Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Godnie, czyli ile?

      • Gość: ja Re: Godnie, czyli ile? IP: *.nplay.net.pl 02.10.13, 16:46
        "Statystyczny Kowalski co miesiąc dostaje około 2,7 tys. zł netto. Ta kwota może zrobić wrażenie co najwyżej na jego koledze z Bułgarii, czy Rumunii"

        A ja zarabiam 2300 PLN miesięcznie i gdybym zarabiał 2700, nie brakowałoby mi co miesiąc kilkuset zeta. Żyję skromnie, bez wygłupów, jak 3/4 obywateli tego kraju.
        • Gość: ja PS IP: *.nplay.net.pl 02.10.13, 16:49
          Ktoś, kto pracuje na takim samym stanowisku w którymkolwiek z zachodnich krajów UE i robi dokładnie to samo, co ja zarabia mniej więcej tyle samo (nie licząc bonusów) - ale w Euro i na tym polega różnica.
      • koma_5 barmanka-złodziejka!!! 02.10.13, 16:46
        "zarabiam 1,6 tys. zł, ale wszystko na czarno, bo inaczej wypadłabym z rejestru bezrobotnych i straciła prawo do opieki zdrowotnej i zasiłek. "Jeśli dziennikarz ma taką wiadomość, musi zgłosić to odpowiednim organom! Zataja przestępstwo!!!! Ta Pani nas okrada! Wielu nie ma na chleb i nie dostaje zasiłków.
        • Gość: art No chyba na mózg Ci się rzuciło IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.13, 16:55
          Zwsze znajdzie się jakiś osioł, który od złodziei wyzywa najbiedniejszych. Ludzie sobie radzą jak umieją by przetrwać, wiesz - przetrwać, a nie by budować sobie baseny. Chcą poczuć nieco bezpieczeństwa materialnego. Gdyby państwo nie kroiło najbiedniejszych, odpuściło sobie ściąganie haraczu od ludzi, którzy ledwie wiążą koniec z końcem, to Ci nie musieliby odwdzięczać się tym samym. Uznaj, że po prostu odbierają swoje, może w nielegalny sposób, ale jednak swoje ciężko zapracowane pieniądze. I to oni byliby osłami, gdyby pozwolili państwu robić się w wała. Kiedy będzie u nas normalnie, czyli kiedy z najbiedniejszych ściągnie się obciążenia, wtedy możesz sobie kwilić.
          • Gość: Sznela zamknij ryj, kolejny cwaniak się znalazł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 20:38
            przez takich krętaczy to państwo gnije, wynocha z internetu gnomie
        • Gość: KLM Re: barmanka-złodziejka!!! IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.10.13, 18:44
          Dziennikarzowi przysługuje prawo ochrony źródła informacji więc nic nie musi.
      • Gość: Mater Godnie, czyli ile? IP: *.play-internet.pl 02.10.13, 16:48
        Nie statystyczny, ale arytmetyczny, a to duża różnica...
      • Gość: mee netto 3,5k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 17:07
        z reguly wloczega 2tyg 650zl/rok, zakup tabletu lub czegos podobnego, wymiana osprzetu w rowerze, ksiazki elektroniczne, buty do biegania, dostep do netu, czasami browar - konieczne wydatki i jest dobrze
      • Gość: Ktoś Godnie, czyli ile? IP: *.icpnet.pl 02.10.13, 17:12
        Stosownie do posiadanych kwalifikacji zawodowych.
        Biorąc pod uwagę koszty życia- mniej więcej połowa zarobków powinna dorosłemu człowiekowi starczyć na ich pokrycie. Pozostałe, jakieś niespełna 50%, powinno pozostać np. do zainwestowania, zaoszczędzenia czy wydania- w zależności od potrzeby i chęci zagospodarowania.
        Minimalna pensja dla osoby dorosłej (18 lat- więc bez szczególnych kwalifikacji zawodowych oraz doświadczenia zawowodego) powinna obecnie wynosić ok. 4 500 netto. To pensja np. pracownika fizycznego, gdzie nie ma wielkich wymogów.
        Stosownie do wysokości posiadanego poziomu wykształcenia/ kwalifikacji zawodowych/ umiejętności pensja powinna rosnąć i być oczywiście uzależniona od poziomu odpowiedzialności zawodowej oraz zakresu obowiązków.
        Oceniam, że moja powinna być obecnie na poziomie ok. 7000 netto.
        Ile do tego pułapu brakuje- szkoda pisać..


