Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      wypalenie zawodowe

    IP: *.takt.eu 12.02.14, 14:41
    Mam 42 lata. Od ukończenia studiów, czyli prawie od 20 lat pracuję w korporacjach. Kiedyś praca dawała mi poczucie spełnienia, miałam dużo energii, dobrze znosiłam stres i ciągłą rywalizację. Jednak od jakiegoś czasu, mniej więcej 2-3 lat coś we mnie się zmieniło. Nie czuję się staro, ale już nie potrafię wykrzesac tego entuzjazmu co kiedyś i nie czuje sie na siłach rywalizowac z kilkanascie lat młodszymi kolegami. Zle znoszę ciągły stres i dostosowywanie sie do czasem śmiesznych, korporacyjnych zasad. Rok temu leczyłam sie na nerwice spowodowana stresem. Przez jakiś czas było ok, teraz czuję to samo. Czy ktoś też tak ma? Jak sobie z tym radzicie? Zaczęłam odczuwac silną potrzeby radykalnej zmiany swojego życia. Chcę znowu czerpac radosc z pracy i nie odczuwac stresu każdego poranka. Niestety, jako samotna mama nie mogę sobie pozwolic na spadek dochodów - utrzymuje sama dwojke dzieci i spłacam zobowiazania byłego męża... Czy macie jakiś sposób, jak poradzic sobie w tej sytuacji? Czy ktos przechodził to samo? A najgorsze chyba jest to, że nie mam na siebie żadnego pomysłu...
      • Gość: Kate Re: wypalenie zawodowe IP: *.ip.netia.com.pl 12.02.14, 14:54
        Spróbuj zmienić pracę na jakąś mniejszą firmę. To wcale nie musi oznaczać spadku dochodów - zależy co robisz. Możesz też zawalczyć o zmianę warunków pracy w dotychczasowej, ale nie wiem, na ile to w korporacji realne.

        Ja miałam podobną sytuację i podjęłam kilka zdecydowanych kroków. Nie chcę o szczegółach pisać tu na forum, ale w efekcie moja firma zaczęła konkretnie działać, aby mnie zatrzymać. Nie sztampowo - podwyżka, nowe stanowisko i tyle, ale podejmując konkretne kroki, aby poprawić sytuację, na kilku różnych frontach, m.in. przez zatrudnienie dodatkowych osób i wypracowanie nowego systemu motywacyjnego dla już istniejących członków mojego zespołu.
        • Gość: Kate Re: wypalenie zawodowe IP: *.ip.netia.com.pl 12.02.14, 15:04
          Tylko, że u mnie nie była problemem rywalizacja, tylko nadmiar pracy.

          Jeśli chodzi o rywalizację i entuzjazm, to myślę, że może trocę pomogloby skupienie sie na innych stronach życia niż praca. Np. na jakimś sporcie tańcu etc. Abyś miała taką sferę życia, która pozwalałaby Ci sie wyluzować, odreagować i nabrać dystansu.

          Ale niezależnie czasami są takie momenty, że trzeba poważnie przemyśleć swoje życie i być może zdecydować sie na wielką zmianę - może zmianę pracy, założenie działalności, czy przeprowadzkę do innego miasta, czy kraju.
          Może się okazać, że gdy "przeprojektujesz" swoje życie od nowa, to wcale nie będzie Ci potrzebne tyle kasy, co teraz i będziesz w stanie utrzymać się nawet za połowę.
      • Gość: M. Re: wypalenie zawodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 15:03
        Skąd ja to znam :-) jestem odrobinę młodsza od Ciebie, ale w bardzo podobnej sytuacji, wiem, że dla swojego zdrowia muszę odejść z korpo, to już postanowione. Problem w tym, że mam małe dziecko, duży kredyt i zobowiązania, które muszę spłacać. Nie mam jednak środków na uruchomienie własnego biznesu (a jakoś nic bezinwestycyjnego nie przychodzi mi do głowy). To jak zaklęte koło. Za chwilę będę mogła napisać jaki jest ciąg dalszy tego scenariusza, bo z pewnością pójdę do przodu.
      • Gość: facet46 Re: wypalenie zawodowe IP: 5.172.248.* 12.02.14, 15:49
        Nie chcę Cię martwić, i daruj mi bolesną szczerość ale... taka sytuacja nie jest niczym nienormalnym, choć Twój pracodawca z pewnością już doskonale o tym wie, i być może nawet szykuje Ci pewną niemiłą niespodziankę: Twoje odczucie "silnej potrzeby radykalnej zmiany swojego życia" najczęściej harmonizuje i współgra z zamiarami Twojego pracodawcy, czyli mówiąc expressis verbis - jesteś (lub zaraz będziesz) na - jak mawiają myśliwi - "pozycji strzałowej". Pracodawca już zapewne wyliczył, że jesteś za droga i stosunek kosztu Twojej pracy do wydajności i rentowności wzrasta w postępie geometrycznym, a to jest wskaźnik, że pracodawca musi przeprowadzić odstrzał, i zastąpić Cię pracownikiem tańszym i łatwiejszym do podmiany.
        A najbardziej przykre jest to, że Twojego (ani żadnego innego) pracodawcy kompletnie to nie interesuje i nie wzrusza, że utrzymujesz dwoje dzieci etc. Co z tym zrobić? No niestety niewiele da się zrobić, z upływem czasu jeszcze nikt nie wygrał... sam to wiem niestety już z bolesnej autopsji. Witaj w klubie pokolenia Z jak Zombie. Za młodzi do trumny, a za starzy do pracy... Witaj w Polsce XXI wieku. Tutaj to standard. Pomysł na siebie? Oj, żeby to było takie proste, jak nam wtłaczają różni "eksperci" i "doradcy zawodowi", to z pewnością nie mielibyśmy żadnego problemu.
        Znasz języki, masz konkretny fach? Zacznij szukać lądowiska poza Polską. Smutne ale niestety prawdziwe.


        • Gość: portalu Re: wypalenie zawodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 20:32
          Ten sam wątek jest też na Kobieta.
    Pełna wersja