Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      CV młodych: z błędami

    IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.10.13, 13:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Ponury Grzybiarz CV młodych: z błędami IP: 212.160.172.* 30.10.13, 13:41
        Uwielbiam takie "pieprzenie" lasek które skończyły SWPS albo inna "ezoteryczną" uczelnię i uważają, ze pozjadały wszystkie rozumy. Jakby praca BYŁA, to nawet te CV z błędami sprawiłyby ze potencjalny pracodawca mógłby sie zainteresować taką osobą. Ale ze w Polsce pracy NIE MA, to chociażby CV było napisane ręcznie na papierze czerpanym i inkrustowane złotem, to i tak nic nie da... Rozp... mnie takie "porady" całkowicie oderwane od rzeczywistości...

        "Na wstępnym etapie kariery cenne jest doświadczenie zebrane w organizacjach studenckich czy pozarządowych, a także wolontariat. Na wagę złota są też wakacyjne staże, bo pokazują pracodawcy, że nie próżnowaliśmy" - GUCIO PRAWDA! Dla potencjalnego pracodawcy liczy się TWARDE DOŚWIADCZENIE. Bo sytuacja na rynku pracy jest taka, ze potencjalny pracodawca może sobie przebierać w ofertach od kandydatów z konkretnym doświadczeniem. W takim przypadku nawet jakieś mega-aktywności w CV kandydata nie maja znaczenia. Bo rekrutujący patrzy: "ma doświadczenie? Nie? To następne CV"...

        "Jeśli jednak kandydat do pracy studiuje w trybie niestacjonarnym i nie ma doświadczenia, ratunek jest jeden - zebrać je." No i....? a to nie jest tak przypadkiem, ze właśnie wysyła to CV żeby wreszcie zyskać "twarde" doświadczenie? To porada w stylu "Jak brakuje Ci pieniędzy na życie - zarób je!"

        "Kandydaci nie umieją się też zaprezentować, gdy wypisują zainteresowania. Ograniczają się tylko do wpisania w rubryce bardzo pojemnych haseł: kino, muzyka, filmy, sport, książki. " (i dalej cały durny akapit). Czy wy, cipcie haerowe naprawdę myślicie, że czyjeś CV "odpadnie", bo delikwent w pozycji "zainteresowania" zamiast "współczesna literatura iberoamerykańska" wpisze "książki"? W jakim Wy k... świecie żyjecie? A... w oderwanej od szarej, polskiej rzeczywistości Warszawie....

        Jakoś dziwnym trafem Polacy w UK czy innej Irlandii nie odpadają z rekrutacji, bo wpisali "zbyt pojemne hasło" albo ze niewłaściwa czcionka CV jest napisane. A odpowiedź dlaczego są takie problemy w Polsce jest widoczna w artykule, do którego link wyświetla się (np w moim przypadku) zaraz pot tym "gniotem" - gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,14822104,Bezrobocie_nie_wzroslo_od_ponad_pol_roku__we_wrzesniu.html#TRrelSST "Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu września wyniosła 2 mln 83,1 tys. osób"... Pewnie dlatego są bezrobotni, bo źle pisali CV, na pewno...
        • Gość: wariat Re: CV młodych: z błędami IP: *.bcc.com.pl 30.10.13, 14:21
          > "Kandydaci nie umieją się też zaprezentować, gdy wypisują zainteresowania. Ogra
          > niczają się tylko do wpisania w rubryce bardzo pojemnych haseł: kino, muzyka, f
          > ilmy, sport, książki. "
          Nie wiesz czego żądają pracodawcy aby kandydat wpisał w rubryce zainteresowania ? Ma wpisać to czym będzie się zajmował w pracy. Jeżeli kandydat/kandydatka ma roznosić pocztę w firmie, to powinno to być jego/jej hobby. Wg pracodawcy ( a przynajmniej dla większości ) praca u nich powinna być spełnieniem marzeń i jedynym celem w życiu.
          • Gość: janisko Re: CV młodych: z błędami IP: 212.160.183.* 30.10.13, 15:48
            Bzdury... znam gościa który wpisał w pasję robienie wina i połowa rozmowy była na ten temat, w firmie IT. Ubzdurałeś sobie coś i podałeś to jak pewnik - wybitnie durne.
            • Gość: wariat Re: CV młodych: z błędami IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 30.10.13, 17:39
              Wow. Ale jesteś zajebiście nie durny. Jestem pod wrażeniem. Tylko nie rozumiem, w czym lepsze jest twoje stwierdzenie od mojego ?
              • Gość: moe Jakiś bałwan skonczył informatykę IP: *.homenett.pl 31.10.13, 08:05
                I w czasie rekrutacji rozmawiano z nim o winach ;)
                A nie lepiej skończyć coś humanistycznego,dostać sie do HR i pieprzyć wszystkich na około ?
                • Gość: JJJ Re: Jakiś bałwan skonczył informatykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.13, 21:30
                  Pierwszym błędem są umowy śmieciowe w Polsce
            • tomeczek_44 Re: CV młodych: z błędami 31.10.13, 09:42
              Gość portalu: janisko napisał(a):

              > znam gościa który wpisał w pasję robienie wina i połowa rozmowy była
              > na ten temat, w firmie IT.

              A druga połowa? "Zna się Pan na winach doskonale ale nie ma Pan doświadczenia w branży IT więc pracy dla pana nie ma."? :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: CV młodych: z błędami 31.10.13, 22:47
                tomeczek_44 napisał:

                > Gość portalu: janisko napisał(a):
                >
                > > znam gościa który wpisał w pasję robienie wina i połowa rozmowy była
                > > na ten temat, w firmie IT.
                >
                > A druga połowa? "Zna się Pan na winach doskonale ale nie ma Pan doświadczenia w
                > branży IT więc pracy dla pana nie ma."? :)
                >

                Podejrzewam że gość miał takie doświadczenie że pracę pewną.
                No to z rekruterem stawkę ustalili i resztę rozmowy mogli poświęcić winu.
        • Gość: gośśćć Re: CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.13, 15:35
          Nie moża inkrustować złotem!
          • tomeczek_44 Re: CV młodych: z błędami 31.10.13, 09:44
            Gość portalu: gośśćć napisał(a):

            > Nie moża inkrustować złotem!

            Widocznie jakiś autor CV próbował i mu nie wyszło i przez to nie dostał pracy :)
          • inocom Re: CV młodych: z błędami 05.11.14, 20:08
            Gość portalu: gośśćć napisał(a):

            > Nie moża inkrustować złotem!

            Inkrustacja - proces lub technika związany lub związana z odkładaniem lub nakładaniem jakiegoś materiału na pewnej powierzchni lub w jej wnętrzu.

