Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Państwówka czy korporacja

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 17:25
    Załóźmy, że mam 2 oferty pracy- jedną w korporacji na dokładnie takim stanowisku, w którym chcę się roziwjać (merytorycznie byłabym tu spełniona) ALE wiem, że nie wytrzymam w korporacji ze względu na atmosferę tam panującą (przerobiłam już inne korpo. i nie odnajduję się w open spacie, ich organizacji pracy i całej tej "kulturze" korporacyjnej- sama odeszłam z 2 korpo).
    Druga oferta pracy jest zupełnym przeciwieństwem. Instytucja państwowa-czyli zupełnie inna bajka. Merytorycznie raczej stanowisko mnie nie zadowala aczkolwiek wśród obowiązków jest jedna rzecz, która będzie mnie dosyć satysfakcjonować.
    Z jednej strony mam duże ambicje, chcę uczyć się rzeczy cenionych na "rynku", rozwijać, zdobywać nowe kompetencje, pracować przy "ważnych" rzeczach ale te marzenia w zderzeniu z atmosferą korporacji schodzą na dalszy plan i uciekam z korpo. Czy wobec tego iść do państwówki (kiedyś odbyłam staż w instytucji państwowej i dobrze się tam czułam)? Nie mam tam szans na dobrą pensję, itp. ale mimo, że w korporacji zarabia się lepiej i tak z tego nie korzystam, bo odchodzę przez atmosferę.... Z drugiej strony obawiam się trochę "stygmatyzacją" państwówką. Niewiadomo jak się życie potoczy i może kiedyś znowu będę musiała zapukać do drzwi korporacji, a oni wtedy powiedzą "nie chcemy Cię bo pracowałaś w państwówce". Co robić?
      • Gość: mw Re: Państwówka czy korporacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 17:38
        nie odpowiem na Twoje rozterki, ale weź do uwagę jedną rzecz, nieważne gdzie będziesz, liczy się to na jakich ludzi tam trafisz; możesz być w najgorszej korporacji i mieć normalnego, w porządku szefa oraz fajnych współpracowników, no może z małymi wyjątkami, a możesz mieć tzw ciepłą posadkę na państwowym wikcie - a mieć niezrównoważonego psychicznie szefa mobbera i kolegów donosicieli; nie ma reguły;
      • Gość: Kate Re: Państwówka czy korporacja IP: *.ip.netia.com.pl 14.10.13, 17:46
        Wydaje mi sie, że korpo korpo nierówna. W jednej może byc fatalnie, w innej całkiem nieźle, a w państwówce też możesz różnie trafić...
        Ja bym zdecydowanie wybrała korpo niż przerzucanie papierków w budżetówce, tym bardziej jeśli zakres obowiązków, które oferuje Ci korpo, bardziej Ci odpowiada.
        Poza tym pracuje się przede wszystkim dla kasy, a dla przyjemności zapewne też niektórzy, ale to jak sie ma bogatego męża np. Ja nie mam niestety i nie zdecydowałabym się na niskopłatną pracę, jeśli miałabym wybór - chyba, że różnica jest niewielka.
        Swoją drogą mój mąż przez długi czas pracował w firmie państwowej i te absurdy, o których opowiadał na co dzień, naprawde przebijały chyba wszelkie korpo. Nie przepracowywał się tam - fakt, ale robienie rzeczy pozbawionych celu i jakiegolwiek sensu męczyłoby mnie chyba bardzo, a niestety w jego pracy absurdów było mnóstwo.
      • Gość: Bleblablu Re: Państwówka czy korporacja IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.13, 18:06
        Jeśli masz do wyboru to bierz państwówkę. Praca w budżetówce to praca w budżetówce, a w korpo:
        - pensja jest wyższa, ale zwykle to 200-300 pln, natomiast w budżetówce masz coś takiego jak 12, 13. W korpo niby są premie, ale umówmy się kto je widział, a jeśli już je widział to są one w groszowej wysokości.
        - ilość obowiązków - w korpo za te 200/300 pln więcej masz na ogół 2-3 razy pracy więcej. Osoby, które pracowały wcześniej w zakładach państwowych lub w budżetówce i przychodziły do mnie do korpo po prostu nie mogły uwierzyć, że w korporacji trzeba pracować za 2-3 osoby, że nie ma szans na kawę, nie ma czasu na rozwiązywanie krzyżówek czy po prostu uczenie się obowiązków. W korpo młody na ogół musi sobie radzić ze wszystkim sam, a w budżetówce przynajmniej w teorii ma opiekuna - a że ludzie mają więcej czasu to są też bardziej do pomocy skorzy. No i spokój ludzie nie są tak wściekli z powodu nadmiaru pracy (choć wiadomo pewne elementy zależą od charakteru). Natomiast zwykle kierownictwo też jest bardziej wyluzowane, bo ma mniej obowiązków i mniejsze naciski niż w korpo (czytaj pewną posadę) co przekłada się na ogół na przymykanie oka (nie ma takiego ciśnienia na wyniki) - a dla pracowników oznacza spokojniejszą pracę czy kawkę i pogaduchy z koleżankami - a zasadniczo spokojne wykonywanie obowiązków. Więc niby się rozwijasz tylko po roku nie masz już prywatnego życia nie mówiąc o zdrowiu

