Gość: Zdziwiona
IP: 193.111.166.*
25.08.04, 14:26
Rozumiem,że trudno jest zmieniać miejsce zamieszkania, pracy, szkołę dla
dzieci, ale przecież ci pracownicy kontraktowi wiedzieli, że chodzi o pracę
na pewien czas - do momentu wyłonienia "laureatów" konkursów organizowanych
przez EPSO. Czemu są więc tak zawiedzeni? Mogli startować w konkursach. I tak
im się udało z tą pracą na ponad rok. A teraz wielkie zaskoczenie i rozpacz.
Ludzie, zachowujcie się jak dorośli! Czy ktoś wam obiecywał, że będziecie
pracować nawet po tych normalnych konkursach? Być może tak powinno być, że
kontraktowi zostają, a niedobory są uzupełniane z konkursów, ale o tym nie
było przecież mowy. Zasady są inne.