie budzić żal i chęć napisania
                        > o tym na forum. :)

                        Stricte formalnie - nie ma prawa. Prawo atrybucji jest jednym z kluczowych elementów osobistych praw autorskich. Choć oczywiście prezesowi może nagadać cokolwiek, mając cokolwiek na myśli, ale to już zupełnie inna sprawa.
            • Gość: frykooooo Re: Przełożony # pracodawca, różnie z tym bywa... IP: *.lightspeed.lsvlky.sbcglobal.net 09.12.13, 03:10
              naucz sie pisac po polsku cieciu. "po instalowac" to sobie mozesz u swojej dupy...
      • Gość: Zuza Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.rfc.pl 01.12.13, 14:48
        Czemu nie mieliby zablokować dostępu do portali społecznościowych, skoro firma ponosi straty z ich tytułu? Niektórzy są wręcz uzależnieni od takich portali i korzystają z nich bez umiaru. Takie zerkanie na FB, czy NK bardzo rozprasza i zdecydowanie zmniejsza produktywność. Oburzenie z powodu zablokowania takich stron, świadczy wyraźnie, że pracodawca miał rację, bo ludzie, którzy nie odczuwają musu zerkania na facebooka by ten fakt w ogóle zignorowali.

        A odnośnie inwigilacji, to nie wiecie, czy Was inwigiluje. Sam piszesz, że "podejrzewacie". Nagle poczuliście się zagrożeni, że ktoś Wam może patrzeć na ręce, a to, że "może" to wcale nie znaczy, że to robi. Pewnie zignorowalibyście fakt, że Wasz kolega biurko obok robi prywatę w czasie pracy, ale mega bulwersuje Was fakt, że pracodawca próbuje się przed takimi przypadkami zabezpieczyć...
      • Gość: radek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 01.12.13, 15:15
        Pracodawcy powinni zablokować wszystko jak leci poza adresami koniecznymi do pracy. Co robią ludzie w pracy to widać na forum, największa aktywność jest pomiędzy godziną 7:30 a 13:30. Do 15 trzeba zrobić zaległości.
        • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 01.12.13, 19:17
          Gość portalu: radek napisał(a):

          > Pracodawcy powinni zablokować wszystko jak leci poza adresami koniecznymi do pr
          > acy. Co robią ludzie w pracy to widać na forum, największa aktywność jest pomię
          > dzy godziną 7:30 a 13:30. Do 15 trzeba zrobić zaległości.

          Do 15 trzeba zrobić cokolwiek, aby nie można było powiedzieć, że cały dzień nic się nie robiło. :)

          S.
      • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 11:09
        Wszyscy zapominacie o jednej zasadniczej kwestii - mianowicie atmosferze i poczuciu bycia częścią firmy.

        Wiadomo zgodnie z KP przesiadywanie na portalach może nawet skończyć się dyscyplinarką, jednak w gronie specjalistów wielu pracodawców 2-3 razy się zastanowi zanim wprowadzi blokadę. Gdyby zrobiono tak w moim przypadku to poczułbym się raczej w pracy jak niewolnik, a nie partner mojego pracodawcy. Takie traktowanie zostałoby źle odebrane. Być może w krótkim okresie czasu pozorne rezultaty takiej blokady byłyby dla pracodawcy, ale w dłuższym pojawiłaby się już pewna niechęć co do pracodawcy, lekkie zniechęcenie - w moim gronie specjalistów po prostu wiele osób nie czuło by się poważnie traktowanych - co wreszcie doprowadzi do zmiany pracy (oczywiście tych czynników może być o wiele więcej).

        Powyższe element to jednak kwestia, drugą stanowią natomiast bardzo proste obejście blokady. Ludzi z kompa pracodawcy przerzucą się na swoje telefony, smartfony czy tablety :) - i co pracodawca będzie zbierał telefony do depozytu ?

