Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzieci

    IP: *.zgpila.com.pl / *.zgpila.com.pl 20.08.04, 13:14
    Czy mialyscie takie pytania na rozmowach? Ja mam zawsze (jestem 3 lata po
    slubie i nie mam dzieci, wiec chyba dlatego). Wiem, ze jest to nie zgodne z
    kodeksem pracy. Planowanie rodziny to sprawa prywatna i pracodawca nie moze
    sie o to pytac. Kodek kodeksem, a zycie zyciem.... Czy odpowiadac na to
    pytanie?
      • Gość: abc Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 14:03
        zapytaj sie czy matka HR jest zwolenniczka aborcji, jezeli tak to czemu
        jej/jego nie zlikwidowala?
        • Gość: A. Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.zgpila.com.pl / *.zgpila.com.pl 20.08.04, 14:32
          Dziekuje :)))
          • Gość: Pyzapyza Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: 5.5R* / 217.153.50.* 20.08.04, 16:12
            Jesli pytają o plany dotyczące dzieci to odpowiedzieć mozna wymijająco, tzn.
            powiedzieć, że oczywiście kłamstwem byłoby, jesli bys powiedziała, że o
            dzieciach nie myślisz, ale w tej chwili praca i kariera zawodowa są dla Ciebie
            najważniejsze.

            Natomiast jeśli już w czasie rozmowy wiesz, że to nie jest firma, w której
            chcesz pracować, to powiedz, że różnica między zapytaniem się przez
            przeeprowadzającego rozmowę o to czy masz dzieci a tym, że ty o to zapytasz HRa
            jest taka, że Ty to zrobić możesz, a jemu zgodnie z przepisami nie wolno.

            Ja tam uważam, że powinny decydować wyłącznie kompetencje i już dopytywanie się
            o wiek też jest nie na miejscu - czasem młoda siksa wie i umie więcej, niż
            stare próchno.
      • Gość: korek Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 20.08.04, 16:19
        witam powiedz zeby nie robili z Ciebie faceta on napewno nie bedzie w ciazy.i
        koniec dyskusji na ten temat.pa
      • anjadr Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi 20.08.04, 17:22
        Raz tylko miałam takie pytanie. I oczywiscie baba je zadała. Było "z kim
        mieszkam". Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, zę z dwoma kolegami, " jak sobie
        zorganizuję życie jak będę pracowac i miec dziecko i wyjeżdzać słuzbowo czy cos
        tam". Też zgodnie z prawdą powiedziałam, ze nie mam zielonego pojęcia i nie
        znosze gdybac, a pozatym moje zycie osobiste i jego organizacja to moja sprawa.
        Pracu oczywiscie nie dostalam i bardzo się z tego ciesze-juz na rozmowie
        wiedziałam ze ta zabawa nie jest dla mnie.

        ość portalu: A. napisał(a):

        > Czy mialyscie takie pytania na rozmowach? Ja mam zawsze (jestem 3 lata po
        > slubie i nie mam dzieci, wiec chyba dlatego). Wiem, ze jest to nie zgodne z
        > kodeksem pracy. Planowanie rodziny to sprawa prywatna i pracodawca nie moze
        > sie o to pytac. Kodek kodeksem, a zycie zyciem.... Czy odpowiadac na to
        > pytanie?
      • alienora Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi 20.08.04, 23:02
        Hmmm z tego co słyszę to:
        - jak dziewczyna jeszcze dzieci nie ma - to się boją ,że mieć będzie chciała
        zaraz
        - jak ma jedno to, że pewno drugie cichaczem planuje
        ....


        Alienora

        www.maciek-artdesign.net/
        • Gość: wealkjf Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:15
          - a jak ma, to sie pojawiaja pytania o to, co zrobie, gdy zachoruje, jak
          pogodze przedszkole z praca na stanowisku menedzerskim (bo akurat na takim
          pracuje od jakichs 3 lat) itp.

