Gość: bufetowa
IP: *.play-internet.pl
02.01.14, 14:08
srutututu pęczek drutu
To że ktoś wyprowadza się od rodziców nie ma nic wspólnego z byciem samodzielnym. Uważam, że propaganda, że jak ktoś sam mieszka to jest wolny fajny człowiek to bzdura. Kiedyś były wielopokoleniowe domy, dzisiaj mieszkamy w blokach na małej powierzchni. Prawdziwym wyzwaniem jest małżeństwo i wychowywanie dzieci, a nie to że studenci mieszkają w 5 osób na 20m2 i co wieczór są pijani. Wyprowadzając się od rodziców napychamy kieszeń deweloperom, bankom (bo jak ktoś kupuje mieszkanie to zazwyczaj bierze jakiś kredyt), a zostając u rodziców moglibyśmy te pieniądze zaoszczędzić, zamiast płacić jakieś prowizje i odsetki. Jeżeli młody człowiek został dobrze wychowany to mieszkając razem zawsze może pomóc rodzicom, a rodzice jemu. A koledzy są dobrzy jak się postawi flaszkę, a bez flaszki to się prawie wszyscy od człowieka odwracają.