        - atmosfera - tutaj już różnie, ale co zauważyłem ja i osoby, które przychodziły z budżetówki - ludzie byli bardziej skłonni do kontaktu i nie było takie chorej rywalizacji jak w korpie polegającej na tym kto komu więcej przepchnie a do tego wieczne ciśnienie ze strony szefa i zwalnianie ludzi i dzielenie ich obowiązkami pozostałych osób

        - czas pracy: w państwowych na ogół nie ma nadgodzin i wręcz są one nie mile widziane, ludzie na ogół są wręcz wyganiani z pracy, żeby ich nie generować. Co ciekawe w korpie też nie ma nadgodzin, bo wszyscy siedzą po 12-16h i jest zakaz ich zapisywania - tak samo przychodzenie z weekendy i kwitowanie, że nadogdzin nie ma bo to twoja wina, że się nie wyrabiasz itd.

        Jedna kwestia tylko nasuwa mi się związana z przewagą korporacji. Mianowicie szukanie nowej pracy, na ogół "państwowe" doświadczenie jest dużo gorzej postrzegane niż praca w korpo - więc na pewno jest trudniej, ale to wynika z faktu, iż ludzie na ogół wiedzą, że w państwowej mniej się napracujesz itd. Ponadto korpo mają świadomość, że osoba po budżetówce, gdzie pracowała po 8h (a na ogół 5-6h na dzień) przeżyje szok, gdy otrzyma 2-3 razy więcej obowiązków plus 2-3 kolejne działki na zastępstwo i siedzenie po 16h...
        • truten.zenobi Re: Państwówka czy korporacja 15.10.13, 07:28
          . Natomiast zwykle kierownictwo też jest bardzi
          > ej wyluzowane, bo ma mniej obowiązków i mniejsze naciski niż w korpo

          tu akurat mam odmienne zdanie, różnie z tym bywa ale zwłaszcza jeśli chodzi o szefów z nadania politycznego to można powiedzieć że panują feudalne stosunki zwłaszcza gdy swój brak kwalifikacji i ogólne dyletanctwo che taki ukryć pod maską arogancji.
      • truten.zenobi Re: Państwówka czy korporacja 14.10.13, 20:29
        > Niewiadomo jak się życie potoczy i może kiedyś znowu będę musiała zapukać do d
        > rzwi korporacji, a oni wtedy powiedzą "nie chcemy Cię bo pracowałaś w państwówc
        > e". Co robić?

        obawiam się że prędzej będzie tak że Ci podziękują bo stwierdza że jesteś za stara.. a w państwówce pewnie bez względu na wiek będziesz miała szansę się utrzymać.
        (tak przynajmniej mi się wydaje) ;)

        myślę też że tak naprawdę w korpo ma szansę się wybić jakieś 5-10% reszta po wypaleniu się odpada.
        i teraz odpowiedz sobie na pytanie czy masz energię wiedzę i "siłę przebicia"?

        20 lat temu było obciachem pracować w państwówce. wydawało się że firmy albo działalność dają duże możliwości...
        dzisiaj wygląda na to że raczej jest na odwrót przynajmniej w większości przypadków.
        • Gość: Bleblablu Re: Państwówka czy korporacja IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.13, 20:55
          obawiam się że prędzej będzie tak że Ci podziękują bo stwierdza że jesteś za st
          > ara.. a w państwówce pewnie bez względu na wiek będziesz miała szansę się utrzy
          > mać.
          > (tak przynajmniej mi się wydaje) ;)

