chateaux "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... 09.01.14, 16:01 A czy uczac sie na uniwersytecie, dokonujesz swoja wlasna praca przysporzenia majatkowego na uniwersytetowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitro Re: "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy IP: *.play-internet.pl 09.01.14, 16:08 pośrednio, bo za każdego dyplomanta promotor otrzymuje pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.01.14, 21:55 W pewnym sensie tak, bo student zaoczny - płaci czesne. Natomiast za każdego studenta dziennego uczelnia dostaje pieniądze od Państwa, poza tym obecność studentów na uczelniach daje zatrudnienie profesorom, doktorom itp a także całym rzeszom pracowników administracyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neonzamachowiec Re: Staże powinny być przede wszystkim fair IP: *.ntlworld.ie 09.01.14, 16:04 Dajcie spokoj dyskusji. Po przeczytaniu tylko tytulu, twierdze, ze GW probuje sie tym artykulem wybielic :D:D:D Chyba nie maja chetnych na darmowe staze, wiec pisza zeby zwabic jeleni. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats W ogole nie powinno byc stazy. 09.01.14, 16:07 Jesli student skonczyl dobre studia i sie nauczyl czego tam uczyli to jest gotowy zaczac prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Żadnej darmochy! Wyemigrować! IP: *.unitymediagroup.de 09.01.14, 16:13 Nie rozumiem problemu. Polska to nie jest kraj dla normalnych ludzi. Jeśli ktoś nie może tu znaleźć normalnej pracy, to niech zainwestuje w kurs niemieckiego i pracuje za owszem 2 tys. ale euro na miesiąc. Od 3 lat jestem Niemcem. U nas w Niemczech średnia krajowa wynosi 3700 euro miesięcznie, a pracy dla osób znających niemiecki jest multum, zwłaszcza na południu Niemiec (Monachium, Stuttgart). Odpowiedz Link Zgłoś
13sw staż powinien być płatny 09.01.14, 16:18 bo jest pracą, choć może być mało płatny bo jest też nauką. Jeśli za staż można nic nie płacić to potem można za pracę płacić g..... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier Jaką pracę i wiedzę ma się po UNIwersytecie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.14, 16:20 I to pewnie po humanistycznym lub polityczny kierunki czy innym -znawstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... 09.01.14, 17:29 Jeżeli praca będzie za darmo firma nie będzie efektywnie zarządzać takim zasobem. Bo po co angażować inne droższe zasoby skoro nic to nie kosztuje. Zatem, ten ktoś się niewiele nauczy - jego praca nie ma wartości. Jeżeli firma będzie płacić, wtedy będzie zainteresowana, aby na czymś takim nie stracić i znajdzie sensowne zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
krys_76 Za pracę należy się płaca. 09.01.14, 17:41 Pracodawca ma zasrany obowiązek osobie, która świadczy dla niego pracę, także praktykantowi. No chyba, że stażysta może przychodzić do firmy kiedy mu się podoba i robić tam na co ma ochotę. W takiej sytuacji się zgodzę- staż może być bezpłatny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja zaz33 Re: Za pracę należy się płaca. IP: *.satfilm.net.pl 14.01.14, 19:04 Zasrany obowiazek to ma czlowiek srac i jesc. a jak zarobi na jesc jesli go nie naucze? Tylko ze wiekszosc mlodych to barany ktorm nie tylko nie chce sie robic ale tez nie chce sie uczyc. Gdyby placili za mozliwosc stazu to moze by sie przykladali. A tak, nie warto brac na staz - strata czasu. Wole tych co placa za szkolenia, im przynajmniej warto poswiecec moj cenny czas. pozdrawiam wszystkich leni i nieukow. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.lewski Re: Za pracę należy się płaca. 22.01.14, 05:36 Nie wiem jakmi jesteś nauczycielem ale znałem takich, którzy się do nauczania w ogóle nie nadawali bo byli o niebo głupsi od uczniów, z doświadczenia wiem, i w tym nikt mi nie zaprzeczy, że głupiego nauczyciela nawet głupi uczeń słuchać nie chce a za mądrym to i mądrzejsi przepadają. Odpowiedz Link Zgłoś
