Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Irlandzki przypadek Małgorzaty

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 18:56
    Może jest więcej takich przypadków, ta firma ma koncesje ministerstwa pracy,
    a dlaczego wzieła 1500 zł za załatwienie pracy, takie biura podobno nic nie
    biąrą za załatwienie pracy?????
    Skandal!!!!!!!!
      • Gość: pitt80@o2.pl firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagacze IP: 80.51.251.* 18.09.04, 11:41
        ja rowniez wyjechalem do irlandi przez firme Linguistic z Krakowa, ..
        moja historia byla o wiele pikantniejsza
        Ludzie niech im ktos wreszcie cofnie koncesje
        w irlandi szef tej firmy grozil mi smiercia !!!
        Mysle ze przydalaby sie interwencja...
        • Gość: xxx Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 16:54
          Własnie niejaki Michel Gleeson też mnie straszył ale to jeszcze nic , wielu
          osobom nie zapłacił za wykonaną prace , poprostu szok,
          • Gość: gosc Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:49
            No własnie z tego Gleesona to niezłe ziółko, dziewczyny uwazajcie na niego to
            niezły podrywacz i kobieciarz. Dobrze ze moja siostra miała na tyle oleju w
            głowie ze zrezygnowała z jego pomocy i znalazła sobie pracę na własną rękę bo
            nie wiem jak by sie to dalej skończyło. !!!!
          • Gość: pitt80@o2.pl Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:04
            pisze artykul o tej firmie
            chetnie poslucham twojej histori o calej tej szajce z Nass
            moj mail: pitt80@o2.pl
          • Gość: . 1 Phoenix Park. Dublin12. Garda HQ. Immigration. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 31.10.04, 20:54
            Jest juz was dwoch - wystarczy tam tylko grozenie wam smiercia na terenie
            Republiki Irlandii przez w.w. oszusta zglosic - wyroki sa tam z tego paragrafu
            b. wysokie. A CO wam szkodzi, ze posiedzi w irlandzkim pierdlu? Przestepstwo
            przeciez popelniono wlasnie na terenie Republiki i ten oszust podlega prawu
            Eire.
            Macie linki:
            www.garda.ie/angarda/gnib.html
            www.garda.ie/angarda/gbfi.html
            www.garda.ie/angarda/nbci.html
            Facey podpada pod TRZY patagrafy: 1 z prawa immigracyjnego; 2-3 z kryminalnego
            (oszustwo, pogrozki i ew. tzw. harassment)
        • Gość: elka24 Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 17:40
          Z tego , co mi wiadomo firma Linguistic jest przedstawicielem ISSRecruitment
          z Naas koło Dublina.Trudno mi sie odniesc do Twojego przypadku , ale mój mąż
          wyjechał przez nich w czerwcu , szybko, sprawnie i bezpłatnie.Nie wiem ,skąd te
          zmiany.
          Od razu uprzedzam zarzuty, nie pracuje z tą firmą , ani nic wspónego z nia nie
          mam ;taka uwaga , po prostu
          • Gość: gosc Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.bas1.lmk.limerick.eircom.net 07.10.04, 17:51
            no nie wiem,
            moja dziewczyna wyjechala przez ta firme w krakowie i jakos nie nazeka.
            wszystko poszlo dobrze, jest tam juz trzeci miesiac.pracuje jako kelnerka i nie
            spotkala sie z nieprzyjemnosciami z ich strony.
            • Gość: pwojs Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:27
              odnosnie firmy linguistic - moja siostra wyjechala z tej firmy miesiac temu i
              nie narzeka...z pracy jest zadowolona, z zarobkow rowniez, chce zostac na
              dlugo.
              Wiadomo ze w kazdej firmie tego typu sa zadowoleni i sa nie zadowoleni...ludzie
              nie robcie paniki!!!!

              • Gość: mm koles grozi smiercia..a ty mowisz bez paniki..?? IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:09
                ciekawe co ty bys zrobila
                • Gość: . NATYCHMIAST POWIADOMILBYM GARDI; na 999 IP: *.range81-156.btcentralplus.com 31.10.04, 20:57
                  Ludzie, jestescie w Irlandii LEGALNIR, a wiec powiadamiac policje w przypadku
                  powaznych przestepstw.
                  • Gość: alek Re: ale ty naiwny jestes... IP: *.crowley.pl 17.03.05, 15:27
                    to kraj wiesniakow
                    kazdy kazdego zna
                    myslisz ze na Gardzie to nie ma swoich ziomków?
        • doll25 Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac 08.10.04, 09:45
          Ja nic nie miałam wspólnego ani z firmą itc ani z Linguistic ale mysle
          ze twoja historyjka jest nieźle naciągana.
          Znam Irlandczyków bo 2 lata pracowałam tam jako kelnerka i znam tych ludzi nikt
          bez powodu nikomu krzywdy by nie zrobił.
          Musiałes narobic sobie tam niezłego gówna!!!!!!
          • Gość: ewa ...ale nie znasz Gleesona z Naas IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:13
            a pozatym na jakiej podstawie sadzisz ze ludzie wymyslali by takie historie..
            po co?
            jest wielu ludzi ktorzy zostali naciagnieci przez Michaela Gleesona io jego
            firme. I to sa fakty.
            po co tyle osob wymyslaloby sobie taka historyjke o jakims tam irlandczyku???
            stac ci na logiczna odpowiedz ?
            • Gość: gosc Re: ...ale nie znasz Gleesona z Naas IP: *.bas1.lmk.limerick.eircom.net 06.12.04, 22:49
              a ja znam gleesona i znam pewnie tych polakow ktorym grozil i pewnie znaja ich
              ci wszyscy polacy ktorzy sa w naas od dluzszego czasu i znaja historie jakie
              wyprawiali ci polacy ale teraz wrocili do polski i sa ofiarami, napiszcie
              lepiej za co was wywalili i za co wam grozili - jestem w naas juz od kilku lat
              na poczatku pracowalem przez iss i jakos nie narzekalem - nie zarabialem
              kokosow ale gdyby nie praca za kilka euro to bym pewnie siedzial teraz przed
              kompem w polsce i zrzedzil jak stare polskie baby


              a co doreszty ktorym nikt nie grozil to trzeba bylo sobie na wlasna reke szukac
              pracy - nazjezdza sie kupa ludzi ktora nie zna jezyka i obrazeni chodza bo
              pracy nie ma
          • Gość: seb Re: firma Lingiustic z Krakowa pododobni naciagac IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:27
            gowno to dopiero bedzie mial narobione Michael Gleeson i ta jego firma wraz z
            jego polskimi kurewkami z firmy Linguistic z Krakowa
        • Gość: goha uwazajcie na ISS Recruitment z Nass ! IP: *.blich.krakow.pl 11.10.04, 14:47
      • Gość: dor Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: www.* / *.mil.pl 20.09.04, 11:50
        uważam,że jest dużym nietaktem pobieranie prowizji za załatwienie pracy z góry.
        w Wielkiej Brytanii opłatę taką agencja pobiera z pierwszej pencsji i w dodatku
        nie są to takie wysokoe kwoty (1500 zł). firma która pobiera TAK DUŻE OPŁATY I
        W DODATKU Z GÓRY DLA MNIE JEST PO PROSTU NACIĄGACZEM
        • Gość: marek29 Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:17
          Zgadzam sie w 100 % ta firma która z góry pobiera kasę jest naciągaczem.
          Jak mozna zabierac biedakowi ostatnie pieniadze, nie dosc ze musi sobie jeszcze
          kupis bilet to jeszcze musi miec chociaz na pierwszy tydzień na przezycie.
          Nie moge tego pojąć!!! To w koncu trzeba miec przynajmniej 3000 zł zeby sie muc
          gdzies wybic.
      • Gość: beatka Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:12
        przecież pośrednictwo pracy w Polsce jest bezpłatne czyli jak firma pobiera
        opłaty i to z góry to jasne że to naciąganie ludzi NIE NALEŻY IM UFAĆ!!!!!
        • Gość: gosc Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:01
          No własnie jakim prawem oni pobieraja tyle kasy.
          Powinni in cofnąć koncesje. Skandal!!! Niech ktoś w koncu cos z tym zrobi to
          sie w głowie nie miesci.
      • Gość: M Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.bas1.srl.dublin.eircom.net 22.09.04, 11:55
        Ludzie nie szukajcie pracy przez polskich naciagaczy!!!! Idzie do Graftona w Warszawie, albo
        innego irlandzkigo posrednika. To pracodawca jest zobligowany do zaplacenia za uslugi firmy
        posredniczacej, jesli kaza wam placic, to od razu znac, ze to oszusci!!!!
      • Gość: Anna Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.as1.lmk.limerick.eircom.net 23.09.04, 17:27
        Mieszkam w Irlandi juz od 7 lat.Po moich obserwacjach jak irlandczycy traktuja
        polakow litwinow czechow az mi sie niedobrze robi .Traktuje sie ich tu gozej
        niz rumonow bo pozwalaj sobie bo sa sa zle poinformowani albo wogole nic nie
        wiedza .