            Można.
        • alik-w-plomieniach Re: CV młodych: z błędami 30.10.13, 16:09
          > Uwielbiam takie "pieprzenie" lasek które skończyły SWPS albo inna "ezoteryczną
          > " uczelnię i uważają, ze pozjadały wszystkie rozumy.
          A ja wprost przeciwnie. Uważam, że takie tympe szponce po socjologii czy innym takim, posadzone przez jednego czy drugiego durnia-prezesa w niepotrzebnym z zasady dziale HR, i wymyślające tam jakieś niemożebne pierdoły stanowiące gwałt na zdrowym rozsądku, są największymi szkodnikami w polskim korporacyjnym piekiełku!
          Takie tympe szponce nierzadko charakteryzują się nie tylko arogancją wynikłą z wysokości stołka, ale również totalnym brakiem empatii i jakiegokolwiek podstawowego pomyślunku, za to łykają jak pelikany durnowate porady z Zachodu, zwykle nie trzymające się polskich realiów ani branży, w której dana tympa szponca jest zatrudniona (ponieważ, na ten przykład, inne kryteria zatrudnienia obowiązują w IT, inne w firmie budowlanej czy produkcyjne, a inne w tzw. "wolnych zawodach" jak dziennikarstwo czy reklama).
        • Gość: Gruppa Re: CV młodych: z błędami IP: *.sm-rozstaje.pl 30.10.13, 18:51
          Dokładnie. Jak jest praca, to wezmą nawet ze zdawkowym CV. Ale jak się ma na ten przykład super CV, doświadczenie, że głowa mała, to i tak nie przyjmą bo masz 43 lata i jesteś kobietą.
          Rekrutacje to już w ogóle komedia, zwłaszcza przy udziale rekruterek nie znających tematu.

          Generalnie wszystkie prace miałam po znajomości. Niestety. Teraz mi się skończyło ze względu na wiek (nie wiem czemu, bo jestem architekt wnętrz) i nie potrzebuję CV i stresowania się na rozmowach próbnych.

          I domyślam się, że te bezmózgie panie z HR przeraża osoba o wielu zainteresowaniach (ja też wszystkich nie wpisywałam nigdy, żeby nie przerazić pracodawcy), ale uwierzcie drogie Panie bywają osoby ciekawe świata i o wielu talentach - ja na ten przykład:
          fotografia (czynnie), historia Chin, nauka języków (9 w trakcie), robotyka (od dziecka), mechanika samochodowa (od dziecka), literatura i kino SF (bardzo poważnie, czytam wszystko), psychiatria (tu wkraczamy w strefy dziwne), medycyna sądowa, literatura i kino SF , komputery 8-bitowe, grafika komputerowa (profesjonalnie), muzyka elektroniczna na ten przykład i mogłabym tak wymieniać dalej (kultury egzotyczne, muzyka ludowa, baśnie i legendy - kolekcjonerstwo) itd...
          • Gość: Gruppa Re: CV młodych: z błędami IP: *.sm-rozstaje.pl 30.10.13, 18:52
            A nie potrzebuje bo mam własną firmę - nie dopisałam...
          • Gość: Jansen Re: CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.13, 23:21
            I naprawdę znalazłeś kobietę, która dorównuje ci chociaż w połowie poziomem?

            Bo ja mam podobnie jak ty, tylko trochę mniej z językami a bardziej z nauką. I ogromne problemy ze znalezieniem partnerki na poziomie, która nie będzie miała w głowie siana.

            Pozdrawiam,
            Jan Jansen, do usług.
            • Gość: elo gluptaku, to jest kobieta sadzac po zaimkach... IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.13, 23:59
              gratuluje umiejetnosci czytania.
            • Gość: Gruppa Re: CV młodych: z błędami IP: *.sm-rozstaje.pl 31.10.13, 19:27
              Heh, jestem kobietą i nawet znalazłam faceta o podobnych zainteresowaniach, tylko o niebo... inteligentniejszego. Chyba jestem szczęściarą :) Z tym , że on bardziej w psychologii siedzi i ma fotograficzna pamięć i jest nikły z mechaniki i komputerów... Taka ciekawostka. Za to prócz wysokiej inteligencji zwykłej ma wybitną inteligencję społeczną. W czym ja niestety nie najlepsza... :D
              Pozdrawiam!
            • Gość: hehe [...] IP: *.icpnet.pl 01.11.13, 13:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Jansen Re: CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.13, 13:59
                wcale nie czuję się, jakbym dostał rykoszetem.

                99/100 kobiet ma siano w głowie.
                Pozostaje ta jedna na sto, która z reguły niestety ma już swojego misiaczka.

                tutaj, najwyraźniej, trafiłem właśnie na tę jedną na sto.
        • Gość: habib Re: CV młodych: z błędami IP: 79.175.234.* 30.10.13, 22:37
          mam 35 lat i mam pracę, ale podpisuje się oburącz pod tym co napisałeś
        • Gość: xx Re: CV młodych: z błędami IP: *.182.69.81.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.10.13, 23:42
          Siejesz defetyzm, ale spójrz na swoją wypowiedź chłodno. Przecież Ty właśnie uzasadniasz to, że porady z artykułu są jak najbardziej trafne.

          Przecież sam sugerujesz, że jest ogromne bezrobocie i bardzo wiele osób szuka pracy. Z tego powodu z pewnością wiele prawie równorzędnych osób spełnia w jakimś tam sensie wymagania pracodawcy. Nie ma żadnego powodu, aby sugerować, że nikt nie spełnia wymagań lub spełnia jest tylko jedna osoba, która jest istotnie lepsza niż wielu innych startujących.

          Zatem, skoro sugerujesz, że istnieje wiele prawie równorzędnych osób, to o wyborze tej konkretnej zdecydują pewnie niuanse... Prawda?

          A przecież ten artykuł jest właśnie o tym.

