margot452 Czy igreki zmienią rynek pracy? 18.12.13, 15:07 Po prawie 20 latach pracy miałam w tym roku DWA dni urlopu (w tym jeden na żądanie). Z utęsknieniem czekam, czy uda mi się wziąć trzeci dzień wolny między świętami. A bandzie roszczeniowych szczeniaków się we łbach przewraca.... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? 18.12.13, 15:39 margot452 napisała: > Po prawie 20 latach pracy miałam w tym roku DWA dni urlopu (w tym jeden na żąda > nie). > Z utęsknieniem czekam, czy uda mi się wziąć trzeci dzień wolny między świętami. > A bandzie roszczeniowych szczeniaków się we łbach przewraca.... To, że ty jesteś osłem, nie oznacza, że wszyscy muszą być. Poza tym "roszczeniowość" przy obecnych uwarunkowaniach w polaczkowie to zazwyczaj domaganie się wypłaty na czas, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? 19.12.13, 21:24 > Po prawie 20 latach pracy miałam w tym roku DWA dni urlopu (w tym jeden n > a żąda > > nie). > > Z utęsknieniem czekam, czy uda mi się wziąć trzeci dzień wolny między świ > ętami. > > A bandzie roszczeniowych szczeniaków się we łbach przew raca.... zgroza..20 lat ..wyjazdów ,zabaw ,cieplych letnich dni ,wzruszeń ,a ty to wszystko przesiedzialas w robocie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.14, 00:42 A zastanawialiście się z czego będziecie żyć, gdy nie będzie komu Was utrzymywać? Albo może będzie Wam nieco niewygodnie kisić się ze swoją rodziną i do tego z rodzicami pod jednym dachem np. w Ich M2? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: 31.41.233.* 19.12.13, 13:18 He, he. Trzymaj się na OIOM-ie. A do tego czasu uważaj na serduszko, ty nasz skarbie narodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzes_l Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.mm.pl 19.12.13, 15:57 Najlepsze to być głupim i być z tego dumnym. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ PRZYPADKOWY Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.13, 12:12 Mam nadzieję ,że korporacja poda Ci szklankę wody jak będziesz tego potrzebował - bo po Twoim podejściu do życia stracisz rodzinę,znajomych i zostaniesz Sam jak kołek w płocie ! O przepraszam zostaniesz ze Swoją pracą i korporacją która jest Twoim guru. Życzę powodzenia i sądzę ,że te 3-ci dzień urlopu nie będzie mile widziany przez korporację. Pozdrawiam W.N pokolenie Yappi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.siec.alfa.pl 18.12.13, 17:23 "Poczekajmy z odpowiedzią jeszcze kilka lat, kiedy dzisiejsze pokolenie Y weźmie w ręce odpowiedzialność za losy naszej gospodarki i kraju. Wtedy będziemy mogli lepiej ocenić, dokąd nas prezentowane obecnie podejście zaprowadzi." Problem polega na tym, że młode pokolenie nie ma najmniejszej ochoty brać odpowiedzialności za losy gospodarki. Ja z każdym dniem jestem coraz bardziej zmęczona rynkiem pracy w Polsce i mam to wszystko coraz bardziej w d... Odpowiedz Link Zgłoś
bo_gna Czy igreki zmienią rynek pracy? 18.12.13, 19:44 Młode pokolenie to, młode pokolenie tamto... Źle, że studiujemy, źle, że wyjeżdżamy za granicę, źle, że zostajemy w kraju, źle, że nie mamy potomstwa! Jesteśmy tacy leniwi, roszczeniowi! Gramy tylko w gry i popadamy w nałogi, jesteśmy straceni, nie mamy perspektyw! Już mam serdecznie dosyć słuchania/czytania tego typu wypowiedzi. Pracowałam w kilku miejscach i wiecie gdzie było najgorzej? Wśród starszych pracowników, którzy obawiali się o swoje zatrudnienie, ciągle przechwalali swoje dzieci (bo przecież im się należy praca), ciągle marudzili, nie widzieli żadnych perspektyw, nie chcieli żadnych zmian, na umowach na czas nieokreślony, śmieszne zostawanie po godzinach bo szef został, zero chęci uczestniczenia w szkoleniach, zero chęci przekazania swojej wiedzy i zero chęci pójścia na swoje, a przecież mają wiedzę i doświadczenie. Żeby chociaż jakieś mądre rady, trochę współczucia gdy mnie zostawiano po zakończeniu umowy, zawsze tekst w stylu młoda jesteś i sobie poradzisz, świat przed Tobą, a my tu zostaniemy i będziemy się męczyć (współczuć?). Spójrzcie na siebie, a potem oceniajcie młode pokolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUKE84 Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.net-155-pppoe-pool.kaluga.ru 19.12.13, 09:25 Cała prawda z pokoleniem 40 ,50 i 60 latków współpracuje się tragicznie jak tylko zobaczą , że wiesz więcej, jesteś bardziej otwarty wtedy żadnej porady , żadnej pomocy. I tylko biadolenie na polityków na kraj, na gejów, na Rosję. Większość tych ludzi zatrzymała się jakieś 20 lat temu i tam właśnie tkwi. Obrabiają dupy szefom , żeby potem im je lizać obrzydliwe... Czasem sobie myślę, że to ja jestem dziwny, że od 16.00 już myślę co dzisiaj będę gotował na obiad gdzie wyjdę albo co innego innego zaplanuję z przyjaciółmi i 17.01 już mnie w pracy nie ma choć nawet szef zostaje ale to jego życie i jego wybór , że siedzi w pracy do 20.00. Najśmieszniejsze są jednak komentarze typu: już wychodzisz ? ale wszyscy jeszcze siedzą ,no cóż twoja sprawa i te spojrzenia tych ludzi( cenzorzy i wychowawcy) ,dzisiaj myślę ze mi po prostu zazdroszczą asertywności:) miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igrek Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.13, 14:19 Kiedy zaczynałem pracę, w której większość stanowili ludzie w wieku 40-55 byłem pełen zapału do tej roboty. Chciało mi się uczyć, pomagać, miałem pomysły, słowem aktywność na 100 %. Po 3 miesiącach odechciało mi się wszystkiego. Dzięki współpracownikom. Wg nich w naszym kraju nic się nie opłaca, wszyscy to złodzieje a szefostwo największe, krajem żądzą żydzi i homosie, z firmy trzeba ukraść ile się da...Najgorsze, że po jakimś czasie sam zacząłem przyjmować ich tok myślenia. To jest straszne! Już tam nie pracuję, szukam pracy. Myślę o swojej firmie. Myślę coraz częściej o wyjeździe za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thom Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.becker.de 19.12.13, 15:00 A mi akurat ze starszymi, doswiadczonymi ludzmi pracuje sie najlepiej. Wielu z nich naprawde potrafi myslec calosciowo nad konkretnym nierzadko skomplikowanym problemem, wiekszosc mlodych ludzi probuje rozwalic taki problem na jak najwieksza ilosc malo skomplikowanych czynnosci do wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaCk Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: 159.50.249.* 19.12.13, 14:07 Brawo bo_gna! Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Czy igreki zmienią rynek pracy? 18.12.13, 21:08 Czytając te Wasze posty odniosłem wrażenie, że ostatnio udało się wymyślić (wprawdzie nie całkiem doskonałe, ale jednak) perpetuum mobile. Tu o żadnej innej pracy jak tylko konsultacje, wypelnianie faktur, tworzenie stron internetowych i temu podobne nie ma mowy!!! A skąd się buerze chleb, buty, domy, lekarstwa, maszyny, procesory, słuchawki, kamery, etc. etc.? Bo one są! Tylko, że - jak widać - my Polacy (ci wykształceni jako tako, ci co siedzą w internecie) nie bierzemy w tym udziału!!!!!!!!! To jak ma być u nas tak jak na Zachodzie???? Cieszcie się z tego co jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.13, 12:53 Zmienią, jak wreszcie zagłosują na partie wolnorynkowe, a nie bandę czworga. Rynek pracy zmienić może tylko zmniejszenie bezrobocia i nic więcej. Ale to dobrze, że zmienia im sie myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik A po cholerę mi kariera w korpo? IP: *.wroclaw.mm.pl 19.12.13, 13:32 Pracuję w normalnej, polskiej firmie, z normalnym właścicielem i kadrą kierowniczą. Przychodzę do pracy o 8 rano, wychodzę o 16. Nadgodziny dla mnie nie istnieją, w domu nie myślę o pracy. Zarabiam powyżej średniej krajowej. Firma nieźle ciągnie, prawie nikt się nie zwalnia. Zespół zgrany, doświadczony, łowcy głów regularnie się odzywają mamiąc nas wielkimi karierami i regularnie słyszą staropolskie "spieprzaj dziadu". Wszyscy są zadowoleni. I prezes i dyrekcja i pracownicy. Do dziś pamiętam, jak pierwszego dnia pracy o 15:55 sprzątaczka mnie wygoniła z pokoju mówiąc, że zaraz zamyka. Czego więcej chcieć? Mam czas na swoje życie, mam pieniądze na swoje hobby, odliczam dni do emerytury. Da się? Da. Tylko trzeba panie dyrektorze być normalnym człowiekiem. Ludzkim. Traktować pracowników, jak ludzi i mądrze nimi zarządzać. Okaże się wtedy, że i firma może niezłe zyski przynosić i pracownikom można dobrze zapłacić i jeszcze puścić ich w piątek o 15:00 do domów. No i weź mi pan powiedz - po jaką cholerę mam iść pracować do pańskiej firmy? Jeden powód proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysiek Re: A po cholerę mi kariera w korpo? IP: 150.254.212.* 19.12.13, 14:02 złote słowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vuko Re: A po cholerę mi kariera w korpo? IP: *.143.243.2.ultranet.net.pl 19.12.13, 15:12 Korpo korpo nie równe. Są takie gdzie pracuje się po 8 godzin. I są niestety szwalnie, ąż dziwie się, że ktoś chce tam pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eman nie praca najwazniejsza a zycie i czas wolny IP: *.kpn.net 19.12.13, 15:32 w d... mam gospodarke, jedyny jej wplyw na mnie to rosnace ceny w sklepach. moge sie narobic ale czy zarobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: nie praca najwazniejsza a zycie i czas wolny IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.14, 00:49 ...powiedział Ferdynand Kiepski ...i otworzył browara! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popylaj! P. Dyrektoru chodzi pewnie o takie zaangażowanie: IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.13, 17:14 wyborcza.pl/1,75477,15160130,24_letnia_kobieta_zmarla_po_30_godzinach_spedzonych.html#TRNajCzyt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomekUSA Same igreki na tym forum IP: *.hsd1.nh.comcast.net 19.12.13, 18:40 Smiesza mnie wypowiedzi typu "zarabiam ponad srednia krajowa i mam w d... gospodrake i ciezka prace...". Latwo tak pisac siedzac na utrzymaniu mamy i taty. Jak przyjdzie oplacic lub kupic mieszkanie, wychowac dwoje dzieci, pojechac z nimi na narty lub plaze i zaoszczedzic na stare lata to i piec srednich krajowych nie wystarczy. Ci co teraz wezma sie za kariere beda mieli kase a reszta bedzie biedowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q800 Re: Same igreki na tym forum IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.13, 11:48 Chłopie, masz troszkę inną perspektywę z tego USA i nie wiesz za bardzo, jak to tu wszystko wygląda. Wygląda trochę inaczej niz w USA, więc się nie wcinaj chłopaku, bo abstrahujesz od układu odniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Same igreki na tym forum IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.13, 11:51 I jeszcze. Jęsli zarabia powyżej średniej krajowej, to raczej nie siedzi na garnuszku u mamy i taty tylko ostro zapie..., a o kupnie mieszkania i tak może pomarzyć. Z reszta może siedzi na garnuszku, bo z tej powyżej średniej łatwo sie utrzymać nie jest, ani tym bardziej odłożyć na wyjazd na narty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.13, 19:38 Typowy korposzczur, tylko na trochę wyższym stanowisku, na które załapał się jeszcze gdy nie było 200 osób na jedno stanowisko pracy w "super korporacji". Dziwi się, że mniej i mniej osób nie poświęca się całkowicie w super pracy i nie ma ochoty na generowanie nic nie wartych sprawozdań i raportów dla kogoś wyżej kto nawet tego nie czyta lub wyrabiania wskaźników sprzedaży wciskając ludziom kit i nic nie warte gó.....ne produkty/usługi, których do życia wcale nie potrzebują, w dodatku robiąc to wszystko za marne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.13, 19:52 A może jest też tak, że coraz później młodzi wchodzą na rynek pracy, bo wydłuża się okres młodości. Żyjemy średnio kilkanaście lat dłużej niż kilkadziesiąt lat temu, dłużej też pozostajemy aktywni zawodowo. Może należy wydłużyć okres kształcenia - przyjąć, że jakaś stabilizacja w XXI wieku przychodzi grubo po trzydziestce i że jest to najzupełniej naturalne w świecie, w którym coraz później zakładamy rodziny i zaczynają dotykać nas ograniczenia wynikające z odpowiedzialności. Może po prostu w naturalny sposób będzie się dłużej na garnuszku rodziców, a później samemu zwróci się ten dług swoim dzieciom. I tyle… A Panu Dyrektorowi z HR gratuluję szczerości. Tak się składa, że mam kilkoro znajomych w firmie na D. i większość z nich bardzo by chciała wychodzić już o 19.30… Odpowiedz Link Zgłoś
arnie31 Czy igreki zmienią rynek pracy? 19.12.13, 23:02 Ludzie!mam 42 lata i z perspektywy czasu jak i stanu obecnego moge powiedzieć:szanujcie się! będą wam wmawiać takie durne teksty jak ten o igrekach,życie nie jest wieczne,korzystajcie z niego!Pracujcie ale nie przesadzajcie,zanim bedziecie harować do nocy na kolejny telewizor,który sam się włącza czy kolejne połyskujące auto żeby sąsiadowi pokazać-pomyślcie-gdzie byliście,czego doświadczyliście i jak naprawdę żyjecie? miejcie czas na życie a nie na wieczne zapierd.... ja dużo podróżuję(po wszystkich kontynentach),pracuję,mam coś koło 3500 netto,8 godzin w robocie,w pompie wszystko,czasem coś dorobię,czytam książki,łażę do kina,teatru-żyję Nie szalejcie-nie zabierzecie tego do grobu! Poz Odpowiedz Link Zgłoś
krisdu Czy tylko ja mam już dość pieprzenia o Igrekach? 20.12.13, 10:07 Mam już dość tych oderwanych od rzeczywistości bredni. To, że nasze pokolenie wchodzi poźno na rynek pracy jest wynikiem wielkiego społecznego oszustwa związanego z wyższym wykształceniem. Kłamstwa przez które później młodzi ludzie nie umieją nic i są tanią pożywką dla korporacji, które szukają niewolników. Jeśli chodzi o nieprzywiązywanie się młodych ludzi do pracy - jak mają się przywiązać skoro pracują na śmieciówkach czyli na zlecenie, nie mają prawa do niczego, a ich pensja to ochłapy niepozwalające się utrzymać? Boli mnie to, że tego typu artykuły przekłamują rzeczywistość, przez co młodzi ludzie nie potrafią docenić pracy i potem robią głupstwa które są w stanie złamać ich życie zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.stefan Czy igreki zmienią rynek pracy? 20.12.13, 12:39 Dialog z pracodawcą będzie prowadzony nie po partnersku ale zawsze z pozycji siły. Najbezpieczniejszą formą dialogu i podwyższenia warunków pracy dla pracownika jest ... zmiana pracy. Dlaczego sądzę że dialog z pracodawcą jest z pozycji siły? Ponieważ już dziś: - Pracodawca nie płaci identycznych pensji pracownikom na tych samych stanowiskach i z tym samym zakresem obowiązków (tłumaczy to tajemnicą służbową - brak jawności pensji); mimo że jest to sprzeczne z Polskim prawem - Pracownik w większości przypadków otrzymuje pensję starcza jedynie na regenerację po pracy przed kolejną pracą dla pracodawcy; pracownikowi nie pozostaje NIC do wykorzystania dla siebie. (koszty mieszkania, koszty dojazdu do pracy,koszty jedzenia, poświęcony czas = pensja; brak któregokolwiek ze składników sprawi że pracownik następnego dnia wypracuje mniejszy dochód dla pracodawcy co będzie stanowiło stratę pracodawcy) - Pracodawcy mają do dyspozycji działy prawne które skutecznie będą walczyć w nieudolnych sądach w razie nieporozumień. Pracownicy nie mają ani czasu ani pieniędzy na taki luksus. - Argumentem wielu (nie mówię że wszystkich) pracodawców jest: "Na twoje miejsce czeka 100" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: za Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: 2.28.65.* 20.12.13, 20:35 prawda jest taka ze mlodzi w Polsce duzo nie maja do stracenia skoro pensje sa marne wiec po co sie przemeczac? jest teraz wiele mozliwosci spedzania czasu - czytanie ksiazek, smartfony, tablety, imprezy itp :) nie trzeba sie zaharowywac non stop a szczegolnie w PL gdzie pensje sa marniutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bićdebili... Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.static.espol.com.pl 21.12.13, 08:55 nie wiem co ten facio bierze, ale na pewno nie jest to na receptę...co ten wypierdek pierdzieli...facio sam siebie nie słyszy...zupełnie nie zdaje sobie sprawy, w jakiej rzeczywistości żyje.... Odpowiedz Link Zgłoś
heartz Czy igreki zmienią rynek pracy? 21.12.13, 11:45 Moje pokolenie (mam 24 lata) chce pracować, to że jest leniwe to mit. Problem polega na tym, że nie chce pracować głupio, bo widzi, podobnie jak ja, że rodzice urabiali sobie ręce przez całe życie ciężką pracą i w sumie na starość nic poza obietnicą emerytury za to nie mają. Szybkie awanse z lat 90-tych się już skończyły, teraz dostać się do porządnej korporacji i się w niej wybić to jest szansa jak jeden na milion. Jest to spowodowane przesyceniem rynku absolwentami, ale też coraz większym wygryzaniem się o coraz mniejszy kawałek sera, a ja np. nie jestem wystarczająco bezwzględny i przymilny, aby konkurować z ludźmi, którzy jak tutaj ktoś już napisał potrafiliby człowieka w łyżce wody utopić. Pracowałem rok w korporacji i miałem tego dość, po roku odszedłem nie mając żadnej innej opcji, ale jakoś los chciał, że znalazłem pracę bardzo szybko i to za lepszą pensję, z elastycznym grafikiem i możliwością pracy z domu. W 2012 w korpo przepracowałem ok 2000 godzin z hakiem, w 2013 do tej pory prawie 2400, bo biorę jeszcze dodatkowe zlecenia i każdy dzień witam z uśmiechem na twarzy :). Nawet gdybym pracował za 1/3 obecnej stawki, to odzyskanie kontroli nad swoim życiem uważam za nie do przecenienia. Polska nie jest krajem w obecnej sytuacji dla którego warto tracić zdrowie dla pracy (wątpie, żeby jakakolwiek praca była warta takich wyrzeczeń), bo wynagrodzenie nie jest odpowiednie do czasu poza domem * stres. I nie daje już takich perspektyw na awans jak kilkanaście lat temu, dlatego coraz więcej mówi "dzięki, wysiadam" i szuka innych dróg. A kredyt? Kredyt to jarzmo na całe niemal życie, wprawiające w drgawki przy każdej "optymalizacji kosztów" w firmie. Ja podziękuję i z zakładaniem rodziny poczekam na lepsze czasy albo na pomoc rodziców, bo ciągle nerwy, stres, niepewność dochodów na pewno odbiłyby się na moich najbliższych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: Czy igreki zmienią rynek pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.14, 01:01 A może w końcu czasu ulżyć Rodzicom i odpracować im te lata, które dla Was ciężko przepracowali, by żyło Wam się lepiej. Może powinniście teraz im zafundować wakacje itp. Jeśli tu sobie nie radzicie, to wybierzcie niższy poziom trudności i pracujcie na zmywaku w UK, ale nie zapominajcie o rodzicach i o tym, że czas im pomóc, zapracować na Ich emerytury, choćby w formie przelewów na konto. Gdyby byli takimi egoistami jak Wy, to byście się wychowywali w domach dziecka, albo żyli dzięki wsparciu z pomocy społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiedyś w Deloitte nie dziwię się - wiem jak tam jest IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.12.13, 20:08 Nie dziwię się że wraz z postęującym "normalnieniem" naszego rynku pracy normalnieje tez podejście pracowników do tego czego wymaga od nich pracodawca. Pracowałem w Deloitte i wiem jakie tam panowały/panują zwyczaje. Praca do późnych godzin wieczornych, a kiedy jest jakiś ważny deadline w projekcie to i nocnych, jeżeli ktoś musi wyjść wcześniej to bierze laptopa i parę godzin pracy do domu, często praca w weekendy - wszystko oczywiście za pensję podstawową bez płatnych nadgodzin, bo wszyscy mają tzw. "zadaniowy czas pracy". Pensje oczywiście wyższe niż średnia krajowa, ale jeżeli przeliczyć na godzinę pracy, to żadna rewelacja. Jedno co naprawdę się opłaca - i mówię to z własnego doświadczenia - to mieć kilka lat pracy w tego typu firmie w CV - wtedy stają otworem drzwi do pracy w wielu firmach, i w Polsce i za granicą, gdzie nie haruje się za dwóch... Odpowiedz Link Zgłoś