          Własnie własnie o tym mi się zapomniało w wieku +45 w korpie nie masz praktycznie szans (poza wyjątkami) - wywalają jak leci, niby umowa na nieokreślony a tutaj pyk niby likwidacja stanowiska - kasują pracownika za 4k i mają młodego za 1,5 k za jakieś półtora miesiąca....
          • truten.zenobi Re: Państwówka czy korporacja 14.10.13, 21:03
            wywalają jak leci, niby umowa na nieokreślony a tut
            > aj pyk niby likwidacja stanowiska

            albo inny patent - przesunięcie na inne stanowisko, nowe obowiązki, nowe wymagania, ... i polowanie na błędy...
            • Gość: Karolina Re: Państwówka czy korporacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 21:28
              Tak, macie rację, że po 40 chyba nie da się utrzymać w korpo (poza wyjątkami, paru managerów wysokiego szczebla, ale aby tam dotrzeć to trzeba przez lata utrzymać się w tej korporacyjnej atmosferze i mieć mocne plecy). Państwówki są, m.in, z tego względu dużo bardziej stabilnym miejscem pracy. Co do ilości obowiązków to bezprzecznie - w korporacji zawalają człowieka pracą za 2-3 osoby, praktycznie nie dając czasu na wdrożenie. Poważnie skłaniam się ku państwówce.
              • truten.zenobi Re: Państwówka czy korporacja 15.10.13, 15:06
                możemy sobie dyskutować ogólnie ale prawda jest taka że Ty trawisz w jakieś konkretne miejsce i pewnie tak naprawdę zanim nie zaczniesz tam pracować to się nie dowiesz jak jest.
      • Gość: Dyzio Re: Państwówka czy korporacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.13, 23:20
        Zależy jakie korpo i jakie umiejętności tam zdobędziesz.
        Pracując np. w dużym biurze rachunkowym albo w audycie, możesz potem iść do innych firm na wysokie stołki - i wtedy wiek nie będzie dla nikogo problemem, jeśli np. zostaniesz Dyrektorem Finansowym w jakiejś średniej wielkości firmie.
        Tylko, że aby zdobyć odpowiednie kwalifikacje trzeba się nieraz wiele lat pomęczyć w korpo.
        • truten.zenobi Re: Państwówka czy korporacja 15.10.13, 07:43
          powiem tak: możesz potem iść do małych/kiepskich firm na wysokie stołki ...

          audyt to z reguły wąskie specjalizacje a na "wysokich stołkach" trzeba mieć "szerokie horyzonty"
          kolejna sprawa to madry szef tylko w ostateczności zatrudnia "obcych" na kluczowe stanowiska.

          bardziej realna jest troszeczkę inna ściesz ka kariery
          księgowa => audyt => kierownik działu w księgowości => i dopiero teraz "wysokie stołki"

          przy czym też radził bym zadbać by zbyt wiele lat nie męczyć się w korpo bo później może się okazać że jesteś za stary
      • schweppes1 Re: Państwówka czy korporacja 15.10.13, 10:47
        Obie opcje to lipa - korpo to syf a państwówka to zgnilizna, ale z dwojga złego wybrałbym państwówkę, bo w korpo rzucą Ci trochę więcej, za to wycisną jak cytrynę i po 10 latach wypie... na zbitą mordę albo sam(a) odejdziesz, bo się wypalisz. Nie ma w korpo ludzi 45+, chyba że w kadrze zarządzającej wyższego szczebla, ale i tam różnie to bywa.

        W sumie najlepiej lepiej pójść do korpo, zarobić trochę dobrej kasy, w momencie jak zobaczysz że już się na Ciebie zasadzają, żeby Cię wypie...ć, szukasz pracy w Państwówce, w której siedzisz do końca.

        Oczywiście najlepiej założyć własną firmę...
        • pogromca_kretynow Re: wezykiem Jasiu, wezykiem 15.10.13, 14:23
          schweppes1 napisał:

          > Obie opcje to lipa - korpo to syf a państwówka to zgnilizna,

          Skad czerpiesz te wiadomosci, bo nie sadze ze z osobistych doswiadczen.

          > ale z dwojga złego
          > wybrałbym państwówkę, bo w korpo rzucą Ci trochę więcej, za to wycisną jak cyt
          > rynę i po 10 latach wypie... na zbitą mordę albo sam(a) odejdziesz, bo się wypa
          > lisz. Nie ma w korpo ludzi 45+, chyba że w kadrze zarządzającej wyższego szczeb
          > la, ale i tam różnie to bywa.

          To ma tyle wspolnego z prawda co kon z koniakiem.

          > W sumie najlepiej lepiej pójść do korpo, zarobić trochę dobrej kasy, w momencie
          > jak zobaczysz że już się na Ciebie zasadzają, żeby Cię wypie...ć, szukasz prac
          > y w Państwówce, w której siedzisz do końca.

          Rozczaruje Ciebie, w firmie panstwowej obsady sa obsadzone paciotkami.

