Gość: ona
IP: *.takt.eu
12.02.14, 14:41
Mam 42 lata. Od ukończenia studiów, czyli prawie od 20 lat pracuję w korporacjach. Kiedyś praca dawała mi poczucie spełnienia, miałam dużo energii, dobrze znosiłam stres i ciągłą rywalizację. Jednak od jakiegoś czasu, mniej więcej 2-3 lat coś we mnie się zmieniło. Nie czuję się staro, ale już nie potrafię wykrzesac tego entuzjazmu co kiedyś i nie czuje sie na siłach rywalizowac z kilkanascie lat młodszymi kolegami. Zle znoszę ciągły stres i dostosowywanie sie do czasem śmiesznych, korporacyjnych zasad. Rok temu leczyłam sie na nerwice spowodowana stresem. Przez jakiś czas było ok, teraz czuję to samo. Czy ktoś też tak ma? Jak sobie z tym radzicie? Zaczęłam odczuwac silną potrzeby radykalnej zmiany swojego życia. Chcę znowu czerpac radosc z pracy i nie odczuwac stresu każdego poranka. Niestety, jako samotna mama nie mogę sobie pozwolic na spadek dochodów - utrzymuje sama dwojke dzieci i spłacam zobowiazania byłego męża... Czy macie jakiś sposób, jak poradzic sobie w tej sytuacji? Czy ktos przechodził to samo? A najgorsze chyba jest to, że nie mam na siebie żadnego pomysłu...