Gość: Ehhhhh
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.01.14, 22:05
Ostatnio przypadkiem usłyszałem o niebotycznych zarobkach euro-urzędasów w Brukseli i o łatwej tam pracy. Napaliłem się na to strasznie, przeszukałem ogłoszenia i znalazłem jedno, aplikując na które miałbym szanse się tam dostać. Sprawdziłem jednak zarobki (plus standardowy dodatek +16% za to że jestem z zagranicy) i wyszło ok. 4 000 EUR brutto na początek. Niby fajnie - ale chciałem się dowiedzieć ile to jest netto. Sprawdziłem ichniejsze stawki PIT (maksymalna wynosi 50%!!!!) i znalazłem kalkulator brutto/netto (tam uwzględniają nawet stan cywilny!!!). Wprowadziłem dane. Wyszło 2 168.21 EUR netto = ok 9 tys. PLN. Powiem Wam, że za taką kasę tam nie ma sensu jechać. Może jak ktoś nie ma w Polsce majątku etc., to się jeszcze może zastanawiać, ale w moim przypadku mniej bym tam odkładał niż teraz w Polsce. Opłacałoby mi się przy poziomie 4 000 EUR netto, ale żeby tyle zarabiać trzeba u tych socjalistów mieć ponad 8 500 EUR brutto. Tyle da się tam zarobić, ale po wielu latach.
Konkluzje dwie.
1. Euro-urzędasy wcale takiego bizancjum tam nie mają (przynajmniej ci niżsi rangą).
2. Wysokie podatki, socjalne kraje - to musi szlag trafić, jeśli kogoś kto się męczy żeby więcej zarobić każe się absurdalnymi podatkami, żeby finansować zasiłki dla nierobów.