        Blokada rodzi kwas w pracy, popsuje atmosferę pracy, bo ludzie poczują się jak niewolnicy - a i tak blokadę obejdą w postaci własnego fona - a jak wiadomo fony na ogół ładują strony wolniej niż komp więc zajmie to więcej czasu - tak więc pracodawca jeszcze więcej straci.

        Jasne, że obecnie wielu pracodawców tego nie rozumie - ale jeszcze trochę 4-5 latek - emigracja, coraz mniej ludzi napływających ze studiów, wzrastająca prosperity gospodarcza i nawet o specjalistów średniego szczebla pracodawcy zaczną się bić :)
        • ponis1990 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 02.12.13, 11:43
          I bardzo dobrze że portale zablokował! W pracy się pracuje, a nie stronki przegląda.
        • tomeczek_44 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 02.12.13, 11:59
          Gość portalu: Guglal napisał(a):

          > Ludzi z kompa pracodawcy przerzucą się na swoje telefony, smartfony
          > czy tablety :) - i co pracodawca będzie zbierał telefony do depozytu ?

          Nie. Będzie sprawdzał stan baterii w telefonach przed i po pracy. Ten, kto ma małe zużycie baterii - pracował a nie szwendał się po internecie. :)

          > jeszcze trochę 4-5 latek -
          > emigracja, coraz mniej ludzi napływających ze studiów, wzrastająca prosperity
          > gospodarcza i nawet o specjalistów średniego szczebla pracodawcy zaczną
          > się bić :)

          Tak, oczywiście... Powtarzaj to sobie częściej, potrzeba nam w kraju takich optymistów jak Ty. :)
          • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 13:53
            > Nie. Będzie sprawdzał stan baterii w telefonach przed i po pracy. Ten, kto ma m
            > ałe zużycie baterii - pracował a nie szwendał się po internecie. :)

            Hahah - no w sumie by mnie to nie zdziwiło :)

            > > jeszcze trochę 4-5 latek -
            > > emigracja, coraz mniej ludzi napływających ze studiów, wzrastająca prospe
            > rity
            > > gospodarcza i nawet o specjalistów średniego szczebla pracodawcy zaczną
            > > się bić :)

            Jestem analitykiem biznesowym z pogranicza IT i finansów i w mojej branży tak jest - specjalistów jak na lekarstwo, a i programistów nie można znaleźć - więc to się już dzieje. "Najgorzej" dla firm było w 2007 wtedy to naprawdę brano każdego nawet studenta do pracy - a teraz powoli to się rozkręca :)
        • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 02.12.13, 13:23
          Gość portalu: Guglal napisał(a):

          > Wszyscy zapominacie o jednej zasadniczej kwestii - mianowicie atmosferze i pocz
          > uciu bycia częścią firmy.
          >
          > Wiadomo zgodnie z KP przesiadywanie na portalach może nawet skończyć się dyscyp
          > linarką, jednak w gronie specjalistów wielu pracodawców 2-3 razy się zastanowi
          > zanim wprowadzi blokadę. Gdyby zrobiono tak w moim przypadku to poczułbym się r
          > aczej w pracy jak niewolnik, a nie partner mojego pracodawcy. Takie traktowanie
          > zostałoby źle odebrane.

          W takim razie nie jesteś specjalistą ani nie pracowałeś wśród specjalistów. Specjalistom do głowy nie przyjdzie latać w czasie pracy po portalach społecznościowych a więc taka blokada ich nie dotyczy. Dlaczego mieliby źle odbierać to, że jakimś obibokom odebrano możliwość zabawy w pracy? Wiesz jak specjaliści komentują takie blokady? Śmiechem, że pani Halinka z sekretariatu będzie musiała się do pasjansa ograniczyć, bo FB i NK już jej się skończyło.

          S.
          • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 14:01
            > W takim razie nie jesteś specjalistą ani nie pracowałeś wśród specjalistów. Spe
            > cjalistom do głowy nie przyjdzie latać w czasie pracy po portalach społeczności
            > owych a więc taka blokada ich nie dotyczy. Dlaczego mieliby źle odbierać to,
            > że jakimś obibokom odebrano możliwość zabawy w pracy?
            Wiesz jak specjaliśc
            > i komentują takie blokady? Śmiechem, że pani Halinka z sekretariatu będzie musi
            > ała się do pasjansa ograniczyć, bo FB i NK już jej się skończyło.

