Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zanim odejdziesz z pracy

    01.10.13, 20:40
    Kilka luźnych uwag bo warto trochę rzeczy zweryfikować...

    1. I tak wprowadzająca jest w błąd na pozór praktyczna rada:

    "Zanim jednak złożymy wypowiedzenie i ogłosimy nasze odejście oficjalnie, podpiszmy z przyszłym pracodawcą list intencyjny, a najlepiej umowę o pracę.<..>To pozwoli uniknąć sytuacji, w której odejdziemy z pracy, a nowa firma wybierze jednak kogoś innego, nas zostawiając na lodzie."

    Zgodnie z Kodeksem Pracy nasz przyszły nowy pracodawca może z nami podpisać list intencyjny lub nawet umowę o prace z data przyszłą, a następnie rozwiązać je bez zadanych konsekwencji przed rozpoczęciem świadczenia stosunku pracy.

    2. Na temat tego komu należy zgłaszać wypowiedzenie pisemne można napisać rozprawę doktorską. Teksty pt "idźmy do działu HR" mogą zaowocować problemem w ustaleniu daty wypowiedzenia zwłaszcza w sytuacji kiedy pracownik nie ma kopii potwierdzającej jego przyjecie przez pracodawce - i dlatego najlepiej wręczać je swojemu bezpośredniemu przełożonemu...

    3. Zachęcanie ludzi do zmiany pracy w obecnej fazie cyklu ekonomicznego ma sens tylko w przypadku naprawdę elitarnych zawodów gdzie panuje rynek pracownika a nie pracodawcy

    Dla większości zatrudnionych jest na odwrót....

    4. Wreszcie brakuje w artykule konkretów na co zwracać uwagę przy zmianie pracy np. jesli sie jest dobrym pracownikiem to bardziej opłaca się negocjować z obecnym pracodawca który już zna.

    Nowy kupuje "kota w worku" i my również!
    Nie mamy bowiem 100% gwarancji czy nowy pracodawca jest wiarygodny finansowo i związany z naszym regionem na stałe. Oczywiście nie mamy jej również w stosunku do obecnego pracodawcy ale zwykle nasza wiedza o nim jest wyższa. W dobie globalizacji zamknięcie nowo otwartego biura czy też fuzja z inna firmą która ma pracowników w tańszej lokalizacji może być dla nas zaskoczeniem

    I na koniec - model zbierania doświadczeń zawodowych w wielu firmach jest równie skuteczny co w jednej, tylko dobrej. Wbrew pozorom pracując długo w jednej DOBREJ firmie mamy znacznie większe szanse na awans, zwłaszcza pracując w centrali, - liczy się bowiem nasze doświadczenie związane właśnie z ta konkretną organizacją, którego nie mają inni kandydaci

    Zanim więc pod wpływem artykułu zaczniemy myśleć o zmianie pracy czy zmienimy pracę pamiętajmy aby poradzić się praktyków. Wbrew pozorom nie dokońca są nimi headhunterzy - oni żyją ze naszej zmiany pracy :-)
      • Gość: Bleblablu Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.13, 21:12
        I na koniec - model zbierania doświadczeń zawodowych w wielu firmach jest równi
        > e skuteczny co w jednej, tylko dobrej. Wbrew pozorom pracując długo w jednej DO
        > BREJ firmie mamy znacznie większe szanse na awans, zwłaszcza pracując w central
        > i, - liczy się bowiem nasze doświadczenie związane właśnie z ta konkretną organ
        > izacją, którego nie mają inni kandydaci
        >