          Czy zatem Twoja wypowiedź nie jest czasem potwierdzeniem tego o czym pisze artykuł?!
          • Gość: Q800 Re: CV młodych: z błędami IP: *.ip.mgk.pl 03.11.13, 09:29
            Czy zatem czasem nie jesteś idiotą?
      • Gość: gosc CV młodych: z błędami IP: 193.111.166.* 30.10.13, 13:53
        jak czytam takie brednie to szkoda mi tych wszystkich ludzi, którzy prawdopodobnie mają predyspozycje i kompetencje wymagane na danym stanowisku a są odrzucani nawet bez możliwości weryfikacji ich umiejętności. No bo przecież użycie czcionki Arial świadczy o tym, że się nadaje a każdej innej o tym że nie.
      • hilux_ie CV młodych: z błędami 30.10.13, 14:12
        Podpis pod (tragicznej jakości zresztą) zdjęciem:

        Lepiej pomyśl dwa razy, zanim napiszesz ogłoszenie (AG)

        Buahahahaha, "napiszesz ogłoszenie" czy może raczej "odpiszesz na ogłoszenie"?
        Zasadzenie błędu w tekście o tym jakie błędy robią inni jest doprawdy paradne, szacunek pp "redaktorzy".
      • tomeczek_44 A tymczasem w sąsiednim artykule... 30.10.13, 14:19
        "Na wstępnym etapie kariery cenne jest doświadczenie zebrane w organizacjach studenckich czy pozarządowych, a także wolontariat. Na wagę złota są też wakacyjne staże, bo pokazują pracodawcy, że nie próżnowaliśmy. Tymczasem w dokumentach młodych po prostu tego brakuje. "

        A tymczasem w sąsiednim artykule:

        wyborcza.pl/1,132486,14864958,Projekt__Praca_w_Sopocie__Co_zrobic__by_pracodawca.html

        panie haerówki stwierdzają wyraźnie:

        "Pracodawcy wcale nie patrzą w pierwszej kolejności na wasze doświadczanie, liczą się dla nich zwłaszcza wasze kompetencje i umiejętności. "

        Lepiej uzgodnijcie zeznania, panie "specjalistki". :)
        • Gość: Kris Re: A tymczasem w sąsiednim artykule... IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.13, 01:51
          bo te wszystkie "dobre rady" i specjalistów od nich to tylko psu o budę...
          • truten.zenobi Re: A tymczasem w sąsiednim artykule... 02.11.13, 17:47
            > bo te wszystkie "dobre rady" i specjalistów od nich to tylko psu o budę...

            problem w tym że bardzo często pomiędzy firmą zatrudniającą a kandydatem staje taki "specjalista"
            gdybyśmy żyli w kraju o niskim bezrobociu byłby to kłopot firmy a tak jest to kłopot szukających pracy - polegający na tym jak tu głupot nie pisać i jednocześnie dostosować się do tych sprzecznych złotych rad.
      • sselrats Wypisywanie zainteresowan i dolaczanie zdjecia 30.10.13, 16:16
        CV jest calkiem jak bicie brawa powyladowaniu samolotu. Wiocha.
      • Gość: atosatos1 Jak nie ma i nie będzie pracy, to różne IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.13, 17:31
        mądralińskie mogą czepiać się nawet tego, że cv napisano na papierze kancelaryjnym ( w kratkę, gdyby ktoś nie wiedział) a nie na gładkim.
        Gdy praca była , to nie robiono takich "szopek" z podaniami i życiorysami, nie mówiąc o tzw. liście motywacyjnym ( mam napisać wypracowanie, dlaczego chcę pracować jako np. sprzedawca marchewki lub sprzątaczka).
        • Gość: nina Re: Jak nie ma i nie będzie pracy, to różne IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.13, 21:29
          wlasnie napisalo sie prosze o przyjecie do pracy a nie jakies sv cudowanie wymyslanie najgorzy jak z dziada zrobil sie pon zapomnial jak chodzil po gnoju a teraz wymyslaja cv
      • Gość: men Wy sobie jaja robicie? IP: *.static.chello.pl 30.10.13, 17:56
        Nie róbcie z ludzi wariatów, bo na to nie zasługują
        to nie jest po chrześcijańsku tak sobie kpić z ludzi w żywe oczy

        Poza nielicznymi branżami w Polsce z pracą jest straszna lipa, ale żeby z tego powodu jeszcze sobie jaja z ludzi robić, którzy być może są i zrozpaczeni to czyste sku...syństwo
      • nomadsoul CV młodych: z błędami 30.10.13, 18:18
        Zajmuję się rekrutacją już 7 lat i jeżeli uważam że kandydat się nadaje a ma błędy w CV to te błędy poprawiam. Dlatego sugerowałbym żeby nie wysyłać CV w PDF tylko w .doc albo .docx (łatwiej mi je edytować :)).

        Przypuszczam że tajemniczy, nieznany format plików z którym komputery Grafton Recruitment sobie nie radzą to zapewne .odt - zgaduję że ich wersja MS Office to 2003 albo starsza. Wersje office'a 2007 w góre potrafią otwierać pliki odt. Upgrade może pomóc w tej kwestii.
        • Gość: Jansen Re: CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.13, 23:24
          Obawiam się, że mało kto będzie na tyle inteligentny aby zrozumieć twój bardzo ciężki pojazd tej firmy.

          Dobrej nocy.
        • truten.zenobi Re: CV młodych: z błędami 31.10.13, 08:42
          > Przypuszczam że tajemniczy, nieznany format plików z którym komputery Grafton R
          > ecruitment sobie nie radzą to zapewne .odt - zgaduję że ich ...

          i to by było w zasadzie na tyle jeśli chodzi o profesjonalizm eksperta.

          poco się wysilać by pisać idealne cv jeśli rekruter nie radzi sobie z otwarciem standardowych plików tekstowych.
          a z mojego doświadczenia wynika że i z pdf-ami też bywają problemy.

          tak wiec chyba najrozsądniejsze jest to co proponujesz doc otwiera i m$ i open/libre, jest też darmowe oprogramowanie do przeglądania drukowania...
          można by było pomyśleć jeszcze nad rtf - ale raczej tu nie należy stosować wodotrysków bo często się to rozjeżdża
          zaś docx bym raczej odradzał - wiem że jeszcze w wielu firmach (i to niekoniecznie tych najmniejszych) się nie przesiedli na 2007/10 a przynajmniej jeśli chodzi o kadry (które zwykle są traktowane po macoszemu jeśli chodzi o sprzęt i oprogramowanie)
        • Gość: Jan Re: CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 09:13
          Niestety upgrade z 2003 na 2007 wiazalby sie ze zmiana GUI, a przejscie z rozwijanego menu na wstazki dla takiej "tempej dzidy" jest przeszkoda nie do pokonania.

          Wszak gubia sie juz przy przejsciu z MicrosoftOffice na Libreoffice, gdzie w przypadku starszych wersji uklad wiekszosci polecen i klawiszologii jest identyczny...
      • sselrats Wiadomo - w Polsce prace dostaje sie po znajomosci 30.10.13, 19:36
        a ludzie wysylaja chore CV zamiast nauczyc sie zawierac znajomosci dajace prace.
      • Gość: masso CV młodych: z błędami IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.13, 20:21
        Bujdy i tyle. Chcesz mieć pracę młody człowieku, to albo załóż sobie firmę albo zapisz się do jakiejś partii. Jak będziesz miał szczęście i 'twoi' będą przy władzy, to coś ci skapnie. Patrz na obecnie rządzącą PO i ucz się... I pamiętaj, że zawsze warto wyemigrować
      • nick_do_komentarzy CV młodych: z błędami 30.10.13, 21:00
        1. Pracy jest zdecydowanie mniej niż chętnych, dlatego takie warsztaty mają sens. Oczywiście, że dobrze napisane cv nie tworzy miejsca pracy, ale może zwiększyć szanse na zaproszenie na rozmowę. I o to tutaj chodzi.

