Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polska specjalność

    18.11.13, 19:12
    BPO - Bezprzewodowy Poszukiwacz Osób - aparat działający jak krótkofalówka produkowany w latach 60-70-tych przez różne zakłady elektroniczne w Polsce. Między innymi przez warszawski "WAREL".

    Przeznaczony do pracy na budowach, szpitalach i innych dużych zakładach.

    I to była Polska specjalność.
      • Gość: czyt polska specjalność ?!-jakież to smutne. Bangladesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.13, 21:23
        Przypomina mi to te azjatyckie szwalnie.
        Kiedyż ci władcy narodu pojmą że tylko wytwarzanie dóbr daje stabilność, rozwój i niezależność.
        Sami sobie zgotowaliśmy ten los w wyborach...
        • one2be Re: polska specjalność ?!-jakież to smutne. Bangl 18.11.13, 23:49
          @czyt
          Właśnie; gdybyśmy wybrali inaczej wytwarzalibyśmy dobra wszelakie, zalalibyśmy świat naszą wybitną myślą techniczną i nawet Chińczycy by nie fiknęli!
          Najlepiej gdybyśmy wybrali Jarosława; on dałby nam stabilność, rozwój i niezależność jednym dekretem. Zabroniłoby się tych BPO i innych nowoczesnych pierdółek stworzonych dla wyzyskiwania Narodu polskiego, a reaktywowało huty i stocznie - prawdziwe polskie specjalności "z dziada pradziada". Zresztą może wystarczy podnieść płacę minimalną i te szkodniki same uciekną do Rumunii.

          A poważnie; moim zdaniem BPO to żadna przyszłość - umrze śmiercią naturalną kiedy zleceniodawcy odkryją wreszcie, że oszczędność to żadna, a jakość usług żenująca. Ta jakość prędzej czy później zacznie wychodzić 'w tabelkach' i trend się odwróci. Chwilowo dobrze, że młodzi Polacy mają pracę i czegoś się przy okazji uczą, a krajowemu bilansowi płatniczemu eksport usług też nie zaszkodzi.
      • Gość: VRR Polska specjalność - biali Murzyni IP: *.unitymediagroup.de 18.11.13, 23:29
        Te BPO to centra białych niskopłatnych Murzynów. Ci "Specjaliści ds. płac w Warszawie" zarabiają mniej niż niemiecka sprzątaczka na pełen etat. Śmiechu warte. Jeśli ktoś zna język, nawet tylko w stopniu komunikacyjnym, to dużo lepiej wyemigrować niż tyrać jak osioł na tych cwaniaków.
      • bren666 Firmy o jakich mowa to obozy pracy 18.11.13, 23:59
        Firmy o jakich mowa to obozy pracy, wyzysku, płacy minimalnej i umów-zleceń, bez szans na większy rozwój i karierę, praca doprowadzająca do płaczu i nerwicy. Opinia rzekomego absolwenta, nawet jesli prawdziwa, jest aberracją. To jest g*wno a nie praca.
        • Gość: Edek Re: Firmy o jakich mowa to obozy pracy IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.13, 07:39
          U mnie w firmie, BPO, nie ma umów zlecenia a pensja brutto zaczyna się od 4000 zl, uważam że to nieźle :)
      • Gość: Krociech Mam bardzo poważne wątpliwości, czy to legalne IP: 193.200.51.* 19.11.13, 00:38
        "Pracuję na etacie od poniedziałku do piątku przez 8,5 godziny dziennie, ponieważ 30 minut jest doliczane w ramach bezpłatnej przerwy."

        Poza tym - 550 euro na rękę? Co to jest? Zambia?
        • heine-ken Re: Mam bardzo poważne wątpliwości, czy to legaln 19.11.13, 12:06
          Zambia? Nie, to jest Zambia:

          www.uslyszecafryke.org/strona,118,dane-statystyczne
          5 kpln brutto to 3550 na rękę, czyli prawie 850 eur, czyli ponad 1100 usd, dla absolwenta filologii z kilkuletnim stażem? A cóż on potrafi? Komunikować się po angielsku, duńsku czy holendersku? Każdy rodowity Anglik, Duńczyk czy Holender też potrafi.

          Zapytajcie rodziców, rozpieszczone gnoje, co poza żywnością i podstawowymi artykułami można sobie było sprawić za 20 USD, które się zarabiało na miesiąc w miodem i mlekiem płynącym PRL-u. Nikomu, kto zapieprzał wtedy na saksach w Stanach za 5 baksów za godzinę (na czarno) w życiu się nie sniło, że kiedykolwiek lepsze pieniądze da się zarobić na legalu przy biurku w jakiejś Łodzi.
          • ka-mi-la789 Re: Mam bardzo poważne wątpliwości, czy to legaln 19.11.13, 14:27
            > Każdy rodowity Anglik, Duńczyk czy Holender też potrafi.

            Tyle, że rodowity nie przyjedzie tutaj zapyerdalać przez 7 dni w tygodniu za jałmużnę niższą niż wynosi zasiłek dla bezrobotnych w jego kraju.

            > Zapytajcie rodziców, rozpieszczone gnoje, co poza żywnością i podstawowymi arty
            > kułami można sobie było sprawić za 20 USD, które się zarabiało na miesiąc w mio
            > dem i mlekiem płynącym PRL-u.

            Zapytaj babcię, gdzie srała. Dowiesz się, że za stodołą. Co zapewne oznacza, że zlikwidujesz kibel w swoim mieszkaniu, bo skoro babcia miała goowniane życie, to my też musimy. Aha, zanim znowu piana ci wyskoczy na ryjek: nie muszę nikogo pytać, jak bywało w peerel, bo mój pierwszy dowód osobisty miał jeszcze ludową na okładce. Podejrzewam, że lepiej od ciebie pamiętam tamte czasy.

            > w życiu się nie sniło, że kiedykolwiek lepsze pieniądze da się zarobić na legalu przy biurku
            > w jakiejś Łodzi.

            Otóż wcale nie "lepsze" (że użyję twojej pokracznej pseudopolszczyzny). A jeżeli chcesz wiedzieć, dlaczego nie, to sprawdź, co znaczy "siła nabywcza" i "koszty utrzymania". I ile wynosił wtedy czas pracy, a ile dziś.
      • Gość: BPO Polska specjalność IP: 167.219.48.* 19.11.13, 08:58
        Nie za bardzo rozumiem skad tyle negatywnych opinii na temat takiego rodzaju pracy. Po pierwsze, jak na razie kraj nie ma rozbudowanej wlasnej galezi na potrzeby tego typu uslug zeby zatrudnic ta ilosc studentow, ktore koncza studia kazdego roku. Gdyby nie te "przeklete" BPO to co ci ludzie mieli by ze soba zrobic... wyemigrowac jak reszta?

        Poza tym, rodzaj pracy ksiegowosci, najprostsza rachunkowosc, obsuga telefoniczna klienta, itp. jest jaka jest bez wzgledu czy pracujemy w PBO, czy w urzedzie, czy u polskiego pracodawcy... jest mozolna i moze byc czasem nieciekawa. Wydaje mi sie, ze wiele osob po studiach mysli, ze beda odkrywac swiat, niestety rzeczywistosc jest taka, ze w wiekszosci ogolnie tego typu praca jest zmudna i powtarzajaca sie. Niektorym ta stabilnosc odpowiada, innym nie.

        Ale nie mowmy, ze jest to jakies zlo, ktorego wszyscy powinnismy sie wystrzegac. Moim zdaniem wrecz odwrotnie. Powinnismy przyciagac jak najwiecej tego typu dzialan i rozwijac to galaz gospodarki (nie jako jedyna, ale czesc w powiazaniu z rozwojem innych) gdyz jak nie ktorzy pewno sie moze przed tym wzbraniaja, te centra wlasnie wyksztalcaja nam w miare dobrze wyszkolonych pracownikow obytych w relacjach z polskimi jak i za zagranicznymi klientami, dobrze mowiacych w innych jezykach i powoli oddzielajacymi sie od PRL-owskiego betonu, ktory jeszcze tak mocno tkwi w wielu polskich przedsiebiorstwach i urzedach. Z czasem te centra beda sie rozwijac i przeksztalcac ponad podstawowe uslugi w kierunku innowacji i rowoju.
        • nick_do_komentarzy Re: Polska specjalność 19.11.13, 20:49
          Dobrze napisane. Ale Polaczki-cwaniaczki zawsze najmądrzejsi i wszystko zrobiliby lepiej gdyby tylko chcieli. Nie wiem co jest złego w bpo: 8h pracy, wynagrodzenie powyżej średniej, czyste biuro i spokojna robota. I legalnie.
        • Gość: polaczek mały te negatywy piszą ci co w tych BPO pracy nie dosta IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 23:21
          nie dostali :) a jak? polska specjalność - zazdrość, zawiść na cudze sukcesy.
          • ka-mi-la789 Re: te negatywy piszą ci co w tych BPO pracy nie 22.11.13, 00:11
            Zwłaszcza twoja polszczyzna budzi zazdrość jak cholera.
      • argonauta2010 Polska specjalność 19.11.13, 11:19
        Rostowski jest poddanym królowej brytyjskiej. Czy to wpływa na naszą emigrację? Czy królowa mu obiecała szlachectwo za dostawę i zniechęcenie do powrotu do PL rzeszy 2.000 000 "Polish slaves" ?
    Pełna wersja