            Dlatego, że u nas rzadko pracuje się 8h a na ogół po 12-14h - często darmowe i niepłatne, a więc ludzie jak nie mogą wyjść z pracy sporo kwestii załatwiają w pracy typu: komenty czy portale społecznościowe (żeby zrobić sobie krótką przerwę), przelewy, sprawdzenie czegoś na studia, e-zakupy (bo nie mają już po pracy na to czasu jak kończą ok 22-23 itd. - to bardziej dla szeregowych pracowników. Dla specjalistów natomiast poza powyższymi kwestiami sprawa związana z ogólnym traktowaniem, bo jak ktoś zasuwa dla firmy w niepłatnych nadgodzinach to nic się nie stanie jak zerknie na Fb raz na trzy dni czy odpisze znajomym na maila. Ponadto jeżeli bywają dni, że nie ma nic do roboty a wyjść nie możesz bo oczywiście zgodnie z KP musisz siedzieć po 8h (wiem wiem, że można inaczej tylko przekonaj do tego pracodawcę / kierownika bojącego się kontroli :) ) to można zwariować z nudów...

            Ponadto tak jak mówię blokada byłaby dobra z 10 lat temu jak każdy w telefonie czy smartfonie nie miał netu a dziś ludzie przerzucą się z kompa na swój telefon - nawet gg można mieć :)
            • Gość: radek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 02.12.13, 14:10
              > Dlatego, że u nas rzadko pracuje się 8h a na ogół po 12-14h - często darmowe i
              > niepłatne,

              To zmień pracę. Nie wciskaj kitu że gdzieś się pracuje 14 godzin za friko.
              • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 14:15
                > > Dlatego, że u nas rzadko pracuje się 8h a na ogół po 12-14h - często darm
                > owe i
                > > niepłatne,
                >
                > To zmień pracę. Nie wciskaj kitu że gdzieś się pracuje 14 godzin za friko.

                To zapraszam do dowolnej pracy biurowej :)
                • Gość: radek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 02.12.13, 15:28
                  Właśnie w niej jestem. Ja sobie pracę tak organizuję by o 14 mieć fajrant natomiast koleżanki zajmujące się cały dzień herbalajfami, avonami i innymi pierdołami nigdy się nie wyrabiają.
                  • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 15:31
                    I to właśnie Tobie dołożą pracy i niedługo będziesz miał jej 2 razy więcej niż one :)
                    • Gość: radek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 02.12.13, 15:52
                      Jakoś od 15 lat nikt mi pracy nie dokłada. Trzeba mieć normalnego szefa a nie debila. U debila przepracowałem 1/2 roku i na koniec wyzwałem go od ch.....
                      • Gość: Guglal Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.13, 16:11
                        Ja przeszedłem przez kilka korporacji i wygląda to zupełnie inaczej...ponadto jeśli pracujesz aż 15 lat u jednego pracodawcy to jak mniemam to mała firma rodzinna albo budżetówka.
                        O ile małe firmy rodzinne (dla osób spoza rodziny rzecz jasna) w niektórych przypadkach można porównać to sektor budżetowy już nie - to inny świat.
      • Gość: JanKran Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.opole.hypnet.pl 02.12.13, 19:12
        jakbym miał pracowników też bym ich inwigilował.
        swoją drogą głupotą jest używanie służbowego sprzętu do jakichkolwiek prywatnych celów, nigdy nie wiadomo co za h...stwo tam jest zainstalowane. to samo tyczy się prywatnych rozmów w miejscu pracy.
      • jagienka75 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 04.12.13, 19:50
        no i bardzo dobrze!
        Wy tam idziecie pracować, czy się opie...ć???
        do łopaty, albo na kasę do pierwszego lepszego super/hiper marketu( za najniższą krajową) , to zobaczycie, jak ludzie pracują!
        • Gość: MM Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.rfc.pl 05.12.13, 00:08
          Jagienka... nie masz pojęcia, jak ludzie pracują! Nie za najniższą krajową, ale zapewniam Cię, że siedzenie za kasą to przy tym spa czasami!
          • jagienka75 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 05.12.13, 22:10
            przy czym konkretnie?:D
        • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.13, 21:39
          > do łopaty

          "Do łopaty" dziś nikt nikogo nie bierze, dzień dobry. Rowy itp. kopie się minikoparką. Na którą trzeba mieć stosowne uprawnienia i minimum trzy lata doświaczenia.

          Czasy, kiedy tzw. bylejaka praca leżała "na ulicy" minęły - być może bezpowrotnie.
      • makinetka82 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 07.12.13, 18:32
        Szczerze, nie rozumiem problemu... Skoro jesteś w pracy, korzystasz z komputera w biurze, to jest on narzędziem do wykonywania tych zadań, za jakie Ci płacą. Nie do Facebooka czy Naszej Klasy. Oburzenie na szefostwo w tym przypadku wydaje mi się dalece bezpodstawne.. zauważ, że po prostu NIE MASZ PRAWA w godzinach pracy używać kompa do prywatnych celów, bo ten czas masz obowiązek przeznaczyć na zajęcia wynikające z twojego stanowiska. Jeżeli chodzi o przerwę w pracy i przeglądanie Facebooka wtedy - tu także nie jest obowiązkiem pracodawcy zapewnić Ci do tego sprzęt. Zamiast się bulwersować, radziłabym wziąć się do roboty... I jeszcze jedno - jeżeli wykorzystujesz swój komputer we właściwy - tzn służbowy- sposób, żaden szef się do Ciebie nie przyczepi. Jeśli Ty będziesz w porządku, przestanie ci przeszkadzać inwigilacja ... ostatecznie nie płacą ci za siedzenie na Fb
        • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.13, 21:34
          >ostatecznie nie płacą ci za siedze
          > nie na Fb

          Ale przydupasowi kierownika (zarabiającemu półtorej raza tyle co "zwykły" pracownik) i kierownikowi (zarabiającemu dwa, trzy czy cztery razy tyle) to już jak najbardziej płacą za siedzenie na FB, nieprawdaż? Wszelkiego rodzaju obostrzenia oczywiście są dla "maluczkich", czytaj: dla pracowników-parobków zasuwających na "śmietankę" dbającą o to aby uśmiechać się do siebie nawzajem i do kogo trzeba wyżej, i której dzionek upływa lekko i przyjemnie. Admin jest wszakże dobrze poinformowany komu włączyć inwigilację i blokady a komu nie.

          "Jaśnie państwo" jak zwykle zapominają, że pracownik nie jest trzodą chlewną lub bydlęcą pracodawcy czy też jego własnością którą można zakolczykować. Pracownik w istocie jest patnerem handlowym który oferuje swoje usługi w zamian za wynagrodzenie - *nie* jest chłopem pańszczyźnianym. Proponuję powłączać inwigilację i blokady również klientom i kontrahentom (np. hurtownikom i dystrybutorom) aby upewnić się, że działają oni w sposób jak najbardziej efektywny i korzystny dla nas - powodzenia, może akurat się zgodzą.
          • Gość: makinetka82 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.tktelekom.pl 07.12.13, 21:57
            A pewnie, tyle że to juz jest kwestia zupełnie innego typu... Ty jako szeregowy pracownik nie masz prawa kontrolować szefa, on ciebie ma .

