Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pracują, a są biedni. Wina kryzysu

    24.01.14, 12:24
    No coz, wracamy do wieku XIX. Bogaci robia sie coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. Banskterzy i gieldowe cwaniaki bogaca sie najbardziej, a ci co najciezej pracuja dostaja za swoja prace najmniej. Do tego, poniewaz produkcja jest przenoszona do krajow o tanszej sile roboczej, rosnie bezrobocie i maleja zarobki. Bogaca sie wlasciciele srodokow produkcji.

    Dlugoterminowo, skutki beda jednak oplakane - im bedniejsi beda pracownicy, tym mniej beda mogli kupic, zminiejszy sie chlonnosc rynku i zacznie sie spirala smierci.

    W momencie kiedy ludzie beda jzu tak biedni, ze nie beda mieli nic do stracenia, poleje sie krew.
      • canisparvus Pracują, a są biedni. Wina banków 24.01.14, 13:16
        To wina banków, a ściślej - pazerności ich zarządców. A także wina kapitalistów arogancko wykorzystujących pracowników.

        Nigdy nie przypuszczałem, że pod koniec życia moje poglądy gospodarcze zbliżą się do socjalistycznych.
        • Gość: finalna rewolucja jeśli ktoś biednieje inny się bogaci = matematyka IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 13:24
          czas na rozliczenie beneficjentów obecnego systemu neoniewolnictwa

          innego sposoby niż przywrócenie gilotyn nie widzę
        • geofar Re: Pracują, a są biedni. Wina banków 24.01.14, 14:22
          Przecież UE = socjalizm
          Od lat w UE rządzą socjaliści i to ich nieracjonalne rządy doprowadziły do sytuacji którą mamy obecnie. Dlaczego w demokratycznych i kapitalistycznych krajach takie sytuacje nie mają miejsca?
          Recepty w stylu więcej socjalizmu nie sprawdzają się bo socjalizmie najwięcej tracą klasa średnia i najbiedniejsi.
          To jest bardzo prosty rachunek. Jednym z największych podatków jaki się płaci to VAT. Jeśli nie masz pieniędzy na oszczędności i wszystko wydajesz na "życie" to jest Twój największy podatek.

          Jeśli Państwo zabiera pracownikowi 1/2 tego co własnymi rękami wypracuje to najwięcej tracą na tym najbiedniejsi. Za 1500 zł przeżyjesz ale za 750 już ciężko.

          To co Państwo Ci zabiera to nie tylko podatek i ZUS, którego nie widzisz w wypłacie ale pobiera go w każdym produkcie za który płacisz o 23% więcej, akcyzie za paliwo (VAT i akcyza to 48% ceny paliwa w Polsce) i innych wszelkiej maści opłatach urzędowych.