        Tutaj się nie zgodzę niestety bo na ogół kończy się to tym:
        a) zaliczysz awans a kasa nagle okazuje się, że jest ta sama albo o 100zł brutto więcej - a obowiązków 10 razy więcej i 10 razy gorsze

        b) szef działu na ogół wewnątrz firmy nie wypuści takiej osoby, więc narobi złej opinii albo dogada się z HR, żeby z jego działu nikogo nie promowali itd

        c) podejście, że szef nie musi się znać na pracy bo ma od tego praocowników, a wręcz nie jest wskazane żeby doświadczenie miał w danej działce (musi mieć ofkors w zarządzaniu) bo może "wspierać" pracowników a jak nie rozumie procesów to na ogół ciśnie do oporu, bo myśli ze wszyscy mu ściemniają - więc na awans np. na kiero raczej też liczyć nie ma co

        Na swoim przykładzie na większa kasę masz naprawdę tylko szansę przy zmianie pracy u mnie pensja wzrosła o 100%, a w miejscu z którego odchodziłem jak zarządałem podwyżki i powiedziałem ze odchodzę to dano mi dosłownie 150 brutto podwyżki po 3 latach...więc dziękuje
        • szczesciarz1 Re: Zanim odejdziesz z pracy 02.10.13, 07:43
          Celowo napisalem w DOBREJ firmie - dla mnie to taka która

          - ma siatke plac (czyli awans jest też finansowy),

          - ma dział HR który działa dlugofalowo i jest elementem strategii a nie tylko rekruterem - w DOBREJ firmie działy HR są rozliczane z przyciągania utrzymywania najlepszych osób

          - kultura zarządzania jest taka szef ma znać się merytorycznie ale i być managerem, ok nazwijmy to ciśnieciem pracowników

          Taka z której "zwiałeś", bazując na Twoim opisie, dobra nie była :-)
          • Gość: Bleblablu Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 11:09
            > Celowo napisalem w DOBREJ firmie - dla mnie to taka która
            >
            > - ma siatke plac (czyli awans jest też finansowy),
            >
            > - ma dział HR który działa dlugofalowo i jest elementem strategii a nie tylko r
            > ekruterem - w DOBREJ firmie działy HR są rozliczane z przyciągania utrzymywania
            > najlepszych osób
            >
            > - kultura zarządzania jest taka szef ma znać się merytorycznie ale i być manage
            > rem, ok nazwijmy to ciśnieciem pracowników
            >
            > Taka z której "zwiałeś", bazując na Twoim opisie, dobra nie była :-)

            Problem polega na tym, że nie piszę o jakiejś małej firmie czy nawet dużej tylko o korporacji i to nie jednej tak więc była i siatka płac i oczywiście przeogromny dział HR oraz mega kultura zarządzania (szkoda, że na papierze).

            Dodam jeszcze tylko, że zawsze najlepszą kwestią są te siatki płac czyli tzw. widełki zwykle mają one taki zakres np. 2-3k czy 3,5-6k. "Najlepsze" jest w tym to, iż na ogół pracownicy są w dolnej granicy widełek, albo pod - i co jak wyegzekwujesz podniesienie pensji ? Bezpośredni przełożony cię wyśmieje, jego przełożony obiec za rok, a HR skieruje do bezpośredniego - tylko jak się zacząłeś upominać to raczej długo nie popracujesz.


            Standardem jest podnoszenie stanowiska wraz ze zwiększaniem liczby obowiązków i odpowiedzialności z niezniemioną pensją bądź tak jak piszę zmienioną o 150 brutto

            • szczesciarz1 Re: Zanim odejdziesz z pracy 02.10.13, 21:06
              Gość portalu: Bleblablu napisał(a):

              > Problem polega na tym, że nie piszę o jakiejś małej firmie czy nawet dużej tylk
              > o o korporacji i to nie jednej tak więc była i siatka płac i oczywiście przeogr
              > omny dział HR oraz mega kultura zarządzania (szkoda, że na papierze).

              No i dochodzimy do sedna - duże zachodnie korpo (10-20 tys ludzi na całym świecie) nie zawsze (oględnie mówiąc) jest idealnym pracodawcą. Najczęściej na szeregowym stanowisku twoja praca może być łatwo zastąpiona, nic nie wymyślasz na wszystko są procedury.

