Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - fir...

    20.11.13, 14:46
    Nie chce mi się czytać tych bzdur do końca, ale pozwolę sobie skomentowac. Od pracy młodzi (i ci starsi też) oczekują przede wszystkim adekwatnych do włożonego czasu/wiedzy/wysiłku zarobków. A to czy zespól w którym pracują jest wirtualny czy też nie, nie ma aż takiego znaczenia.
      • Gość: Ponury Grzybiarz Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - fir... IP: 212.160.172.* 20.11.13, 15:11
        "informacja prasowa" - dawno, dawno daaaaawno temu to się nazywało "reklama"...
        • budrys_mlodszy Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f 20.11.13, 15:17
          rozumiem, że pracy już jest tyle, że można przebierać... chyba że chodziło wam o darmowe staże, bo z nudów nie doczytałem
          • supergrabek Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f 21.11.13, 01:24
            Panie Autor,

            StackOverflow to portal Q&A dla programistów. Zdecyduj się Pan czy piszesz o BPO/SSC czy wąsko o software developerach, bo bzdurne pomieszanie z poplątaniem wychodzi. W ładnych biurach z wygodnym dojazdem woli pracować każdy. Jestem też ciekaw skąd ten opis cech 'pokolenia Y' Pan wziąłeś.
            • Gość: realista artykuł dotyczy jakiegoś 0.001% młodych IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.13, 08:14
              reszta będzie całować po rękach za jakąkolwiek robotę za 1200 na rękę
              • supergrabek Re: artykuł dotyczy jakiegoś 0.001% młodych 22.11.13, 17:27
                Jak masz niskie kompetencje, za które pracodawca nie będzie gotowy dobrze płacić. Nie masz sieci kontaktów. Nie masz orientacji biznesowej. Nie umiesz się zachować i zaprezentować w kontakcie z partnerami biznesowymi, to faktycznie będziesz zarabiać 1200 PLN, bo tyle jest warta twoja praca.
                • msd1 Re: artykuł dotyczy jakiegoś 0.001% młodych 24.11.13, 09:55
                  Racje prawisz, ale - ludzie, zrozumcie jedno: gospodarka potrzebuje sprzątaczy, pomywaczy, kasjerów i magazynierów, i to w dużo większej ilosci niż menedżerów, natomiast nikt nie chce tych prac wykonywać za półdarmo.
                  • supergrabek Re: artykuł dotyczy jakiegoś 0.001% młodych 24.11.13, 16:40
                    Jak się mieszkańcom państwa nie chce wykonywać takich prac, to przyjeżdżają ludzie z mniejszych miejscowości lub z zagranicy, którym się chce. Tak samo jest lub będzie u nas. W USA takie prace wykonują Meksykanie, a w Moskwie ludzie z Kaukazu i dawnych republik ZSRR.
                    Praca sprzątacza, kasjera, pomywacza i magazyniera jest niezbędna, ale nie trzeba do niej wysokich kompetencji, a niewykwalifikowanych kandydatów jest na rynku dużo i dlatego na takich stanowiskach nie będzie się dobrze zarabiać nigdy.
      • Gość: Piksczuuu Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - fir... IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.13, 15:27
        Młodzi oczekują przede wszystkim:
        - płacy na poziomie zachodnim pozwalającym żyć normalnie tj. w odniesieniu do cen zachodnich jakie mamy na naszym rynku (obecnie płace są niższe o 75% a ceny są niemalże identyczne - potem nie ma dzieci, rodzin i sami single dookoła)
        - work life balance czyli normalny zakres obowiązków a nie praca niewolnicza za kilka osób, wychodzenie po 14 godzinach (potem nie ma rodzin, dzieci itd.. j/w)
        - co do tych przestrzennych biur, to wole malutki pokoik 2-3 osoby niż open space, gdzie mamy huk jak na dworcu i nie można się skupić na pracy oraz wieczne bóle głowy

        Pozostałe elementy to zwykle dodatki PR-owe, na które młodzi tak naprawdę machną ręka i tylko uśmiechną się pod nosem. Oczywiście HR chciałby wmówić, że płaca niska, czas pracy rozbudowany do granic niemożliwości ale firma jest super rozwojowa, bo ma super modne i stylowe biuro - na szczęście większość młodych już się na to nie nabiera i oczekują warunków pracy (8h) i płacy (1000-1500 EUR) jak na zachodzie...
      • Gość: Piksczuuu Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - fir... IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.13, 15:32
        aaa i kolejny świetny żart:

        "Organizacje coraz częściej odchodzą od modelu przywiązującego pracownika do danego stanowiska w kierunku dawania możliwości pracy w elastycznym środowisku zarówno w siedzibie firmy, jak i poza nią. Powstają w ten sposób wirtualne biura działające raczej w trybie on-line niż w realnej przestrzeni."

        online? hahah Akurat tak się składa, że moją pracę można wykonywać tylko online i żaden, dosłownie żaden pracodawca (zarówno korpy jak i duże firmy) nie chce pracy zdalnej! Szukają ludzi po pół roku, rekruterzy narzekają w rozmowie na samego klienta, że nie chce pracy zdalnej, bo jak podkreślają właśnie tym są zainteresowani ludzie. A co najlepsze polskie firmy nie chcą ze mną współpracować online a np. firmy kanadyjskie już tak...Więc błagam zanim napisze się takie rzeczy to proszę przeanalizować rynek...
        • dystansownik Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f 24.11.13, 12:10
          > online? hahah Akurat tak się składa, że moją pracę można wykonywać tylko online
          > i żaden, dosłownie żaden pracodawca (zarówno korpy jak i duże firmy) nie chce
          > pracy zdalnej! Szukają ludzi po pół roku, rekruterzy narzekają w rozmowie na sa
          > mego klienta, że nie chce pracy zdalnej, bo jak podkreślają właśnie tym są zain
          > teresowani ludzie. A co najlepsze polskie firmy nie chcą ze mną współpracować o
          > nline a np. firmy kanadyjskie już tak...Więc błagam zanim napisze się takie rze
          > czy to proszę przeanalizować rynek...

          Problem tkwi w tym, że polski pracodawca, jeśli nie może stać z batem za plecami pracownika i patrzyć mu przez ramię czym ten się w danej chwili zajmuje, to chyba nie może spać po nocach.
          Praca zdalna to jedno, ale elastyczne godziny pracy też ułatwiłyby ludziom życie. Znam firmy w których działa system rozliczania miesięcznego z przepracowanego czasu pracy, a już od pracownika zależy czy woli pracować 7-15 czy 10-18, bo nie ma sztywnych godzin (rodzaj wykonywanej pracy tego nie wymaga). Biznes im się kręci i ludzie są zadowoleni.
          Ja natomiast pracuję w systemie 8-16 i spróbuj tylko przyjść 8:05 albo wyjść o 15:55... Kolega chciał dogadać się z szefem na pracę w godzinach 7-15 (ze względu na dojazd, żeby nie stać w korkach tyle), to zgody nie dostał. Powód? Nie, bo nie, a wszyscy wiedzą, że chodzi o możliwość kontroli pracownika.
      • Gość: aa Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: *.107.9.46.customer.cdi.no 20.11.13, 15:41
        Pracuję w Norwegii i lata mi koło ..... czy biuro jest nowoczesne czy nie, liczy się że co miesiąc mam na koncie 20kilka tysi koron, i nawet jak firma się przeniesie do zamczyska, będzie mi to latac tak samo :) Artykuł tak bzdurny, że aż zęby bolą :/
      • Gość: Biurowy Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: 193.24.24.* 20.11.13, 20:12
        Zacznijmy od tego że młodych zupełnie nie interesuje czy bydynek jest eco czy nie?
        Jedynym istotnym kryterium pracy w danym miejscu jest to czy hajs się zgadza czy nie.
        osobiście nie robi mi różnicy czy siedzę w przeszklonym biurze na 20piętrze czy w piwnicy w bloku. jeżeli w jednym miejscy zarobie minimalną krajową a w drugim przyzwoite pieniądze.
        Wybieram firmę która inwestuje w ludzi a nie pięknie wyglądający budynek. nie wiem na podstawie jakich danych dziennikarz napisał ten artykuł.
      • Gość: stront Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: *.opera-mini.net 20.11.13, 21:04
        Nie doczytałem do końca, odpadłem przy eko-budynku.
        Osobiście mam głęboko w dupie, jak bardzo jest on eko i jak wygląda.
        Ma się zgadzać hajs. A niestety, się nie zgadza. Jestem starym kawalerem (nie mylć z singlem) już po 30tce, wypłata nie pozwala mi żyć z kobietą, nie wspominając o "maniu" z nią dziecka.
        • Gość: pitt Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.13, 21:51
          Co za stek bzdur!!!! Kto takie g..o pisze? Czego mlodzi w pracy chca to kasa, kasa i jeszcze raz kasa!!! W dupie maja eko, w dupie maja te smieszne pakiety socjalne, w dupie maja wystroj biura. Czemu to ma sluzyc??
        • tomeczek_44 Na stan budynku warto jednak zerknąć 21.11.13, 10:26
          Gość portalu: stront napisał(a):

          > Nie doczytałem do końca, odpadłem przy eko-budynku.
          > Osobiście mam głęboko w dupie, jak bardzo jest on eko i jak wygląda.

          Co do 'eko', to dokładnie tak. Ale samym wyglądem (i stanem) budynku warto się zainteresować bo też mówi coś o firmie. Jeśli proponują ci pracę przy eleganckim biurku, na które jednak co jakiś czas spadają kawałki sufitu, to daje do myślenia o kondycji i budynku i firmy. :)
        • Gość: podatnik Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: *.uznam.net.pl 21.11.13, 16:16
          Hajs ci sie nie zgadza, bo jestes prostakiem.
      • Gość: objawienie Wszystko świetnie, jest tylko "reality" >>ale<<: IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.13, 22:49
        Jesteś po studiach, coś w zyciu robiłes, coś chcesz osiągnąć, zjechałeś z emigracji przez swoją rodzinę i sprawy rodzinne, które okazały się nie do przeskoczenia inaczej niż znikniecie w Singapurze, wracasz do Polski...i zaczyna się.
        Oczywiście bezrobocie, masz plany, budujesz dom, a urząd pracy wie że się przeniesiesz do innego miasta i wtedy proponuje ci propozycję nie do odrzucenia: "pracę na zlecenie" za 1600zł brutto i oczywiscie jako telemarketer aby naciągać staruszków na spotkania.

        Tutaj rodzi się pytanie: co powinieneś zrobić? Czy gazeta.pl przyjmie mnie na PŁATNY STAŻ jeśli przyjdę z reportażem, artykułem o naciągaczach?
        • supergrabek Re: Wszystko świetnie, jest tylko "reality" > 22.11.13, 17:35
          Może na tej emigracji trzeba było robić nie byle jakie "coś", ale zając się pracą, która pozwala nabyć wiedzę, zdobyć cenione na rynku kompetencje i w ten sposób gdzie byś nie pojechał, miałbyś szanse na ciekawe, dobrze płatne stanowisko.
      • rojberek Nie chciałbym pracować w biurach typu open-space. 21.11.13, 07:40
        Nie jestem przedstawicielem najmłodszych pracowników ale też zwracam mocno uwagę na miejsce pracy, w którym miałbym podjąć pracę.
        W związku z tym, że w swojej pracy potrzebuję komfortu w postaci spokoju oraz że jako programista czasami lepiej pracuje mi się wcześnie rano a czasami wieczorami tak więc przed zmianą pracy zawsze patrzę na dwie sprawy. Każda z poniżej wymienionych od razu skreśla u mnie pracodawcę:
        1. pomieszczenia biurowe w stylu open-space (dużej hali z mnóstwem ludzi)
        2. brak możliwości ruchomego czasu pracy
        Dlatego jak ostatnio byłem na rozmowach w IBM w Katowicach i zobaczyłem te hale z tłumem ludzi to od razu grzecznie podziękowałem.
        Do tej pory zadziwiają mnie firmy branży IT, które swoich programistów sadzają na dużych salach. Ani komfort pracy ani jej jakość nie będzie nigdy taka jak tych, którzy mogą w spokoju zastanowić się nad rozwiązaniami, które potem będą implementować.
        • heartz Re: Nie chciałbym pracować w biurach typu open-sp 21.11.13, 08:41
          Zgadzam się, dla mnie też open space jest dyskwalifikujący. Miałem okazję pracować w tak zorganizowanej przestrzeni i muszę przyznać, że wykonywanie jakiejkolwiek kreatywnej pracy wymagającej myślenia jest niewykonalne. Jeśli praca polega na porządkowaniu papierów to ok, ale w innym przypadku wydajność spada o kilkadziesiąt % z uwagi na ogromną ilość czynników rozpraszających i hałas.

          NIE dla open space.
      • drakaina Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - fir... 21.11.13, 11:06
        Kolejny artykuł, z którego wynika, że jedynym miejscem pracy może być "biuro". I jak młodzi mają chcieć szukać innej pracy, skoro nie daje im się pojęcia, że coś poza korpo, firmami i innymi biurami istnieje, może dawać satysfakcję i być pożyteczne???

        We Francji jednym z najbardziej prestiżowych i pożądanych zawodów jest nauczyciel licealny. A u nas? Chyba jeden z największych obciachów. Może zamiast tych kolejnych bzdur wmawiających młodemu pokoleniu, czego powinno oczekiwać od pracy (tak, gazeto, współtworzycie ten mit), należałoby powalczyć o to, żeby inne zawody przestały nosić piętno obciachu? Także poprzez nacisk na rząd, żeby na serio zwiększył wreszcie (po 20 latach) płace w budżetówce.
        • Gość: radek Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 21.11.13, 11:20
          A jakie zawody w tym kraju jeszcze istnieją poza komiwojażerem, kasjerem, wykładowcą towaru, parzycielem kawy w biurze, biurwą do niczego nie potrzebną? Dzisiaj ślusarz, tokarz, frezer, szlifierz, stolarz, rymarz, kowal, blacharz, mechanik maszyn to zawody zapomniane. Niema przemysłu to i te zawody są zbędne. Media też nie widzą potrzeby reklamowania tzw. brudnych zawodów (nie wiem dlaczego brudnych). Każdy chce być dzisiaj umysłowym tylko bozia umysłów nie dała i pani mgr robiąca drugi fakultet prosi kobite po zawodówce żeby jej podanie napisała "bo ja nie potrafię".
        • kotek.filemon Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f 22.11.13, 11:01
          drakaina napisała:

          > We Francji jednym z najbardziej prestiżowych i pożądanych zawodów jest nauczyci
          > el licealny. A u nas?

          Spoko, już Gazeta Wyborcza dzielnie walczy o deprecjację zawodu nauczyciela, nie tylko licealnego.
        • supergrabek Re: Młodzi chcą więcej od swoich miejsc pracy - f 22.11.13, 17:41
          Zwiększenie płac w budżetówce, chciałem ci uświadomić, odbywa się kosztem pieniędzy z naszych podatków. Ja bym raczej proponował redukcje etatów w budżetówce. Sama administracja publiczna to 500 000 etatów.
      • Gość: kempes do autora skończ pan wstydu oszczędź IP: *.arbelon.com.pl 21.11.13, 12:11
        tytuł z dupy dalej nie czytałem bo szkoda sensu młodzi w większości to pracują na śmieciówkach i chwytają się czego się tylko da kto pisze takie idiotyczne oderwane od rzeczywistości teksty
      • sselrats Place sa w tej chwili adekwatne do wlozonego 21.11.13, 15:34
        czasu/wiedzy/wysilku i obecnej sytuacji na rynku pracy.
      • Gość: mik Jaaasne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.13, 21:46
        No cóż, nie pracuję w sektorze usług dla biznesu. Ale szefuję zespołowi, w którym jest kilka osób dobrze przed trzydziestką-więc łapią się chyba na pokolenie Y. Oni całkiem nieźle zarabiają, to są pięciocyfrowe pensje (brutto). Szału nie ma, ale źle naprawdę nie jest. Jeśli chodzi o biuro to znacznie ważniejsze od designu i eko-spraw jest praca w pokojach 2-3 osobowych, a nie w ołpen spejsie. To zresztą dotyczy wszystkich grup wiekowych. Ważna jest dla nich praca w fajnej nienerwowej atmosferze i w normalnych godzinach. Jeśli się zdarza, że pracują długo to nie mają oporów, żeby odebrać nadgodziny. Co jest ok, bo ja ten zespól traktuję "długoterminowo" a nie jak ludzi, których się wyciśnie i szybko gdzieś zwieją. W ogóle jak mają problem, to przychodzą i gadają. Wolę takie otwarte pogadanie, niż narzekanie gdzieś po kątach. I zupełnie BTW, ci młodzi ludzie są niesamowici. Starszym czasem głowy nie przyjdzie szukać rozwiązań, a ci młodzi na spokojnie, bez robienia szumu koło siebie dokonują rzeczy prawie niemożliwych :-)
        • dystansownik Re: Jaaasne 24.11.13, 12:13
          > Jeśli się zdarza, że pracuj
          > ą długo to nie mają oporów, żeby odebrać nadgodziny. Co jest ok, bo ja ten zesp
          > ól traktuję "długoterminowo" a nie jak ludzi, których się wyciśnie i szybko gdz
          > ieś zwieją.

          Szkoda niestety, że nie jest to popularna postawa pracodawców. Większość jednak patrzy na pracownika z perspektywy tego co można z niego wycisnąć "tu i teraz". Prowadzi to właśnie do sytuacji w której ludzie tylko czekają na oferty pracy od konkurencji.
    Pełna wersja