          Wyobraź sobie sytuację w której zarabiasz więcej a wszystko jest tańsze (np. paliwo o połowę) i odpowiedz sobie na pytanie czy socjalizm może Ci to dać.
          • darthnaciek Re: Pracują, a są biedni. Wina banków 24.01.14, 14:26
            No, to prawda! W USA poniżej progu ubóstwa żyje ledwie 16% populacji!
            • geofar Re: Pracują, a są biedni. Wina banków 24.01.14, 14:43
              No, to prawda! W Korei Północnej żyje się na tak wysokim poziomie, że przyjeżdżają tam amerykańskie gwiazdy.
              • mariuszdd 8.5 za godzinę ;) w Niemczech 24.01.14, 15:39
                To porównanie do polskiej biedy ?
                • Gość: Jan Re: 8.5 za godzinę ;) w Niemczech IP: *.unity-media.net 24.01.14, 18:24
                  Granica biedy w Niemczech to 980 euro na 1 osobe lub 2058 euro na rodzine z 2 dziecmi.Policzmy 1 euro -2,5 zl to ta bieda niemiecka prawie polski dobrobyt.
            • Gość: bvf Re: Pracują, a są biedni. Wina banków IP: *.15-1.cable.virginm.net 24.01.14, 15:41
              pokaz bogatszy kraj niz USA? tylko nie wyskakuj z Norwegia bo oni maja zloza gazu ogromne na pare mln mieszkancow
            • Gość: zenn No to przyjrzyjmy się tym amerykańskim "ubogim": IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 15:55
              Odsetek amerykańskich gospodarstw domowych żyjących poniżej progu ubóstwa, w których są następujące udogodnienia:
              - jacuzzi - 0,6%
              - fotokopiarka - 5,2%
              - więcej niż jedna lodówka - 9,0%
              - telewizor o dużej przekątnej - 17,9%
              - więcej niż jeden odtwarzacz DVD - 21,9%
              - osobna zamrażarka - 22,7%
              - zmywarka do naczyń - 25%
              - drukarka - 27,9%
              - konsola do gier - 29,3%
              - dostęp do internetu - 29,3%
              - więcej niż dwa telewizory - 32,2%
              - automatyczna sekretarka - 36,6%
              - komputer osobisty - 38,2%
              - ekspres do kawy - 48,6%
              - zestaw stereo - 49,3%
              - wentylator sufitowy - 53,1%
              - suszarka do ubrań - 53,2%
              - telefon komórkowy - 54,5%
              - telefon bezprzewodowy - 60,4%
              - pralka - 62%
              - kablówka lub telewizja satelitarna - 63,7%
              - co najmniej jeden odtwarzacz DVD - 64,8%
              - więcej niż jeden telewizor - 65,1%
              - klimatyzacja - 78,3%
              - kuchenka mikrofalowa - 81,4%