            A poza tym tak, im tez powinni poodcinac dostęp w służbowych kompach, chyba ze są od public relations albo cos w tym stylu : D
            • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.13, 04:16
              > Ty jako szeregowy
              > pracownik nie masz prawa kontrolować szefa, on ciebie ma

              Rozumiem, że uważasz że pracownik, który zgłosi wyżej odkryte przez siebie malwersacje swojego przełożonego powinien wylecieć za "nieuprawnione usiłowanie kontrolowania swojego szefa".
          • Gość: ddd pracuje poza PL i tez nie mogę wchodzić na fejsboo IP: *.bb.online.no 07.12.13, 22:09
            pracuje poza PL i tez nie mogę wchodzić na fejsbooki, twitteery,you tube itd
            strony te są blokowane po prostu...
            i nikt tu się nie skarży...
            na FB możesz sobie w domu wejść....
          • Gość: Zuza Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.rfc.pl 08.12.13, 08:44
            > Pracownik w istocie jest patnerem handlowym który oferuje swoje usługi w zamian
            > za wynagrodzenie - *nie* jest chłopem pańszczyźnianym. Proponuję powłączać
            > inwigilację i blokady również klientom i kontrahentom (np. hurtownikom i dystrybutorom)
            > aby upewnić się, że działają oni w sposób jak najbardziej efektywny i korzystny
            > dla nas - powodzenia, może akurat się zgodzą.

            Niestety, ale pracownik na etacie w istocie zasadniczo się różni od kontrahentów i innych partnerów handlowych. Z partnerem handlowym wiąże Cię umowa, której przedmiotem jest towar, dzieło lub usługa i której niewłaściwe lub nieterminowe wykonanie wiąże sie z konsekwencjami w formie kar za każdy dzień opóźnienia, rękojmią, gwarancjami etc. Przedmiotem umowy z pracownikiem etatowym jest natomiast tylko i wyłącznie CZAS, który pracownik będzie poświęcał na wykonywanie obowiązków służbowych.
            • Gość: ObserverObkektynw Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.13, 19:25
              Przedmiotem umowy z pracownikiem etatowym jest natomi
              > ast tylko i wyłącznie CZAS, który pracownik będzie poświęcał na wykonywanie obo
              > wiązków służbowych.

              Pracownik na etacie nie ma nic do gadania - umówmy się, że 8h to po prostu mit. Przy elastycznym czasie pracy obecnie mogą nakazać siedzieć po 13-14h. Ponadto jak skończysz wcześniej dostaniesz kolejną działkę. Zmuszanie do pracy w soboty i niedziele - no po prostu standard a mówię o pracy biurowej, dla której czas pracy dotyczy pn-pt.
              Tak więc umowa o CZAS PRACY to po prostu mit, obowiązki tak samo - na ogół od małych firm po korporacje oszczędzają więc jeden robi za pięciu. Ponadto KP dający prawa pracownicze notorycznie łamane, bo na ogół ludzie boją się dyscyplinarki, która de facto oznacza, że znalezienie kolejnej pracy może okazać się niemożliwe. Nikt się więc o prawa nie dopomina, nikt niczego nie żąda - choćby np. 1,5 za 1 dzień pracy itd - a ile to już dni/nadgodzin przepadło, bo nie zdarzyłeś "wybrać". Już pomijam dokładanie nieustanne pracy, nierealne żądania co celów czy ilość pracy, masakra w okresie urlopowym, trudność w dostaniu urlopu, planowanie w grudniu uropu na cały przyszły rok i tak mógłbym chyba wymieniać i wymieniać, ale już mi się nie chce. Oczywiście to wszystko za magiczne 1500 pln - choć w pierwszej pracy miałem jakieś 1300 pln a pracowałem w instytucji, która jest w top10 niby pożądanych przez pracowników i to jeszcze w centrali....
              Po kilku latach i 2 firmach "dalej" w końcu się wyrwałem - co prawda doszedłem do 3k na rękę - oferowano mi nawet 5k na rękę, ale dałem spokój i założyłem swój biznes.