      • Gość: gościu Re: Godnie, czyli ile? IP: *.awacom.net 02.10.13, 17:15
        Godnie to tyle ile sobie dają posłowie.
      • Gość: gość Godnie, czyli ile? IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.13, 17:16
        Jak bym po 35 latach pracy w administracji zarabiała 2,7 tyś. netto , to by moje życie było możliwe a ja nie mam nawet 2,7 tyś brutto -więc jak mogę żyć???. Głupie pytanie zadane, bo w każdym województwie są inne warunki do życia i koszty. Gdyby ten średni zarobek był minimalnym to ludzie mieli znośne życie a godnie żeby żyć to pensja musiałaby być ok 4 tyś, netto.
      • Gość: gorek Re: Godnie, czyli ile? IP: *.078.c90.petrotel.pl 02.10.13, 17:20
        w mazowieckim w budżetówce a konkretnie cywile w policji w biurze po 1200-1500zł netto!!! po 10-18 latach pracy! a warunki jakie ekstra! zapraszamy do komediowego zwiedzania :)
      • Gość: 9987 Godnie, czyli ile? IP: *.dyn.optonline.net 02.10.13, 17:25
        Mnie wychodzi 10230 zl w przeliczeniu miesiecznie... po ostatniej podwyzce.
        To daje 122760 zl rocznie.... niby duzo ale tak naprawde wcale nie duzo... mam tylko 2 dni wolnego w tygodniu... nie mam czasu na zycie osobiste... poniewaz pracuje codziennie od 8 rano do 10- 11 wieczorem.... ale mam wydatki innego typu. np. pokrycie kosztow utrzymania mojej Mamy w domu opieki... utrzymanie dwoch mieszkan, 2 garazy i 2 aut... odkladanie pieniedzy na emeryture- bardzo slabo mi to idzie mam niecale 150 tys. w gotowce a potrzebuje minimum 800 tys. wiec dla mnie pensja wystarczajaca by zyc godnie to ok. 200 tys. rocznie... czyli plus minus-
        16-18 tys. miesiecznie... Prosze na mnie nie "naskakiwac"- kazdy z nas ma inne zycie, prace, potrzeby... moje sa takie a nie inne....
      • Gość: zecik Godnie, czyli ile? IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 17:33
        ale ubaw , zle w administracji placa , to idz na budowe 10 g. na akord wyjdzie ci 6,70 na godz. a ci na polnocy i z wysp tez narzekaja ale jak wpadna z wizyta na stare smiecie to glowa na ulicy w druga strone i ani pocaluj mnie w dupcie. przeciez nie wypada romawiac z dziadami w katolandzie , bo my panstwo .
      • Gość: g Godnie, czyli ile? IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.13, 17:34
        Zarabiamy z mężem 6.800 na rękę. Dużo? Jak na polskie warunki - dużo, ale... jak się policzy fakt, że na utrzymanie mieszkania (kredyt+czynsz+media+internet+kablówka) idzie 3.000 netto, przez ostatnie 8 m-cy mieliśmy nianię do dziecka, której płaciliśmy za samą opiekę bez kiwnięcia palcem w domu 1.000 netto (a i to sie okazało dla nas górną granicą, a na rynku niań minimalną stawką za jaką zgodziła się pracować - co akurat rozumiem - też musi gdzies mieszkać i co jeść i chętnie dałabym jej więcej, ale wtedy sama nie miałabym co jeść), zrobiliśmy parę zakupów "na raty" (np. remontowych) i z małych kwot typu: 150 zł miesięcznie nagle zrobiło się prawie 1 000, ubezpieczenie auta prywatnego, którym jeżdżę ja to 2 000 zł rocznie, tankowanie - co najmniej 200 zł miesięcznie, utrzymanie małego dziecka (pieluchy, chusteczki, lepsze jedzenie, ciuchy, buty) to kolejny 1000 zł miesięcznie, każdy z nas ma do spłacania jakąś debilną kartę kredytową, wziętą w przyplywie kretynizmu "na gorsze czasy" to okazuje się, że pieniędzy wystarcza "na styk", a często, gdy "zaszalejemy", czyli np. pojedziemy w góry, pójdziemy do restauracji, do kina albo mamy nieoczekiwane zdarzenie w stylu: lekarz, dentysta, czyjeś wesele (czyli trzeba kupić prezent i np. coś do ubrania), to "doczekujemy" do kolejnej wypłaty na debecie. Przeraża mnie to, perspektyw na lepsze zarobki - brak, na wakacje od dwóch lat jeździmy na parę dni do znajomych, a i tak nie jesteśmy w stanie odłożyć z miesiąca na miesiąc bez nagłego sięgania po te pieniądze - 500 zł, ba! nawet 200 zł! Nie wiem jak ludzie potrafią się utrzymać z całą rodziną za 2 000 zł netto.
        • Gość: dodiderek Re: Godnie, czyli ile? IP: *.opera-mini.net 04.10.13, 21:26
          Ja też nie wiem ale to robię - 2400 zł na utrzymanie mieszkania, 4os. rodziny i auta, a potrafią marudzic tacy którzy mają wypłatę na podobnym poziomie tylko dla siebie...
      • just-married Godnie, czyli ile? 02.10.13, 17:40
        Kika moich spostrzeżeń:

        Niech każdy nie mami się wypowiadanymi twierdzeniami, że gdyby zarabiał 3, 5, 10 tys. to czułby się bogaty. Człowiek się zazwyczaj błyskawicznie przyzwyczaja do wyższych zarobków.

        Pamiętam swoją pierwszą pełną pensję po skończeniu studiów - 2200pln netto. Po 2 miesiącach wiedziałem, że nie da się za to przeżyć w Warszawie. Więc od razu pojawiło się dodatkowe zajęcie. Wtedy suma 5tys. netto miesięcznie pozwalała w miarę bezstresowo przeżyć miesiąc.
        I cały czas uważałem, że "jedynka z przodu" to jest dopiero przyzwoita kasa.
        Po jakimś czasie pojawiała się jedynka z przodu, ale też pojawiły się większe wydatki i wcale nie było tak różowo. Dopiero teraz, gdzie od jakiegoś czasu z przodu pojawiła się trójka, czuję, że zaczynam wychodzić na prostą.
        Z piątką z przodu zdecyduję się na budowę domu.

        Wiem, że dla większości ludzi w Polsce wygląda to na zupełnie oderwanie od rzeczywistości. Wielu potraktuje mnie jako trola, wielu zacznie doradzać, żeby ograniczył wydatki (i częściowo będą mieć rację), wielu podpowie, że dom można wybudować dysponując mniejszymi pieniędzmi.
        Ale ja chce mieć dom tam gdzie chcę (ziemia pierońsko droga) i taki jak chcę (bez patrzenia na cenę poszczególnych materiałów).

        Obecnie suma 50tys. netto miesięcznie stanowi dla mnie minimalną granicę, powyżej której można zaryzykować twierdzenie, że się jest zamożnym. Czy tak jest? Przekonam się za jakiś rok, może półtora.

        To nie jest licytowanie się kto może więcej, kto potrzebuje więcej. To jedynie chęć zwrócenia uwagi, że apetyt szybko rośnie, a chcąc zapewnić rodzinie w miarę komfortowe życie, to owe mityczne 10tys. netto to jest nic.

        Aha, to wszystko przy założeniu, że z domu nie dostało się nic. Pewnie inaczej to wygląda, gdy się dostaje od rodziców mieszkanie/dom, ewentualnie coś innego na start. Jeżeli do wszystkiego człowiek musi dojść sam, to cudów nie ma. Trzeba na nie zarobić ;-)