              Jak więc widzisz, większość Amerykanów żyjących poniżej progu ubóstwa ma lepsze warunki niż przecięny Polak.
              • agulha Re: No to przyjrzyjmy się tym amerykańskim "ubogi 25.01.14, 17:40
                Część pozycji na tej liście można byłoby kwestionować. Automatyczna sekretarka: obecnie raczej tylko w starych modelach telefonów - jakoś toto wyszło z użytku, odkąd prawie każdy ma telefon komórkowy. Wentylator sufitowy - jestem w stanie uwierzyć, że w Teksasie lub Arizonie ma go każdy (chyba, że ma klimatyzację), a na Alasce mało kto. Suszarkę do ubrań mam (w Warszawie) i używam bardzo rzadko, ale byłam już w paru miejscach na świecie, gdzie trudno wyobrazić sobie życie bez takiego urządzenia - jest tak wilgotno, że ciuchy po praniu nie schną.
                Fotokopiarkę mają w domu zwykle ludzie, którzy prowadzą lub prowadzili jakąś firmę, ewentualnie tacy, którzy mają model drukarki z wbudowaną funkcją kopiarki.
                Liczba telefonów komórkowych w Polsce jest taka, że nie zdziwiłabym się, jakbyśmy w tym punkcie bili USA na głowę.
        • ax-les-thermes Re: Pracują, a są biedni. Wina banków 25.01.14, 10:30
          To przedewszystkim wina populistow, ktorzy mamia gawiedz, zostaja wybierni a pozniej potrzebuja coraz wiecej kasy puszczajc panstwowe obligacje, ktore banki chetnie kupuja gdyz to gwarantowany zysk. To co sie dzieje obecnie to nie zaden kapitalizm czy liberalizm....to JEBANY POPULIZM. Populisci nigdy nie przeprowadza zadnych skutecznych reform i jedyne co potrafia to obiecywac, niedotrzymywac i podnosic podaki aby miec na wykupienie obligacji po czym natychmiast wypuscic nowe. Tak potrzebna jest rewolucja aby powiesic kazdy pie...nego populiste ku przestrodze dla przyszlych pokolen.
        • Gość: CFO Re: Pracują, a są biedni. Wina banków IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.14, 20:46
          No coz, z wiekiem czlowiek zdobywa doswiadczenie i ma wieksza skale porownawcza. Szkoda, ze nikt nie wspomina, ze w imie wiekszych zyskow dla nielicznych wlascicieli, menedzerow i politykow firmy przenosza produkcje i technologie do tanszych krajow niszczac wlasne spoleczenstwa i odbierajac im prace. Jak Europa wyda swoje zaskurniaki na ubrania, elektronike itd. To nie bedzie tu juz zadnej sily nabywczej.
          Szkoda tez, ze nie ma odwaznych, zeby otwarcie powiedziec, ze wejscie Ukrainy do UE to bedzie dla obywateli UE dramat, bo stracimy nasze miejsca pracy i produkcje na rzecz tanszych Ukraincow, do tego trzeba bedzie wpompowac setki miliardow euro w ten kraj, zeby wstal z kolan. A ta kasa i tak, jak w Grecji, bedzie ukradziona przez elity i wyplynie za granice na konta bankowe. Kryzys grecki moze UE przetrwa, ale ukrainskiegi nigdy.
      • darthnaciek Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 14:02
        Przecież to nie wina kryzysu, tylko zasługa obalenia "komunizmu"! Za następne 25 lat wszyscy podziękujemy za to Solidarności!
        • imw Solidarność odpowiada za problemy w UE? 24.01.14, 14:52
          jw
          • akwen_wodny oczywiście, bo nas w to wciągnęła 25.01.14, 10:43
            • imw Ale bzdety :( 25.01.14, 17:29
              Po czym takie głupoty wypisujesz?
        • bmiara Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 26.01.14, 10:57
          No tak, wróćmy do zarabiania po 20 USD/msc. Komunizm był taki super. Cóż z tego, że Polski nie było stać na kupienie czegokolwiek za granicą, przez co fabryki nie miały niektórych surowców. Ważne, że kopalnie wydobywały węgiel a huty produkowały stal na maszyny do kopalni. Tak fajnie było, ciocia pracowała w urzędzie wojewódzkim to i papier toaletowy był raz w miesiącu i szampon pokrzywowy raz na kwartał - super się żyło.
      • Gość: Q800 Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 14:57
        To nie jest żaden kryzys, tylko skutek. A unia i obecny system jest częścią problemu, a nie jego rozwiązaniem, jak to usilnie ten system stara się nam wmówić.
      • emma37 Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 15:39
        Jeśli jakiś pracodawca ma kłopoty w swoim zakładzie, to pierwszą rzecz, którą robi to zwalnia pracowników!!! Ale przecież ci zwolnieni nie zarabiają, nie mają pieniędzy, więc nie kupują !!!! Nie kupują między innymi produktów tego pracodawcy i innych...więc on nie ma zbytu i zmniejsza produkcję i...znów zwalnia i koło się zamyka.
        A może by tak zmniejszyć ceny tych swoich produktów, wtedy by ludzie kupili i interes by się jakoś kręcił, bo może za mniejszą cenę niektórzy kupiliby więcej i pracodawca wyszedłby na swoje, ludzi nie trzeba byłoby zwalniać, zarabiali by i... kupowali.
        Albo może póki co obciąć trochę pensję i tu pracodawca powinien zacząć od siebie...
        Najgorsza rzecz to zwalnianie ludzi, bo to podcinanie gałęzi na której się siedzi...
      • Gość: zenn Konsekwencja "państwa opiekuńczego" i keynesizmu IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 15:41
        Coraz więcej ludzi żyje na koszt innych, państwa coraz bardziej łupią pracujących. Dawniej, by mieć pieniądze na utrzymanie trzeba było pracować, teraz coraz więcej ludzi ma pieniądze na utrzymanie, bo odpowiednio głosują.
        Do tego dochodzi keynesizm, który z jednej strony pozwala na wykorzystywanie budżetowej kasy do przekupowania uprzywilejowanych grup wyborców, w drugiej wręcz zachęca polityków do pakowania budżetowej kasy do kieszeni miliarderów.
        • kosmiczny_swir Naiwna wiara w globalny wolny rynek 24.01.14, 16:02
          To naiwna wiara w globalny wolny rynek. Sztocznie w Europie padly nie dlatego, ze byly zle. One padly, dlatego, ze nie wytrzymaly konkurencji z subsydiowanymi stoczniami azjatyckimi.

