Gość: ania
IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl
06.09.04, 21:36
hej!
pracowałam w firmie -tu bez nazwy ;-)
mialam okropna szefową
okropna to mało powiedziane....
nie przedluzyli ze mna umowy (choc sama tez bym tego nie zrobilam-
zrezygnowalam z pracy tam ale ubiegli mnie) wlasnie przez sytuacje konfliktu
z moja szefowoa(dodam ze byla w moim wieku-25 lat wiec nie chodzilo tu o brak
szacunku a ohydne jej traktowanie pracownikoe)
w kazdym razie na rozmowach w sprawie pracy zawsze pytaja mnie czemu nie
pracuje juz w poprzednim miejscu.
no i teraz pytanie...co na to odpowiadac?
bo po 1)
jesli powiem prawde to nikt nie bedzie wnikal jak to bylo naprawde i pomysla
ze nie sznmuje pracodawcy i pracy
po2
jesli powiem ze zrezygnowalam z braku czasu (studiuje wieczorowo) to
dyswalifikuje mnie jako dyspozycyjnego( w miare) pracownika i generalnie
niezdare ktory nie poradzil sobie ze szkola i praca
3
ostatnio mowie ze mialam w planach zagraniczny wyjazd ktory nie wypalil ale
meczy mnie to klamstwo
co robicie -jesli macie podobne sytuacje??
pozdr