              Powiem jedno teraz czuje, że żyje - są okresy, które pracuje 3tyg bez przerwy, potem np. mam 2-3 tygodnie wolne - mogę odpocząć. Co do kar w zleceniach - po prostu nie współpracuje się z partnerami, którzy takie kwestie wpisują - w sumie to zdarza się bardzo rzadko, że ktoś chce (nie w mojej działce). Ponadto współpracuje się z mniejszymi firmami, współpracy z korporacjami unikam jak ognia - odmawiałem już nie raz.
              Natomiast własna firma to wolność, zarządzasz swoim czasem, życiem, ty decydujesz czy chcesz jeszcze więcej pracować czy nie. Wiadomo czasami o zlecenie krucho i jest trochę bardziej nerwowo - jednak z nerwówką w korporacji nie ma co porównywać - to był po prostu permanentny wycisk i stres i moim kolegom współczuje serdecznie (choć wielu zrezygnowało z pracy umysłowej i pojechało do GB czy DE do fizycznej! - to jest naprawdę świetna wizytówka tego jak się u nas pracuje. Ponadto na firmie masz więcej kontrahentów zwykle i nie jesteś uzależniona od jednego "króla" pracodawcy i wtedy też kontrahent ma inne podejście. Ponadto "pracować" można nie tylko na FV i swojej firmie, ale też przecież na zleceniu - jak ktoś się boi kosztów itd.

              Z umowy o pracę jestem wyleczony po tych kilku latach - podsumowując - zero prawo, masa obowiązków i stresu niewspółmiernych do kasy i bycie na rozkaz. Ponadto to co napisałem powyżej o umowie o pracy to nie tylko moja opinia, ale wielu moich znajomych. Niestety w kraju jest ich coraz mniej bo sporo wyjechało, a wielu już się zbiera. Jedyną opcją tutaj jest swoja firma problem z tym, że nie w każdej branży da się ją stworzyć.
          • nick_do_komentarzy Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 08.12.13, 10:44
            Jasne, brak dostępu do Facebooka równa się niewolnictwo.
            • snajper55 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 08.12.13, 12:49
              nick_do_komentarzy napisała:

              > Jasne, brak dostępu do Facebooka równa się niewolnictwo.

              Dla niego to chyba praca równa się niewolnictwo.

              S.
            • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.13, 03:31
              Skądże znowu. Co więcej, wyobraź sobie że są osoby w ogóle nie korzystające z Facebooka i podobnych serwisów, które mimo to mogą podzielać sceptycyzm założyciela tematu.

              Problem jest, jak to zwykle bywa, wielorakiej natury. Po pierwsze, jak to już było wspominane wielokrotnie, w tutejszych realiach praktycznie zawsze są "równi i równiejsi". Kierownictwo, adminów, oraz osoby mające u nich "chody" wszelkie blokady czy monitoring najprawdopodobniej ominą. Osoby odrzucające takie wątpliwości, czy też wręcz z oburzeniem wykrzykujące, że "co wolno wojewodzie..." prawdopodobnie same należą do takich "nieoficjalnie uprzywiejowanych" grup, i usiłują zażarcie bronić owego obiektywnie rzecz biorąc raczej mocno niezdrowego status quo.

              Po drugie, ustawiczny, dogłębny i szczegółowy monitoring wszelkich czynności pracownika w miejscu pracy potencjalnie umożliwia pracodawcy pozyskanie olbrzymiej ilości informacji na temat pracownika, jego wzorów zachowań, uwarunkowań psychofizycznych itd., do pozyskiwania których pracodawca w kontekście obowiązującego(?) prawa pracy raczej zdecydowanie nie jest uprawniony. Zbierając szczegółowe dane na temat każdego przysłowiowego ruchu pracownika miesiącami (lub nawet latami) i dokonując na pozyskanych w ten sposób danych analizy opartej o techniki dataminingu pracodawca może dowiedzieć się mnóstwa najróżniejszych rzeczy na temat danego pracownika jako osoby - łącznie z takimi, których nawet sam pracownik nie jest świadom. Nie trzeba chyba dodawać, że takie zbiory informacji, raz utworzone, mogą następnie być świadomie lub nieświadomie, dobrowolnie lub niedobrowolnie, odpłatnie lub nieodpłatnie, oficjalnie lub nieoficjalnie, legalnie lub nielegalnie przekazywane podmiotom trzecim - rzecz jasna, bez wiedzy i poza jakąkolwiek kontrolą samego pracownika będącego "przedmiotem" danego zbioru informacji.