          Jak nasza gospodarka ma konkurowac z chinska, kiedy Chiny uprawiaja gospodarczy protekcjonizm? Globalny wolny rynek to jest utopia ktorej nie da sie zrealizowac.
        • Gość: Mwaruwari Re: Konsekwencja "państwa opiekuńczego" i keynesi IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:31
          Oczywiscie ze tak. Jest to proste jak wlos Mongoła.
      • Gość: zenn Co do XIX wieku to nie masz racji. IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 15:42
        Wiek XIX i początek wieku XX to okres, w którym szerokie masy ludności wzbogaciły się tak bardzo jak nigdy przedtem i nigdy potem. Nigdy wcześniej w historii nie zanotowano tak wielkiego wzrostu bogactwa przeciętnego człowieka. I nigdy potem się to już nie powtórzyło.
        • Gość: Mwaruwari Kryzysu? Wolne żarty. IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:07
          To wina tego, że ludzie to głupcy. Nie mają pojecia o ekonomii, gospodarce, logice, zależnościach przyczynowo-skotkowych. Ci najgłupsi są do tego najgłośniejsi. Potrafią jedynie rzucać terminami takimi jak "faszyzm", "wyzysk", "neoliberalizm", "straszny XIX wiek", "okropne średniowiecze". Terminami znaczenia któych nie znaja, nie mają o nich pojęcia, ale wygodniej tak krzyczeć na prawo i lewo, oraz jest podcierać sobie tyłek taką niewiedzą i ślizgać się na tej samej dupie na fali równie bezmyślnego oburzenia.

          • Gość: Mwaruwari Po pierwsze: Schiff IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:09
            Oto jego wykład: www.youtube.com/watch?v=YGjtZtSV6T0
            • Gość: Mwaruwari Re: Po drugie: Hazlitt IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:10
              www.youtube.com/watch?v=DXGQDqN67YI
              • Gość: Mwaruwari Re: Po trzecie: Wiśniewski IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:11
                www.youtube.com/watch?v=GNZPyt8Wd6c
                • Gość: Mwaruwari Re: Po czwarte: Słomka IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:12
                  O tym jak naprawdę było w średniowieczu: www.youtube.com/watch?v=hXHu9zLqfQ4
                  • Gość: Mwaruwari Re: Po piąte: Berwick IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:13
                    www.youtube.com/watch?v=lMqJDvMaLGk
                    • Gość: Mwaruwari Wreszcie po szóste IP: *.ksi-system.net 24.01.14, 16:15
                      Tych bęcwałów i cymbałów, co to szafują "wyzyskiem" i "neoliberalizmem", głupszych niż chochoły należałoby słać na Spitsbergen i dalej, czyniąc Arktykę najbardziej zaludnionym rejonem świata. Nie ma słów na opisanie ich głupoty. Jest ona wprost proporcjonalna do pustego krzyku i zgiełku jaki wokół siebie czynią.
                      • Gość: Daniel Re: Wreszcie po szóste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.14, 16:55
                        jak dostałem termin do lekarza specjalisty za 3 lata to poczułem się jak w epoce kamienia łupanego
                        • bmiara Re: Wreszcie po szóste 26.01.14, 11:04
                          Gdybyśmy mieli w Polsce prywatną służbę zdrowia a nie niewydolną państwową, termin miałbyś od ręki. Wszystko co państwowe, "za darmo" itp jest nieudolne, nieefektywne, marnotrawne i niesprawne.
        • Gość: czarson Re: Co do XIX wieku to nie masz racji. IP: 79.97.63.* 24.01.14, 22:47
          a średnia krajowa to ponad 4200
          • Gość: Olek Re: Co do XIX wieku to nie masz racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.14, 16:31
            ja mam pełny etat 1150 miesięcznie z nadgodzinami
            jak trzeba pracować by tyle zarabiać ?
        • Gość: JanKran Re: Co do XIX wieku to nie masz racji. IP: *.opole.hypnet.pl 26.01.14, 10:01
          Gość portalu: zenn napisał(a):