        Czesto slysze o przypadkach polskich firm zalatwiajacych prace w Irlandi - co
        wydaje mi sie smieszne bo naciagaj ludzi.

        Otrzezenie :)
        Dal wszytkich wyjezdzajacych do irlandi do pracy radzila bym najpierw zebrac
        informacje odnosnie prawa zatrudnienia podatkow itp przynajmnien nie ma wtedy
        rozczarowan
        • Gość: irek Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:08
          No nie wiem jak tam twoje obserwacje ale ja tez mieszkam w irlandii od 5 lat i
          nie zauwazyłem czegos takiego ze Irlandczycy zle trakuja Polaków. Byc moze zle
          trafiłes albo po prostu sie przenies w inne miejsce. Ja nawet mam tu narzyczoną
          która sie tu urodziła i nigdy nie mialem zadnych złych aluzji ze jestem
          polakiem. Jeste dla nich w pozadku i ini tez mnie dobrze trakuja. Bardziej boję
          sie tu Polaków niz Irlandczyków bo oszukują i kłamia jak tylko mogą psuja po
          prostu nam opinie. Ludzie nie bądzcie gburami i wescie sie wreszcie za siebie
          • Gość: reta Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.tomaszow.mm.pl 22.09.05, 09:18
            Ja nie bylam w Irlandii ,ale w Anglii i Szkocji.Nigdy nikt mnie zle nie
            traktował,ale też nie utrzymywałam kontaktów towarzyskich z Polakami.Dlaczego,
            to każdy kto przebywa za granicą to się domyśla.Więcej pomocy uzyskałam od
            brytyjczyków aniżeli od rodaków.A miałam tam wypadek samochodowy\byłam
            pasażerką\.Moi rodacy bezinteresownie nic nie chcieli pomóc, na czele z polską
            panią doktor
      • Gość: Mike Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.ramtel.com.pl 26.09.04, 20:09
        Ja trafiłem super, pracowałem w hurtownii fizyczne i umysłowo /obsługiwałem
        komputer, zbbierałem zamówienia, uzgadniałem terminy dostaw/, samochód 24 h do
        dyspozycji + telefon- pracę miałem załatwioną poprzez ITC z Krakowa
      • Gość: Gość Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.dial.pl 29.09.04, 09:53
        Trudno mi to ocenic.
        Dostalem przypadkowo propozycje pracy w jednej z majacych w Dublinie swoja
        siedzibe (Blanchardstown Corporate Park) firm z tzw. gornej polki sektora IT.
        Zarobki na poczatek nie sa zniewalajace. Bazowa rocznie 21.000EUR brutto;
        oczywiscie masa dodatkowych bonusow (np. program firmowej emerytury itd.).
        Firma zalatwia wszelkie sprawy zwiazane z moja praca tam oraz oplaca przelot,
        zakwaterowanie przez tydzien. W Irlandii do tej pory nie bylem. Mieszkanie
        (pokoj) obok firmy (ca. 5 min.) znalazlem przez internet za 350EUR/m-c, bylo
        tez tansze, ale nie zdazylem.
        Zludzen nie mam - po prostu jade. Licza sie perspektywy.
        Osobiscie dziwie sie ludziom, ktorzy bez obejrzenia chocby paru zdjec miejsca,
        do ktorego maja zamiar sie udac, jada w ciemno. Informacja jest w zasiegu reki,
        zatem trzeba ja po prostu brac.
      • Gość: xxx Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 16:52
        jest duzo takich przypadków jeśli chodzi o tą firmę , szukam osób , którzy
        mieli podobną sytuacje
      • pwojs Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty 08.10.04, 09:23
        odnosnie firmy linguistic - moja siostra wyjechala z tej firmy miesiac temu i
        nie narzeka...z pracy jest zadowolona, z zarobkow rowniez, chce zostac na
        dlugo.
        Wiadomo ze w kazdej firmie tego typu sa zadowoleni i sa nie zadowoleni...ludzie
        nie robcie paniki!!!!
      • Gość: pitt80@o2.pl ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAGA!!!! IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:19
        jesli ktos z was mial przejscia z ta firma i chce sie podzielic swoja historia
        to prosze o kontakt
        jestem w trakcie przygotowywania artykulu na temat firmy Linguistic z Krakowa
        ktora jest przedstawicielem ISS Recruitment z Naas w Irlandii nalezacej do
        Michaela Gleesona i roluje polakow na duza skale
        wszystkich ktorzy maja cos do powiedzenia w tej sprawie prosze o kontakt
        mail: pitt80@o2.pl
        • Gość: Aska Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:54
          Chłopie ty sie musisz leczyć, ja akurat pracuje dla tej firmie w Naas i wydaje
          mi sie ze to ta firma jest akurat swietna bo zarabiam tyle ile mi powiedzieli
          noi mieszkanie mam tez bardzo przytulne.Zyc nie umierać.A ty musiałes niezle
          nabroić.