              Ale...(wiem będę okrutny) czy sam tego nie wybrałeś idąc właśnie tam ?
              Dlaczego Twój bezpośredni przełożony może Cię wyśmiać ?
              Bo są inni chętni.
              W firmie 200 osobowej czy 50 osobowej nie mówię o 10-osobowej tak prosto już nie jest.

              • Gość: Bleblablu Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 22:51
                > No i dochodzimy do sedna - duże zachodnie korpo (10-20 tys ludzi na całym świec
                > ie) nie zawsze (oględnie mówiąc) jest idealnym pracodawcą. Najczęściej na szere
                > gowym stanowisku twoja praca może być łatwo zastąpiona, nic nie wymyślasz na ws
                > zystko są procedury.

                Z tym łatwym zastąpieniem to też nie zawsze prawda - choć co do zasady to się z Tobą zgadzam.
                Wracając do zastąpienia - największy paradoks w tym, że bezpośredni przełożony często nawet jakby chciał to podwyżki konkretnej dać nie może bo wyższy szczebel nie pozwala. Więc nawet jak bezpośredni ma świadomość, że kasa jest marna i że mu odejdziesz to mimo najlepszych chęci nic nie może zrobić bo wyższy szczebel jest przekonany, że i tak kogoś znajdą a tak naprawdę robią problem przełożonemu - z tym się też spotkałem w praktyce.

                > Ale...(wiem będę okrutny) czy sam tego nie wybrałeś idąc właśnie tam ?
                > Dlaczego Twój bezpośredni przełożony może Cię wyśmiać ?
                > Bo są inni chętni.
                > W firmie 200 osobowej czy 50 osobowej nie mówię o 10-osobowej tak prosto już ni
                > e jest.
                >

                Jasne, że to była moja decyzja - tylko rynek jest o tyle zabawny, że zawsze na rozmowach są ochy i achy co do miejsc pracy :) W tych 200 czy 10, bo ja wiem czy nie wygląda to podobnie pod kątem awansów. Myślę, że różni się to tym, że w korpie wyślą na drzewo ubierając to w ładne słówka a w tych mniejszych pewnie będzie coś z wulgaryzmami...na rynku wśród pracodawców są oni tak przywzyczajeni do rynku pracodawcy, że nawet takich jak ja - dużo takich osób nie ma (business analyst) nie traktują za dobrze, bo myślą że zaraz kogoś znajdą.

                Innymi słowy znaleźć dobrego pracodawcę, przez co rozumiem, dobre pieniądze ale i work life-balance graniczy z cudem - ja nie znalazłem i dziś mam swoją firmę - też pracuje po 16h, ale przynajmniej na swoich a nie na "czyimś".
          • Gość: Bleblablu Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 14:27
            > - kultura zarządzania jest taka szef ma znać się merytorycznie ale i być manage
            > rem, ok nazwijmy to ciśnieciem pracowników

            No i jeszcze jedno - właśnie w korporacjach szkoli się tak, że szef nie ma się absolutnie znać merytorycznie na danej działce - znać mają się specjaliści w dziale. Podejście jest takie, że szef jest od zarządzania a nie od merytoryki.
            Natomiast tak jak wcześniej napisałem moim skromnym zdaniem służy to temu żeby cisnął jeszcze bardziej pracowników, bo po prostu taki szef zwykle sceptycznie jest nastawiony do wszystkiego, nie rozumie merytoryki i działań i nie jest jej w stanie bronić przed kierownictwem wyższego szczebla, które ciśnie jego a on nie umie się bronić bo nie zna merytoryki - więc wraca do działów i ciśnie specjalistów.
      • snajper55 Re: Zanim odejdziesz z pracy 01.10.13, 21:50
        szczesciarz1 napisała:

        > Zgodnie z Kodeksem Pracy nasz przyszły nowy pracodawca może z nami podpisać lis
        > t intencyjny lub nawet umowę o prace z data przyszłą, a następnie rozwiązać je
        > bez zadanych konsekwencji przed rozpoczęciem świadczenia stosunku pracy.