        2. Te porady (które są na poziomie podstawowym) są potrzebne zwłaszcza ludziom młodym, z małym bądź zerowym doświadczeniem. No chyba, że należysz do tego 1% ludzi z odpowiednim nazwiskiem i wybitnymi osiągnięciami, to wtedy wygląd cv nie ma wielkiego znaczenia.

        3. I najważniejsze: rekruter nie szuka wcale najlepszych kandydatów i nie jest przyjacielem szukających pracy !!! On robi selekcję negatywną, tj. odsiewa kandydatów aż zostanie mała grupa do testów, i jak ktoś daje mu najmniejszy powód do skreślenia, np. w postaci niechlujnego cv, to tylko ułatwia mu zadanie.
        • Gość: Kate Re: CV młodych: z błędami IP: *.rfc.pl 31.10.13, 00:36
          Bardzo trafna wypowiedz! Nic dodać, nic ująć.
        • Gość: darex Re: CV młodych: z błędami IP: *.play-internet.pl 03.11.13, 11:39
          Bzdura. Ja gdybym miał zatrudnić kandydatów to w ogóle nie interesowałoby mnie w jakiej formie to CV jest napisane, przeczytałbym każde. To czy pracodawca przeczyta w ogóle te CV to zależy od tego jakim jest człowiekiem. Takie bzdurne artykuły o CV to tylko propaganda. W firmie w której pracowałem kilka lat, jak młodzi przynosili CV to szef czytał wszystkie, nikogo nie skreślał od razu bo mu się CV nie podobało, ale on nie chodził na głupie szkolenia jak kadrowe gdzie robią im pranie mózgu o tym jak przesiewać CV i rozmawiać z kandydatami na rozmowie zadając idiotyczne pytanie. Sam mam napisane CV wg tych wszystkich zaleceń, sprawdzane było przez specjalistę a mimo to przy próbie zmiany pracy, poszukiwaniu lepszej nie otrzymuje zaproszeń na rozmowy, sama forma CV niestety nie ma nic do tego.
      • Gość: mika CV młodych: z błędami IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.13, 21:34
        a mnie nie potrzeba bylo zadne cv tylko w 1 dzien mialam pojac program co ty uczysz sie 5 lat dalam rade
      • Gość: anka Jaaasne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.13, 21:47
        Mam dziwne przeczucie, że te CV które zainteresowały panie ekspertki dla mnie nie byłyby przesadnie ciekawe :-) Może dlatego, że nie jestem z HRów. Przeglądam wiele CV, zatrudniam ludzi do mojego działu i jakoś nie podzielam większości uwag "ekspertki". Jeśli ktoś nie ma doświadczenia w danej branży, to go nie ma i już. I pompowanie CV nie ma tu sensu-to od razu widać. Dla mnie istotniejszy jest ukończony kierunek studiów i to czy CV jest porządnie i bez błędów napisane. Jeśli dobrze znam się na tym co robię i wiem kogo szukam wtedy wodotryski nie są mi w CV potrzebne i nie robią wrażenia.
        Pani ekspert wydaje się dziwne, ze ktoś ma zainteresowania typu:"kino, muzyka, filmy, sport, książki. " Ja bym powiedziała, że to normalny człowiek: chodzi do kina, słucha muzyki, kilka razy w tygodniu biega czy tam gra w tenisa i czyta książki. Co w tym takiego dziwnego? I czy ktoś kto czyta książki, musi od razu pasjonować się na przykład średniowieczną literaturą skandynawską? Nie może czytać i Baumana i Sapkowskiego?
        • saqigar Re: Jaaasne 30.10.13, 22:26
          Podpisuje sie pod powyzszym. Dodatkowo: doswiadczenie inne, niz zbiezne z moimi potrzebami, rzadko kiedy mnie interesuje; na zainteresowania nie patrze, nikly procent wzbudza we mnie pozytywne uczucia, spory procent (np. gry RPG) negatywny, pozostaly neutralne. CV z bledami i "niepoukladane" odrzucam, bo potrzebuje ludzi dokladnych i starannych.
          Czytajac tekst czlowieka z firmy posredniczacej, o poprawianiu CV, wlos jezy mi sie na glowie. To, jak odpicowanie grata w komisie.
          • truten.zenobi Re: Jaaasne 31.10.13, 08:23
            na zainteresowania nie patrze,

            jedni patrzą inni nie, kiedyś kumpel powiedział mi tak ze właśnie zaczyna od zainteresowań bo od razu widzi czy ma do czynienia z człowiekiem normalnym czy z oszołomem/"CV pompowanym" (np. zainteresowania tożsame z wykonywaną pracą)
          • nomadsoul Re: Jaaasne 31.10.13, 14:53
            saqigar napisał:

            > Czytajac tekst czlowieka z firmy posredniczacej, o poprawianiu CV, wlos jezy mi
            > sie na glowie. To, jak odpicowanie grata w komisie.

            Cóż, zależy od tego na jaką pozycję się szuka. Jeżeli szukasz pomocy biurowej i masz 100 CV to odrzucenie tych z błędami to dobry pomysł biorąc też pod uwagę specyfikę tej pracy.

            Jeżeli szukasz wykwalifikowanego specjalisty z umiejętnościami które posiada może kilka osób w Europie i znajdziesz odpowiedniego kandydata to zupełnie inna sytuacja. Jeżeli taki kandydat przez kilka, kilkanaście lat nie szukał pracy i nie miał aktualnego CV i teraz dopiero szybko pisze swoje CV w którym mogą się pojawić jakieś literówki to raczej zignorujesz te błędy. Poza tym, jeżeli w procesie rekrutacyjnym bierze udział jakaś osoba z HR lub innego działu (z góry przepraszam wszystkich pracujących w HR za krzywdzącą generalizację, to tylko dla przykładu), bez wiedzy na temat firmy dla której pracuje ale za to z ogromna wiedzą na temat "jak ma wyglądać profesjonalne CV" to nikt nie będzie chciał ryzykować żadnych problemów.

            Nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy tym a usługami pisania CV i doradzania jak pisać CV. No poza tym że za pisanie CV i doradztwo trzeba często płacić.

