Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czyżby następował jakiś przełom na rynku pracy?

    IP: *.mlyniec.gda.pl 19.01.14, 01:05
    Kilka dni temu rozesłałam swoje aplikacje w odpowiedzi na pięć ogłoszeń, które znalazłam w internecie, na 3 z nich dostałam w następny dzień albo za dwa dni odpowiedź i umówiłam się na dwa spotkania.

    Rozmowa nr 1) Na pierwszym ze spotkań powiedziano mi, że mają ileś tam kandydatów i mnóstwo rozmów i że odezwą się za dwa dni wieczorem. Odezwano się w następny dzień wczesnym porankiem, że niby "zapunktowałam" ale bladego pojęcia nie mam czym, bo zachowywałam się jak zawsze. Powiedziałam, że odezwę się z ostateczną decyzją, bo mam jeszcze kilka propozycji, które chciałabym rozważyć. Powiedziano mi, że na spokojnie poczekają (?!) i zaproponowano mi umowę na czas nieokreślony po okresie próbnym.

    Rozmowa nr 2) Trochę słaby dojazd, ale zjawiłam się punktualnie. Pani powiedziała, że "wysoko się cenię" po pytaniu o warunki finansowe, potem była już rozmowa bardziej sympatyczna, stwierdzono, że mam "wzorcowe CV i tak powinno wyglądać" (?!). Jednocześnie powiedziano mi, że jednego dnia dostali 40 ofert. Zapytano się czy nie chciałabym się przeprowadzić trochę bliżej ich firmy, bo mam daleki dojazd do nich. Odpowiedziałam, raczej nie wchodzi to w grę. Chciano się umówić na jakiś konkretny dzień (mimo wszystko) na obejrzenie firmy. I ostatecznie, że mam się "przespać" ze swoją decyzją.

    Nie wiem co się dzieję, czyżby wszyscy w miarę "normalni" kandydaci wyjechali zagranicę? Nigdy się nie spotkałam na rozmowach z taką desperacją jak teraz...miejmy nadzieję, że wreszcie rynek pracy stanie się rynkiem pracy pracownika.
      • abkruszynka Re: Czyżby następował jakiś przełom na rynku prac 19.01.14, 11:33
        Pytanie tylko, co to za firmy i czym się zajmujesz ?
        Ja szukam już od ponad pół roku i poznałam takie firmy,
        które biorą wszystkich jak leci
        ( tzn byleby tylko na drzewa nie uciekali )
        Chwilami jestem zdenerwowana, dlatego Twój optymizm tak mnie poruszył.
        Życzę powodzenia i oby Twoje oczekiwania się sprawdziły.
        Anka
      • truten.zenobi Re: Czyżby następował jakiś przełom na rynku prac 19.01.14, 11:36
        > Nie wiem co się dzieję, czyżby wszyscy w miarę "normalni" kandydaci wyjechali z
        > agranicę? Nigdy się nie spotkałam na rozmowach z taką desperacją jak teraz...mi
        > ejmy nadzieję, że wreszcie rynek pracy stanie się rynkiem pracy pracownika.

        1. jeżeli powodem "desperacji" jest emigracja to nie ma się z czego cieszyć - na dłuższą metę to dalej nie wróży nic dobrego.
        2. jednakowoż wolałbym by rynek był zrównoważony i panowała na nim konkurencja zbliżona do doskonałej. zresztą jeszcze długo nie będę się obawiał tego że pracownicy będą mieli na rynku pracy dominującą pozycję
      • nick_do_komentarzy Re: Czyżby następował jakiś przełom na rynku prac 19.01.14, 14:16
        Właściwie żadnej konkretnej oferty nie dostałaś, więć nie wiem z czego ten optymizm. Odpowiedzi typowe: poczekamy, mamy mnóstwo chętnych, umowa na czas nieokreślony po o. próbnym, itd. W biznesie tak jest, że się mówi to co druga strona chce usłyszeć, a i tak robi swoje. Nie masz umowy w ręku, to nic nie masz.
        • truten.zenobi Re: Czyżby następował jakiś przełom na rynku prac 19.01.14, 17:38
          więć nie wiem z czego ten opty
          > mizm.
          może wcześniej nikt się nie odzywał a teraz na 5 wysłanych cv miała 3 rozmowy
          niby różnica żadna ale...
    Pełna wersja