Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Aktywizacja zawodowa osób +50

    14.11.13, 20:08
    Dzień dobry. Studiuje na UO DORADZTWO ZAWODOWE (ostatni rok). Dostałam do napisania pracę o aktywizacji zawodowej osób powyżej 50 roku życia (praca zaliczeniowa) i tak analizuje wszystkie dane i okazuje się, że wskaźnik zatrudnienia w grupie wiekowej 55- 64 lata mamy najniższy w Europie! Dlatego w ostatnich latach, tworzy się wiele programów pomocowych dla dojrzałych zawodowo oraz dla pracodawców, którzy ich wspomagają. Napiszcie proszę, co sądzicie na temat wsparcia osób 50 +, czy gdybyście mieli własne firmy rozważalibyście zatrudnienie starszych pracowników? Jakie według was są argumenty za, a jakie przeciw. Informuje, że jeśli ktoś odpowie w tym wątku, chciała bym wykorzystać jego wypowiedź w mojej pracy, dlatego jeśli ktoś sobie tego nie życzy, to proszę to wyraźnie zaznaczyć w swojej odpowiedzi.
    Z góry dziękuję za wyrażenie opini
      • truten.zenobi Re: Aktywizacja zawodowa osób +50 14.11.13, 21:38
        na wstępie chcę Cie ostrzec że opieranie się na moich wypowiedziach może zostać źle odebrane gdyż dalekie jest od dynamizmu hurraoptymizmu i ogólnie zalecanej politycznej poprawności.

        szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem pojecie "aktywizacja zawodowa" w odniesieniu do tego co dzieje się w naszym kraju.
        jeśli nie ma miejsc pracy to żadne kwalifikacje, doświadczenie czy zaklinanie rzeczywistości w sposób magiczny ich nie stworzą.
        a jeśli chodzi o +50 to przecież mamy do czynienia z ludźmi o określonym stażu doświadczeniu i kwalifikacjach - to oni mogli by uczyć
        z drugiej strony wiek raczej nie sprzyja daleko posuniętym przekwalifikowaniom - umysł nie ten, pamięć nie ta, kondycja fizyczna także... a i oczekiwany okres wykorzystania nowo zdobytych umiejętności też nie jest zbyt długi ... więc jaki jest sens ekonomiczny? zwłaszcza że jak juz wyżej stwierdziłem roboty i tak nie ma a dodatkowo beda musieli konkurować z "młodymi zdolnymi"?

        a z tego co wiem oferowane przez urzędy pracy szkolenia zwykle nie są zbyt specjalistyczne - a już hitem są kursy typu bukieciarstwo
        podczas gdy pracodawcy wymagają konkretnych i wysokich kwalifikacji.

        więc na czym niby miała by polegać ta aktywizacja zawodowa? np dla księgowej z 20 letnim doświadczeniem?

        i jeszcze inny aspekt sprawy:
        wydamy kase na "aktywizację" 50 latków a co z 40? a co z młodymi?
        i właśnie jaki jest sens gonienia do pracy dziadków jeśli młodzi pracy nie mają?
        (młodzi czyli potencjalnie bardziej efektywni!)

        a jeśli chodzi o punkt widzenia pracodawców
        1. osoba starsza ma duże doświadczenie co może być zarówno + jak i -
        (może byc "niereformowalna")
        2. kondycja nie ta, zdrowie nie te, zdolności umysłowe też już nie młodzieńcze...
        3. dzieci odchowane, bardziej ustabilizowane życie, brak szans na lepsza pracę = większe zaangażowanie w pracę i większa przewidywalność

        czyli podsumowując nakładamy na pracodawców wysokie podatki, tworzymy skomplikowany labirynt wymogów formalno prawnych - by się od nich nie migali.
        w efekcie jest mniej firm i mniej miejsc pracy. skutkiem tego mamy armię bezrobotnych z którymi trzeba coś zrobić więc gro kasy którą odebraliśmy firmom przeznaczamy na utrzymanie, aktywizację bezrobotnych (czyli szkolenia jakie sobie wymyślą urzędnicy - osoby które nie mają bladego pojęcia o prowadzeniu firmy) i koszty innych patologii które tworzy bezrobocie.

