Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wycena nieruchomosci- rzeczoznawcy poszukiwani!

    IP: 194.63.132.* 02.09.04, 23:26
    mam nadzieję, że zaglądają tu tacy. Temat może wprowadzać w błąd, ale jeśli już zajrzeliście, to powiedzcie kochani- czy studia podyplomowe w tym zakresie są warunkiem sine qua non, czy są jakieś kursy przygotowujące do państwowego egzaminu i ew. jakie i gdzie polecacie. Jestem z Łodzi i wiem, że UŁ Wydz. Ekonomiczno-socjologiczny ma takie studia podyplomowe, macie jakieś informacje na temat ich jakości? Przede mną egzamin, więc nie robię tego dla papierka, tylko oczekuję porcji solidnej wiedzy popartej aspektami praktycznymi.
    Mile widziane wszelkie uwagi, spostrzeżenia, doświadczenia...
    2/
    Obserwuj wątek
      • Gość: niewarto Re: wycena nieruchomosci- rzeczoznawcy poszukiwan IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.04, 07:23
        No to ja ci napiszę jak to jest. Płacisz ok 4 000 PLN za studium na którym
        niczego cie nie są w stanie nauczyć bo to tylko kilka miesięcy zjazdów po kilka
        weekendów w miesiącu. Potem egzamin pro forma bo pracy nikt nie sprawdza,
        pytania dają przed egzaminem, a pytają cie tacy sami magistrowie jak ty czy ja.
        Potem trza zrobić praktyki. OD czerwca już tylko indywidualnie - nie można w
        szkołach. Indywidualnie znaczy drogo. Od 3 - do 5000 PLN. Na praktykach pisze
        sie chyba 12 operatów które w zalożeniu mają być złożone w Państw Kom Egz.
        Problem w tym ze prawo w tym kraju zmienia sie tak szybko że operat napisany na
        pocz praktyk przy próbie zdania egzaminu na uprawnienia może być już
        nieaktualny. Paradoks? Same egzan=miny to znów kilka tysięcy plus poprawki.
        Zdawalnosć za 1podejściem to jakieś 15-20%, z tym ze są to ludzie którzy od lat
        są jakoś związani z tym interesem. Człowiek tylko po studium i praktykach ie ma
        szans na zdanie tego bez kilku podejść.
        Nawet jak już dostaniesz licencje to cyt "czasy łatwych wycen sie skończyły".
        Jako tako jest w małych miastach i na prowincji. Duże miasta opanowane są przez
        tych co cię właśnie uczą na tych pożal się Boze podyplomowych. Obowiązek
        dokształcania się sprawia że wydajesz pieniądze na kolejne zjazdy i szkolenia.
        Nad głową wisi Komisja ODP. Zawodowej. W ogóle to mam wrazen ie że to zawód
        stworzony po to aby kilku kolesi mogło wyciągać od biulek nie mających co z
        sobą zrobić kasę.
        Ogólnie cały proces edukacji egzaminów (dojazdy, książki, materiały) to śmiało
        12000 PLN. Warto? Pewnie tak, ale nie każdemu. To zawód podobny strukturą jak
        adwokat, radca czy notariusz. Klika i nepotyzm

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka