caesar_pl Godnie, czyli ile? 03.10.13, 00:03 W Niemczech "godnie" ja uwazam,to na miesiac zostaje po oplaceniu wszystkiego 1000 euro. Wtedy mozna cos wziasc na raty i pojechac 2 razy w roku na urlop,jeden drozszy taki ot.za 4tys euro i tanszy za 2 tys eur.To jest minimum dla normalnie egzystujacego robotnika z 1 dzieckiem.To jest standart zycia gdzie dwoch pracuje na stanowiskach niepotrzebujacych zadnego wyksztalcenia.Maja 3tys euro netto wliczajac 185 euro kindergeld,weihnachtsgeld i urlaubsgeld.Bardzo proste do osiagniecia w Niemczech,tyle maja nieuki pracujace w firmach czasowych.W Polsce to sie nazywa wysoki standart zycia pracownikow umyslowych na kierowniczych stanowiskach..ha,ha,ha... Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Tutaj 8 zawodow gdzie placa 50 dolarow na 03.10.13, 05:08 godzine msn.careerbuilder.com/Article/MSN-3474-Job-Info-and-Trends-8-jobs-that-pay-50-an-hour/?SiteId=cbmsn43474&sc_extcmp=JS_3474_advice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asalia Danuta, lat 49, dozor techniczny IP: *.powen.com.pl 03.10.13, 07:49 zarabiam 3500 PLN/m-c brutto; lepiej już było, w opinii pracodawcy na pracę za stara, na emeryturę za młoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arika Minimum 4000 IP: *.au.poznan.pl 04.10.13, 13:13 No własnie te rozbieżności w zarobkach są wręcz nieprzyzwoite. Prezes ZKZL zarabia miesięcznie 20.000 zł a pracownik na Uczelni Wyższej z takim samym wykształceniem po 17 latach pracy 2.000 Faktycznie, żeby normalnie żyć mając dzieci to pensja minimalna powinna wynosić 4.000 netto a prezes nie powinien mieć więcej niż trzykrotność takiej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Minimum 4000 IP: *.waldex.3s.pl 05.10.13, 22:48 Daj spokój, jaką odpowiedzialność ma pracownik uczelni???Każdy Pezes, kompetentny czy nie zawsze jest zagrożony m.in. kks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia Godnie, czyli ile? IP: 89.71.45.* 04.10.13, 13:13 Witam, zarabiam około 8000 PLN, i też uważam, że to nie jest dużo. Rata kredytu na mieszkanie 2500, do tego rachunki, opłaty, robi się 3500zł, rata na samochód 1500zł, a on nie jeździ na powietrze, więc paliwo kolejny 1000zł. Więc mamy 6000 zł same "stałe" wydatki. Zostaje 2000 PLN - na jedzenie, ubrania, kino, jakiś wyjazd. Szału nie ma, ale to prawda, nie ma co narzekać, bo mieszanie własne (hipotecznie co prawda), auto jest i można zafundować sobie jakąś przyjemność. Ale to nie jest jakoś oszałamiająco dużo. Prawdą jest, że, jak ktoś tu wcześniej napisał, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrju Re: Godnie, czyli ile? IP: *.centertel.pl 04.10.13, 15:23 Tylko, ze to strasznie głupie wydawać 4000 miesięcznie na kredyty jak się zarabia 8000. W 3 lata oszczędzania możesz mieć z tego kawalerke a w kolejne 5 swoje (a nie banku) mieszkanie. Pewnie jestem dziwny, ale kupować samochód, który kosztuje tyle ile rocznie zarabiam wydaje mi się przesada A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia Re: Godnie, czyli ile? IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 19:18 To nie jest głupie wydawać na kredyty, bo mieszkać gdzieś na czas oszczędzania, o którym wspominasz, też trzeba, a wynajem wyjdzie mniej więcej tyle samo - a, moim zdaniem, wynajem to kasa wywalona w błoto. No chyba, że chce się siedzieć u rodziców, co jest akurat, przy takich zarobkach jak moje, delikatnie mówiąc - niestosowne. Wolę spłacać ratę kredytu i wiem, że mieszkanie jest moje. To samo z autem - jeśli jest potrzebne natychmiast (praca), to jedynym wyjściem jest kredyt, wtedy auto jest natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszalinski Godnie, czyli ile? IP: *.play-internet.pl 04.10.13, 15:15 Dla każdego godnie znaczy, co innego. Ale myślę, że tak ludziom powinno starczyć na życie, wakacje plus jakieś kinowe przyjemności. mój brat pracuje w primesft polska i nie ma problemów zeby własnie taki tryb zycia prowadzić, ja mam nieco gorzej ale też nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