          Musze powiedziec ze w jednej z amerykanskich korporacji swiatowych, w ktorych
          panowala wybitna atmosfera wyściugu szczurow, kiedy moja kolezanka wykonala do
          swojego szefa telefon o godzinie 8.30 rano, ze dzisiaj w pracy sie nie pojawi,
          poniewaz jej 1.5 roczne dziecko wlasnie wyladowalo w szpitalu z podejrzeniem
          zapalenia opon mózgowych, usłyszala od swojego szefa "Dobrze, ale pamietaj, ze
          to byl twoj wybor".
          Moim zdaniem byl w tym wypadku jedyny sluszny, ale bywaly tam osoby o takiej
          determinacji i tak wypranych mozgach, ze dokonywaly innych wyborow.
          Specyficzne jest to, ze inne oddzialy tej firmy w innych krajach europejskich
          nie cierpialy raczej z powodu atmosfery wyscigu szczurow, wiec raczej nie jest
          to wplyw kultury tej korporacji.
      • Gość: gonia Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.04, 13:47
        Ja odpowiadam, że zajdę w ciążę zaraz jak tylko ktoś mnie zatrudni. Wtedy będę
        dostawała jakieś pieniądze. Jak się nie jest na etacie, to nikt nie płaci.
        Przecież to oczywiste, nie rozumiem po co o to pytają.
      • Gość: pracodawca:)) Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.04, 12:31
        Ja sama sobie jestem szefem, wiec teraz nie mam tego zmartwienia, sama mam 2-
        letnie dziecko i przez cala ciaze pracowalam, nie wykorzystujac stanu
        blogoslawionego
        faktycznie pracodawca nie moze zadac odpowiedzi na takie pytanie kiedy bedziesz
        w ciazy, ale ...ja sama jak kogos zatrudniam to chce wiedziec, co to za
        czlowiek i pytam co chce osiagnac za 5, 10 lat, jaka ksiazke ostatnio czytal
        itp. ?
        nikt mnie nie zmusi zebym chciala pracowac z kims kto tylko marzy o karierze
        zawodowej :)) albo w ogole nie wie co chce w zyciu osiagnac
        jak mloda kobieta po studiach na takie pytanie odpowiada, ze dziecka przez
        najblizsze 5 lat nie planuje....to sa 2 wyjscia albo klamie ! albo to nie jest
        typ ktorego szukam,bo ja chce pracowac z normalnymi laskami , ktore ambicje
        zawodowe maja, ale po pracy normalne zycie..dom, dziecko i rowniez rozumieja ,
        ze ja moge byc niewyspana, bo dziecko choruje :)

        a na pytanie co chce osiagnac za 5 lat nie musi od razu mowic o tym, ze ciaze
        planuje lub nie ...gdyby zaczela mowic calkiem o czym innym niz plany dotyczace
        macierzynstwa to tez dobrze....bo swiadczy o jej inteligencji

        pomyslcie ze kazdy kij ma 2 konce

        pozdrawiam cieplo
        • Gość: laska bez dziecka do pracodawcy IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 22.08.04, 13:34
          > nikt mnie nie zmusi zebym chciala pracowac z kims kto tylko marzy o karierze
          > zawodowej :)) albo w ogole nie wie co chce w zyciu osiagnac
          > jak mloda kobieta po studiach na takie pytanie odpowiada, ze dziecka przez
          > najblizsze 5 lat nie planuje....to sa 2 wyjscia albo klamie ! albo to nie
          jest
          > typ ktorego szukam,bo ja chce pracowac z normalnymi laskami , ktore ambicje
          > zawodowe maja, ale po pracy normalne zycie..dom, dziecko i rowniez
          rozumieja ,

          Wiesz, że jak dla mnie to co piszesz jest bez sensu i Ty tak samo
          dyskryminujesz osoby które prezentują inny model życia niż Ty sama jak i
          pracodawcy dyskryminujący kobiety które planują mieć dzieci

          jestem kilka lat po studiach i wierz mi, ze nie każdy człowiek po studiach wie
          co chce robić, jaki ma plany na życie, niektórzy owszem - tylko jak wielu je w
          końcu realizuje? wiele planów weryfikuje życie, a często gęsto trzeba się
          przystosować do sytuacji jaka panuje na rynku i wybrac drogę zawodową inną niż
          ta do której predysponuje nas nasze wykształecenie, więc czasem rzeczywiście
          może nastąpić taki okres gdy człowiek naprawdę nie wie jaką drogę wybrać - ja
          dokonałam takiego właśnie wyboru, ponieważ w zetknięciu z rzeczywisytością moje
          plany uległy zmianie, jestem zadowolona bo mimo, ze nie pracuje w sowim
          zawodzie jestem dobra w tym co robie