              Po trzecie, monitoring teleinformatyczny w miejscu pracy w wielu firmach jest prowadzony w sposób całkowicie niejawny dla (szeregowych przynajmniej) zatrudnionych. Jest to sprzeczne z obowiązującym prawem, jednak pracodawcy czują się bezkarnie, wierząc, że znajdują się w pozycji dającej im przytłaczającą przewagę nad pracownikiem, a "na krnąbrnego bat się znajdzie".
      • mamusia1999 Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 08.12.13, 16:39
        kurna chata. czyj komp i kto placi za lacze? firma. komu sprzedalas/es swoja sile robocza w godz. od-do? firmie. gdzie tu jakas niejasnosc?
        • Gość: Gość Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.13, 03:49
          > kurna chata. czyj komp i kto placi za lacze?

          Jak Ci padnie net i pójdziesz do znajomego skorzystać, rozumiem, że nie będziesz miała pretensji, jeśli ten znajomy użyczając Ci dostępu do Internetu przechwyci twoją prywatną komunikację i hasła - w końcu "kurna chata jego komp i on płaci za łącze", więc wszystko byłoby OK...?
      • donmarek Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 11.12.13, 08:03
        Ot i przedstawiciel pokolenia "młodych, wykształconych, z doświadczeniem, wiedzą, umiejętnościami, kulturą osobistą, dobrym wychowaniem itd itp etc" . Gratuluję GŁUPOTY !!!
      • Gość: Mojaopcja Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.d4.club-internet.fr 14.12.13, 16:30
        Pracuje w korpo w finansach

        Wszystko jest dostepne i nie wyobrazam sobie inaczej

        Praca jest zadaniowa, jest masa roboty ale kazdy organizuje sie tak jak chce

        Cele wykonane - robisz co chcesz i jak chcesz
        Cele uwalone - wtedy zaczynamy dyskretne monitorowanie przyczyn

        Nie dajcie sie szakalom!
      • truten.zenobi Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 14.12.13, 17:24
        Czy praktyki tego typu są legalne?
        a czy używasz służbowego komputera do prywatnych celów?

        masz racje tego typu praktyki są "delikatnie mówiąc kontrowersyjne" ale tylko kontrowersyjne - w końcu trzeba jakoś chronić tajemnice firmy, bezpieczeństwo danych,...
        tak więc tworzenie różnego rodzaju blokad i logów dotyczących łącza i sprzętu firmowego trudno uznać za naruszenie prawa... a być może wręcz przeciwnie cześć z takich informacji firmy są zobowiązane zachowywać...

        ps
        by skutecznie wyblokować portale społecznościowe, proxy itp, by tworzyć logi z "aktywności" sieciowej, czy nawet by wpływać na to co i jak jest uruchamiane na komputerze, wcale nie trzeba na komputerach instalować "oka szefa" czy innego badziewia.
        (zresztą takie rozwiązanie pomijając fakt że jest mało "eleganckie" to tak naprawdę stanowi potencjalne zagrożenie dla firmy)
        • Gość: mik Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.13, 21:54
          W firmie, w której pracuję IT na dzień dobry informuje pracowników, że aktywność w sieci jest rejestrowana i żeby korzystać z krążenia po internecie w granicach rozsądku.
          Z kolei, gdy potrzebowałam dostępu do służbowej skrzynki pocztowej jednego z moich pracowników musiałam mieć na to zgodę dyrektora kadr (trzeba było napisać pismo z wyjaśnieniem po co mi to-taka jest procedura). Dla IT była to jak sądzę bułka z masłem, ale tłumaczyli mi, że gdyby zrobili to bez zgody; mieliby poważne kłopoty.
          Ponadto ludzie pracują zadaniowo, jeśli zawalą to dla mnie nie ma specjalnego znaczenia czy to dlatego, że śmigali na ryjoksiążce, czy dlatego że tępo gapili się w okno.
          • truten.zenobi Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 15.12.13, 12:53
            > Ponadto ludzie pracują zadaniowo, jeśli zawalą to dla mnie nie ma specjalnego z
            > naczenia czy to dlatego, że śmigali na ryjoksiążce, czy dlatego że tępo gapili
            > się w okno.