grapar Godnie, czyli ile? 04.10.13, 16:37 Tak długo będziemy "klepać biedę" jak długo nasz rząd będzie produkowal ustawy tolerujace okradanie obywateli np przez pracodawców, którzy ogromną część dochodów konsumują sami. Pracownicy otrzymują z tego niewielka zaledwie część. Jak mówią statystykii " ciągniemy się gdzieś w ogonie Europy". Jesli pracownicy nie są w stanie trwale sie wzbogacić czyli życ na wyższym poziomie i byle dekoniunktura demuluje domowe dochody, to taki kraj nie jest bezpieczny dla jego mieszkańców. A TAK NIESTETY JEST W POLSCE. Ponieważ nie działają jak należy tak ważne sektory państwa jak służba zdrowia, sektor socjalny - wspierający mądrze słabszych i aktywujący ich do pracy, system emerytalny itd, my obywatele jestesmy skazani na widzimisię władzy - która lekceważy swoich obywateli zamiast nas szanować, takie państwo nie ma szans na ciągły i konsekwentny postęp. Uczy bowiem obywateli jak kombinować, oszukiwać i kraść. Dochodzi do tego, że nawet tzw. uczciwi obywatele - jeśli są zdesperowani z powodu trudnej sytuacji, w jakiej kazdy kiedyś się znaduje np. choroba w rodzinie, utrata pracy itd sa zmuszani przez władzę ( która nie poczuwa sie do pomocy w ramach należnych świadczeń - bo ma w nosie obywatela) do omijania niesprawiedliwego ustawodawstwa. I wina za to należy obarczyć tzw.WŁADZĘ - ludzi "małych", bez wyobraźni, amoralnych i bardzo niedostatecznie wyedukowanych. WŁADZA, KTÓRA TOLERUJE BIEDĘ I UDAJE, ŻE JEJ NIE MA NIC NIE JEST WARTA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PO-datnik Re: Godnie, czyli ile? IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.13, 00:43 weż się do roboty roszczeniowy zawszony pisiorze, a nie skamlesz bydlaku i jedno ci w tłustym łbie to jak przeżreć moje podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr finansów 28lat 2000zł netto,teraz mam 1300zł na masło nie starcza IP: *.21.199.109.static.rdi.pl 04.10.13, 19:08 znam biegle excela i angielski, ale pracuję w małym mieście więc dostaję na konto 1320 zł, na dojazd do pracy wydaję 300 zł, za 1000zł ciężko zapłacić rachunki i kupić opał. Gdyby nie mąż nie stać by mnie było na jedzenie. On jest niepełnosprawny, nie ma stałej pracy i pracuję wolno,bo ma jedną rękę nie sprawną, jest po szkole zawodowej i zarobi więcej niż ja:) Ale mamy 2 dzieci (rodziłam i studiowałam) i od ślubu(8lat), nie byliśmy w kinie, czy na wakacjach. Nie palimy, nie pijemy, nie kupujemy nowych ubrań. Jemy u teściów, na lekarstwa dla dzieci odkładam z prezentów. Ciężko pracowałam na to co mam, ciągle się uczę, robiłam bezpłatne praktyki. Czy to jest godnie? Czy mi zazdrości ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
sorprendida Re: 2000zł netto,teraz mam 1300zł na masło nie st 04.10.13, 19:22 Twoja syt.jest kiepska, choc nie znowu tak tragiczna jak myslisz. Chcialabym jednak niesmialo zauwazyc, ze znajomosc ang.i excela to nie sa super walifikacje, nie warto tego tak podkreslac. Piszesz dopiero pozniej , ze skonczylas studia. Uwazasz ze to mniej wazne? Czyzby nie byl to dobry kierunek? Nie jestes z tego dumna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 28lat mgr finansów Re:sorprendida mgr finansów napisałam w Autor;) IP: *.21.199.109.static.rdi.pl 04.10.13, 22:32 Czy Master Studies in Corporate Finance to dobry wybór zastanawiam się każdego dnia, bo bez tych studiów zarabiałabym lepiej np. w handlu. Robię to, co lubię i robię najlepiej, ale jak na życie zaczyna brakować to mam dylemat: żyć godnie, czy robić to co lubię? Przykre, ale zastanawiam się codzień, a wiem że handlowcy zarabiają lepiej, bo rozliczam ich raporty do premii. Pisze o exelu i angielskim, bo ludzi po studiach finansowych jest masa, ale mało z nich mówi biegle po angielsku i potrafi kożystać w pełni z excela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re:sorprendida mgr finansów napisałam w Autor;) IP: *.pool.mediaWays.net 05.10.13, 17:06 Może jest tak dlatego za sprawą Twoich umiejętności na poziomie, jak sama piszesz "...kożystać"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr finansów 28lat Re:sorprendida mgr finansów napisałam w Autor;) IP: *.21.199.109.static.rdi.pl 05.10.13, 19:32 :) Widzisz nie umiem polskiej ortografii a mam mgr :) wiesz jak? Napisałam pracę po angielsku:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr finansów 28lat do Janek IP: *.21.199.109.static.rdi.pl 05.10.13, 19:39 "Może jest tak dlatego za sprawą " też