          > Oczywiście najlepiej założyć własną firmę...
      • Gość: urzednik Re: Państwówka czy korporacja IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.13, 15:35
        witam,

        przylacze sie do tematu z tego powodu ze i sam czesto sie nad tym zastanawiam...ogolnie od poczatku mojej pracy zawowdowej jestem w budzetowce, wiec znam doskonale ten obszar jednoczesnie nic nie wiedzac na temat korpo..co do kasy to nie wiem skad jestes no ale jak z w waw to jednak w zarobkach moze byc roznica..i to jednak wiecej niz 200/300 zl..sa regularne premie, 13 nastki cos na delagacjach zagranicznych mozna zarobic ale to i tak raczej nie bedzie poziom solidnych warszawskich korpo...tylko jest jeden problem..kasa to wlasciwie jedyna przewaga korpo..ok jeszcze temat spelniania sie w pracy...praca w budzetowce nie ma najmniejszego sensu, nie pracujesz dla zwyklych ludzi/obywateli a tak naprawde dla jakiegos goscia z rozdania politycznego...pytanie tylko czy bedac w korpo nie jestes z kolei czescia dworu i tak naprawde trybikiem do robienia kasy dla jakiegos opaslego prezesa z UK czy USA?? co do tego nie podejmuje sie odpowiedzi...finalizujac zalety panstwowki...jak jestes polapana zyciowo i masz choc troche oleju w glowie, potrafisz w miare logicznie myslec to jestes w stanie swoje zadania poograniac w ciagu 45-50 minut dziennie.. reszta czas wolny..oczywiscie czegos takiego jak nadgodziny nie ma...pod...dalania miedzy pracownikami nie ma no bo my tu przeciez nie generujemy zyskow...o co sie bic skoro moja premia nie zalezy od tego ile moja "firma" wygeneruje zysku?? ogolnie jak jestes dobra w asertwywnosci i masz umiejetnosc lawirowania tak aby sprawy trafialy do innych (Kultowe stwierdzenie "to nie moja sprawa, ja sie nigdy tym nie zajmowalem) jestes w stanie dzienny czas pracy ograniczyc do 25-30 minut..no u mnie niestety z tym krucho dlatego tyram ok 1 h dziennie:) takze wybor nalezy do ciebie..jesli nastawiasz sie na kase a nie masz naprawde dobrych plecow w administracji idz do korpo...w innym wypadku pomysl o panstwowce.
        • Gość: obudżetówce Re: Państwówka czy korporacja IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 17:32
          pod...dalania miedzy pracownikami nie ma no bo my tu przeciez nie generujemy zyskow...o co sie bic skoro moja premia nie zalezy od tego ile moja "firma" wygeneruje zysku?? >>>
          hahaha...... pod..ala się a)dla idei i wejścia w tyłek (do szefa) b) żeby przetrwać, gdy koleżanka pracuje na zwolnieniu (tradycyjnie już) a przyszedł ktoś nowy do zespołu. Trwają akurat zwolnienia grupowe i restrukturyzacja, więc trzeba wykorzystać sprzyjający układ sił i pod...yć koleżankę np. do ZUS, bo przecież "wiadomo, że zrobi to nowy/a"

          Co do zaś generowania zysku i premii to zysk ma ten, kto jest w odpowiednim miejscu w hierarchii i zapewniam, że pensją może konkurować z korporacją, zwłaszcza, jeśli wozi protektora samochodem do pracy i za to ma kierowniczy stołek przed 30ką. A z powodu niedociążenia pracą oraz często samych zachęt szefostwa donosy sa nawet ubarwiane, bo każdy wie, że praca to polityka. Odpowiednim włazidupstwem można zapunktowac i nieważne, kto jest winny, bo i tak liczy się lokalna polityka i to na każdym poziomie.
          • Gość: urzednik Re: Państwówka czy korporacja IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 17:44
            ..masz racje..choc ja sie odnosilem do poczatku tego watku a jak z tego wyglada to ta osoba zamierza aplikowac na stanowisko eksperckie. co do kierowniczych stanowisk to fakt robie w tym biznesie 6 lat i nie widzialem jeszcze uczciwej selekcji na kierownika czy dyrektora...jesli ktos po prostu Ciebie nie poleci generalnemu to nie ma sily zeby przeskoczyc z merytorycznego na dyrektora..i nie pisze tego ze ja nie jestem dyrektorem tylko tak po prostu jest...co do podp...lania no coz racja niektorzy maja to we krwi, choc nadal upieram sie ze akurat nie ma to wplywu na wysokosc premii...a porownywalnosc pensji w korpo i panstwowce oczywiscie jest..ale powtarzam musisz miec naprawde mocne popychadlo
            • Gość: obudżetówce Re: Państwówka czy korporacja IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 17:55
              pod.....anie ma wpływ na wysokość premii czasami...jeśli ten, komu się donosi zamontuje pluskwę w pomieszczeniu pracowników i doceni uczciwe zgodne z prawdą (albo robione na wyrost) donosy
    Pełna wersja