        Oczywiście, że może umowę o pracę rozwiązać tak jak ją może rozwiązać w czasie zatrudnienia - ze wszystkimi ograniczeniami nakładanymi przez KP, czyli okresem wypowiedzenia, odprawą itp.

        > 2. Na temat tego komu należy zgłaszać wypowiedzenie pisemne można napisać rozpr
        > awę doktorską. Teksty pt "idźmy do działu HR" mogą zaowocować problemem w ustal
        > eniu daty wypowiedzenia zwłaszcza w sytuacji kiedy pracownik nie ma kopii potwi
        > erdzającej jego przyjecie przez pracodawce - i dlatego najlepiej wręczać je swo
        > jemu bezpośredniemu przełożonemu...

        Bełkot. Mogą być kadry, może być bezpośredni przełożony lub niebezpośredni przełożony, może być kancelaria itp itd. Ważne, aby mieć potwierdzenie odbioru od uprawnionej osoby. List polecony z potwierdzeniem odbioru jest zawsze bezpieczny.

        S.
        • szczesciarz1 Re: Zanim odejdziesz z pracy 02.10.13, 07:35
          @snajper55
          > Oczywiście, że może umowę o pracę rozwiązać tak jak ją może rozwiązać w czasie
          > zatrudnienia - ze wszystkimi ograniczeniami nakładanymi przez KP, czyli okresem
          > wypowiedzenia, odprawą itp.

          Strony zawarły na rok umowę o pracę z możliwością jej wcześniejszego wypowiedzenia. Praca miała być rozpoczęta 1 marca 2011 r. Jednak firma znalazła lepszego kandydata i rozwiązała z dotychczasowym umowę.

          Stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie wskazano – w dniu zawarcia umowy. Tak wynika z art. 26 kodeksu pracy. Do jego powstania nie jest przy tym konieczne faktyczne rozpoczęcie pracy przez pracownika.

          W dniu nawiązania stosunku pracy rozpoczyna się okres zatrudnienia. Gdy strony wskazały w umowie o pracę dzień jej rozpoczęcia późniejszy niż data zawarcia umowy, czas pomiędzy jej zawarciem a nawiązaniem stosunku pracy nie jest okresem zatrudnienia. Podwładnemu nie przysługują więc w tym okresie uprawnienia wynikające ze stosunku pracy.

          Każda ze stron może w tym czasie rozwiązać umowę o pracę na zasadach ogólnych przewidzianych w k.p., czyli za wypowiedzeniem albo bez wypowiedzenia, gdyż możliwość rozwiązania umowy nie zależy od nawiązania między stronami stosunku pracy (wyrok SN z 29 października 2007 r., II PK 56/07, OSNP z 2008 r. nr 23 – 24, poz. 350). Dopuszczalne jest także rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron.

          Tekst linka
          • snajper55 Re: Zanim odejdziesz z pracy 02.10.13, 14:19
            szczesciarz1 napisała:

            > @snajper55
            > > Oczywiście, że może umowę o pracę rozwiązać tak jak ją może rozwiązać w czasie
            > > zatrudnienia - ze wszystkimi ograniczeniami nakładanymi przez KP, czyli okresem
            > > wypowiedzenia, odprawą itp.
            >
            > Stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczę
            > cia pracy, a jeżeli terminu tego nie wskazano – w dniu zawarcia umowy. Ta
            > k wynika z art. 26 kodeksu pracy. Do jego powstania nie jest przy tym konieczne
            > faktyczne rozpoczęcie pracy przez pracownika.
            >
            > W dniu nawiązania stosunku pracy rozpoczyna się okres zatrudnienia. Gdy strony
            > wskazały w umowie o pracę dzień jej rozpoczęcia późniejszy niż data zawarcia um
            > owy, czas pomiędzy jej zawarciem a nawiązaniem stosunku pracy nie jest okresem
            > zatrudnienia. Podwładnemu nie przysługują więc w tym okresie uprawnienia wynika
            > jące ze stosunku pracy.
            >
            > Każda ze stron może w tym czasie rozwiązać umowę o pracę na zasadach ogólnych p
            > rzewidzianych w k.p., czyli za wypowiedzeniem albo bez wypowiedzenia, gdyż możl
            > iwość rozwiązania umowy nie zależy od nawiązania między stronami stosunku pracy
            > (wyrok SN z 29 października 2007 r., II PK 56/07, OSNP z 2008 r. nr 23 –
            > 24, poz. 350). Dopuszczalne jest także rozwiązanie umowy o pracę za porozumien
            > iem stron.

            Właśnie to napisałem. Tylko krócej i w sposób zrozumiały dla większej liczby osób.

            S.
            • szczesciarz1 Re: Zanim odejdziesz z pracy 02.10.13, 20:40
              OK, nam nadzieję ze się dobrze rozumiemy - pracownik wcale nie jest jakos specjalnie chroniony jeśli pracodawca się rozmyśli (obszerny materiał w necie na ten temat dotyczył bodajże Eurolotu) w takim przypadku przed rozpoczęciem nowej pracy wypowiedzenie nowego pracodawcy będzie tylko 14 dniowe (brak stażu pracy u pracodawcy, stary się nie przenosi) i bez odprawy wiec raczej niekorzystne dla pracownika.

              Czyli kodeksowe ale mocno niekorzystne, o czym artykuł nie wspominał. A jest tez doktryna, nie oceniam czy słuszna, (od tego są sady) mówiąca o tym że nawet te 14 dni się nie należy bo nie ma jeszcze stosunku pracy.
              • Gość: Bleblablu Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 22:57
                KP jest generalnie pro "pracodawczy", bo tak naprawdę te kwestie propracownicze nie są możliwe do wyegzekwowania - np nadgodziny, urlop. Można to rzecz jasna zgłosić tylko wtedy do miesiąca pewnie wylot, a jak pracodawca mściwy to i dyscyplinarnie, bo przecież "coś" się znajdzie.

                Swoja drogą nie wiem czy to prawda, ale np w GB nie ma czegoś takiego jak dyscyplinarka bo nie mają świadectwa pracy. Natomiast to wiem na pewno w Rosji pracodawca na odchodne daje niebieską lub czerwoną pieczątką - czerwona = nikt inny cie nie zatrudni - więc widać gdzie nam bliżej :)
                • snajper55 Re: Zanim odejdziesz z pracy 03.10.13, 01:43
                  Gość portalu: Bleblablu napisał(a):

                  > KP jest generalnie pro "pracodawczy", bo tak naprawdę te kwestie propracownicze
                  > nie są możliwe do wyegzekwowania - np nadgodziny, urlop. Można to rzecz jasna
                  > zgłosić tylko wtedy do miesiąca pewnie wylot, a jak pracodawca mściwy to i dysc
                  > yplinarnie, bo przecież "coś" się znajdzie.

                  Kodeks nie umacnia pozycji pracodawcy. Przepisy KP są bardziej faworyzują pracownika (na przykład pracownik zawsze może rozwiązać umowę o pracę a pracodawca nie zawsze, pracodawca często ponosi konsekwencje rozwiązania umowy, pracownik - nie, itp, itd).