            Pozdrawiam
            • Gość: remedia Re: Jaaasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.13, 14:03
              dokładnie tak.

              co mnie obchodzi, czy spawacz z uprawnieniami lub doświadczony administrator sieci pisze CV stylistycznie poprawne?

              mnie obchodzą jego kompetencje oraz to, czy w pracy nie będzie psuł atmosfery reszcie zespołu.
          • Gość: Gość Re: Jaaasne IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 06:42
            > Czytajac tekst czlowieka z firmy posredniczacej, o poprawianiu CV, wlos jezy mi
            > sie na glowie. To, jak odpicowanie grata w komisie.

            Biorąc pod uwagę Twoją interpunkcję może tak rzeczywiście lepiej; jakbyś "poprawiła", być może wyszłoby gorzej niż było.
      • Gość: bolko CV młodych: z błędami IP: *.trzebinia.mm.pl 31.10.13, 07:48
        Rocznie oglądam ponad 200 filmów, czytam ponad 20 książek, kupuję kilkanaście płyt, na rowerze spędzam ponad 200 godzin po pracy i drugie tyle na dojazdach do pracy. Wszystko powyżej średniej krajowej. Jeśli ja się tym nie interesuję to kto? A to tylko wspomniane powyżej film, muzyka, książki i sport.

        Zresztą jak na rozmowie na techniczne stanowisko słyszę pytanie o ostatnio przeczytaną książkę (nie wpisuję zainteresowań do CV) to zastanawiam się czy nie wyjść, niekoniecznie z siebie.
      • truten.zenobi idealne CV magicznie stworzą miejsca pracy... 31.10.13, 08:16
        reklama dźwignią handlu ... pewnie to prawda ale...

        1. nikt rozsądny nie kieruje się tylko reklamą - kupując zwracasz uwagę przede wszystkim na cechy produktu, wszak nie kupujesz opakowania tylko produkt.
        2. każdy kto zajmuje się pozycjonowaniem w wyszukiwarkach wie że 100 firmom nie da się zapewnić 1 pozycji, a jednak wciska klientom kit że właśnie jemu się to uda. jeśli jest 1 stanowisko i 100 kandydatów to co by nie zrobili to 99 odpadnie.
        3. problem szukających pracy jest brak miejsc pracy i małe szanse na osiągnięcie sukcesu w zakładaniu własnej firmy. nie wciskajcie więc ludziom kitu że robią coś źle!

        w sumie najbardziej przykre jest to że problemy i kłopoty ściągają różne hieny - wiedzą że tonący brzytwy się chwyta, że nie działa racjonalnie więc jest łatwym celem.
        • truten.zenobi cenne wolontariaty 31.10.13, 08:51
          "Na wstępnym etapie kariery cenne jest doświadczenie zebrane w organizacjach studenckich czy pozarządowych, a także wolontariat. Na wagę złota są też wakacyjne staże, bo pokazują pracodawcy, że nie próżnowaliśmy. Tymczasem w dokumentach młodych po prostu tego brakuje."

          powiem tak gdy ja kończyłem studia miałem doświadczenie z prowadzenia własnej firmy, pracy w fabrykach i na warsztatach, i paru innych.
          jakoś niekoniecznie się to przełożyło na łatwość znalezienia pracy i wysokie zarobki.

          tak więc nie wciskajcie ludziom kitu że "doświadczenie", do pracy gdzie wystarczy przeszkolenie stanowiskowe, jest takie ważne!

          dla mnie wolontariat to informacja że kandydat jest gotowy do pracy za frajer!
          wiele firm opiera swój model businessowy że gro stanowisk to stażyści albo praktykanci
          tylko czy warto starać się o przyjęcie do takiej firmy?
          • profesorgabka Re: cenne wolontariaty 31.10.13, 13:43
            truten.zenobi napisał:

            > powiem tak gdy ja kończyłem studia miałem doświadczenie z prowadzenia własnej f
            > irmy, pracy w fabrykach i na warsztatach, i paru innych.
            > jakoś niekoniecznie się to przełożyło na łatwość znalezienia pracy i wysokie za
            > robki.

            Nie wiem, co ty akurat skończyłeś, ale ja jestem z pokolenia baby boomu początku lat '80, czyli teoretycznie na pracę powinienem mieć znikome szanse. Tyle, że pracowałem już w technikum po godzinach (konfigurowałem serwery linuxowe do kawiarenki internetowej, kilka prostych www na koncie). Studia zaoczne techniczne, podczas których pracowałem w zawodzie, może i nie od razu na ambitnym stanowisku i za 5000 netto, ale utrzymywałem się sam i zbierałem doświadczenie.

            Podczas studiów też próbowałem się rozwijać, dodatkowy kurs, opracowanie dodatkowych materiałów do dwóch książek, nad którymi pracował jeden z wykładowców. No, ale kiedy ów wykładowca pytał o chętnych do pomocy, zgłosiły się dwie osoby z prawie czterdziestu i podejrzewam, że te pozostałe dzisiaj też siedzą na forach i biadolą że nie mieli szansy na zdobycie doświadczenia.
            • truten.zenobi Re: cenne wolontariaty 31.10.13, 14:11
              też uważam że młody człowiek tak właśnie powinien zdobywać doświadczenie,a nie o pracy myśleć parę miesięcy po skończonej nauce gdy rodzice odcinają od fundusze...
              tylko już podczas nauki.

              tyle że zauważam iż przy takim bezrobociu samo "doświadczenie" nie wystarczy.
              wiadomo na stanowisku specjalisty lub innym kluczowym jest to ważne jednak dla większości pozostałych jest to tylko ściema. nie ma co wmawiać ludziom że liczą się jakieś wolontariaty i "staże" jeśli głównym kryterium jest gotowość pracy za najniższe stawki.
        • nick_do_komentarzy Re: idealne CV magicznie stworzą miejsca pracy... 31.10.13, 10:18
          Czytając Twoje posty ma się wrażenie, że najlepiej to nic nie robić, tylko usiąść w domu i czekać 'aż będzie praca' i to do bezrobotnych będą wydzwaniać rektruterzy, bo jakiekolwiek działania uważasz za pozbawione sensu. Tylko dlatego, bo w Twoim przypadku coś nie zadziałało.Oby żaden szukający pracy nie miał takiego podejścia jak Ty, bo inaczej to on nigdy nie znajdzie pracy.

          Porządnie zrobione dokumenty są obecnie warunkiem koniecznym, aby zostać uzwględnionym w procesie rekrutacyjnym. I podkreślam, cv i list motywacyjny to są DOKUMENTY, na podstawie których ocenia się kandydata, często te dokumenty są przeglądane przez zarząd i żaden rozsądny rekruter nie prześle bylejakich dokumentów wyżej.