nieźle władasz ojczystym językiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalala Re: 2000zł netto,teraz mam 1300zł na masło nie st IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 19:34 Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mniej ważne. Liczą się praktyczne umiejętności i doświadczenie zawodowe. Język angielski biegle zna o wiele mniej ludzi niż tych, którzy mają ukończone studia, podobnie ze znajomością excela np. tabele przestawne. W mojej poprzedniej pracy podczas rekrutacji zdanie z excela zrobiło 20% rekrutowanych kandydatów, angielski biegle znała tylko jedna osoba, a studia- ekonomiczne, administracje, marketing miał każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr finansów 28lat do lala IP: *.21.199.109.static.rdi.pl 05.10.13, 19:58 Masz rację umiejętności są ważniejsze niż studia, dlatego dostałam pracę w finansach, bo oprócz biegłego angielskiego, znam umiem tabele przestawne i na finansach się znam. Niestety w mieścinie 75 tyś. mieszkańców, w ogóle nie mogę dostać pracy w swoim zawodzie w innej firmie. Ale 1320 zł mi nie starcza na dojazdy, opłaty i jedzenie, więc cały czas szukam i rozważam pracę, gdzie niepotrzebne są moje studia, ale zarobię te 2000 zł netto, by mi starczyło na godne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: do lala IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 21:05 Jeśli nie masz możliwości pracy w większym mieście, to może spróbuj w handlu podziałać. Ja pracowałam przez jakichś czas jako przedstawiciel i lekko na rękę 2500-3500zł miałam, tylko wiadomo łatwo nie jest w takiej branży i musisz też mieć odpowiednie predyspozycje, umieć rozmawiać z ludźmi. Mnie, pomimo dobrych wyników, na dłuższą metę to męczyło, człowiek strasznie szybko wypala się w takiej pracy, dlatego są ciągłe rotacje. Nieliczni tylko dają radę latami tak pracować. Spróbuj może jeszcze z tłumaczeniami albo daj ogłoszenie o korepetycjach z angielskiego, zawsze coś tam dorobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
grapar Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mniej 06.10.13, 10:51 Ale bardzo ważne jest aby poziom tych studiów był na znacznie wyższym poziomie i za to odpowiada rząd. Za to, aby wysoki poziom umiejętności obsługi komputera m.in.excela oraz lektoraty z języka angielskiego ( tzw. języka urzędowego całego świata)był abecadłem kazdego asolwenta nie tylko uczelni wyższych ale szkół średnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mnie IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.13, 11:36 Faktem jest, że studia to dzisiaj masówka. Z poziomem różnie bywa, nacisk jest bardziej na wiedzę teoretyczną, mało w tym kształcone są praktyczne umiejętności. Za dużo powstało prywatnych uczelni, na które dostać się może każdy, kto ma pieniądze. Poziom kształcenia na państwowych uczelniach tez pozostawia dużo do życzenia. Bardzo często absolwenci dobrych uczelni- UJ, UW, SGH, AGH, znają jedynie podstawy angielskiego, programów komputerowych również na studiach nie uczą lub w ograniczonym zakresie. W praktyce niewiele umieją, dlatego tak trudno po studiach znaleźć pracę. Sama jestem absolwentką UJ( studia stacjonarne, ukończone z wyróżnieniem) i musiałam b. dużo zainwestować w kursy, szkolenia, praktyki, staże-( często bezpłatne), żeby zdobyć pracę. Było trudno, dla nikogo nie liczyło się wykształcenie, tylko doświadczenie zawodowe, biegła znajomość języków obcych, konkretne programy komputerowe. Dzisiaj najwięcej bezrobotnych to absolwenci z wyższym wykształceniem. Jeśli chodzi o znajomość języka obcego, to zgadzam się, że lektoraty na studiach powinny być na dużo wyższym poziomie, ale z samych lektoratów b. nieliczni nauczą się biegle posługiwać językiem obcym. Poziom języka w szkołach średnich też nie zawsze jest wysoki, choć ja miałam dużo wyższy w szkole średniej, niż na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
grapar Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mnie 07.10.13, 11:16 Bardzo Pani dziękuję za wyrażenie swojej opinii - osoby doświadczonej obecnym bardzo niedoskonałym systemem kształcenia. Mam nadzieję, że wszyscy młodzi ludzie winni jak najszybciej zacząć protestować i domagać sie powaznych reform w systemie kształenia. Ja bardzo chętnie sie do tego dołaczam choć jestem już emerytką. TRZEBA BOWIEM MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ, ŻE DOBRZE WYKSZTAŁCONA MŁODZIEŻ TO INTERES WSZYSTKICH OBYWATELI. Od tego bowiem jak młodzi będą zarządzać naszym krajem tak my będziemy żyć w przyszłości. Pomóżmy młodym godnie i mądrze wkraczać w życie zawodowe i naukowe. Przyłaczmy się wszyscy do żądań wobec bardzo niedoskonałej i bez wyobraźni władzy o wyższy poziom nauki, praktyki ( też językowe), powszechne stypendia naukowe i zawodowe dla studentów i absolwentów. Ja chętnie się opodatkuję, jesli będę miała pewność, że przkazane pieniądze będą wykorzystywane wyłącznie na te cele a WŁADZA będzie się z tych wydatków szczegółowo rozliczać i z nami podatnikami demokratycznie i faktycznie konsultować te wydatki. Obecnie władza utraciła nasze zaufanie bo nas okrada (np. fundusze emerytalne), nie szanuje ( podejmuje złe decyzje, których nie konsultuje z obywatelami albo działa wbrew naszym opiniom np. umowy zlecenia, złe, bardzo niekorzystne zapisy w kodeksie pracy) i lekceważy. Najwyższy czas na poważne zmiany w strukturach zarządzania państwem bo inaczej kolejne pokolenie bądzie żyło w strachu, ubóstwie, stagnacji, bez szans na dobrze pojęty postęp i TRWAŁY dobrobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mnie IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.13, 11:56 W Krakowie gwarantem znalezienia pracy jest biegła znajomość języka obcego, najlepiej innego niż angielski. Firmy outsourcingowe zatrudniają masowo takie osoby, niezależnie czy mają doświadczenie i jakie studia ukończyły. Im język jest trudniejszy bądź mniej popularny, tym więcej można zarobić, mając nawet tylko średnie wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
grapar Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mnie 07.10.13, 11:31 OK, wspaniale wchodzą nowe cudzoziemskie firmy na polski rynek, potrzebuje więc pracowników, z którymi moga się porozumiewać oraz komunikowac z klientami obcojęzycznymi. Uczmy się języków. Są fudnusze unijne( lub były do niedawna)umozliwiające naukę języków obcych. Młodzi, próbujcie przekonywać swoich burmistrzów gmin(miast) aby przeznaczały fundusze na pomoc młodych m.in. na kształcenie dodatkowe nie tylko kucharzy ale też w każdej innej specjalności np. językowej. Organizujcie się lokalnie i zmuszjacie władze do pochylania się and waszymi problemami. Zawiadamiajcie media, jeśli urzędnicy was lekceważą, tak aby czuli się kontrolowani a nie bezkarni. Podatki, które płacimy winny być przeznaczane na rozwój obywateli i co za tym idzie państwa. Nie obawiajcie się głośno wyrażać swoich opinii. PAŃSTWO WINNO NAM SŁUŻYĆ A NIE ODWROTNIE jak to ma miejsce dziś, kie władza daje najgorszy przykład okradając naród ze zgromadzonych środków( funduszy emerytalnych ale nie tylko) i do tego tłumacząc się, że ma takie prawo. Jesli władza ma takie prawo to znaczy, że TRZEBA TO PRAWO JAK NAJSZYBCIEJ ZMIENIĆ BO TO PRAWO POZWALA OKRADAĆ INNYCH a urzędnik państwowy, który wykorzystuje niedoskonałości prawa winien jak najszybciej podać sie do dymisji i/lub zostać zdymisjonowanym, bo przynosi wstyd sprawującycm władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
grapar Re: Dzisiaj studia ma prawie każdy i to jest mnie 15.10.13, 09:54 Oczywiście, pensja ma znaczenie drugorzedne dla większości pracowników w normalnych warunkach tzn stabilnego, rozwijającego się państwa pod warunkiem, że jest wyższa od "głodowej pensji". A niestety takich pseudo pensji przybywa i co gorsze dotyczy to osób wykształconych, chętnych do pracy i posiadających doświadczenie zawodowe!!! Bez bardzo poważnych zmian w obrębie prawa pracy i modyfikacji złodziejskich "umów śmieciowych", pracownicy będą w coraz gorszej sytuacji, o emeryturze nie wspominam nawet bo to katastrofa!!!! Obuźcie sie młodzi, jeśli nie chcecie znaleźć się na marinesie życia, WASZA PRZYSZŁOŚĆ JEST POWAŻNIE ZAGROŻONA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andello Godnie, czyli ile? 16.10.13, 05:39 Godnie o tyle, żeby być zadowolonym, niezależnie czy ma sie bachory czy nie. A jak ktoś jest dzieciorobem i narzeka bo ma mało, to trzeba było się skrobać. Odpowiedz Link Zgłoś