        istne perpetuom mobile

        powiem jeszcze tak bezpośrednio w produkcji i usługach pracuje jakieś 5-15% ludzi
        i to oni utrzymują całą resztę - może przestańmy tworzyć fikcję w postaci urzędów, przedstawicieli handlowych, finansjery itp. i skupmy się na tym jak z jednej strony stworzyć im najlepsze warunki do efektywnej pracy a z drugiej jak dzielić efekty ich pracy w pozostałej części społeczeństwa bez uciekania się do sztucznych tworów.
        • villemo86 Re: Aktywizacja zawodowa osób +50 14.11.13, 21:51
          Dziękuję za wypowiedź. Ustosunkuję się do pewnej części Twojego wywodu.
          Zwiększamy wiek emerytalny, a co za tym idzie pogłębiamy dziurę pod tytułem "bezrobotni +50". Ostatnio coraz częstszym staje się problem zwolnień ludzi wchodzących w okres tak zwanej "ochronki przedemerytalnej". Co zatem według Ciebie robić z takimi ludźmi? Jak mają szukać pracy? Podam przykład z życia wzięty. Syn mojej znajomej, był wiele lat dyrektorem jednego z oddziałów dużego banku, kiedy przekroczył 50-tkę, dostał wypowiedzenie. Szukał przez ponad rok pracy i nie znalazł. Obecnie roki kurs taksówkarza.
          • truten.zenobi Re: Aktywizacja zawodowa osób +50 14.11.13, 23:37
            moim zdaniem zupełnie źle stawiasz problem (chociaż pewnie jest taka właśnie ogólna tendencja)

            nie "Co robić z takimi ludźmi? Jak mają szukać pracy?" - bo tak naprawdę jednostek ma małe szanse na zmianę otoczenia i warunków działania.
            tylko co zrobić by bezrobocie było minimalne - bo wtedy przedsiębiorcy będą musieli zatrudniać i młodych bez doświadczenia i starszych "niereformowalnych"
            oczywiście odpowiednio dostosowując do nich stanowiska pracy czy obniżając wynagrodzenie (ale obniżone wynagrodzenie to przecież więcej niż praca za darmola na stażu)

            a przede wszystkim bzdurą jest zwiększanie wieku emerytalnego w takiej właśnie sytuacji, młodzi nie mają pracy, za kilka lat ci młodzi się zestarzeją, i nie będą mieć nawet doświadczenia... zresztą po paru latach pozostawiania na bezrobociu czy "pracy" za najniższe stawki jaką będą mieć motywację do czegokolwiek? bez domu, rodziny, celu, marzeń?

            to jest problem systemowy! w przypadku jednostki trudno mówić o jakimś uniwersalnym rozwiązaniu - robiąc to samo jednemu się uda inny skończy pod mostem.

            a Twój znajomy... może i w cywilizowanych krajach praca na taksówce jest ostatnią deską ratunku - rozwiązaniem które się sprawdzi dla każdego.
            u nas z tego co wiem wymagania formalno prawne są dosyć spore, ich spełnienie kosztowne, konkurencja duża i zarobek niepewny...
            tak więc oceniam to tak "tonący brzytwy się chwyta" - nie dlatego ze z dyrektora zostaje złotówą ale dlatego że nawet jako taksówkarz ma małe szanse na "przetrwanie"
        • Gość: Kama Re: Aktywizacja zawodowa osób +50 IP: 80.72.34.* 15.11.13, 13:55
          W 90% zgadzam się z truten.zenobi. Pozostałe 10% z którym się nie zgadzam to

          "a jeśli chodzi o +50 to przecież mamy do czynienia z ludźmi o określonym stażu
          > doświadczeniu i kwalifikacjach - to oni mogli by uczyć
          > z drugiej strony wiek raczej nie sprzyja daleko posuniętym przekwalifikowaniom
          > - umysł nie ten, pamięć nie ta, kondycja fizyczna także... a i oczekiwany okre
          > s wykorzystania nowo zdobytych umiejętności też nie jest zbyt długi ... więc ja
          > ki jest sens ekonomiczny? "

          A no właśnie, że można i właśnie że jest. Sama znam takie przypadki, że ludzie 50+ zmienili zawód, lub wrócili do dawnego zawodu i pracują ...........tyle że za granicą. Nawet uznano im uprawnienia zawodowe, bo po prostu potrzebowali fachowców.
          W Polsce już do wszystkiego byli za starzy. Część z nich pojechała za własnymi dziećmi. Nie bez powodu drugą największą grupą polskich emigrantów są ludzie 50+. Po prostu mówiąc klasykiem "w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem" - jakie by ono nie było.
          • truten.zenobi Re: Aktywizacja zawodowa osób +50 15.11.13, 18:35
            tak masz rację zwróć tylko uwagę ze ja piszę o polsce
            w normalnym kraju jeśli księgowa będzie się maiła zając rachubą płac to nie powinno być to dla niej problemem.

            ale u nas będzie musiała konkurować z 20 młodych zdolnych,
            nie twierdze że po 50 ludzie są odporni na wiedzę, wręcz przeciwne to jest jakby cecha osobowa i niezależna od wieku.
            ale problem polega na tym że wysoka konkurencja powoduje że przy przekwalifikowaniu szanse są małe.
    Pełna wersja