            dokładnie, z moich obserwacji wynika że największe zapędy do permanentnej kontroli mają szefowie którzy nic sobą nie reprezentują, nie wiedzą co pracownicy robią dlaczego i jak ich rozliczać więc siedzą i wymyślają bo czują się zagrożeni.

            z drugiej strony obserwuję pozytywne efekty związane z komunikatorami - odpowiedzialni pracownicy dzięki szybszej i łatwiejszej wymianie informacji mogą pracować lepiej/efektywniej.
            jeśli zaś ktoś p.. partaczy swoją prace to żadne restrykcje nie pomogą, zamiast siedzieć na gg/fb będzie wisiał na telefonie lub snuł się po firmie i wq... innych (np. szukał partnera do plotek)
      • Gość: ja Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.13, 23:35
        Powiem tak, jeżeli dla kogoś praca = siedzenie na fejsbukach i innych badziewiach, to świadczy właściwie o nich samych.
        Mnie na fejsbuku nie ma i żyję, a w pracy nawet jak się nudzę, to sobie znajdę zajęcie i papiery poukładam. Na maila w pracy nie wchodzę, wszystkie prywatne kwestie załatwiam po pracy. Czasem się zdarzy, że zadzwonię w pilnej sprawie ze służbowego telefony, ale to naprawdę sporadycznie.
        Zajmijcie się ludzie prawdziwym życiem, a nie fejsbukami i innym badziewiem.
      • Gość: pracownik_korpo Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.13, 00:58
        Witam,

        Pracuję w korporacji od dwoch lat. Jedno co mnie zastanawia, to dlaczego autor w ogole postawil takie pytania? Ja przynajmniej z 4 razy przechodzilem szkolenie, gdzie jasno i wyraznie zostalo zaznaczone, ze przelozony w kazdej chwili ma prawo sobie zazyczyc od dzialu IT raportu na jakie strony dany pracownik wchodzi w czasie pracy.

        Zaznaczam, ze nie ma u nas jakiegokolwiek zakazu ogladania youtuba, korzystania z prywatnych maili itd. Jednak kazdy z nas zostal poinformowany, ze na zyczenie przelozonego takie dane moga zostac przeslane (oraz, ze moze sie to wiazac z ewentualnym przechwyceniem prywatnych maili).

        Moze ktos uwaza to za niestosowne, jednak daje to do zrozumienia, ze w pracy jest sie po to, aby PRACOWAC. Nikt nie robi awantur, ze w okienku na 2 monitorze puscimy sobie mecz lub posluchamy youtube'a, ale mysle, ze dzieki jasnym zasadom nikt tego nie naduzywa.

        Tylko jak to jest mozliwe, ze w firmie maadka nikt nie poinformowal o takich praktykach?
        • sselrats Raport na jakie strony sie wchodzi to pestka 15.12.13, 06:48
          Problemem moze byc na ktore.
      • sselrats Wcale nie trzeba blokowac stron. Wystarczy zaczac 15.12.13, 06:47
        wyrzucac tych co wbrew regulom firmy uzywaja w pracy komputera do celow praywatnych a dla firmy zaczynaja byc niewygodni z jakiegokolwiek powodu. Gotowi do odstrzalu. Sami prosza.
      • paatrycjak Re: blokada portali społecznościowych i inwigilac 17.12.13, 09:53
        Proszę Cię...... to nie inwigilacja, tylko zwyczajnie lecicie w kulki w pracy. Teraz w każdej pracy monitorowany jest net. Pracodawcy płacą za pracę, nie kontakty na fb. Oczekiwałeś, że nie będą Cię sprawdzać? To czas za który Ci płacą nie za bezproduktywne latanie po sieci, jak sądzę. Pilnują swojego i tyle, a Ty doszukujesz się spisku:)
    Pełna wersja