Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:07
    Gliwiczanka.Mam 35 lat. Jestem z przymusu na wychowawczym.Szukam pracy.
    Poprzedni szef już ma kogoś innego na moje miejsce( Wiem, że jak wrócę to
    dostanę wypowiedzenie).Wydawałoby się ,że wyższe wykształcenie(zarządzanie i
    marketing)oraz doświadczenie na stanowisku kierowniczym( itp.))powinno być
    przepustką do wspaniałej, dobrze płatnej pracy.Niestety!!!! Już kilkakrotnie
    spotkałam się z opinią, że wszystko jest cacy, tyle, że jeżeli szef będzie
    miał do wyboru kobietę lub mężczyznę to wybierze tą drugą opcje.Jednym z
    uzasadnień to to,że będą spokojniejsi o faceta gdy będzie w delegacji(?).
    Jestem trochę przerażona swoją przyszłością,bo mimo, że ja czuję się jeszcze
    młodą kobietą to potencjalni pracodawcy patrzą na mnie jak na starą(te
    nieszczęsne35l). Mam dwoje dzieci- to też był powód, że usłyszałam NIE MAMY
    PRACY DLA PANI,bo potrzebujemy osoby dyspozycyjnej. Moje zapewnienia, że są
    dwie sprawne i jeszcze całkiem młode babcie, które zajmą się dzieckiem nie
    przekonują.Nie wiem co robić. Wszystkie te rozmowy rekrutacyjne są dla mnie
    poniżające.Człowiek zrobi wszystko, żeby go przyjęli. Co robić?
      • Gość: Mirka Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:42
        Jeszcze dwa lata temu miałam podobny problem. Założyłam własną firmę. I źle nie
        jest.To chyba jedyne rozwiązanie, chyba, że pracę znajdziesz przez znajomość.
        Powodzenia.Chętnie bym Cię zatrudniła tylko za daleko mieszkasz(Poznań). Może
        ktoś Ci zaproponuje pracę z Gliwic? Trzeba wierzyć w szczęście!A jak nie to
        własna firma...
      • moniq.b Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! 15.09.04, 17:40
        Ja mam średnie i wyższe wykształcenie budowlane. Niestety w każdej firmie
        słysze ze oni kobiet na budowę nie przyjmuja. I jak można mówic ze nie ma
        dysryminacji? Jak zostałam przyjeta do pracy (innej) dostałam na dzień dobry
        500zł mniej niż chłopak z takim samym wykształceniem co ja i przyjety razem ze
        mną.
      • Gość: wiem, jak to jest Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:28
      • Gość: gosia Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:39
        Tak jak ty jestem mamą. Mi się z pracą udało.(?)Opiekuję się dzieckiem
        sąsiadki. Dostaje 450,00.Jeszcze 170 zł od państwa +45,00 rodzinne.Skończyłam
        studia i co mi z tego...Pracy normalnej nie mogę dostać. Już od pisania CV i
        listów motywacyjnych dostaje mdłości, a jak już zaproszą mnie na rozmowę to
        najczęściej słyszę to co Ty.Wegetacja.Przynajmniej mam kochanych rodziców
        (chociaż biedni)oddają mi każdy zaoszczędzony grosz.Tylko jak tak dłużej można
        żyć i co to za życie?!
        • Gość: O. Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! IP: *.crowley.pl 16.09.04, 14:39
          Ja mam też 35 lat.Mam skończoną zawodówkę.Od 2 lat pracuję w HIPERMARKECIE w
          Warszawie na warzywach.Od 1roku mieszkam poza Warszawą 50km.Dzieci (7 i 10 lat)
          tam chodzą do szkoły, a ja dojeżdżam.Pęsja? Wiadomo-700 zł. na rękę,a dojazdy,a
          życie???Mąż prowadził działalność, ale z nią zerwał (bo wiadomo jak teraz jest-
          utrudnienia,podatki i inne opłaty(???!!!))Od miesiąca ma pracę 20km. od domu na
          14 godz. dziennie i dorywczo.Wogule na nic niemamy czasu , nawet żeby odebrać
          dzieci ze szkoły i być z nimi.Babcie też maja ograniczone siły, a mnie już
          kręgosłup siada i pracy nowej niemam czasu szukac ,bo kiedy???Wszędzie gdzie
          pytałam o prace to pada pytanie: a papierek to pani ma??Licencję?? Referencje?A
          dzięki byłej działalności męża nie mam prawa na żadne zasiłki.I CO DALEJ???
      • Gość: jeme Re: kobieta ma trudniej w znalezieniu pracy!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:17
        nie wiem czy ma trudniej, chyba tak, bo watpie czy mezczyznie proponuje sie
        gorsze warunki pracy tylko dlatego ze jest mlody, wlasnie sie ozenil i moze
        zajsc w ciaze (jeszcze sie o to bezczelnie pytaja!!!!).

        ja odbylam taka rozmowe, tzn dotyczyla moich spraw rodzinnych. jak zdarta plyta
        powtarzalam, ze to sa moje osobiste kwestie, ale pan uparcie wypytywal o
        dzieci, itp. i na koniec stwierdzil, ze moze zaproponowac mi prace, bo jestem
        dobrym kandydatem - aby go nie stresowac, fem ze jestem plodna i zajde w ciaze
        to najlepiej niech zaloze wlasna dzialalnosc gospodarcza. powiedzial mi to
        prosto w oczy, a ja zalowalam, ze nie mam dyktafonu. ehhh
        oczywiscie go wysmialam. i poszlam z mezem na drinka. mashik_got@gazeta.pl
    Pełna wersja