babai
13.12.13, 16:56
Mam pewien pomysł. Podobno dużo pieniędzy idzie na szkolenie bezrobotnych. Ja tego teraz zupełnie nie widzę, bo szkolenia są chyba tylko po to aby zarabiali szkoleniowcy.
Proponuje jednak ambitne, ciekawe szkolenia dla młodych, wykształconych ludzi. Jedynym warunkiem otrzymania takiego szkolenia powinny być egzaminy wstępne. Najlepsi z bezrobotnych powinni mieć szanse na dobre przekwalifikowanie się. I to bez barier. Bo zdolny, inteligentny historyk spokojnie może się przekwalifikować na księgowego. A sam niekoniecznie ma na to pieniądze. Mówi się, że w urzędach pracy są szkolenia teoretycznie dla wszystkich a w sumie dla nikogo. Często stawia się na ilość i bywa, ze szkoli się kompletnych matołów.