                  S.
                  • Gość: gosc Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.free.aero2.net.pl 03.01.14, 14:14
                    Opowiadasz bzdury ideologiczne. KP został rozmontowany bardzo dokładnie i nie chroni pracownika nawet w minimalnym stopniu. W dodatku na rynku pracodawcy o wszystko się trzeba wykłócać przed Sądem dosłownie wyrąbując sobie drogę prawną niczym maczetą przez dżunglę. Jest ledwie kilka tysięcy ludzi którzy są w stanie sobie z tym poradzić, a ci co nie potrafią, bo w tej materii wcześniej nie pracowali, do prawników nie pójdą, bo przy śmiesznej wysokości płac w POlsce prawnik nie zarobi na siebie procesowaniem w takich banalnych sprawach.
                    • snajper55 Re: Zanim odejdziesz z pracy 04.01.14, 03:27
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > Opowiadasz bzdury ideologiczne. KP został rozmontowany bardzo dokładnie i nie c
                      > hroni pracownika nawet w minimalnym stopniu.

                      Kodeks Pracy gwarantuje pracownikowi między innymi:
                      - płatny urlop
                      - okres wypowiedzenia umowy
                      - przywileje dla kobiet w ciąży
                      - zapłatę za pracę
                      - odpowiednie warunki pracy
                      itd itp

                      S.
              • snajper55 Re: Zanim odejdziesz z pracy 03.10.13, 01:40
                szczesciarz1 napisała:

                > OK, nam nadzieję ze się dobrze rozumiemy - pracownik wcale nie jest jakos spec
                > jalnie chroniony jeśli pracodawca się rozmyśli (obszerny materiał w necie na te
                > n temat dotyczył bodajże Eurolotu) w takim przypadku przed rozpoczęciem nowej p
                > racy wypowiedzenie nowego pracodawcy będzie tylko 14 dniowe (brak stażu pracy
                > u pracodawcy, stary się nie przenosi) i bez odprawy wiec raczej niekorzystne d
                > la pracownika.

                Jest identycznie chroniony jak po rozpoczęciu pracy. Prawo do odprawy też ma takie samo. Ochrony kodeksowe (okres wypowiedzenia, odprawa itp dotyczą rozwiązywania umowy o pracę a nie utraty zatrudnienia.

                > Czyli kodeksowe ale mocno niekorzystne, o czym artykuł nie wspominał. A jest te
                > z doktryna, nie oceniam czy słuszna, (od tego są sady) mówiąca o tym że nawet t
                > e 14 dni się nie należy bo nie ma jeszcze stosunku pracy.

                Przy rozwiązywaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem obowiązuje okres wypowiedzenia. Jest to fakt bezdyskusyjny.

                S.
                • szczesciarz1 Re: Zanim odejdziesz z pracy 04.10.13, 20:40
                  snajper55 napisał:

                  > 1. Jest identycznie chroniony jak po rozpoczęciu pracy. Prawo do odprawy też ma ta
                  > kie samo. Ochrony kodeksowe (okres wypowiedzenia, odprawa itp dotyczą rozwiązyw
                  > ania umowy o pracę a nie utraty zatrudnienia.
                  > 2. Przy rozwiązywaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem obowiązuje okres wypowiedzen
                  > ia. Jest to fakt bezdyskusyjny.
                  >
                  > S.

                  Otóż właśnie nie, (i to zarówno ad1 jak i ad2) i o tym wlasnie byl moj pierwszy post i cytowane orzeczenie SN. Wiem o tym stad że sam tego w praktyce doświadczyłem i badałem sprawę z prawnikiem. Ale kończę temat bo widzę że nawet podając sygnaturę wyroku Cię nie przekonam :-)
      • Gość: Rapax Zanim odejdziesz z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 23:04
        Jeśli pracodawca był fair (mógł źle płacić, ale za to np. zdobyłeś doświadczenie) to należy pożegnać się w sposób cywilizowany i w zgodzie. Natomiast jeśli był pospolitym skur..... to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dziada pogrążyć na całej linii (L4 na wypowiedzeniu + niekompletne przekazanie obowiązków). Czasem mimo że pracodawca jest h..., a zespół był fajny należy solidnie przekazać obowiązki, bo potem cierpieć będą Twoi koledzy, których możesz kiedyś znowu spotkać w innej firmie.