          Rozumiem, że bezpieczniej czujesz się w towarzystwie prezentującym takie
          wartości jak Ty sama, ale czy wszyscy muszą być tacy sami by być dobrymi
          pracownikami? Ja nie chcę mieć dzieci i nie uważam się z tego powodu za jakąś
          wynaturzoną, owszem praca jest dla mnie bardzo ważna, istnieją też jakieś
          rzeczy poza nią i nie uważam, ze to jest tak samo normalne jak wybory osób
          które mają kilkoro dzieci. Aczkolwiek pytanie dotyczące planów macierzyńskich
          uważam za daleko nie na miejscu bo jest to sprawa prywatna.

          Życie osobiste nie powinno wpływac na jakość naszej pracy.


          > ze ja moge byc niewyspana, bo dziecko choruje :)

          Czy Ty myślisz, że ja nie rozumiem, że komuś dziecko zachoruje,albo że źle się
          czuje?



          > a na pytanie co chce osiagnac za 5 lat nie musi od razu mowic o tym, ze ciaze
          > planuje lub nie ...gdyby zaczela mowic calkiem o czym innym niz plany
          dotyczace
          >
          > macierzynstwa to tez dobrze....bo swiadczy o jej inteligencji

          Sama sobie tutaj przeczysz...


          w każdym razie pozdrawiam i życzę więcej zrozumienia dla ludzi o odmiennych
          poglądach na życie






          --------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: B. Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.zetosa.com.pl 22.08.04, 12:49
        w ciągu tych wakacji przeszłam przez wiele rozmów i spotkań rekrutacyjnych.
        NIGDY! nie pytano mnie o dom, dzieci, stan cywilny itp. Nie wpisuje tez takich
        wiadomości ani w cv, ani w liście motywacyjnym - nawet daty urodzenia!
        Sama wychowuje syna, nie jestem mężatką, ale skoro nikt mnie nie pytał więc
        sama tez o tym nie mówiłam. A na pytania o moją przyszłość, co chcę robić za
        kilka lat, to chyba oczywiste, że chodzi o rozwój zawodowy a nie o ilość
        planowanych dzieci.
        Znajoma mi radziła, że ona na pytanie czy malutkie dzieci jej nie przeszkodzą w
        pracy zawodowej odpowiedziała, że nie bo 'osoba mająca rodzinę pracuje
        efektywniej, bo nie tylko dla siebie, ale i dla rodziny." - jak dla mnie to
        ładna i ciekawa dopowiedz!

        pozdarwiam,
        Beata
        • Gość: pracodawca:)) Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.04, 22:03
          Beato! mysle ze Twoja znajoma dobrze Ci poradziala, dla pracodawcy rowniez
          wazne jest to ze pracownik ma pewna stabilizacje i nie chce zmieniac pracy co 3
          miesiace, bo czuje sie odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale i rodzine

          zatrudniam i panne, ktora ma dziecko i panne, ktora jeszcze nie posiada
          potomstwa i mezatke z dzieckim, wiec chyba o dyskryminacje posadzic mnie nie
          mozna :)...a jezeli ktos mysli , ze dokonujac wyboru pracownika kladzie sie na
          wage jedynie jego wyksztalcenie i IQ i porownuje z innymi kandydatami..to zycze
          powodzenia w poszukiwaniach pracy i troche realizmu


          • Gość: bibi Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 09:27
            gdzieś jest na forum taki wątek, w którym ktoś stwierdził, że najgorszymi
            współpracownikami są osoby posiadające dzieci - bo są zdolne do wszystkiego -
            do wszelkiego rodzaju świństw względem kolegów z pracy byle tylko utrzymać
            etat. tej wątek trochę mnie rozśmieszył jak go przeczytałam - bo dość ostra
            jest to wypowiedź, ale po przeczytaniu tego co napisałaś pracodawco - już wiem
            dlaczego ktoś taki właśnie wątek z taką włąsnie opinią założył.