      • Gość: Przednowek Godnie, czyli ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 17:40
        Lepiej porównać siłę nabywczą pieniądza - na co stać Niemca za średnią pensję a na co za średnią stać Polaka.
        Godnie żyć to faktycznie : za uczciwie zarobione na pełnym etacie pieniądze , nawet w kiepsko opłacanych zawodach - przeżyć od wypłaty do wypłaty bez zaciągania chwilówek na załatanie dziury w budżecie, która u nas przy najniższej krajowej zaczyna się w momencie, gdy podsumujemy ile musimy zapłacić za media, siedząc w grubym swetrze przy najsłabszej żarówce i biorąc kąpiel w łyżce wody z konieczności oszczędzania na wszystkim. A nie daj Boże jeszcze się przeziębić. Wydatek na leczniczy czosnek w warzywniaku może być problemem.
      • misiu-1 Godnie, czyli ile? 02.10.13, 18:02
        "Godnie" zarabiać nie jest określeniem tego, ile się zarabia, ale jak. Można zarabiać dużo jako prostytutka, ruski/niemiecki agent, ubecki szpicel czy minister w rządzie Tuska. Nie będzie to jednak miało nic wspólnego z godnością.
      • Gość: robin123 bankowcy to scierwa!!! IP: *.as13285.net 02.10.13, 18:18
        Czy ktos moze wyjasnic dlaczego banksterzy zarabiaja tyle? Czy ich praca jest az tak trudna, tak wymagajaca w porownaniu z innymi pracami?
        Dla mnie to oni powinni zarabiac 3 tys na lape max.
        To przez nich oprocentowanie kredytow jest takie a nie inne
      • Gość: Mazurrr Godnie, czyli ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 18:19
        Tak 27000 netto co wy piszecie jaka średnia ludzie otwórzcie oczy przecież wiekszość ludzi na wschodzie czyli mazury podlasie itp ma góra najniższa krajową i to jeszcze zlodzieje jedynie na umowie śmieciowej
      • Gość: robin123 Moge zarabiac 20 zl /miesiac... IP: *.as13285.net 02.10.13, 18:21
        Moge zarabiac 20 zl/miesiac pod warunkiem ze chleb kosztuje 10 gr a czynsz 8 zl.
        Po diabla porownywac zarabki w europie? Co z tego ze ktos tam gdzies tam zarabia 100 tys zl na miesiac skoro u niego czynsz to 70 tys???
        • zernobyl Re: Moge zarabiac 20 zl /miesiac... 02.10.13, 19:40
          Bo takie porównanie nie miało sensu w czasach PRL, kiedy sami produkowaliśmy większość towarów i usług, a co za tym idzie, kosztowały one na naszym "polskim" poziomie.
          Dziś praktycznie wszystko, poza niektórymi artykułami spożywczymi, masz w cenie europejskiej, przeliczonej z euro na złotówki. Dlatego takie porównanie jak najbardziej ma sens.
          • sowa_46 Re: Moge zarabiac 20 zl /miesiac... 05.10.13, 06:44
            Polacy powinni produkować żywność i nie tylko, na potrzeby krajowe po normalnych cenach i na potrzeby europy po wielokrotnie wyższych na kieszenie europejczyków, wtedy byłby sens eksportu naszych rodzimych towarów, które nie zawierają takiego świństwa jakie na nas wymuszono byśmy nie stanowili konkurencji.
        • Gość: wjan Re: Moge zarabiac 20 zl /miesiac... IP: *.range86-134.btcentralplus.com 02.10.13, 20:56
          No widzisz ma sens porownywanie bo wyobraz sobie ze na reke zarabiam 2100 a place rate na dom miesiecznie 1200. za 200 robie zakupy jedzenia na dwa tygodnie dla 2 osob. za 1 mam butelke piwa. za 5 poltora kilo pieczonego kurczaka. za 1500 kupie 8-9 letni samochod na chodzie ktorym pojezdze ze 2 lata bez wiekszych problemow i wydatkow. Litr diesla kosztuje mnie 1.4.
          moja partnerka zarabia na reke 1600 i zyjemy w zwiazku tym na poziomie jakiego nigdy nie zaznalibysmy w Polsce.