olias "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... 09.01.14, 17:42 w ogóle zatrudnianie jakiegokolwiek pracownika to tylko koszty. trzeba mu dać jakieś biurko, krzesło, szafkę na ubranie, ubranie robocze. wysłać na szkolenie bhp, bezpłatne. dać młotek, klucz, albo nawet komp. same koszty!! to pracownik zamiast żądać pensji powinien raczej współfinansować koszty swojego stanowiska pracy. nie macie wrażenia że finansjera z uporem maniaka postanowiła zafundować światu taką rewolucję że jakobini i bolszewicy zzielenieją z zazdrości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.42-151.net24.it 09.01.14, 17:44 Według mnie problem tkwi zupełnie gdzie indziej. Z mojego punktu widzenia polski przemysł, zakłady produkcyjne, firmy, korporacje, szeroko pojęci "potencjalni pracodawcy" nie chcą włączyć się w proces kształcenia młodych ludzi. Studenci wszelkich uczelni otrzymują bardzo szeroki zakres wiedzy teoretycznej, tylko nie mogą tego jednocześnie połączyć z nauką praktyczną, bo nikt im takiej szansy nie chce dać. Po pierwsze podczas studiów nikt nie wysyła studentów na staże, tylko prędzej na praktyki, które w większości wypadków trwają od 2 do 4 tygodni. W tak krótkim czasie nawet najzdolniejsi nie mają szans na zdobycie doświadczenia. Dla porównania, z wypowiedzi mojego profesora, który od lat pracuje także w Niemczech wiem, że tam na niektórych uczelniach obowiązkowo od 2 roku nauki student równolegle uczy się na uczelni i zaczyna staż w zakładach lub fabrykach, który trwa do końca studiów, więc po 5-letnich studiach można uczciwie powiedzieć, że młody absolwent ma wiedzę i pierwsze szlify w zawodzie. Po drugie wiele instytucji, które przyjmują studentów na praktyki, postrzega to jako przykry obowiązek i nie wywiązuje się z zadania, którym powinna być nauka młodego człowieka poprzez praktyczne wykorzystywanie wcześniej zdobytej wiedzy teoretycznej. Wielokrotnie praktyki ograniczają się do "Dzień dobry" pierwszego dnia i "Do widzenia" ostatniego dnia oraz podpisania dokumentu potwierdzającego odbycie praktyki. Po trzecie nie ma współpracy między instytucjami naukowymi a przedstawicielami przemysłu i gospodarki w zakresie opracowania programów nauczania. Przemysł ma swoje wymagania co do potencjalnych pracowników - jaką powinni posiadać wiedzę, jakie umiejętności praktyczne, jakie cechy miękkie - a ministerstwa edukacji i szkolnictwa wyższego mają swoje wizje co do profilu absolwenta, który opuszcza mury szkoły lub uczelni. Tylko że jedno nie idzie w parze z drugim. Nigdy nikt się nie pyta specjalistów z przemysłu, co ich zdaniem powinno być przedmiotem nauczania, gdy tworzone są kolejne wytyczne dla programów nauczania w szkołach czy na uczelniach. Nikt nie prosi, aby ci specjaliści włączyli się i uczestniczyli w kształceniu młodych ludzi jako wykładowcy akademiccy. Po czwarte, wielu pracowników niestety postrzega praktyki i staże jako szansę na znalezienie taniej lub wręcz bezpłatnej siły roboczej. Nikt nie postrzega tego jako inwestycji w przyszłego pracownika, który z czasem może osiągnąć status specjalisty i być jednym z filarów dla dalszego rozwoju całej firmy. Dlatego wiele staży jest bezpłatnych, a młodzi są wykorzystywani do pracy, przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek pomocy w nauce i zdobywaniu pierwszych doświadczeń zawodowych. Zapytacie skąd we mnie taki krytycyzm?? Już Wam mówię. Mam niemal 29 lat, tytuł mgr inż. uzyskany na Politechnice Łódzkiej, ukończone studia podyplomowe na Akademii Morskiej w Gdyni, właśnie szykuję się do obrony doktoratu na wyżej wspomnianej Politechnice. Mam doświadczenie jako student i jako wykładowca akademicki. Na moim koncie są setki wysłanych CV i może z 10 zaproszeń na jakąkolwiek rekrutację, bo nawet na staż czy praktyki nie chciano mnie przyjąć. Najpierw powodem był na ogół mój brak doświadczenia, później zaczęto obawiać się moich zbyt wysokich kwalifikacji (studia doktoranckie skutecznie odstraszają). Przez ponad 4 lata nikt w tym kraju nie dał mi szansy. W końcu w lipcu 2013 dali mi ją Włosi. Od 4 miesięcy uczestniczę w studiach, które zostały zorganizowane przez jedną z włoskich uczelni oraz 2 firmy z przemysłu. Program nauczania został opracowany we współpracy przez wykładowców oraz specjalistów z tych dwóch firm. Zajęcia prowadzone są wspólnie przez pracowników uczelni i tych dwóch korporacji. Od poniedziałku 13. stycznia zaczynam 4-miesięczną praktykę w głównym biurze jednej z tych firm. W maju odbędzie się mój egzamin dyplomowy. Czy ktoś mi za to płaci?? Owszem!! Dostaję miesięcznie stypendium od jednej z firm, a ponadto pokryto za mnie połowę opłaty za czesne. W umowie, którą podpisałam na początku września istnieje również zapisek, że jeśli na koniec nauki uzyskam odpowiednio wysoki wynik, wówczas po rozpoczęciu pracy u nich, zostanie mi zwrócona druga część czesnego, którą musiałam zapłacić z własnych pieniędzy. Zostały mi nawet zwrócone koszty dojazdu do Mediolanu w związku z 3-dniowym procesem rekrutacyjnym, który odbył się 2 miesiące przed rozpoczęciem studiów. Dlaczego mi płacą?? Bo to inwestycja w wykwalifikowanego specjalistę!! Tym firmom się opłaca nas wykształcić, opłaca się wspomóc nas finansowo w okresie nauki, opłaca się ściągnąć nas z zagranicy, bo wiedzą, że to im się później zwróci, gdy zaczniemy u nich pracę. Te firmy oddelegowały swoich specjalistów na uczelnię, aby przekazywali nam swoją wiedzę i dzielili się z nami swoim doświadczeniem w trakcie zajęć. Tak to powinno wyglądać. Jak firma chce mieć dobrego pracownika, to powinna zaangażować się w jego kształcenie i traktować to jak inwestycję długoterminową. To jest umową między mną i tymi firmami, obie strony tutaj inwestują z nastawieniem na późniejszy obopólny zysk. Ja inwestuję mój czas i wysiłek włożony w naukę, zdawanie egzaminów, wykonywanie obowiązków w trakcie praktyki oraz przygotowanie do egzaminu dyplomowego, a także sporą sumę pieniędzy na pokrycie połowy czesnego. Oni inwestują pieniądze w moje kształcenie (połowa czesnego i stypendium), a także czas ich pracowników, którzy pełnią rolę nauczycieli i opiekunów praktyk. A zysk – proste: oni otrzymają nowego pracownika przygotowanego do podjęcia pracy „od zaraz” po skończeniu studiów, ja otrzymam szansę pracy w zawodzie, w jednej z największych korporacji we Włoszech i na świecie. Tak to powinno działać. Nic za darmo, z którejkolwiek strony!! Chcesz coś zyskać?? Zainwestuj a nie tylko żądaj, by inni ci coś dawali za darmo!! PS. Owszem, za naukę na uczelni się płaci, choćby w postaci stypendiów dla najzdolniejszych studentów z najlepszymi wynikami. Jeśli wkładasz dużo pracy i wysiłku w naukę to zostajesz za to nagrodzony. Odpowiedz Link Zgłoś
olias "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... 09.01.14, 17:52 Artur Skiba, prezes zarządu Antal International, międzynarodowej firmy rekrutacyjnej ... nie wie na czym polega staż. Albo to taka firma bardziej garażowa niż międzynarodowa, albo fala quasi-prezesów to już trend światowy, nie tylko w banana-republik typu RP3. miałem już trochę stażystów. pracowali na równi z nami, tyle że za psie pieniądze bo z PUP. Ale pracowali, bo tylko pracując można czegoś się nauczyć. proste. Inna sprawa że jak już kogoś nauczyłem, doprowadziłem do stanu "może pracować samodzielnie, choć oczywiście nie wolno żadać tego co od starego repa" to firma go zwalniała. albo oferowała takie humorystyczne warunki że jak nie od razu to nieco później taki gotowy pracownik sam odchodził. No, firma w której zarabiam na swoją miseczkę ryżu tak ma. też takie menadżery jak Pan Prezes. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Staże powinny być przede wszystkim fair 09.01.14, 18:06 moje pokolenie to by po prostu spaliło parę komitetów. u nas to pomagało, jak tylko próbowaliśmy. Wy jesteście za grzeczni. Wiem co mówię, bo mnie samego szlag trafia gdy widzę co zafundowaliśmy Wam. ale .. spoko. kiedyś jako emeryci zrobimy tu taki łomot że klękajcie narody świata. To i Wy na tym zyskacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 18:43 Ścierwa, które domagają się pracy za darmo, powinno się wieszać po uprzednim wypruciu flaków. Inaczej nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 [...] 