            jasne - logiczne, ze jak ktoś ma dzieci na utrzymaniu to będzie trzymał się
            pracy rękami i nogami /może "ręcyma" raczej w tej sytuacji/

            o przyjęciu do pracy powinny decydować kwalifikacje, wykształcenie,
            umiejętności - potrzebne na danym oferowanym stanowisku. No.... chyba, ze
            tworzymy firmę rodzinną lub temu podobną będącą kółkiem wzajemnej adoracji.
            • Gość: rock Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 11:51
              Poruszyłaś istotną treść. Jednym z wymogów często stawianych w wymaganiach
              (coś, co Ty nazywasz kwalifikacjami, wykształceniem i umiejętnościami) jest
              odpowiedzialność i dyspozycyjność np. w godz. 8.00-17.00. Znam pracownika-
              handlowca, który kontraktując sprzedaż/zakup towaru w ilości kilkudziesięciu
              wagonów, nie dopuszcza w ogóle możliwości, żeby zrobił to podwładny.
              Argumentuje to tym, że pracownik może nie załatwić punktualności dostawy,
              usprawiedliwiając się na kilka sposobów (pogrzeb, choroba dziecka, awaria wody,
              itp.). Jest dla mnie oczywiste, że na stanowiskach wymagających
              odpowiedzialności pracodawca chce wiedzieć jak z tą odpowiedzialności jest u
              potencjalnego pracownika. Na ogół odpowiedzialne osoby nie oburzają się na
              takie pytania. Ale takie jak np. gonia nie chciałyby ich nawet słyszeć, nie
              mówiąc o odpowiedzi zgodnej z prawdą :-)
              • Gość: pyzapyza Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: 5.5R* / 217.153.50.* 23.08.04, 14:16
                Mój drogi, osoby odpowiedzialne nie zadają takich pytań, a nadto są
                zaznajomione z kodeksem pracy, który właśnie zabrania zadawania takich pytań.
                Zawsze się dziwuję, że pracodawca zakłada, że baba = ciąża = zwolnienie
                lekarskie. I takim pracodawcom życzę, żeby ich ważny pracownik dostał nagłego
                zawału i leczył się wiele miesięcy (oczywiście nie mam nic do ważnych
                pracowników, usiłuję jedynie pokazać, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna mogą
                z dnia na dzień stać się niedyspozycyjni). Nie ma ludzi niezastąpionych - o tym
                też wielu zapomina, niestety.
      • Gość: d Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 08:41
        Ja odpowiedzialam krotko, ze dzieci miec nie moge bo jestem bezplodna po czym
        Pani mnie przeprosila z pochylona glowa.A jak zajde w ciaze...TO BOZE STAL SIE
        CUD!!!!!

        A swoja droga mlode matki sa sto razy bardziej zorganizowane, wiem po swojej
        firmie,przychodza do pracy i intensywnie pracuja bo musza wyjsc o czasie.Bo
        czeka opiekunka itp i nie stoja dwie godziny na kawie i plotach.Sa najlepszymi
        pracownikami bo maja wszystko na godzine i czas i nie moga sobie pozwolic na
        nieefektywnosc i siedzenie po godzinach!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Tereska Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.chr31.1000lecie.pl 01.09.04, 16:11
          Obecnie szukam pracy i muszę powiedzieć, że pojawiają się takie pytania. A co
          powiecie na to. Parę lat temu długo leczyłam sie bo nie mogłam mieć dzieci i w
          końcu po długim leczeniu dostałam od lekarza wyrok "Pani nigdy nie będzie mieć
          dzieci" w tym samym czasie byłam zmuszona szukać pracy i gdy otrzymałam takie
          pytanie o dzieci powiedziałam, że niestety nie będę mogła mieć nigdy dzieci.
          Odpowiedziałam zgodnie z tym co przedstawił lekarz i zostałam zatrudniona, ale
          po miesiącu okazało sie, że lekarz jednak nie miał w tym przypadku racji
          zatrudniając się byłam w ciąży o czym nie wiedziałam. Umowe miałam przedłużoną
          do dnia porodu bo przecierz jest ochrona pracy kobiet, czyli w ciązy nie można
          zwolnić ale jak już urodzi dziecko to w tym samym dniu lęduje na zielonej
          trawce. I co wy na to?? Wylądowałam później na zasiłku.
          • Gość: Tereska Re: rozmowa kwalifikacyjna i pytanie o ciaze, dzi IP: *.chr31.1000lecie.pl 01.09.04, 16:12
            Jak widzicie "CUDA SIĘ ZDARZAJĄ"
    Pełna wersja