          Widac od razu ze ta waluta to nie PLN prawda? Proporcje docieraja? Wiec ma sens porownywanie.
          moja waluta to funt.
      • Gość: bizon Godnie, czyli ile? IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 18:22
        Pracuje w szkole prowadzonej przez stowarzyszenie za pół etatu czyli 15 godz tygodniowo dostaje 800 zł. To żenada, po co człowiek tyle się uczył, studiował dodatkowe fakultety. to po prostu wyzysk i poniżenie.
        • Gość: mee to po ch.. tam pracujesz, aby sie frustrowac.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 19:23
          naucz sie inventora i przyjezdzaj na slask, dostanisz 2400 na starcie
        • Gość: Konkret napluj dyrektorce w pysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 20:57
          niech łachudra wie, że płacą tyle jest dnem
      • skuteczneinwestowanie [...] 02.10.13, 18:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: igi Godnie, czyli ile? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.10.13, 18:35
        A ja zarabiam teraz po 20-30 tys. i wcale nie jestem szczęśliwszy niż wtedy gdy zarabiałem 1600 (6 lat temu). W sumie to coś w tym jest, że pieniądze szczęścia nie dają. Wolałbym zarabiać 3000 ale kochać kogoś mnie kocha i mieć fajną dużą rodzinę.
        Zapewniam, że wakacje nawet na własnym balkonie w fajnym towarzystwie są lepsze niż Tajlandia czy inny Meksyk z wku...ającą żoną czy, nie daj Boże, samemu.
      • mcyack Godnie, czyli ile? 02.10.13, 18:35
        Zobaczcie jaka roznica. Pan z Warszawy zarabia 7000 i wie, ze to nie duzo, chcialby wiecej. Pani w Suwalkach zarabiala 1600, przyjechala do Warszawy i zarabia mniej (tez 1600, ale zycie drozsze). Marzy o tym, zeby zarabiac 3500, a przy 5000 uwazala by sie za bogata. Nie bylaby i bardzo szybko by sie o tym dowiedziala, ze wiecej pieniedzy to wiecej wydatkow. Tego niestety w szkole nie ucza.
        I to jest to, co mnie najbardziej boli u przyjezdnych. Wiem, ze jest ciezko w malych miasteczkach, wiem, ze musicie tu przyjezdzac. Wiec placcie tu podatki i sie cencie. Chce, zebyscie po przyjezdie zaczynali zarabiac 4000 na reke i walczyli o to, zeby zarabiac wiecej. Nie robicie tego, tylko narzekacjie na moje miasto, ze Was wykorzystuje (serce mnie boli jak to slysze) a ja nie moge do zawodu wrocic, bo zawsze sie znajdzie ktos 4 razy tanszy (portfel mnie boli).
        Zrozumcie, za 3000 to nawet na mieszkanie i jedzenie nie bedzie Cie stac, a nie chcesz cale zycie mieszkac ze znajomymi w kawalerce, albo z obcymi ludzmi w Piasecznie czy Otwocku. Cen sie, bo Ty na tym zyskasz, ja na tym zyskam i miasto na tym zyska. By zylo sie lepiej, wszystkim ;)
        • maradonna6 Re: Godnie, czyli ile? 04.10.13, 09:30
          Marzy o tym, zeby zarabiac 3500, a przy 5
          > 000 uwazala by sie za bogata. Nie bylaby i bardzo szybko by sie o tym dowiedzia
          > la, ze wiecej pieniedzy to wiecej wydatkow. Tego niestety w szkole nie ucza.

          Czyli co,jeśli dojazd do pracy autobusem do 100zł miesięcznie,wynajęcie pokoju to xxxzł, wydatki na jedzenie to xxxzł ubranie to xxx zł, czyli ktoś kto zarabia 1800zł netto, gdyby zarabiał 3600zł netto to wg Twojego twierdzenia będzie wydawał więcej? Czyli za to samo zapłaci więcej z miesiąca na miesiąc, bo nie rozumiem...
      • Gość: Realista Re: Godnie, czyli ile? IP: *.adsl.xs4all.nl 02.10.13, 18:36
        Banki jako jedna jedyna szmata rządzi się własnymi prawami . Ty masz wypracowywać PKB a oni wydrukować pieniądz to mała różnica .Więc taki BANKSTER niech nie uczy jak żyć .
      • pawelekok Re: Godnie, czyli ile? 02.10.13, 18:37
        Im kto mniej zarabia tym mniejsza kwota jest jego marzeniem by zyć godnie.

        Jak porównuję swoje zarobki i niektórych sie wypowiadających to aż śmiać mi się chce, że chcą tak mało, ja za takie pieniądze miałbym spore klopoty. Chyba, że całkowicie zmieniłbym styl swego zycia i zrezygnował z wielu rzeczy, które teraz wydają mi się oczywiste.

        I tu jest pies pogrzebany, porównujemy się do tego co znamy. Nie ma takiej kwoty tak dużej która wydawałaby się za duża, ani nie ma takiej kwoty tak małej, przy której nie dałoby się przeżyć. Granice w historii ludzkosci były wielokrotnie przełamywane.