09.01.14, 19:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krk "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 18:57 Najlepiej by młody człowiek robił w firmie zagranicznej najlepiej za darmo przez 10 lat masa firm by sie zjechała była by praca co z tego że darmowa ważne by była. <ironia> A teraz na poważnie sam studiuje na technicznym kierunku na renomowanej uczelni i nikt nie proponował mi darmowego stażu wiadomo że ta praca jest wyceniana jak 30 letniego pracownika ale to praca. Człowiek nie po to idzie do jakieś firmy pracować i uczyć się albo odnajdywać w sobie jakieś nowe talenty tylko po to by zrobić co do niego należy dostać pensje i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
vader2010 Re: "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy 09.01.14, 19:12 kiepskie podejście - jak nie polubisz swojej pracy to nigdy nie będziesz w niej naprawdę dobry, a co za tym idzie nie będziesz ani awansował ani dorabiał się... Odpowiedz Link Zgłoś
vidi12 [...] 09.01.14, 19:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yarkee "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 09.01.14, 19:57 Jeżeli staż ma być faktycznie uczeniem (się) to może i bym się zgodził... Ale większość tego uczenia (innych!) to potrzebują pracownicy ze średnim doświadczeniem, bo: a) jak musi nauczyć tego kogoś innego, to może sam się tego porzędnie nauczy, b) jak już się nauczy uczyć innych, to można go wysłać na organizowanie płatnych szkoleń dla klientów (czyt. coaching) c) zawsze to jakiś rozwój kompetencji społecznych do CV pracownika... ale nie stażysty. Czy są jakieś oficjalne badania jaki odsetek stażystów faktycznie dostaje pracę po stażu? Panowie obrońcy "uczenia darmowego" - pochwalcie się ilu waszych dawnych sażystów ma już u was etat czegośtam-managera, a ilu nawet nie dostało propozycji. staż != wdrożenie Uczenie zostawcie osobom z przygotowaniem pedagogicznym. Żadna szkoła nie nauczy pracownika czy ważniejsza w Waszej firmie jest Pani Halinka, czy Pan prezes Henio, a raporty robi się u Was Arialem czy Times New Roman, z marginesem 1.9 czy 2.5 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaJa "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.kielce.vectranet.pl 09.01.14, 20:14 A ja uważam, że każda praca, nawet na stażu robienie ksero, sprawdzanie poczty, redagowanie pism, czy tym podobne, odciążają kogoś kto to musiałby zrobić i powinna być płatna. Niepłatne staże to prosty wyzysk młodego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
zlappande "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... 09.01.14, 20:19 jestem zaszokowany tym, ze podobna teze stawia szef firmy rekrutacyjnej, ktory powinien chyba wlasnie reprezentowac staowisko odwrotne no chyba, ze jest cyniczny: byc moze chcialby brac swoja dole za doprowadzenie darmowego pracownika do roboty - a delikwent ? niech sobie sam jakos sobie radzi, pracujac za darmo, wtedy rzeczywiscie - facet po prostu chce wykorzystywac mlodych ludzi, robiac na nich kase i wmawiajac biednym potulnym, ze on "profesjonalista" zarabia, bo wykonuje robote, a ty - ciesz sie, ze zyjesz wiec moze pokrotce: roznica miedzy uniwersytetem a stazem czyli kto komu robi laske jesli nie placisz to nie mozesz tez wymagac (a jesli wymagasz, wykorzystujac np brak innych perspektyw czyli, ze musisz ten staz za darmo odbyc to znaczy, ze jestes znow swinia opisana przez Karola Marksa) - na uniwersytecie - w interesie studenta jest chodzenie na wyklady. Jesli student nie przyjdzie, to jest jego strata. Jesli odniesc to do stazu - to owszem: taki staz, ze stazysta przychodzi albo i nie - byc moze zle robi, ale nie mozna mu slowa powiedziec - kazdy jest kowalem wlasnego losu. Mozna to tez zauwazyc np