          > Wiek XIX i początek wieku XX to okres, w którym szerokie masy ludności wzbogaci
          > ły się tak bardzo jak nigdy przedtem i nigdy potem. Nigdy wcześniej w historii
          > nie zanotowano tak wielkiego wzrostu bogactwa przeciętnego człowieka

          zgadzam się, że ten okres to anomalia w historii. teraz wszystko dąży do tradycyjnej "harmonii", czyli stopniowej utraty przywileju tzw. "godnego życia" przez biedotę, stanowiącą większość społeczeństw. co więcej inwigilacja i kontrola jest już tak rozwinięta, że rewolucja się nie powtórzy. w niedalekiej przyszłości świat będzie składał się z masy niewolników i 1-2% bogaczy czerpiących z wszelkich dostępnych zasobów, rynek zbytu nie będzie już potrzebny.
          • bmiara Re: Co do XIX wieku to nie masz racji. 26.01.14, 11:08
            Inwigilacja i kontrola. Kto ci takich bajek naopowiadał. Internet praktycznie nie daje się kontrolować w porównaniu do radia czy telewizji. Zresztą także one obecnie są niezależne - jest ich tak dużo, że nikt ani nic nie jest ich wstanie wszystkich kontrolować jednocześnie. Policji ani wojska nie praktycznie wiele, najbliższy mi komisariat w miasteczku obok zlikwidowano...
      • tomek74mm Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 17:53
        Duże koncerny nie płacą podatków, bo kombinuja jak sie da. Tworzą fikcyjne spółki w rajach podatkowych, np ZEA gdzie podatek dochodowy wynosi 0 %. Sprzedają takiej spółce swoj znak firmowy , a potem go wynajmuja ża niebotyczne pieniądze, i dzieki temu nie płac apodatku.
        Jest to jedena z wielu metod.
        W systemie podatkowym brakuje pieniędzy, więc rządy dokręcają śrubę, zwykłym ludziom, małym firmom zatrudniającym po 2-5-7 osób. Zwiekszają sie coraz bardziej koszty pracy, podatki, zmniejszają się mozliwości odliczeń podatkowych,no i zaczyna się wszystko przekręcać. Jak koleś zatrudnia 2-3 osoby, i jak się go obciązy jszcze bardziej wszystkim co tylko można z opłat, nęka kontrolami z US i ZUS to nie mozna sie dziwić że się wszytsko wywraca.
        Trzeba pamietać że duże firmy i koncerny nie płacą podatków, tylko małe drobne firemki, które w chwili obecnej ledwo zipią.
      • Gość: japi Zgoda na druk pieniądza i inflację spowoduje ubóst IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.14, 19:15
        Niestety klasa średnia milczy, a druk pieniądza i inflacja powoduje powolną erozję ich oszczędności i siły nabywczej, ponieważ proces przebiega powoli, to nie ma zamieszek, tylko, że tak szybko sytuacja nie powróci do normy,bo bogatsi akumulowali nadwyżki na rynku i teraz są jeszcze mocniejsi.
      • olias Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 20:35
        sztuczny kryzys wywołany przez finansjerę, celem obdarcia pracobiorców ze skóry. plus likwidacja klasy średniej. plus parodia kapitalizmu kierująca gospodarką.

        zbliża się kataklizm przy którym rewolucja bolszewicka czy faszyzm będą miłymi wspomnieniami
      • Gość: facio60 Wytłumaczcie mi, please!!!!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.14, 21:41
        Bardzo proszę, żeby ktoś wytłumaczył mi, jak to jest, że "wybitni" ekonomiści twierdzą, że w Europie brak rąk do pracy, trzeba nam więcej imigrantów, a bezrobocie zwłaszcza wśród młodych - szaleje??? Że coraz mniej mamy ludzi w wieku produkcyjnym, którzy muszą pracować na rosnącą rzeszę emerytów a pracy nie ma???
        Wskazuje się, zwłaszcza w publikatorach, że w Europie jest jeszcze dość miejsca i pieniędzy do rozdania dla uchodźców z Afryki, Syrii, Afganistanu a w wielu krajach Unii tubylcy grzebią w śmietnikach????
        Jak to jest, że niemal wszystkie kraje europejskie mają gigantyczne długi, niemal nic nie produkują (no poza Niemcami), praca ucieka do Azji a mówi się, że kryzys wkrótce się skończy i będzie lepiej???
        • olias Re: Wytłumaczcie mi, please!!!!!!! 24.01.14, 21:48
          to ten sam mechanizm jak w RP3, gdzie Tusek przy wysokim bezrobociu podniósł wiek emerytalny. Coraz mniej ludzi pracuje coraz więcej za coraz mniej
          Powód? Utrzymać wysokie bezrobocie. To daje dwa efekty - obniżenie płacy i strach przed utratą pracy. Efekt - społeczeństw stłamszone będzie walczyć o przetrwanie zamiast zlikwidować źródło swej biedy, czyli finansjerę.
        • Gość: wdr w polsce widać odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.14, 23:49
          bezrobocie jest a pracy nie ma. pracodawcy płaczą, bo jeszcze nie mają wystarczająco wielu chętnych na pracę za 2,5zł/h na umowę zlecenie.
      • markus19771107 Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 21:45
        Aco tam. dolozcie jeszcze wiecej socjalizmu. Staniemy sie jeszcze biedniejsi !!
        • Gość: wdr Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.14, 23:52
          obecne postępujące rozwarstwienie i wzrost biedy w UE nie jest spowodowane socjalizmem tylko jego zanikiem. problemy wynikają z globalizacji, dodatkowo UE wystawiła wszystkich na wolny rynek, ale inni gracze (korea płd, chiny, rosja czy w mniejszym stopniu usa) stosują protekcjonizm i dumping na maksa, żeby wykosić nasz przemysł (ww. stocznie to najlepszy przykład)
          • Gość: Mwaruwari Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: *.ksi-system.net 25.01.14, 00:31
            Odpowiem jednym konkretnym zdaniem: niezłe bzdury piszesz waszmosć.
            • akwen_wodny a gdzie kolejne zdania? 25.01.14, 10:50
              warto byłoby napisać kolejne zdania, zapewne równie ciekawe, ale rozumu i argumentów zabrakło?
      • sar36 Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 24.01.14, 22:04
        Ciekawe, kiedy decydenci odkryją oczywistą prawdę - należy opodatkować OBRÓT i MAJĄTEK, a nie dochód. Od podatku dochodowego uciec jest niezwykle łatwo (jeśli się działa na większą skalę). Zresztą... decydenci być może dobrze o tym wiedzą, tylko... z jakiegoś powodu nie zależy im na wdrożeniu takich rozwiązań. Ciekawe z jakiego...?
        • bmiara Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 26.01.14, 11:15
          Zastanów się - każdy podatek, a zwłaszcza od majątku, demobilizuje najlepszych i najzdolniejszych. Po co więcej zarabiać, starać się, rozwijać skoro to co zarobię więcej niż inni mi odbiorą. Tak właśnie było w PRLu. Ci najlepsi nie mieli żadnej motywacji, ba było to tępione przez ówczesne władze. Każdy miał być bierny, mierny, byle wierny.
      • Gość: Sąsiad z za płota Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 22:34
        Przykra ta prawda ale niezaprzeczalna. Wszak nie przypisuj sobie Szanowny Komentatorze cech czy imion należnych innym. Zdaje się bowiem, że od takich Bruksela już trzeszczy w szwach o Warszawie (i innych zregionalizowanych w kraju folwarcznych księstwach) nie wspominając. Chyba każda bieda pcha do dramatu a budowana na fundamencie pseudo demokratycznej hipokryzji, pewnie do nieodwracalnego dramatu. Widać nasza "pomroczność jasna" celnie dziesiątkuje szczyty Europejskich ELYT. Szkoda, że głupota najmniej i najpóźniej boli kanalię.
