ciotka_ltd
29.11.13, 13:20
Bzdura, pani Lisowska! Polskie agencje pracy za granica nalezy omijac jak trad!!!
W Wlk.Brytanii, poprzez BRYTYJSKA agencje opieki, tzw. live-in carer (a wiec opiekun 24/7) zarabia MINIMUM 400 funtow na tydzien + pokoj + wyzywienie+ samochod do uzytku, rzecz jasna - opiekun z jezykiem, ktory zlapie kontakt z podopiecznym. A 800-1200 euro miesiecznie to SMIECH NA SALI i szukanie glupiego z pomoca polskich usluznych mediow.
Przy czym ciagla praca z podopiecznym nie moze byc dluzsza nizli 2-3 miesiace, bowiem zle to wplywa na psychike. Po 3-4 miesiacach musza nastapic przynajmniej 2 tyg. przerwy i powrot do tego samego lub (co ze wzgledu na psychike opiekuna lepiej) nowego pacjenta.
I by nie byc goloslowna:
www.sunshinecare.co.uk/care-jobs/24hr-live-in-care
Tu placa jest akurat od 450 do 650 funtow na tydzien, ale ta firma akurat ma wymagania, ktore zreszta wiekszosc Polek na poziomie, z jezykiem, a wiec i jakims wyksztalceniem spelni z palcem w nosie.
"Sunshine" przyjmuje zgloszenia kandydatow on line - zainteresowani sami moga swe szanse zatrudnienia wprost z Polski sprawdzic. A jesli nie - to sa i inne agencje, wystarczy tylko wujaszka Google spytac. Po NIEMIECKU takze, bo i tam podobnie wyglada (jestem Bawarka, a wiec wiem)
Mozna sie tez zatrudnic, legalnie, wprost u pacjenta czy jego rodziny poprzez Gumntree:
www.sunshinecare.co.uk/care-jobs/24hr-live-in-care
Tu takze mozna umiescic swoja wlasna oferte jako live-in carer, poszukujacy pracy.
By the way, w UK nie ma sie co bac samozatrudnienia - jeden telefon i skladka ubezpieczeniowa w wysokosci "az" 2,5 funta tygodniowo, co daje prawo i do leczenia, i zasilkow, gdyby sie pracy w jakims okresie nie mialo, i emerytury tzw. panstwowej (mozna sie dodatkowo ubezpieczyc emerytalnie prywatnie). Co wiecej, klientom oplaca sie legalne zatrudnienie i wasze faktury, bowiem przynajmniej czesc kosztow opieki zwraca im gmina.
Polacy - przestancie sie dawac dymac Agorze i polecanym przez nia krajowym cwaniakom, co was odsprzedadza takiemu "Sunshine" (outsourcing), a roznice placowa same do kieszeni zgarna. A kuku!