przy woluntariatach. Chocby w WOSP - od woluntariusza nie mozna wymagac, dobrze, ze sie wogole znalazl i poswiecil swoj czas idzmy dalej: jesli stazysta - nawet zielony - chocby zaparzajacy herbate czy odbijajacy ksero - wykonuje jednak jakas uzyteczna prace - to kto jest beneficjentem tego ukladu ? pracodawca albo firma rekurtacyjna - moze sie dziela WYZYSKIEM po polowie - to bardzo amoralne podejscie moim zdaniem. Rownie dobrze (o czym pan szef zapomnial) mozna wyslac robote np do Bagladeszu - ale tego typu praktyki powinny byc pietnowane i slusznie i moze kolejna rzecz: owszem, bardziej sie oplaca zatrudnic nie stazyste, ale czlowieka z jakims juz doswiadczeniem. Ale to panstwo jest zainteresowane w przekroczeniu progu przez absolwentow i powinno stworzyc srodki promujace staze (tak, aby pracodawcy korzystali z ulgi i uznali to za korzystny srodek). Do tego dochodzi jeszcze jedno: stazysta jest na okreslony czas w pracy - mozna oczywiscie pozniej zaproponowac mu przejscie na normalna pozycje, ale niekoniecznie. Wiec jest na okres probny. Panstwo powinno promowac staze. Interes spoleczny staje sie zgodny z interesem pracodawcy. Jest uczciwie i po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś
default_nick Re: "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy 10.01.14, 14:58 trzeba spojrzeć na to kto płaci takim Skibom, raczej pracodawcy a nie pracobiorcy. to i tak jest małe miki, mnie najbardziej rozwala że na rozmowach rekrutacyjnych trzeba kłaść nacisk na to że pracy szukamy / chcemy ją zmienić nie dlatego że mamy zapotrzebowanie na finanse, i musimy z czegoś żyć, ale dlatego że szukamy nowych doświadczeń, chcemy poznać nowych ludzi a najlepiej jak powiemy że szukamy nowych wyzwań. bo przecież to oczywiste że mają stabilną pracę i wiemy jak się w niej poruszać, to jedyne czego nam trzeba do szczęścia to niepewność związana z nową pracą i obowiązkami co do których mamy wątpliwości czy podołamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek "Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy z... IP: *.broadband.tesco.net 09.01.14, 20:26 to ja dziekuje bogu ze mieszkam za granica zapie...m w odlewni magnezu ale mam stala prace konkretne pieniadze i nie musze sie martwic o jutro ani o pojutrze. boze co ci ludzie z ta polska wyprawiaja:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wix [...] IP: *.compower.pl 09.01.14, 21:37 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aleatoria Re: Staże powinny być przede wszystkim fair 09.01.14, 21:42 Niestety, wszystko przez to, że nasze pokolenie jest jakieś lewe. Nie potrafimy się zbuntować. Wyjść w zasadzie jest kilka, ale wymagałyby solidarności, bo dopóki większość godzi się pracować za darmo, dopóty nawet ci, którzy nie mają na to ochoty, są wrabiani w niewolnictwo (inaczej bez tzw. "doświadczenia" zostaną w tyle za rówieśnikami i nie dostaną żadnej pracy). Tak więc proponuję społeczną umowę: 1) nie przyjmować pod żadnym pozorem pracy bez wynagrodzenia (z wyjątkiem wolontariatu, ale i tu zdarzają się przegięcia i traktowanie wolontariuszy jako taniej siły roboczej, na której ktoś zarabia) 2) spamować wszelkie lipne ogłoszenia o bezpłatne praktyki setkami fikcyjnych CV 3) zbuntować się. Ciekawe, co zrobiliby cwani pracodawcy, gdyby któregoś dnia wszyscy nieopłacani pracownicy nie stawili się w pracy? Ale wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo wszyscy jesteśmy wytresowani i trzęsiemy portkami na myśl o ewentualne konsekwencje (choć jakie mogą być konsekwencje, oprócz ewentualnego braku wpisu w CV? Nie ma wynagrodzenia, więc nie jesteśmy do niczego zobligowani) Wpisujcie swoje propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lina To wszystko jest trochę bardziej skomplikowane IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 00:06 Nie jest tak, że albo mamy wariant "parzenie kawy" albo "intensywne szkolenie praktykanta". Z reguły jest trochę tego i tego. Nieprawdą jest, że utrzymanie