Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nadmiar obowiązków

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 15:55
    Nie wiem czy ktoś jest mi w stanie pomoc ale jednak napiszę co mnie boli. Mam pracę biurową - niby od 7 do 15. Piszę niby ponieważ to teoria a praktyka jest taka, że zostaję do 17 - 18 a czasem i do 20. Obowiązków mam bardzo dużo (ciągle ich przybywa), w pracy młyn, nie ma mowy o skupieniu i prawidłowym wykonaniu tych obowiązków. Staram się jak mogę, zostaję ciągle dłużej aby zrobić to czego nie mogę w ciągu godzin pracy przez nadmiar interesantów i ciągle dzwoniący telefon. Mimo tego nie mogę zdążyć z terminami i wpadam w depresję. Jestem bardzo pracowita, sumienna i dokładna w tym co robię. Życie prywatne prawie nie istnieje bo wracam padnięta, dom zaniedbany. Co mam robić? Szefa to nie obchodzi - ma być zrobione i już. Pracę mam - pensja co miesiąć wpływa ale mnie to wcale nie cieszy. Choćbym nie wiem jak się starała i tak jestem nie odrobiona. Czasem mam ochotę rzucić to w diabły ale pracy w mojej okolicy nie znajdę. Z tą pracą wpadnę w depresję lub inną chorobę bo sobie już nie radzę. Małżonek też ma taką pracę,że wraca do domu ok 19. Nawet nie mamy siły rozmawiać po całodziennym praniu mózgu.
    Zastanawiam się dokąd zmierzamy? Co to za życie na które nie ma czasu i nie można się nim cieszyć. Nie wyobrażam sobie dalej (a jest coraz gorzej) jak będzie. Tylko praca a potem do domu i spać i tak w kółko. Wiem, niektórzy mi napiszą,że nie mają pracy i chcieliby mieć obojętnie jaką. Tylko ja sama nie wiem co lepsze. Niby mam pieniądze ale wydam je na leczenie bo zawał jak nic gwarantowany z powodu wiecznego stresu.
    Jak się zwolnię to nie będę miała z czego żyć.
    Próbowałam rozmawiać z pracodawcą o zatrudnieniu drugiej osoby do pomocy ale nie ma na to kasy. I błędne koło się zamyka. Nigdy nie myślałam że tak będzie wyglądało moje życie.
    Czy też tak macie? Jak sobie radzicie?
    Będę wdzięczna za słowa otuchy lub podpowiedzi co robić?



      • Gość: tonly Re: Nadmiar obowiązków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 17:14
        Nie, taka sytuacja nie jest i nie powinna byc standardem i powinnas byc tego swiadoma.
        Z tego co piszesz masz wzorowe podejscie i etyke pracy, a w czasach ogolnego leserstwa i biernosci wsrod ludzi na pewno wyrozniasz sie w pracy i powinnas byc tego swiadoma i pomoc uswiadomic to szefowi. Dobry pracownik jest na wage zlota i przyczynia sie do sukcesu przedsiebiorstwa.
        Inna sprawa-jak nie docenia cie w jednym miejscu, to docenia w drugim.
        Piszesz, ze nie znajdziesz pracy w regionie. Sprobuj, nigdy nie wiadomo kiedy otworzy sie furtka nowych mozliwosci-popytaj znajomych, porozgladaj sie, obserwuj rynek w swoim regionie.
        Jak nie dzisiaj sie cos znajdzie to jutro. I badz swiadoma swoich zalet i wartosci na rynku pracy, bo to zawsze bedzie twoja karta przetargowa.
      • thea19 Re: Nadmiar obowiązków 02.10.13, 22:19
        popracuj nad organizacja pracy bo moze tu da sie cos zrobic. nie ma tam nikogo, kto przejmie czesc obowiazkow?
        • Gość: maja333 Re: Nadmiar obowiązków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.13, 09:30
          Dziękuję Wam za dobre słowa. Nad organizacją pracy nie da się popracować, ponieważ od rana do ok. 14 mam cały czas interesantów, którzy coś załatwiają i ten czas zajmuje mi ich obsługa (musiałabym zamknąć drzwi,żeby był spokój - wtedy urwią klamkę :). Później zostaje mi teoretycznie godzina ale nie da się wszytskiego zrobić. W między czasie ciągle dzwoni telefon i trzeba prowadzić rozmowy. Szefa to nie obchodzi, że mam nadmiar obowiązków, też mi mówi,że muszę to jakoś ogarnąć. Tylko,że jego nie obchodzi jak. Nadmieniam, że nie chodzi mi o płatne nadgodziny tylko o trochę spokoju w pracy abym mogła dobrze wykonać swoje obowiązki.
          Pracy innej tu nie znajdę, nawet dla sprzątaczek nie ma etatów. Pozostaje mi tu tkwić aż do emerytury albo się zwolnić i znaleźć pracę w innym mieście. Ale wtedy dochodzą długie dojazdy i błędne koło się zamyka.
          • Gość: asia Re: Nadmiar obowiązków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.13, 09:51
            Witaj,
            miałam podobnie. Nawał obowiązków. Każdy dzień zaczynałam od zaległych spraw. I jeszcze był przykaz, aby tak pracować, żeby nie brać nadgodzin. Kierownika to nie interesowało, a delikatne skargi tylko wyśmiewał i dodatkowo obrażał żalącego się.