        Ale uwierzcie, za mlodu doznałem prawdziwej biedy i wiem jak ona smakuje. Doskonale rozumiem ludzi biednych, chociaż nie aż tak, zeby pozbawić siebie swoich dochodów i im wszystko oddać, ja na swoją obecną sytuację życiową ciężko zapracowałem. Ale czasem zdarza mi się pomagać, np. teraz mój sąsiad ma u mnie kilka tysięcy niewypłacalnych długów i wciąż przychodzi po nowe. Ja wiem, że on mi tego nigdy nie odda, ale znam jego sytuację i od czasu do czasu mu pozyczam, chociaż wku...a mnie to coraz bardziej. Zwłaszcza, ze on ma zwyczaj przychodzenia po pieniądze w tych momentach, kiedy miałem szczególnie duże wydatki.

        A wpisując się w dyskusję uważam, że na dzisiejszy stan rzeczy Polacy powinni zarabiać średnio ok. 10 tys. (ja tyle nie zarabiam) w tym pensja minimalna powinna być między 4 a 5 tys. Wtedy ogółowi Polaków żyłoby się naprawde godnie i na miarę ich pracowitości.

        Pozdrawiam:)
      • cillian1 Godnie, czyli ile? 02.10.13, 18:37
        2700 zł - to mało.
        Warto wymienić koszta, które dochodzą do tego pomijam koszta życia (czynsz, jedzenie, kultura itp), wymienię parę innych, które ludzie muszą płacić, bo k..wy z budżetu też muszą mieć premie:
        - opłaty w urzędach (praktycznie za wszystko)
        - mandaty (często naciągane, wykorzystujące nieznajomość styropianowego prawa)
        - pomoce naukowe (książki itp - podatek)
        - komunikacja (gdzie są podatki które ludzie płacą, jak trzeba płacić np. w Warszawie 4 zł za jeden przejazd? - są w pensjach debili na urzędach, i ich pemiach, a także limuzynach dla średniego szczebla debila).
        - dzieci też kosztują, tak dla przypomnienia....

        celowo pomijam koszta "życia", bo bez tego - 2700 zł, to i tak mało!
      • pawelekok im mniej masz tym mniej chcesz 02.10.13, 18:50
        Im kto mniej zarabia tym mniejsza kwota jest jego marzeniem by zyć godnie.

        Jak porównuję swoje zarobki i niektórych sie wypowiadających to aż śmiać mi się chce, że chcą tak mało, ja za takie pieniądze miałbym spore klopoty. Chyba, że całkowicie zmieniłbym styl swego zycia i zrezygnował z wielu rzeczy, które teraz wydają mi się oczywiste.

        I tu jest pies pogrzebany, porównujemy się do tego co znamy. Nie ma takiej kwoty tak dużej która wydawałaby się za duża, ani nie ma takiej kwoty tak małej, przy której nie dałoby się przeżyć. Granice w historii ludzkosci były wielokrotnie przełamywane.

        Ale uwierzcie, za mlodu doznałem prawdziwej biedy i wiem jak ona smakuje. Doskonale rozumiem ludzi biednych, chociaż nie aż tak, zeby pozbawić siebie swoich dochodów i im wszystko oddać, ja na swoją obecną sytuację życiową ciężko zapracowałem. Ale czasem zdarza mi się pomagać, np. teraz mój sąsiad ma u mnie kilka tysięcy niewypłacalnych długów i wciąż przychodzi po nowe. Ja wiem, że on mi tego nigdy nie odda, ale znam jego sytuację i od czasu do czasu mu pozyczam, chociaż wku...a mnie to coraz bardziej. Zwłaszcza, ze on ma zwyczaj przychodzenia po pieniądze w tych momentach, kiedy miałem szczególnie duże wydatki.

        A wpisując się w dyskusję uważam, że na dzisiejszy stan rzeczy Polacy powinni zarabiać średnio ok. 10 tys. (ja tyle nie zarabiam) w tym pensja minimalna powinna być między 4 a 5 tys. Wtedy ogółowi Polaków żyłoby się naprawde godnie i na miarę ich pracowitości.

        Pozdrawiam:)
    Pełna wersja