praktykanta (o ile ktoś nie robi stażu w studiu fotograficznym albo super laboratorium) jest tak koszmarnie drogie. Z reguły taka osoba zużywa trochę prądu i trochę papieru. O tym, żeby kupować jakiś sprzęt do firmy, bo przychodzi praktykant, jeszcze nie słyszałam. Całe przygotowanie miejsca pracy sprowadza się zwykle do znalezienia dodatkowego komputera albo laptopa, który i tak gdzieś w biurze leży. Po maksymalnie 4-5 tygodniach praktykant zapoznaje się gruntownie ze specyfiką swoich obowiązków i jest już w stanie pracować w większości samodzielnie (zresztą tyle mniej więcej trwają szkolenia nowych pracowników w dużych korporacjach). Nadzór merytoryczny sprowadza się zwykle do przejrzenia i omówienia zadań, które były do wykonania na dany dzień. I na prawdę ani ja ani nikt z moich znajomych nie spotkał się jeszcze z sytuacją, w której firma zatrudniała dodatkową osobę do opieki nad praktykantem. Z reguły zrzuca się ten obowiązek na kogoś ze stałej kadry (kto oprócz tego musi wykonać swoją normalną pracę) i nie dostaje z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Tymczasem praktykant w mniej lub bardziej efektywny sposób wykonuje jakieś zadania na rzecz firmy. Nawet jeśli wykona 80% tego, co miałby zrobić normalny pracownik, to zawsze jest to wkład w rozwój przedsiębiorstwa. Na przykład stażysta w redakcji - napisze tekst, który być może będzie trzeba będzie jeszcze przeredagować i poddać intensywnej korekcie, ale lwia część pracy (zebranie materiałów, pomysł, itp.) zostaje już zrobiona. Oczywiście są praktykanci beznadziejni, którzy nie wykonają zadania nawet w 20%, ale takich firma może się zawsze szybko pozbyć. Bardzo często brak zaangażowania w zlecaną pracę wynika zresztą z braku wynagrodzenia. Zupełnie inaczej podchodzi się do pracy, w której ktoś płaci choćby niewolniczą stawkę. Innym problemem jest to, że przez większość stażu otrzymuje się często zadania wybitnie poniżej kwalifikacji i nagminne jest traktowanie praktykantów jak debili, którym lepiej nie zlecać niczego, co wymaga działań z przekroczeniem progu dziesiątkowego albo napisania więcej niż pięciu zdań tekstu. W takiej sytuacji praktykanci też zaczynają olewać firmę, bo mają wrażenie, że cała praktyka to sztuka dla sztuki. Praktykant to nie to samo co w pełni wykwalifikowany pracownik, więc trudno wymagać aby dostawał pełną pensję, ale gdyby zapłacili chociaż ten 1000 zł na rękę, to wszystko mogłoby wyglądać trochę inaczej. Praktykanci czuliby się moralnie zobowiązani do dołożenia wszelkich starań, żeby pracować jak najlepiej, a pracodawcy doszliby do wniosku, że skoro już płacą, to nie za kserowanie i parzenie kawy, tylko za coś konkretnego i zaczęliby zlecać trochę ambitniejsze zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek 8h IP: *.internetia.net.pl 10.01.14, 00:53 Nigdy nie byłem na stażu, od razu po studiach dostałem umowę o pracę, więc mnie to nie spotkało. Ale teraz w firmie ja zatrudniam stażystów i trochę im muszę pomagać. I prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie żeby mieli pracować za darmo. Przecież to nie jest tak że ktoś im przez 8h dziennie robi wykłady co mają robić. Dostają mniej lub więcej wskazówek, jakieś proste zadania do zrobienia i sami muszą wykazać się inicjatywą. A każde zrobione zadanie jakoś się w firmie przydaje. Dlaczego mieli by dokładać się do firmy za darmo ? Co to niewolnictwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.lewski Staż to wykonywanie pracy... 10.01.14, 03:51 pod kontrolą osób bardziej doświadczonych, za pracę należy płacić, chyba że ktoś jest na tyle majętny że wytrzyma kilka miesięcy zrzekając się zapłaty. Nie każdy stażysta jest na utrzymaniu rodziców jak student, niektórzy stażyści to dorośli ludzie, czasami zmieniają zawód i brak zapłaty za pracę w okresie stażu jest nie na miejscu ale jak widać z wypowiedzi, wielu z Was marzy o darmowej robocie, oczywiście w wykonaniu innych bo sami się do tego nie pchacie. Odpowiedz Link Zgłoś