            I powiem Ci, że byłam tak wykończona tym stresem, tym poniżaniem, że byłam coraz mniej wydajnym pracownikiem. Doszło do tego, ze ciągle czułam kłucie w sercu, bołała mnie non stop głowa i byłam potwornie zmęczona. Też się bałam rzucić pracę bo za co będę żyć. I wiesz co się stało? Sami mnie zwolnili...

            Dzisiaj szukam pracy, troche ze mną lepiej. Narazie odpoczęłam, od miesiąca z moim sercem lepiej. Wiem, że sobie dam radę. Po tych dwóch latach wiem, że moje życie jest ważniejsze niż te parę złotych.
      • Gość: Marlena Re: Nadmiar obowiązków IP: *.rfc.pl 18.11.13, 17:24
        Witaj. Ja mam identycznie w pracy jak Ty? Właśnie dziś nie dałam rady z 6 latnim poniżaniem i nadmiarem obowiązków. Rozpłakałam się dziś jak dziecko w pracy.... A mam 42 lata. Jutro idę do lekarza. Mamdość już poniżania i tgo wszystkiego.. Życzę Ci powodzenia
      • Gość: Zuza Re: Nadmiar obowiązków IP: *.rfc.pl 18.11.13, 22:34
        Ja tak miałam, aż w końcu nie wytrzymałam.... Budzilam się rano i chciało mi się płakać na myśl o pracy. Byłam gotowa się zwolnić (rezygnując z pensji 5-cyfrowej) i zatrudnić chociazby w McDonalds. Miałam potwornego doła, zero życia prywatnego i moje zdrowie także zaczęło szwankować. W pewnym momencie złożyłam wypowiedzenie, nie mając nawet nic w zanadrzu. Ponieważ byłam ważnym pracownikiem dla firmy (gdybym odeszła, firma poniosłaby duże straty) mój szef wziął mnie na poważną rozmowę. Wspólnie zaczęliśmy obmyślać "plan naprawczy". Nagle znalazła się kasa, aby zatrudnić dodatkowych ludzi i przeorganizowac moje obowiązki. Teraz moje szefostwo cały czas trzyma rękę na pulsie i naprawdę reaguje jak zgłaszam jakiś problem. Powiem Ci, ze rok temu byłoby to dla mnie niewyobrażalne - rok temu uslyszałabym "wiesz jak jest, musisz sobie poradzić".

        Niezależnie jednak wciąż pracuję nad własną postawą i psyche. Jestem osobą bardzo obowiązkową, która szybciej zawali noc i weekend niż swoje zobowiązania w pracy. Dlatego wciąż pracuję nad samą sobą, aby właściwie rozkładać priorytety. Obecnie jeden z najwyższych priorytetów ma dla mnie czas na odpoczynek. Wiem, ze jestem typem, który się może zapracować na śmierć (dosłownie, wcale nie wyolbrzymiając) i dlatego obecnie bardzo poważnie podchodzę do tego by zapewnić sobie czas wolny.

        Co mogę Ci poradzić - Pogadaj z szefem, ze nie jesteś w stanie ogarnąć swoich obecnych obowiązków w 8h i ze potrzebujesz kogoś do pomocy , a potem pracuj nad swoją asertywnoscią. Jeśli np. dostaniesz do zrobienia jakieś zestawienie, powiedz, ze nie jesteś w stanie go na dzisiaj przygotować, bo dopiero po 14:00 będziesz mogła sie za to zabrać, a przez godzinę nie zdążysz. A potem wyjdz z pracy po 8-9h zostawiając rzeczy nie zrobione.Tylko staraj sie zawsze uprzedzać szefa, ze możesz czegoś nie zrobić na czas, bo nie jesteś w stanie, aby nie mógł Cię obciążyć odpowiedzialnością za niewykonanie zadania. Wiem, ze to będzie dla Ciebie trudne, ale szef bedzie mógł mieć pretensje tylko do siebie, ze dana praca nie będzie wykonana.

        Myśle ze Cię nie zwolni, ale jeśli jednak to pomyśl, ze niewiele stracisz, bo pracując tak jak teraz nie jesteś w stanie funkcjonować. Tak naprawdę jedyna inna alternatywa to zwolnić sie samej. Także niewiele ryzykujesz, a może jednak coś ugrasz.
      • Gość: biba Re: Nadmiar obowiązków IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.13, 12:07
        halo! uwaga!
        elastyczny czas pracy nasi kochani rządzący wprowadzili.
        Teraz można już żyć bez oglądania rodziny (o ile ktoś ją posiada)
    Pełna wersja