Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Odejść z domu i nie wrócić

    IP: *.play-internet.pl 02.01.14, 14:08
    srutututu pęczek drutu
    To że ktoś wyprowadza się od rodziców nie ma nic wspólnego z byciem samodzielnym. Uważam, że propaganda, że jak ktoś sam mieszka to jest wolny fajny człowiek to bzdura. Kiedyś były wielopokoleniowe domy, dzisiaj mieszkamy w blokach na małej powierzchni. Prawdziwym wyzwaniem jest małżeństwo i wychowywanie dzieci, a nie to że studenci mieszkają w 5 osób na 20m2 i co wieczór są pijani. Wyprowadzając się od rodziców napychamy kieszeń deweloperom, bankom (bo jak ktoś kupuje mieszkanie to zazwyczaj bierze jakiś kredyt), a zostając u rodziców moglibyśmy te pieniądze zaoszczędzić, zamiast płacić jakieś prowizje i odsetki. Jeżeli młody człowiek został dobrze wychowany to mieszkając razem zawsze może pomóc rodzicom, a rodzice jemu. A koledzy są dobrzy jak się postawi flaszkę, a bez flaszki to się prawie wszyscy od człowieka odwracają.
      • fetta_wielki Wyprowadziłem się niecały rok temu 02.01.14, 15:12
        Mam 26 lat, wyprowadziłem się po roku pracy na etacie. Jedna z najlepszych decyzji w życiu - dopiero mieszkając samodzielnie czuje ze jestem dorosłym mężczyzną, przestałem kłócić się z rodziną o jakieś pierdoły, biorę za siebie odpowiedzialność i uczę się życia. Gorąco polecam wszystkim, którzy stoją przed podobną decyzją. No, ale może to confirmation bias i marnuje majątek ;)
        • Gość: kredyt hipoteczny taaa.... wyprowadz sie od mamy do banku IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 16:33
          jak ci sie nózka podwinie to mama conajwyzej da rosołek i jakies drobne na tramwaj

          w tej samej sytuacji od banku dostaniesz kopa w dupe, nasle na ciebie komornika, przepadek mieszkanka a na koniec powrot z podkulonym ogonem do mamy.... tymczasem dług zostaje

          ludzie w Polsce sa tacy sami jak w Danii, maja dwie rece, nogi mózg i żołądek
          ta róznica w % żyjacych u rodzicow to obraz tego jakie szanse stwarza panstwo
          w Danii jest ok, w PL sitwa postSBckich złodziei i sk***now przy korycie zgnoi cie w pięc minut, okradnie domiarami, zablokuje mozliwosc zarabiania i wykonywania zawodu

          a teraz czekam lemingi jak zaczniecie mnie wyzywac od PiSiorow, bede miał niezly ubaw bo w zyciu na nich nie glosowałem, hahahahha
          • Gość: sss Re: taaa.... wyprowadz sie od mamy do banku-bzdura IP: *.equinoxpolska.pl 02.01.14, 17:39
            bredzisz. po co ci kredyt? na początku wynajmujesz takie na jakie cie stac. Na początku wynajmowaliśmy w 6 osób, potem zrobiliśmy się bogatsi i już w 4 osoby; na koniec dorwałem lepszą fuchę i wynająłem sam. Jak już miałem z czego odłożyć kupiłem mieszkanie na kredyt. Nic na siłę, i nic w jeden dzień.
            • Gość: kh hahaha witam pierwszego leminga IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 20:52
              kur... ale bohater zamiast mieszkac z mamą mieszkał z 5 obcymi osobami

              no chyba ze was bylo wiecej niz 6 w domu, w co watpie standardowa rodzina w PL to 2+2

              co maja takie zj*by jak ty zamiast mozgu
              "na złość mamie odmrożę sobie uszy"