          • truten.zenobi Re: idealne CV magicznie stworzą miejsca pracy... 31.10.13, 13:09
            > Czytając Twoje posty ma się wrażenie, że najlepiej to nic nie robić,

            to źle mnie zrozumiałeś.
            po prostu z jednej strony widzę że przyczyna problemu leży gdzieś indziej, a z drugiej ludzi którzy żerują na takiej a nie innej sytuacji. w szczególności irytuje mnie mnie takie indoktrynowanie (głownie młodych) ludzi i namawianie ich do podejmowania bezsensownych działań.

            nie namawiam by olać dobre przygotowanie CV ale nie ma co przeceniać jego znaczenia.
            na pewno warto pamiętać że jest to nasza reklama, wizytówka ale to tylko jeden z elementów.
            nie da się zrobić idealnego CV gdyż różne osoby będą zwracać uwagę na róże rzeczy.
            czyli może lepiej kierować się zdrowym rozsądkiem i realiami?

            specjalnie podałem przykład z pozycjonowaniem bo to chyba najlepiej obrazuje problem.
            każdą stronę różni ludzie różnei będą oceniać
            nie da się 2 stron umieścić na 1 miejscu
            a "wyścig zbrojeń" tak naprawdę wykańcza firmy które dadzą się w to wrobić - zyskują na tym głównie firmy doradcze reklamowe...

            czy więc należy zrezygnować z dobrego zrobienia strony? pewnie nie, jak najbardziej należy zrobić ją dobrze... ale nie ma co pakować siły i środki w walce o 1 miejsce, i nie ma co przeceniać tego 1 miejsca.

            i masz rację w ocenie mojego nastawnia, po prostu czarno widzę sytuację, ale można inaczej ją oceniać? przy takim bezrobociu? (utrzymującym się od 20 lat i pomimo iż 2mln wyjechało za pracą)

            często te dokumenty są przeg
            > lądane przez zarząd i żaden rozsądny rekruter nie prześle bylejakich dokumentów
            > wyżej.
            no cóż różne stanowiska są różne traktowane... wiadomo ze jeśli rekrutacją zajmuje się zarząd to jest to całkowicie inny kaliber
            problem w tym że wmawia się młodym ludziom by cyzelowali swoje CV pomimo iż ich jedynym doświadczeniem są wolontariaty...

            czujesz różnicę? przecież ich zatrudnieniem nie będzie się zajmował prezes a wymagania pewnie nie są takie by ktokolwiek wczytywał się w CV które i tak wygląda na "nadymane"

            w zasadzie w takiej sytuacji problem polega na tym że z czegoś co powinno wyglądać mniej więcej tak:
            -chcesz pracować?
            -tak
            robi się proces rekrutacyjny...
            • truten.zenobi Re: idealne CV magicznie stworzą miejsca pracy... 31.10.13, 23:05
              > często te dokumenty są przeg
              > > lądane przez zarząd i żaden rozsądny rekruter nie prześle bylejakich doku
              > mentów
              > > wyżej.

              nomadsoul napisał:
              ...jeżeli w proc
              > esie rekrutacyjnym bierze udział jakaś osoba z HR [..] bez wiedzy na temat firmy dla której pracuje ale za to z ogromna wi
              > edzą na temat "jak ma wyglądać profesjonalne CV"...

              dodam jeszcze: bez wiedzy pozwalającej rzetelnie ocenić kandydata...

              czyli pisanie CV stało się sztuką dla sztuki - na takie zabawy mogą sobie pozwolić biurokraci gdyż nie mają większych problemów.
        • truten.zenobi Poziom niektórych "rekruterów" 19.12.13, 19:55
          znalezione dzisiaj:

          "Lokalizacja: Kraków/Katowice, dolnośląskie, Polska"
          ...
          " Warszawa, dolnośląskie "
          "Poznań, dolnośląskie"

          są jeszcze tacy którzy znają języki obce łał!
          "Warsaw, dolnośląskie "
          • Gość: Gość Re: Poziom niektórych "rekruterów" IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.13, 13:46
            Teoretycznie taka praktyka kwalifikuje się jako zarówno spam, jak i wprowadzanie w błąd. Niestety, "ręka rękę myje" - portalowi publikującemu ogłoszenia się to opłaci (na "umieszczeniu" jakiegoś miasta we wszystkich województwach po kolei zarobi więcej, bo to poniekąd osobne ogłoszenia) i nic z tym nie zrobi. Frustracja jak zawsze spada na odbiorcę końcowego, będącego najsłabszą stroną (filtrując pod kątem regionu otrzymujemy wyniki wcale w rzeczywistości nie będące ofertami zatrudnienia w danym regionie).
            • truten.zenobi Re: Poziom niektórych "rekruterów" 21.12.13, 20:11
              pewnie tak tylko mi chodzi o inny aspekt sprawy.
              skoro specjaliści od rekrutacji wypaszczaja się na temat idealnego CV to jak to się ma do tego typu ogłoszeń? czy osoba robiąca takie rzeczy jest w stanie prawidłowo ocenić CV i kandydata? pewnie nie ...
              a z drugiej strony poziom ogłoszenia pewnie świadczy o firmie i w tym przypadku pewnie warto te firmy omijać.
      • Gość: Hęri Nędzny artykuł IP: 91.233.18.* 31.10.13, 11:58
        a szukający pracy zamiast żyć normalnie to dają się dymać i zachowywać tak by ładnie w CV wyglądali, śmieję się z durni
        • truten.zenobi Re: Nędzny artykuł 31.10.13, 13:47
          > a szukający pracy zamiast żyć normalnie to dają się dymać

          chciałbym Ci tylko przypomnieć że by "normalnie" żyć trzeba mieć "normalny" dochód a by to osiągnąć (jeśli ktoś nie ma bogatych rodziców czy nie wygrał w totka) trzeba mieć dobrą pracę.
          • Gość: radek Re: Nędzny artykuł IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 31.10.13, 15:08
            truten.zenobi napisał:

            > > a szukający pracy zamiast żyć normalnie to dają się dymać
            >
            > chciałbym Ci tylko przypomnieć że by "normalnie" żyć trzeba mieć "normalny" doc
            > hód a by to osiągnąć (jeśli ktoś nie ma bogatych rodziców czy nie wygrał w totk
            > a) trzeba mieć dobrą pracę.
            >
            A żeby mieć dobrą pracę, trzeba mieć wielkie plecy.
            • truten.zenobi Re: Nędzny artykuł 31.10.13, 19:47
              > A żeby mieć dobrą pracę, trzeba mieć wielkie plecy.
              to tylko jedna z możliwości
              • Gość: radek Re: Nędzny artykuł IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 31.10.13, 20:01
                truten.zenobi napisał:

                > > A żeby mieć dobrą pracę, trzeba mieć wielkie plecy.
                > to tylko jedna z możliwości

                Nie, to jedyna możliwość. Ja nie dostałem roboty bo moimi plecami był tylko główny energetyk. Robotę dostał pociotek prezesa.
                • truten.zenobi Re: Nędzny artykuł 31.10.13, 22:47
                  no cóż bywa i tak...

                  ale też liczą się szczególne umiejętności, uprawnienia, szczęście(bycie we właściwym miejscu we właściwym czasie ;) ) itp.

                  mówimy oczywiście o dobrej pracy,
                  bo o takiej gdzie trzeba ciężko tyrać to wystarczy chęć tyrania i zgoda się na niskie wynagrodzenie
                  możesz też założyć DG i wtedy tyranie 12/6 masz zapewnione co do kasy to już różnie bywa - możesz szybciutko zarobić na willę z basenem a możesz wpakować się w niezłe długi i inne problemy...
      • Gość: Gość CV są pełne błędów. IP: *.vs.shawcable.net 31.10.13, 15:02
        "CV są pełne błędów. Tego nie rób, jeśli chcesz mieć pracę"
        A ciekawe kto zatrudnia tych analfabetów i debili którzy piszą artykuły do Gazety bo w każdym jest po kilka błędów
      • Gość: adrpie CV młodych: z błędami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.13, 22:38
        przy okazji, CV młodych z błędami, proszę niech ktoś w końcu zwróci uwagę na tragiczne ogłoszenia. Pracodawca ma wymogi kosmiczne szukając człowieka orkiestry, a treść ogłoszenia pozostawia wiele do życzenia, konkretny przykład? proszę: gazetapraca.pl/ogl/1599358/grafik+komputerowy
        nie wiemy jakiego typu grafik jest poszukiwany ale musi napisać list motywacyjny, by pochwalić się znajomością Photoshopa, a nie przepraszam Fotoshopa, przecież takiego programu wymaga pracodawca... ale był by idealną sekretarką i bezkolizyjnym kierowcą-handlowcem, a także pakowaczem przesyłek dostępnym siedem dni w tygodniu. Takie oferty to żenada a sytuacja tego kraju nie daje nam wyboru musimy na takowe zwracać uwagę, a co gorsza nawet aplikować..
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: CV młodych: z błędami 31.10.13, 22:50
          Jakiego człowieka orkiestry?

          Oni szukają pracownika do wrzucania zdjęć mebli do sklepu internetowego. Innymi słowy kogoś po gimnazjum.
          Ma tylko wiedzieć jak zdjęcie przyciąć do właściwego rozmiaru, i gdzie je na dysku znaleźć.
          Żaden "grafik" na taką ofertę nie odpowie.
        • Gość: Jansen [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.13, 14:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tomeczek_44 1 ogłoszenie = 3 błędy :) 03.11.13, 16:28
          "znajomość programów Corel i Fotoshop"
          "praca z zespole"
          "Aplikując, prosimy o zamieszczenie klauzuli" (błąd gramatyczny, to nie pracodawca aplikuje)

          Żenada...
      • Gość: Kris CV młodych: z błędami IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.13, 01:50
        żenada... akurat tyle się ostatnio mówi o tym, że nadużywane "staże" i "praktyki" to de facto niewolnictwo XXI wieku - a ci tutaj niczego nie zauważyli... i dalej namawiają młodych ludzi do sprzedawania się za wpis w CV, czyli za darmo...
      • Gość: Rekruterka CV młodych: z błędami IP: *.146.36.137.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.11.13, 02:51
        Niekiedy odnoszę wrażenie, że młodzi ludzie w ogóle nie umieją pisać. Kiedy widzę w CV takie kwiatki, jak "półtorej roku" to bez dalszego czytania wyrzucam. Natomiast mocno przesadzają co do znajomości języków. W wielu wypadkach w CV kandydat zamieszczał informację, że zna biegle angielski i nawet podawał nazwy certyfikatów. A podczas rozmowy kwalifikacyjnej próba przejścia na angielski kończyła się porażką kandydata. Podobnie ze wspomnianymi w tekście zainteresowaniami. Najczęściej wymieniany jest sport (ogólnie), ale bywa, że np. pływanie. Tymczasem kandydat, zapytany o liczbę medali, zdobytych przez Otylię Jędrzejczak na olimpiadzie w Barcelonie, wytrzeszcza oczy. Inny przykład: kandydat wymienia w CV wśród zainteresowań protokół dyplomatyczny. Oryginalne i rzadkie. Zapytany, co to jest precedencja, nie ma zielonego pojęcia. Ale papier jest cierpliwy...
        • truten.zenobi od takich rekruterów chroń nas Panie 01.11.13, 09:14
          1. "... to bez dalszego czytania wyrzucam."

          jeśli gościu kandyduje do marketingu, jako prawnik itp to jest to zrozumiałe ale jeśli jako grafik komputerowy, ślusarz, księgowy itp. to jak racjonalnie wytłumaczysz swoje zachowanie?
          a poza tym: SA czy S.A.? jak się rozejrzysz to zauważysz że powszechne są obydwie formy... a mówimy przecież o wizerunku największych firm więc co się czepiasz biednego ludka - znajdujesz w tym jakąś przyjemność? ];>

          2. W wielu wypadkach w CV kan
          > dydat zamieszczał informację, że zna biegle angielski i nawet podawał nazwy cer
          > tyfikatów.
          a dziwisz się? jeśli w większości ogłoszeń, czy potrzebny będzie czy nie, jest wymagana znajomość ja
          poza tym miej na uwadze że to nie kursy a posługiwanie się językiem obcym daje umiejętność płynnego przechodzenia jo
          znajomość kilku języków + stres... i mylą się słowa
          ale dzięki temu Ty możesz wykazać się swoja wyższością - jesteś panią życia i śmierci

          3. ale bywa, że np. pływanie. Tymcz
          > asem kandydat, zapytany o liczbę medali, zdobytych przez Otylię Jędrzejczak na
          > olimpiadzie w Barcelonie, wytrzeszcza oczy.

          jak by Ci tu powiedzieć ... coś u Ciebie nie najlepiej z czytaniem ze zrozumieniem.
          czy on napisał kibicowanie? nie! on napisał pływanie
          ba nawet jeśli lubi pływać wcale nie oznacza że musi być od tego specjalistą.
          ale cóż Tobie udało się znaleźć kolejny pretekst by dać kandydatowi "prztyczka w nos".

          Oryginalne i rzadkie. Zapytany,
          > co to jest precedencja, nie ma zielonego pojęcia.
          może jest i tak ze ktoś wpisał coś nietypowego bo chciał odejść od sztampy, albo podobnie jak niektórzy posłowie chwalili się znajomością esperanto - wiadomo nikt tego nie sprawdzi...
          ale być może faktycznie się tym interesuje... interesuje, a nie jest specjalistą
          a prawda jest taka że "jak chce się psa uderzyć to kij zawsze się znajdzie"
          • Gość: Miss Van Der Rohe Re: od takich rekruterów chroń nas Panie IP: *.broadband.tesco.net 01.11.13, 10:03
            > 3. ale bywa, że np. pływanie. Tymcz
            > > asem kandydat, zapytany o liczbę medali, zdobytych przez Otylię Jędrzejcz
            > ak na
            > > olimpiadzie w Barcelonie, wytrzeszcza oczy.

            No i co z tego? Ten ktoś interesuje się "pływaniem" czy "teorią pływania"? Mój chłopak interesuje się Rugby a jak go zapytasz o zawodników i najlepsze drużyny, to nie tylko nie ma pojęcia o żadnych, ale przede wszystkim odpowie Ci, że jego niewiedza jest świadoma i zamierzona. Bo w odróżnieniu od większości Marianów z Wąsem, którzy "interesują sie piłką nożną", a na murawie byli ostatnio w szkole średniej jego zainteresowanie polega na czynnym wykonywaniu sportu, a nie kibicowaniu.
            Po co skreślasz ludzi, którzy nie wpasowali się w to co Ty sobie wymyśliłaś że o sobie napisali, a nie w to co faktycznie sami o sobie napisali?
        • Gość: menellito [...] IP: *.static.chello.pl 01.11.13, 21:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: RealLife Re: CV młodych: z błędami IP: *.play-internet.pl 02.11.13, 05:53
          Nie wiem czym zajmujesz się na codzień, ja jestem wymagający, ale kryteria dopasowuję do rekrutacji. Twoje podejście wygląda trochę na zachowanie szczura z hr, albo totalnego laika przypadkowo obsadzonego w roli rekrutera. Zleć to zadanie komuś z bardziej otwartym umysłem, bo robisz krzywdę kandydatom i sobie (jeżeli wyniki Twojej pracy wpływają na Twoje zyski).
      • xelene lepiej .... 01.11.13, 07:51
        lepiej niech molody zamiast pisac cv wrzsnie na starych k.... szukac po znajomych bo zabije sk...i bede zyl z miekszania po was.I sytarzy stana na uszach zeby umiescie mloddeego w jakiejs spolce skarbu panstwa.
        Zreszta najwyzej wstąpią do PO>
      • Gość: Adam CV młodych: z błędami IP: *.ostnet.pl 01.11.13, 07:57
        Ja poprosze o opinie n/t CV starszych, czyli 50+. Może Wasza expertka zechce sie wypowiedzuec na yen temat.
        Pozdrawiam
        Adam
      • pan_opticum CV młodych: z błędami 01.11.13, 10:34
        "Na wstępnym etapie kariery cenne jest doświadczenie zebrane w organizacjach studenckich czy pozarządowych, a także wolontariat. Na wagę złota są też wakacyjne staże, bo pokazują pracodawcy, że nie próżnowaliśmy. Tymczasem w dokumentach młodych po prostu tego brakuje."

        Dokładnie! Wakacje są dla prezesów, robactwo niech zapie... cały rok. Najlepiej na darmowym stażu, wiadomość że pracownik z chęcią da się wydymać w zamian za to cenne doświadczenie, jest dużo warta.
        • Gość: RealLife Re: CV młodych: z błędami IP: *.play-internet.pl 01.11.13, 11:37
          Wakacje są dla prezesów, to prawda, ale żeby zostać prezesem najpierw trzeba sobie kilka razy wakacje skrócić. Kto tego nie rozumie zawsze bedzie zap.. jak Chinczyk, albo siedział na czyimś garnuszku.
      • Gość: RealLife Kłamstwa i bzdury - CV młodych: z błędami IP: *.play-internet.pl 01.11.13, 11:25
        Przeciętnie 3 razy w roku zatrudniam nowych pracowników, część ze względu na rozwój firmy, cześć przez kombinacje jakie niejednokrotnie zaczynają się po podpisaniu umowy o pracę (zwolnienia na przewlekłe choroby nieprzeszkadzajace w remontowaniu domu, ciąże, często nieprawdziwe, opieki itd). Na proste stanowisko biurowe, na 1 ogłoszenie na Gumtree odpowiada ok. 800 kandydatów. 95% nie czyta, lub nie rozumie treści ogłoszenia ( najczęściej 2 zdania), np. temat wiadomości Emil, adres (posiadam osobny, aby nie zaśmiecać skrzynki głównej firmy), czy formatu dokumentu c.v. Z tych 5 % max połowa naprawdę chce pracować, jednak ich znajomość z Microsoftem, przedstawiona w c.v. jest na poziomie identycznym jak z Barackiem Obamą. Ludzie potrafią być na tyle bezczelni, że na propozycje przyuczenia (aktualna nazwa: Staż), z wynagrodzeniem ma pokrycie kosztow dojazdu i wyżywienia - wybuchają śmiechem, a za pół roku bez milimetrowego postępu w swojej wiedzy i doświadczeniu znowu przysyłają swą opowieść cv fiction.
        Nie wiem o czym młodzi ludzie piszą na fejcbułkah i innych ogłupiaczach, ale na pewno nie o pozyskiwaniu pracy, a szkoda bo było by o czym.
        W Polsce jest ogromne zapotrzebowanie na ludzi chcących pracować (nie mylić z posiadaniem umowy), niestety jak nasza historia pokazała nie potrafimy sprostać własnym potrzebom.
        • Gość: hehe Re: Kłamstwa i bzdury - CV młodych: z błędami IP: *.icpnet.pl 01.11.13, 13:26
          musisz miec firme niezbyt wysokich lotow skoro na gumtree sie oglaszasz. 99% ogloszen tam zamieszczonych to smiech na sali. pewnie, biorac pod uwage statystyke, twoje ogloszenie to tez z dupy jakies w rodzaju 'preznie rozwijajaca sie firma.... w zwiazku z rozwojem zatrudni osobe do 30 lat z 50 letnim doswiadczeniem na umowe zlecenie...' ;)

          PS. Z fejspuka sie smiejesz a sam na gumtree szajsie sie oglaszasz.
          • Gość: RealLife Re: Kłamstwa i bzdury - CV młodych: z błędami IP: *.play-internet.pl 01.11.13, 17:28
            Jak pisałem, 95% nie czyta, lub nie potrafi tego, jesteś w tym gronie więc ciesz się z tego co masz, bo wysoko nie podskoczysz.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja