Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie z...

    IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.14, 22:28
    Po co Pani Katarzyna ma zatrudniać stażystę. Trzeba go rejestrować, opłacać ZUS i dawać wynagrodzenie którego wysokość bezduszne państwo bezczelnie ustaliło na równowartość porządnego garnituru, których Pani Katarzyna w swoich sklepach ma kilkadziesiąt na składzie. Poświęcenie marży ze sprzedaży kilku z nich na zatrudnienie sprzedawcy - toż to czysty wyzysk pracodawcy jest. Jak w ogóle można od Pani Katarzyny żądać zatrudnienia w sklepie sprzedawcy? Takich warunków żaden z trzech sklepów Pani Katarzyny nie wytrzyma. Przecież wiadomo że marża na artykułach, które Pani Katarzyna w swoich trzech sklepach sprzedaje ledwo wystarcza jej samej na zakupy w Lidlu. I kto to Pani Katarzynie zrekompensuje? Czyż nie lepiej, łatwiej i bardziej ekonomicznie jest wziąć nowego stażystę za którego płacić nie trzeba? Towar ma kto sprzedawać, a Pani Katarzyna z zaoszczędzonymi środkami może pogardliwie prychnąć na Lidla i iść na zakupy do Tesco. Zupełnie nie do pomyślenia jest sytuacja w której Pani Katarzyna zostałaby postawiona przed wyborem - albo kogoś zatrudnić albo zamknąć sklep bo nie ma w nim kto sprzedawać. Że też się Panią Katarzynę przed takim wyborem stawia. Tak właśnie morduje się popyt wewnętrzny i polską przedsiębiorczość. Wstyd.
      • Gość: gość Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie z... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.14, 08:16
        Firmy biorą stażystów też po to aby ich sprawdzić i jeśli się nadaja to pozyskać pracowników. Zatrudniając na umowę trzeba ponieść koszty: bhp, badania, ubranie robocze, potem szkolić i płacić przynajmniej minimum., a później pracownik bez słowa porzuca pracę.
        Druga sprawa, że staż w urzędzie organizuje się koszmarnie długo. Złożyć wniosek, czekać na decyzję, na dobór kandydatów - cała ta leniwa i powolna biurokracja może trwać ok. 3 tygodni. Prywatne firmy które pozyskają fundusze z EFS potrafią dopiąć sprawę w kilka dni.
        • Gość: aaaa Re: Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.14, 08:50
          Bredzisz czy o drogę pytasz? Firmy coraz częściej biorą na staż żeby zaoszczędzić. Biorą takiego na bezpłatny staż na 3 miesiące, wyciskają z człowieka co się da(człowiek się stara, bo liczy, że jak będzie dobry dostanie stałą pracę),a po 3 miesiącach informują, że nie maja w tej chwili wolnego miejsca, dziękują za współpracę(a człowiek nie ma co się skarżyć-przecież miał przyuczanie do zawodu :|). Miesiąc potem ten sam pracodawca bierze kolejnego naiwnego na staż itd.
          Sama byłam świadkiem czegoś takiego i to robionego w dużej firmie.
      • Gość: Pracownik Śmieć Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.14, 11:41
        W firmie gdzie ja pracuję pracownicy po 45 roku życia są zwalniani z pracy. W tej firmie liczy się wyzysk pracownika a szef uważa że po 45 roku życia wydajność pracy wyraźnie spada. W większości pracownicy mają już problemy z przejściem badań wysokościowych bo słabiej widzą lub słyszą … (trzeba mieć znajomego lekarza medycyny pracy żeby pracować dłużej). Nie każdy wytrzymuję pracować dziennie po 12 godzin, siedem dni w tygodniu. Ja też zostanę zwolniony za 5 lat i szukanie pracy po 45 roku życia to praktycznie skazanie się na bezrobocie bo większość firm przyjmuje pracowników do 40 roku życia a wszystkie CV bezrobotnych po 40 roku życia trafiają prostoto kosza na śmieci. znalezienie takiej pracy w do emerytury - do 67 lat graniczy z cudem.
        • Gość: olaf Re: Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 09.02.14, 12:30
          A co ja mam powiedzieć? 47 lat pracy, 62 lata życia i teraz grozi mi zwolnienie z tytułu likwidacji firmy. Gdzie mam ku... aplikować jak w mojej miejscowości zamknięto kolejne 2 zakłady. W moim wieku nawet po znajomości nie przyjmują bo zarządy i rady nadzorcze wydały polecenie by nie przyjmować staruchów po 40-tce. Z 15 zakładów jakie były nie pozostał ani jeden.
      • jwoda22 Urzędy wymuszają zatrudnienie, żeby sztucznie z... 13.02.14, 22:34
        To żadna nowość. Weźmy, np. skierowania do pracy. Często dostają je bezrobotni, którzy nie mają ani wykształcenia ani doświadczenia na podobnym stanowisku.

        Nie mam pracy od lat, luka w CV się powiększa. Za słaby życiorys na dzisiejsze wymagania. Źle podejmowane decyzje. Wysyłam CV, gdzie się da. Przestałam wierzyć, że jestem komukolwiek potrzebna. Nie umiem nic dobrego o sobie powiedzieć a przecież na rozmowie trzeba się jakoś zaprezentować. Nie mam żadnego pomysłu na swoje życie. Przez lata siedzenia w domu nauczyłam się jedynie użalać nad sobą. Czuję, że będzie coraz gorzej. Głupio mi tak narzekać. Może jakbym mieszkała w jakimś dużym mieście byłoby łatwiej, bo tutaj są problemy z dojazdem do najbliższego. Ogólnie mam wszystkiego dość. Zaczęłam się uczyć języków obcych, dość późno ale jakiś trzeba znać. Może się przyda? Przynajmniej mam motywację, by wyjść z domu.
    Pełna wersja