              ile tam ratek zostało jeszcze ? wyrobisz sie do 2050 ze spłatą ?
              • Gość: P atrycja Re: hahaha witam pierwszego leminga IP: *.centertel.pl 02.01.14, 23:41
                No, proszę cię, lepiej jak facet mieszka z kolegami, niż z mamą do 40 roku życia. Chłopak się usamodzielnił i chwała mu, przynajmniej jego partnerka nie będzie musiała naginać za nim i sprzątać, gotować, prać całymi dniami. Bo jak sam trochę pomieszkał, to się nauczył. Zuch, a ty po nim jedziesz bez sensu, aż się jadem zaplułeś!
                • Gość: gość Re: hahaha witam pierwszego leminga IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.01.14, 20:24
                  taa... placcie ku...m kapitalistom 1000 zloty wynajem za dziure wielkosci wieziennej celi i ze sciankami przedzialowymi z dykty i gipsu
                  • Gość: Tymon Ps. nie głosowałem ani za pis ani na po. IP: 193.46.186.* 16.01.14, 09:51
                    Łatwo pluć na innych jak się siedzi w cieplutkim mieszkanku mamusi, zobaczymy co powie Twoja kobieta (o ile ją masz) jak będziesz chciał się z nią kochać i będzie wiedziała, że Twoi rodzice siedzą na ścianą.Nie daj jeszcze gdy trafi Ci się oegzemplarz który głośno jęczy to będzie żenada. Poza tym zapraszasz znajomych do siebie kiedy tylko chcesz? Puszczasz głośno muzykę? Pijesz i palisz kiedy chcesz? Ja również podążyłem drogą poprzedników, wyprowadziłem się na wynajem do innego miasta, później kredyt na dom i teraz spłacam 1000zł miesięcznie kredytu (za wynajem płaciłem 700zł). Teraz mieszkam razem z żoną i w ogóle nie czujemy tego obciążenia.
              • Gość: sss Re: hahaha witam pierwszego leminga IP: *.equinoxpolska.pl 03.01.14, 09:18
                wolę być samodzielny niż być maminsynkiem. To ja mam pomagać rodzicom jak będą potrzebować a nie oni mnie niańczyć do 40. Dopasowałem swoje potrzeby do możliwości a potem zacząłem zwiększać możliwości - "co maja takie zj*by jak ty" = kulturę, fach i pieniądze. Co masz ty? mamusię. miejsce w pośredniaku. 40 level w ulubionej grze.
                • Gość: P atrycja Re: hahaha witam pierwszego leminga IP: *.centertel.pl 03.01.14, 10:34
                  :) najbardziej ten 40 level mi się spodobał.
                  Pozdrawiam
      • klaun.szyderca Re: Odejść z domu i nie wrócić 02.01.14, 15:16
        Za kobiety się nie wypowiadam, ale dwudziestokilkuletni facet który nie odczuwa potrzeby mieszkania bez rodziców, to przypadek dla psychologa i tyle.

        Dla mnie to naturalne że każdy dąży do tego aby jak najszybciej mieszkać oddzielnie i nie widze powodu aby robić z tego jakąś filozofię jak w powyższym artykule.
        • Gość: niewolnik nr 92401 Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia IP: *.e-wro.net.pl 02.01.14, 16:25
          Dlaczego nie ma w tym artykule linka do banków i deweloperów!
          Kredyt na 30-40 lat, aby pracować po 10 godzin na dobe i nie myśleć za dużo o życiu i dlaczego jestem niewolnikiem!
          Jak dożyję do 70 tki, to mieszkanie będzie ...moje!
          A to, że relacje z rodzicami powinny być zdrowe, to już jest mało postępowe. Kiedyś dom był wielopokoleniowy i własnie w takim domu, można zaobserować jak funkcjonuje prawdziwa rodzina czyli podstawa społeczeństwa.
          A dzisiaj? 25 latek ma brać kredyt na mała klitkę, kredyt na lat 30. Ma pracować po 10 godzin i nie podskakiwać, a banksterzy śmieją się z tego, a rządzący się tylko uśmiechają!
          Bo co im zrobisz? Zaczniesz strajkować, to zostaniesz bankrutem! Dziel i rządź, oto dewiza banksterów i polityków!
          Duża rodzina jest passee, a mieszkać ze starszą matką, żoną i dzieckiem pod jednym dachem, to...dewiacja. A trans to dzisiaj już nie dewiacja, to postęp!
          • marion24 Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia 02.01.14, 16:44
            To prawda, że propaguje się niewolniczy tryb życia. Szczęśliwcy, którzy odziedziczyli mieszkanie po babci lub stać ich na swój dom, patrzą z wyższością na osoby, które nie chcą się zapracować na śmierć, byle zdobyć ( pseudo) własne, czyli wzięte na kredyt mieszkanie. Zresztą przy dzisiejszej wysokości zarobków tylko pewną grupę stać na wzięcie kredytu na mieszkanie. Są ludzie którzy i bez tego wiążą koniec z końcem.
            Od siebie moge tylko dodać, że starsi rodzice nie zawsze patrzą łaskawym okiem na synową lub zięcia i wtedy życie w takiej wielopokoleniowej rodzinie staje się piekłem. Za ich czasów zdobycie mieszkania było łatwiejsze. Ludzie mają ten feler, że najcześciej oceniają innych ludzi i ich sytuację według swojej.
            • Gość: niewolnik nr 48299 Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia IP: *.e-wro.net.pl 02.01.14, 17:10
              " ... że starsi rodzice nie zawsze patrzą łaskawym okiem
              > na synową lub zięcia i wtedy życie w takiej wielopokoleniowej rodzinie staje si
              > ę piekłem..."

              Pełna zgoda! I to jest najlepszy dowód na to, że DOBRE, ZDROWE relacje z najbliższymi są najważniejsze, a nie nabijanie kabzy banksterom, którzy będą pękać ze śmiechu, że 30 latek założy sobie na szyje 30 letni kredyt i zadłuży się tylko po to aby "uwolnić" się od własnej matki czy własnego ojca. "Uwolni" się od własnej matki....śmieszne i żałosne zarazem.
              • Gość: sss ogłoszenie maminsynka IP: *.equinoxpolska.pl 02.01.14, 17:36
                młody nic nie umiejący szuka pracy mało wymagającej ale wysoko płatnej - najlepiej jeśli nie musi się odrywać od gry komputerowej (i pizza gratis). Niewskazane wczesne wstawanie z łóżka. Pranie, sprzątanie i jedzenie to normalny, darmowy, oczekiwany dodatek do pensji. Oferty proszę wysyłać na adres: maminsynek@friko.pl
                • Gość: gosc Re: ogłoszenie maminsynka IP: *.free.aero2.net.pl 03.01.14, 14:23
                  A ci co pracują po 8h/dobę dojeżdżają do pracy 4h dziennie, a nadal mieszkają u rodziców, bo zarabiają te średnie 1800 netto i na wynajem mieszkania za 1600 ich nie stać - a kredytu nie dostaną, bo robią na śmieciówkach - to też są maminsynki??? Pierdolnijcie się w te puste baniaki lemingowe synalkowie partyjniusów i esbeków i posłuchajcie jak dzwoni ta pustka miedzy waszymi uszami.
                  • Gość: Stefania Batory Re: ogłoszenie maminsynka IP: *.internetia.net.pl 10.01.14, 09:07
                    1800 netto to rzeczywiście za mało na wynajem kawalerki czy branie kredytu, ale na samodzielne życie wystarczy. Zależy jeszcze gdzie ta praca, ale można wynająć pokój za 500-600zł blisko miejsca pracy i oszczędzić na dojazdach czas i pieniądze. Do rodziców można wpaść na weekend, odwalić porządki, chapsnąć parę słoików (albo i nie) i z powrotem DO SIEBIE. Ja bym tak wybrała.
                  • bumelant999 Re: ogłoszenie maminsynka 11.01.14, 17:18
                    O co chodzi tym Tobie i podobnym do Ciebie z tymi lemingami - zazdrościsz, że ktoś ma mieszkanie po babci? Nienawiść Ci chyba przesłania wzrok. Ja też nie mam mieszkania w kamienicy po babci ani ojca który dorobił się na transformacji. Mimo to leming i SB to nie są moje pierwsze myśli po wstaniu z łóżka, tylko jak mogę swój los zmienić.
              • marion24 Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia 02.01.14, 18:11
                Gość portalu: niewolnik nr 48299 napisał(a):

                > " ... że starsi rodzice nie zawsze patrzą łaskawym okiem
                > > na synową lub zięcia i wtedy życie w takiej wielopokoleniowej rodzinie st
                > aje si
                > > ę piekłem..."
                >
                > Pełna zgoda! I to jest najlepszy dowód na to, że DOBRE, ZDROWE relacje z najbli
                > ższymi są najważniejsze, a nie nabijanie kabzy banksterom, którzy będą pękać ze
                > śmiechu, że 30 latek założy sobie na szyje 30 letni kredyt i zadłuży się tylko
                > po to aby "uwolnić" się od własnej matki czy własnego ojca. "Uwolni" się od w
                > łasnej matki....śmieszne i żałosne zarazem.

                Nie zawsze masz wpływ na relacje z kimś, bo relacja zależy od 2 stron, prawda? Zgadzam się, że stwierdzenie "uwolnic się od własnej matki" jest żałosne, ale z drugiej strony gdy matka wchodzi nam na głowę, próbując ( dla przykładu) rządzić we wszystkim, a próby pokojowego porozumienia nic nie dają, pozostaje wejść na wojenną ścieżkę albo uciec. Byłoby cudownie gdyby wszyscy rodzice byli mądrzy, dojrzali, kochający i skłonni do kompromisów, ale rzeczywistość bywa inna. Każdy osiągając pewien wiek chciałby we własnym domu czuć się komfortowo, nie każdy rodzic dorosłego dziecka to rozumie. Zawsze jest ryzyko, że usłyszysz mając 40 lat, że nie jesteś u siebie i nie masz nic do gadania.
                • mrysio111 Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia 14.01.14, 09:24
                  Oczywiście, wszystko zalezy od relacji w rodzinie i potrzeb indywidualnych. Ja jednak jestem zdania, ze dorosły człowiek, w szczególności posiadający własną rodzinę, nie powinien mieszkać z rodzicami. Zazwyczaj tworzy to niezdrową atmosferę. Wielopokoleniowe rodziny sprawdzały się 100 lat temu, świat się zmienił od tramtej pory.
                  Ja np kocham bardzo i szanuję moich rodziców, ale wyprowadziłem się od nich w wieku 20 lat, widuję raz na kilka miesięcy, i dzięki temu przy spotkaniu zamiast sklakac sobie do oczu o byle błahostki nie mozemy się sobą nacieszyć i nagadać.
          • siemka_szczeregody Re: Odejść z domu i nie wrócić-nowa ideologia 12.01.14, 01:46
            Mam silne poczucie, że znajdujecie sobie wytłumaczenie dla siedzenia na garnuszku mamusi...

            Tak, kredyt na 30 lat, ale spłaca się go szybciej, bo dzisiejszy kredyt np. na 200 tys. to powiedzmy jedna pensja minimalna. Ale za 10 lat już tylko pół pensji minimalnej, albo i mniej. Dlatego spłaca się go szybciej.
            Co innego, gdy zarabia się pensję minimalną. Wtedy kredytu nawet się nie dostanie.

            Oczywiście można odkładać na mieszkanie (żeby nie dać zarobić okrutnym banksterom) i wyprowadzić się z domu po pięćdziesiątce...
      • Gość: sonia Odejść z domu i nie wrócić IP: 46.175.14.* 02.01.14, 17:28
        mam 1250 netto... dojazd do pracy tracę ponad 530zł, studia zaoczne 390, chłopak nie ma pracy i co? w złodziejskim państwie nie ma szans dla młodych .. LUDZIE UCIEKAJCIE. siostra ma podobną sytuację ale dla dwojga po 1250 to nic. W Polsce nie możesz mieć DZIECI, zero szans na mieszkanie i PAŃSTWO chce cię zdoić ile się da .. więc nie ma szans rozstania z rodzicami.
        • Gość: sss Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.equinoxpolska.pl 02.01.14, 17:40
          nic nie umiem ale chce dużo kasy bo mam wysokie rachunki ... ot roszczeniowa dziewczynka
          • Gość: japi Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.14, 17:47
            Może i roszczeniowa, ale to jest pewien system, pełno baranów pracuje po kilkanaście godzin dziennie tracąc zdrowie i ciekawe życie,żeby spłacać kredyty, które ze względu na większą ilość pieniądza w gospodarce podnoszą ceny na usługi i dobra. Gdyby ograniczyć kredyty i urealnić decyzje zakupowe od posiadanego stanu gotówki lub oszczędności- ceny by spadły i nawet roszczeniowa osoba by sobie lepiej poradziła. W niektórych krajach o małej ilości kredytów w gospodarce, osoby z definicji biedniejsze od Polaków mają majątek przeliczając po polskich cenach większy od nas, bo np. wybudowanie domu to x pensji, a w Polsce X*3.
            • Gość: sss Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.equinoxpolska.pl 02.01.14, 17:52
              bingo: "urealnić decyzje zakupowe od posiadanego stanu gotówki" niestety większość robi odwrotnie :(
              • Gość: niewolnik nr 28930 Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.e-wro.net.pl 02.01.14, 18:10
                Skoro pracuję 10 godzin dziennie, na dojazdy do pracy przeznaczam ok. 3 godziny w dwie strony, to nie ma mnie w domu 13 godzin na dobę. Mój organizm, po tak długiej pracy, potrzebuje każdego dnia ok. 8-9 godzin snu. Więc 13+9=22 godziny. 2 godziny to akurat czasna posiłki, przygotowanie się do pracy, higiene osobistą i czasami pranie, prasowanie.

                Więc ile godzin dziennie mogę poświęcać na rozkoszowanie się mieszkaniem, na które zadłużyłem się na 30 lat?
                A każdy dzień w pracy, przez te 30 lat to będzie ogromny stres! Nie mogę podskoczyć szefowi, muszę tylko być posłuszny,.....taki mój los, a mieszkanie na kredyt miało dać mi wolność i niezależność......
                • Gość: nie-niewolnik Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.14, 18:35
                  Nie przesadzaj, sam ciagne prawie dwa etaty. Dojazdy do obu prac mam rewelacyjne - po 10 minut w jedna strone. Fakt - mialem szczescie posiadac unikalne zdolnosci. Co mi dalo zycie przed 30-tka w takim tempie? 45 metrowe mieszkanie w centrum duzego miasta - stad taki wygodny dojazd. Mieszkanie zakupilem z 20% kredytem, ktory juz splacilem. Teraz zbieram na dom - dzialka juz jest. Pracuje od 16-tego roku zycia, bardzo solidnie sie uczylem nabywajac konkretnych umiejetnosci. Nie mialem super wakacji w czasie studiow, nie chodzilem za duzo na imprezy. Teraz mam tego efekty, ktore procentuja. Wiekszosc moich rowiesnikow siedzi na bezrobociu. Oczywiscie, ze chcialbym w przyszlosci pracowac 8 godzin z wolnymi weekendami a przy okazji miec dobre zarobki. Na razie jednak pozostaje zaciskac zeby, inwestowac oszczednosci i systematycznie odkladac. Daje rade. Rodzice sa ze mnie dumni, pomagam im finansowo i co wazniejsze - znajduje czas aby ich regularnie odwiedzac. Ludzie po prostu nie sa zbyt cgetni do pracy, a ja prace szanuje. Machalem lopata przez 10 godzin dziennie pare lat, wiec umiem docenic wartosc dobrej pracy. Nie pale, nie pije, moim glownym stalym wydatkiem sa oplaty mieszkaniowe i jedzenie bo staram sie zyc oszczednie. Moglbym szastac kasa albo kupowac bardzo drogie ciuchy, ale wole wydac mniej i oszczedzac. Wiekszosc ludzi nie potrafi bo kazdy przyplyw gotowki wydaje wczesniej czy pozniej na odrobine przyjemnosci.

                  Pepowiny sie nie odcina. Pepowina po prostu z czasem pracuje w druga strone. Chyba ze ktos nie kochal rodzicow albo rodzice nie kochali dziecka. Mi rodzice dali olbrzymia swobode zarowno spedzania czasu wolnego jak rowniez kariery. Nie czepiaja sie rowniez spraw sercowych. Sa idealni, dlatego ich kocham. Maja wady, jak kazdy czlowiek, ale dla mnie sa idealni. Czy czuje sie niewolnikiem? Nie, bo stac mnie na rzucenie roboty w kazdej chwili bez obaw, za co bede dalej zyl a pooza tym patrzac na zaunteresowanie headhunterow powinienem szybko znalezc inne zajecie. Od biedy pojde kopac rowy, to rez juz w zyciu robilem i nawet mi sie podobalo.

                  Zarabiam powyzej sredniej krajowej, jak sie policzy obie prace.
                  • simply_z Re: Odejść z domu i nie wrócić 02.01.14, 20:27
                    taa i zawał chwilę po 30-tce.
                    • Gość: Edek Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.14, 22:26
                      Coś za coś. Ja także mam niezłą pracę - dobrze płatną. Własne mieszkanie z niewielkim już kredytem. Pracuję normalnie po 8 godzin. Ale.. kiedyś trzeba było podjąć decyzję czy się uczyć, czy iść na imprezę, zachlać w weekend czy siedzieć na uczelni. Jeśli olewasz szkołę, będziesz olewał też pracę. A pieniądze nie spadną z nieba.
                      A rodzice - oni też mają prawo odpocząć od dorosłych już dzieci. Czy też może pasożytów?
                    • Gość: sss Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.equinoxpolska.pl 03.01.14, 09:22
                      przed kompem zajadając sie kanapkami od mamusi nie ma takiego ryzyka, nie ma żadnego ryzyka. Po co jednak ryzykować skoro rodzice tak chętnie trzymają wałkonia w domu.
                      • Gość: Prokurator Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.sbmec.pl 03.01.14, 16:31


                        Za to ty "sss" jesteś wałkoniem w pracy! Napisz nam tu jeszcze, czy twoje chamskie zachowanie i obrażanie innych, to standard kultury wszystkich pracowników firmy Equinox Polska (www.equinoxpolska.pl), czy tylko ty jesteś taki mądry inaczej?



                        • Gość: -wjan Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.range86-132.btcentralplus.com 11.01.14, 01:14
                          Ot i blysnal nam intelektem 12letni syn prokuratora. Umie czytac przynajmniej. Nie tak jak jego tata.
                  • dystansownik Re: Odejść z domu i nie wrócić 04.01.14, 09:58
                    > Nie przesadzaj, sam ciagne prawie dwa etaty. Dojazdy do obu prac mam rewelacyjn
                    > e - po 10 minut w jedna strone. Fakt - mialem szczescie posiadac unikalne zdoln
                    > osci. Co mi dalo zycie przed 30-tka w takim tempie? 45 metrowe mieszkanie w cen
                    > trum duzego miasta - stad taki wygodny dojazd. Mieszkanie zakupilem z 20% kredy
                    > tem, ktory juz splacilem. Teraz zbieram na dom - dzialka juz jest.

                    Z większością dalszej części Twojego postu się jak najbardziej zgadzam, ale chciałbym się odnieść do zacytowanego fragmentu. Niestety wielu ludzi, którym się w życiu "udało", patrzy tylko i wyłącznie przez prymat własnego sukcesu: "skoro ja mogłem tyle osiągnąć, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dzisiejszej młodzieży też się udało, pewnie im się po prostu nie chce". Tylko czasy się zmieniają. Mam trochę znajomych, którzy wchodzili na rynek pracy 5, 10 czy 15 lat temu. W wielu wypadkach dzisiejsza młodzież nie ma możliwości jakimi oni dysponowali.

                    Znam przykłady ludzi, którzy w wieku 35 lat siedzieli już na dyrektorskich stanowiskach z czterocyfrową pensją, bo zaraz po studiach załapali się do prężnie rozwijającej się korporacji. Dziś ich stołki są obsadzone na najbliższe 20-30 lat. Kwalifikacje, które 10-20 lat temu praktycznie na wejściu dawały kierownicze stanowisko, albo szybką perspektywę awansu, dziś w wielu wypadkach nie wystarczą, aby załapać się na staż.
                    Znam ludzi, którzy kupowali mieszkania na kredyt przed wejściem Polski do UE, czyli zanim podskoczyły ceny nieruchomości, jednocześnie łapiąc się na podwyżki w okresie największego prosperity. Kredyty zaciągnięte na 30 pospłacali w ciągu 5-10 lat.
                    Nie próbuje wykazywać jak bardzo uciśniona jest obecna młodzież, bo ludzie z powyższych przykładów, też musieli się mierzyć z problemami panującymi wtedy w Polsce. Chcę tylko pokazać jak wiele zależy od aktualnej sytuacji gospodarki, a czasem choćby szczęścia. Z tego względu uważam, że nie można oceniać ludzi tylko i wyłącznie przez pryzmat "bo mi się udało, to wam też powinno, gdybyście naprawdę tego chcieli".
                • Gość: noico Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 23:10
                  Jeśli cieciu nie stać cię na kupno mieszkania to nie pluj na innych, którzy zakupili posiłkując się kredytem. Dla mnie rata kredytu na spore mieszkanie to 20% miesięcznej pensji. Pracuję z domu zdalnie (rozumisz taki termin ???) max 9h dziennie, mam rodzinę. Nie każdy jest takim lamusem jak ty, nie może się usamodzielnić i tylko szuka na to usprawiedliwienia.
                • Gość: sss Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.equinoxpolska.pl 03.01.14, 09:20
                  zgodnie z badaniami AGB Nielsen przeciętny polak ogląda TV przez 4 godziny dziennie - może rezygnuje dla TV z mycia, jedzenie albo z pracy.
                  • Gość: .... Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.toya.net.pl 03.01.14, 12:26
                    sss Ty to jesteś takie kompletne ZERO... Chamstwo, prostactwo i buractwo w odpowiedziach, cham ze wsi. Ale może kiedyś zmądrzejesz, tego ci życzę.
      • 4dr14n2 Odejść z domu i nie wrócić 03.01.14, 00:04
        No to się wypowiedziała znachorzyca od siedmiu boleści. Zastanawiające, że nie chce powiedzieć, jaka jest rzeczywistość, tylko owija w bawełnę ile się tylko da. Gros młodych ludzi po prostu nie stać na własne M. Cytuje się ludzi, którzy pewnie w jakimś tam procencie mają rację, ale NIESTETY!!! najważniejszym powodem jest brak pieniędzy, niskie zarobki i umowy śmieciowe, których banki nie respektują w żadnych kredytach, a już na pewno nie w hipotecznych. Natomiast wynajem pokoju po pierwsze się nie opłaca, a po drugie tak żyć, to mogą studenci. Po studiach wiele osób wolałoby mieszkać na swoim, mając dosyć mieszkania na walizkach.
        • Gość: Muzina Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.datech.com.pl 03.01.14, 00:39
          Bo przecież większość mieszka z rodzicami z lenistwa. Ja tam zarabiam 4 koła a z rodzinką mieszkam dla wygody. Mamusia ugotuje, posprząta, nawet łóżko pościeli i podtrzyma głowę gdy puszczam pawia po sylwestrze. Żyć nie umierać. Zresztą myślę, że za 1200 netto byłbym w stanie spokojnie wyżyć w wielkim mieście. Ale mi się po prostu nie chce :)

          Wiedza na temat możliwości usamodzielnienia się młodych Polaków (18-35) w tym kraju jest imponująca.
        • Gość: sss Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.equinoxpolska.pl 03.01.14, 09:15
          jak cie na coś nie stać to nie kupujesz i tyle. Skąd to przeświadczenie że ktoś za twoją niewiedzę zapłaci dużą pensję? "Pokój się nie opłaca", "tak mieszkają studenci" - czy masz umiejętności i fach wart dużych pieniędzy czy też masz roszczeniowe podejście do życia i wolisz jak mamusia zrobi wszystko za ciebie?
          • Gość: haha Dania jets bogatsza, oto przyczyna różnic IP: *.180.110.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 12:04
            I właśnie na tym polega różnica między Polska a Danią: Dania jest bogatym państwem. Państwem, które miało to szczęście, że przez wieki posiadało kolonie, a nie było kolonizowane. Że nie zostało tak zniszczone przez wojny (nasi wspólni sąsiedzi nie uważali ich za podludzi przeznaczonych do zagłady tak, jak uważali narody Wschodniej Europy). Państwem, które ma swój przemysł. Państwem, które ma to szczęście, że ma bogate złoża zasobów naturalnych.

            Dzięki temu duński przedsiębiorca jest w stanie płacić młodemu, niewiele jeszcze umiejącemu człowiekowi tyle, że ten jest się w stanie samodzielnie utrzymać. Pracodawcy działający w Polsce albo nie są w stanie tyle płacić (jeśli jakiś młody w to nie wierzy, niech sam założy firmę i pozatrudnia innych młodych za dostatnie pensje). Albo nie chce, bo woli zyski transferować do swojego rodzinnego kraju, dzięki czemu młodym (i niemłodym) w jego kraju żyle się dostatniej, nawet jeśli umieją tyle samo, co Polak.
            • Gość: hmmm Re: Dania jets bogatsza, oto przyczyna różnic IP: *.toya.net.pl 03.01.14, 12:35
              Ale w Polsce nawet specjaliści po 40latach pracy często zarabiają grosze, więc o czy my tu mówimy? W Polsce liczy się tylko wazeliniarstwo, cwaniactwo, znajomości. Jeśli jesteś dobrym pracownikiem, pracujesz 40 lat w jednym zakładzie, znasz się na wszystkim, jak jest awaria to zaraz cię wzywają, żebyś pojechał naprawić... a zarabiasz śmieszne grosze, są takie przypadki. Więc jak jakiś upośledzony kretyn pisze na forum, że młodzi co nic nie umieją (a co ty umiesz kretynie oprócz plucia jadem po forach sss?), a są roszczeniowi i chcieliby dużo zarabiać, to aż nie wiadomo czy śmiać czy płakać, bo ty kretynie życia nie znasz. W Polsce nawet ludzie z dużym doświadczeniem zarabiają grosze, więc pensja nie ma nic, naprawdę nic do umiejętności człowieka i stażu pracy, tylko do znajomości i cwaniactwa. Im większe zero i większy cwaniak tym lepiej zarabia. I wcale nie musi mieć jakichś specjalnych umiejętności.
              • sondziarz Re: Dania jets bogatsza, oto przyczyna różnic 03.01.14, 16:13
                Pracownik z 40-letnim stażem, dzięki któremu cała produkcja jakoś się trzyma, jest na tyle niełatwym do zastąpienia, że nie ma najmniejszego powodu by bać się iść do przełożonego, trzasnąć pięścią w stół i domagać się podwyżki grożąc odejściem. Ale ludzie nie mają jaj. O ile zrozumiałe jest to w przypadku najniżej wykwalifikowanych, na których stanowiska rzeczywiście "czeka 1000 innych", o tyle nigdy nie zrozumiem jakim cudem w tym kraju jest tak wiele osób, które boją się postawić mimo świadomości o swojej wartości dla pracodawcy.
                Polska - kraj ludzi bojących się inicjatywy.
              • Gość: haha z czego wynika, że LUDZIE w Polsce zarabiają mniej IP: *.30.95.78.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 18:55
                Zgadza się, i młodzi, i starsi zarabiają u nas mniej. Ale to nie jest zbyt odkrywcze ...
                W moim poście rzecz była nie o tym, że MŁODZI zarabiają mniej niż na Zachodzie, ale Z CZEGO WYNIKA to, że LUDZIE w Polsce zarabiają mniej.
            • siemka_szczeregody Re: Dania jets bogatsza, oto przyczyna różnic 12.01.14, 01:53
              Ileż to kolonii miała Dania? Głównie grenlandzkie lody. Większe kolonie miała Portugalia, Hiszpania, czy Rosja i jakoś nie spowodowało to u nich nowoczesnego bogactwa.

              Dania jest bogata, bo od 200 lat rozwija ruch ludowy i to, czego Polak nie che wymówić - socjalizm. Oczywiście to inny socjalizm, niż wschodnioeuropejski zamordyzm.

              Aha, okupację niemiecką można uznać za skolonizowanie. Utrata Szlezwiku itp. to też poważne ciosy.
        • dystansownik Re: Odejść z domu i nie wrócić 04.01.14, 10:17
          > Natomiast wynaje
          > m pokoju po pierwsze się nie opłaca, a po drugie tak żyć, to mogą studenci. Po
          > studiach wiele osób wolałoby mieszkać na swoim, mając dosyć mieszkania na waliz
          > kach.

          Nie twierdziłbym, że wynajem pokoju się nie opłaca. Na dłuższą metę nie jest to oczywiście dobre rozwiązanie.
          Problem mieszkań i możliwości ich wynajmu jest głębszy. Sprowadza się głównie do tego, że wynajmowanie na obecnych rynkowych zasadach niezbyt się opłaca.

          Dlaczego w ciągu ostatnich kilku lat tylu ludzi władowało się w kredyty? Właśnie dlatego, że spłata kredytu niejednokrotnie wychodziła taniej niż czynsz za najmowanie takiego samego mieszkania. Dziś rynek mieszkań na wynajem jest złożony głównie z inwestorów, którzy często sami brali kredyt na zakup i z najmu chcą mieszkanie spłacić, a i jeszcze na tym zarobić, oraz z ludzi, którzy mają mieszkania po rodzinie i wolą na nich zarabiać niż żeby stały puste. Zarabiać oczywiście jak najwięcej. Statystyczny polak niestety na samodzielny wynajem mieszkania z opłatami musiałby wydać nawet 2/3 swojej pensji.
        • Gość: phi Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.14, 02:10
          Racja, bezrobocie, ciężko załapać się do jakiekolwiek roboty, to za co utrzymać. Ba, utrzymać, znaleźć mieszkanie - wynająć, co to nie na wieczność albo wpakować w kredyt. Kiedyś jeszcze przed komuną, ludzie normalnie mieszkali z rodzicami i nikt nie gonił do samotnego mieszkania. Wyprowadzali się nowożeńcy albo przy wyjeździe do innej miejscowości.
      • Gość: haha Re: Rodzice też mogą pomóc IP: *.180.110.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 11:54
        O, na reszcie doczekaliśmy się w tym wątku reklamy "produktów" bankowych"! (sarkazm)
        • Gość: PRAWDA Re: Rodzice też mogą pomóc IP: *.e-wro.net.pl 03.01.14, 12:32
          skoro już w ten sposób manipulują, to chyba zaraz to wszystko runie i to z wielkim hukiem!
          Wiadomo, że banki chcą w każdym kolejnym roku mieć coraz więcej niewolników z kredytami na 30 lat. A developerzy chcą zarabiać coraz więcej!
          Czyli z jednej strony wielkie banki, deweloperzy, wpływowi i bogaci, a z drugiej...20-30 latek na "śmieciówce", któremu przypomina się: "DLACZEGO JESZCZE NIE WZIĄŁEŚ KREDYTU?" (CZYTAJ: "JESTEŚ NIEUDACZNIKIEM?").
      • Gość: gosć Odejść z domu i nie wrócić IP: 93.154.178.* 03.01.14, 13:50
        Z tego całego pitolenia wynika tylko że w Polsce są najnędzniejsze zarobki w stosunku do kosztów utrzymania. Nawet Rumunia jest przed nami. I z tego wynika niechęć do samodzielnego mieszkania. Młodych ludzi po prostu na to nie stać a są też takie przypadki że i po 30 latach pracy ludzie nie są się w stanie sami utrzymać i to pracując nieprzerwanie. A co dopiero mówić o przypadkach że każdy w tej zafajdanej ubulandii może w każdej chwili zostać bezrobotnym i nie mieć szansy na ponowne zatrudnienie.
      • Gość: Ada Odejść z domu i nie wrócić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.14, 14:44
        Nie zawsze to oznacza brak pewności. Ja jestem pewna, że sobie poradzę tylko przy moich zarobkach nie kupię mieszkania - nawet z kupnem kawalerki jest problem.
        Jest to śmieszne porównywanie nas z Danią - nasz kraj nigdy nie będzie taki jak Dania dla swoich obywateli.
        Pozdrowienia!
        • Gość: x Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.31.11.132.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 19:07
          > nasz kraj nigdy nie będzie taki jak Dania dla swoich obywateli.

          Jaki jest tego powód?
      • Gość: ciekawy Odejść z domu i nie wrócić IP: *.connectic.pl 04.01.14, 09:15
        Artykuł może i niezły ale raczej nie w polsce. Dlaczego?
        ..."Miałem szansę zostać barmanem. Mógłbym opłacić pokój w mieszkaniu studenckim. Musiałem szybko się zdecydować, inaczej praca by przepadła.
        Ja piszę z Krakowa , tutaj z legitymacją szkolną/studencką każdy może zostać barmanem i równie szybko odchodzi.
        Prace pomocnicze przy inwentaryzacjach? Czyli prace W tesco na nocną zmianę za 6,5netto/umowa zlecenia+status studenta?
        Część etatu w restauracji sieciowej? Czyli 1/4 etatu? Czyli 320zł netto? I ktoś odchodzi z domu i jest samodzielny?
        Autorze artykułu, zasięgnij najpierw informacji ile i na jakich zasadach zarabia się w tzw. pracach dla studenta.Weź pod uwagę,że kryterium dochodów to 542zł na osobę (gdzie osoba samotnie gospodarująca bez dochodów może ZA NIC dostać takie pieniądze---częściowo w gotówce, częściowo w dopłatach) sugeruję PRZYGOTUJ się merytorycznie a następnie napisz artykuł o tym, jak młodzi podejmując pracę na 1/4 etatu najniższa krajowa masowo wyprowadzają się z domu i wynajmują samodzielne pokoje ( o całych mieszkaniach nie wspomnę)
        • Gość: bankster Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.e-wro.net.pl 04.01.14, 11:09
          CZY CO?
          NIE PODPISZESZ CYROGRAFU Z MIŁYM BANKIEM NA 30 LATEK???!!!!
          Przecież wszyscy już mają obroże na szyi!!! Może ty samodzielnie myślisz?

          Nieudacznik!
          Mamisynek!
      • Gość: Ania Życie z rodzicami rozleniwia. Jak stanąć na wła... IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 20:04
        Młodzi Polacy wolą mieszkać z rodzicami niż się usamodzielnić.

        Za 10 lat: Młodzi Polacy wolą sucharki i kranówę niż obiad.
      • Gość: Delfina Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 22:01
        No ciekawe ilu z nich mieszkając u rodziców faktycznie oszczędza... Mają po prostu więcej pieniędzy na własne wydatki i tyle. Poza tym jeśli kredyt mieszkaniowy spłaca się średnio ok.20 lat, to tyle czasu delikwent ma siedzieć u mamy i odkładać na zakup mieszkania bez kredytu? Czyli wyprowadzi się dopiero po 40stce, kto go będzie wtedy chciał?
      • siemka_szczeregody Życie z rodzicami rozleniwia. Jak stanąć na wła... 12.01.14, 01:40
        Wyprowadzka z domu jest naprawdę dobrą i naturalną rzeczą (zauważyłem ogromną różnicę na plus u siebie).
        Niestety zależy to od dostępności mieszkań.
        • Gość: ell druga strona - pomoc rodzicom IP: *.radom.vectranet.pl 12.01.14, 17:20
          ja z mężem zarabiamy wystarczająco żeby się wyprowadzić, a mimo to mieszkamy z rodzicami, czemu? Bo teraz chwilowo oni mają problemy finansowe. pomagamy sobie w ten sposób nawzajem.
      • Gość: Mixer Re: Odejść z domu i nie wrócić IP: *.ip.netia.com.pl 15.01.14, 16:21
        Wyprowadziłem się z domu w wieku lat 19.
        Rodzice pomagali mi finansowo do 25 roku życia, kiedy miałem skończone studia a moje zarobki pozwoliły mi się już samodzielnie utrzymywać (pracowałem od 19-tego roku życia równolegle ze studiami).
        Ci moi dawni znajomi ktorzy mieszkali z rodzicami do 30-stki i dłużej to zazwyczaj beneficjenci najniższej krajowej, niedorajdy życiowe.
        Dlatego młody człowieku jeżeli to czytasz - radzę Ci po maturze spakować manatki i wyprowadzić się najlepiej do innego miasta z dala od rodziców. To najlepsza inwestycja na przyszłość (z całym szacunkiem do rodziców). Dopóki nie mieszkasz sam, nie jesteś dorosły.

    Pełna wersja