      • tomeczek_44 "Propozycje zmian w firmie" :) 02.10.13, 13:22
        "Nie oznacza to jednak, że nie mamy prawa mówić o powodach naszego odejścia. Wręcz powinniśmy to zrobić, ale rzeczowo, spokojnie i powstrzymując się od złośliwości. Firmy o tym wiedzą, dlatego często stosują tzw. exit interview, czyli rozmowę na pożegnanie. Informacje zebrane w trakcie takiej rozmowy to bardzo cenny materiał dla każdego pracodawcy, bo w oparciu o nie może przeprowadzić zmiany w firmie."

        Taaa jasne... A dlaczego pracodawca nie korzystał z sugestii odchodzącego co do propozycji poprawy sytuacji w firmie jeszcze podczas jego pracy? A może właśnie za te uwagi wywalił odchodzącego? :)
        • szczesciarz1 Re: "Propozycje zmian w firmie" :) 02.10.13, 20:57
          Dlaczego nie skorzystał....

          no cóż pole pomiędzy defetyzmem a konstruktywną krytyka jest szerokie
          Tak samo jak pomiędzy chęcią organizacji do zmiany samej siebie a konserwatyzmem.

          Niektóre firmy mają w "swoim DNA" wpisana zmianę a inne wręcz przeciwnie
          Jedne są zarządzane centralnie a inne mocno zdecentralizowane

          Są w Polsce zachodnie korporacje w których panowie prezesi nie maja dużego wpływu na strategię czy kulturę firmy ale są też firmy w których rzeczywiście ją tworzą

          To zresztą osobne ciekawe kryterium dla pracownika pod katem oceny obecnego i przyszłego pracodawcy. Wydaje się że fascynacja pracą w "korpo" nie jest już taka duża jak kilka lat temu ale może się mylę...

          Sądząc z Twojego wpisu pracowałeś tam gdzie inicjatywa oddolna zmiany jest skutecznie tępiona przez bezpośrednich przełożonych.

          Dlaczego ? Bo ich szefowie nie oceniają ich ile zmian zainicjowali ich podwładni, mają tylko "dokręcać śrubę". Na to rzeczywiście niewiele można poradzić, trzeba zmienić firmę na lepszą (oczywiście jeśli się da)

      • tomeczek_44 Ale to już było... 02.10.13, 13:35
        A tak w ogóle to było już o tym, w styczniu:

        gazetapraca.pl/gazetapraca/56,90445,13199855,Czego_nie_robic_odchodzac_z_pracy_.html
      • Gość: gosc Zanim odejdziesz z pracy IP: 93.154.178.* 03.01.14, 13:53
        Z klasa to się można rozstać z firmą z klasą. A w Polsce już takich nie ma. wiec jak odchodzisz to nie zabijaj od razu wszystkich nielubianych, wrednych i judzących pracowników. Ale jeśli możesz podaj dziadów do Sądu i wydój ze wszystkich zaległych świadczeń tak żeby to odczuli.
        Wtedy ty także poczujesz się lepiej.
        • Gość: ghj Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.30.21.120.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.01.14, 02:45
          I nikt więcej cie nie zatrudni. Bo żaden pracodawca nie będzie chciał mieć w swoich szeregach kogoś takiego.
      • Gość: Polka Re: Zanim odejdziesz z pracy IP: *.grtech.pl 03.01.14, 14:52
        Z każdym następnym rokiem obiecuje sobie że zmienię pracę. Jednak wiadomo jak jest na rynku pracy. Czytałam ostatnio ciekawy artykuł o tym kiedy należy odejść z pracy praca.gratka.pl/poradnik/art/kiedy-odejsc-7305.html Ciekawe, ja miałam dużo podobnych sygnałów, ale nigdy nie zdecydowałam się sama odejść. I tak już jestem 5 lat w jednej firmie.
    Pełna wersja