      • tad_51 Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 25.01.14, 10:21
        Problem jest w niewiedzy. Ludzie nie wiedzą jak rzeczy działają, sieją pokrzywy, a następnie są zdziwieni bąblami na dłoniach jak je zbierają. Przykładów można by mnożyć bez liku. Taki rynek kapitałowy - kto ustala na nim reguły, kosmici? Wystarczyłoby wybrać takich przedstawicieli, którzy przegłosują prawo zakazujące zamieniania akcji na srakcje, a derywatów na srerywaty w związku z czym z długów mamy zyski. Spowoduje to zniknięcie sporej części wirtualnej kasy i za jakiś czas gospodarka wróci do swojego normalnego rozmiaru. Ale oczywiście będzie to miało też negatywne konsekwencje - pusty pieniądz kręci światem. Część ludzi zbiednieje, część nie pożyczy pieniędzy na dom, bo ich po prostu nie będzie etc. Czyli będziemy uczciwsi ale biedniejsi. Ludzie wybierają jednak tych którzy obiecują nam bogactwo i powszechną szczęśliwość, finansowaną przez Wall Street czy City of London. Przekręty światowej finansjery mamy zatem na własne życzenie :) i tak dalej....
      • scibor3 Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 25.01.14, 10:31
        To żadna wina banków-sranków ani żadnego kryzysu. Komunizm upadł, nie ma się czego bać, witryna pokazowa kapitalizmu jest już niepotrzebna i można wrócić do interesów z pominięciem propagandy.
      • akwen_wodny warto pomyśleć, kogo nie dotyka... 25.01.14, 10:37
        Wzrost ubóstwa dotyka bezrobotnych i pracujących, dowiaduję się z gazety. Kogo więc nie dotyka? Nierobów czyli banksterów i żyjących z nimi w symbiozie "inwestorów".
      • aazz91060 Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 25.01.14, 12:08
        Lece jutro w Dolomity na narty i cygara za 5 dych sztuka.!
        A co KUR?"WA nie wolno?
      • gorillaglu Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 25.01.14, 15:05
        Lawina ruszyła, czas by głosować dla kamyków już minął.
      • Gość: no tak Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: 91.232.175.* 25.01.14, 19:48
        gdy zapytasz Europejczyka co mógłbyś zrobić dla swojego kraju to większość odpowie Kupę.
      • inkwizytorstarszy Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 25.01.14, 22:22
        " Europejczycy pracują, a są coraz biedniejsi. Wina kryzysu? "
        Nie, zabrano nam kolonie i musimy sami pracować, a nie lubimy.
        Jedyny ratunek to "wyprawy krzyżowe"....stąd do granic Japonii.
        (dlaczego, bo japonki uwielbiają białych samców ! )
      • bmiara Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 26.01.14, 10:49
        Widzę duch komunizmu w narodzie nie umarł. Zabrać bogatym, dać biednym. Szkoda, że to doprowadzi ponownie do rozpieprzenia wszystkiego co mamy i powrotu ogólnej biedy oraz syfu. Biedni szybko zmarnują bogactwo zagrabione bogatym, a ci obecnie bogaci nie będą mieli możliwości działania. Tym sposobem szybko wrócimy do PRL i zarabiania 20 USD/msc.
      • kajmir Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 26.01.14, 10:58
        Tak to jest jak odpowiedzią na wszystkie bolączki jest cięcie kosztów, redukcja, wydajność - czyli równanie w dół.
        Za to Abramowicze mogą sobie kupić jacht zasłaniający Wenecję.
      • aktyntasza Pracują, a są biedni. Wina kryzysu 26.01.14, 11:13
        Na szczęście Tusk powiedział że kryzys już za nami i teraz będziemy w kraju więcej zarabiać a Komorowski mówił że żyje się nam coraz lepiej i jesteśmy coraz bogatsi.
        • Gość: knaigt Re: Pracują, a są biedni. Wina kryzysu IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.01.14, 10:51
          Dlatego głosujcie, głosujcie na bandę Pis, PO, SLD, PSL, socjalistyczne ścierwa które rozbudowując urząd państwowy będą nas zmuszać do pracy wyłącznie na podatki, a tym samym na utrzymanie ich dup w niezliczonych państwowych posadach. Jedynie ruchy wolnościowe pragnące uwolnić rynek, redukując policyjny aparat państwa, mogą zmienić obraz Polski. Ustawa Wilczka była najlepszą jaka miała kiedykolwiek Polska.
    Pełna wersja