          • Gość: gość Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:59
            ciekawe co powiesz jak cie wywali , bo słyszałam , że jest tam niezła rotacja,
            co bardzo śle świadczy o pracodawcy ,a swoją drogą czy Ciebie też chciał
            przelecieć a może z nim flirujesz i dlatego masz tak świetną prace i płace
            • Gość: A Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:38
              Tak dupku dla twojej wiadomosci to jestem tam wraz z moim chłopakiem i nikomu
              niw musialam "dawać dupy" jesli o to ci chodzi a on przyjechał tu jako pierwszy.
              Co zazdrosc ci dupe sciska co moze ty rzeczywicsie jestes taki głupi ze sie nie
              przyjoł i teraz sie mscisz?
              • Gość: gość Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 14:20
                widze, ze twój poziom daleko nie odbiega od jego poziomu. No cóż z kim
                przystajesz takim się stajesz.
              • Gość: gosc Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.blich.krakow.pl 11.10.04, 14:44
                jasne ze zazdrosc bo wkoncu pracowac na irlandzkiej prowincji w biurze jakiegos
                oszusta to rzeczywiscie szczyt marzen !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: zgrzyt nie ośmieszaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:08
                nie ośmieszaj się, jesteś TAM, a korzystasz z noestrady, powiedz, że pracujesz
                dla nich TUTAJ i naciągasz ludzi, oszustka
          • Gość: matt Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.blich.krakow.pl 11.10.04, 14:27
            wiesz moze nie kazdy umie tak dobrze obciagac Gleesonowi jak ty :)
          • Gość: bob ty Aska skad masz neostrade w irlandii? IP: *.crowley.pl 12.10.04, 17:23
            powiedz jakim cudem jestes w irlandii a korzystasz z neostrady...??
            no i co glupia cipko ? co mi teraz powiesz
            ze neostrada jest w irlandii ???!!!
            to ty sie lecz
            • Gość: x Re: ty Aska skad masz neostrade w irlandii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:59
              a moze debilu przyjechalam na wakacje nie pomyslales o tym?
              IMBECTL!!!!!!!
              • Gość: Voland Re: ty Aska skad masz neostrade w irlandii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 15:05
                lol wakacje pod koniec pazdziernika.... fajnie ci.... haha...
        • Gość: xmapet@yahoo.ie Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.crowley.pl 19.10.04, 15:01
          Czesc Pitt. Zgadza sie co do joty. Facet oszukuje i wykorzystuje ludzi w czym
          dopomaga mu krakowska firma. Sama trafilam do Naas, ale jedynie dzieki sobie
          samej, ale o firmie ISS uslyszalam od poznanych tam Polakow. Polacy na wlasny
          koszt musieli dojechac do Naas mimo czasem obiecanych dowozow. Mieli rowniez
          zakwaterowanie, a jak, jedynie zapomnieli im powiedziec, ze za kazdy tydzien,
          czy maja prace, czy nie musza zaplacic 50-60 euro za pokoj, czesto dzielony z
          innymi. Firma wynajmowala taki domek dla Ciebie i innych biednych Polakow, a
          Tobie doliczala za taka usluge z pare euro tygodniowo. Jak w domu mieszka pare
          osob to troche im sie marzy nazbiera. Ponadto to firma powinna zalatwiac Ci
          prace, ale czesto sa to prace czasowe na okres 2 tygodni ub paru dni, wtedy
          potracaja Ci z dochodu nalezne za mieszkanie, a dalej to zyj sobie sam i
          kombinuj. Jezeli chcesz zalatwic sobie prace sam - to masz przechlapane, bo
          wszyscy pracodawcy w okolicy maja podpisana umowe z firma ISS, wiec niestety
          sie dowiaduja (a dokladnie szaleje wtedy Michael), wiec groza, ze dadza sprawe
          do sadu i Cie zalatwia itd, mimo, ze nie podpisywales zadnej umowy z tymi
          pajacami. Ogolnie wielki balagan i zadyma, jak chcesz to napisz, to podam Ci
          namiary na pare osob, ktore to przezyly. Ja osobiscie skonczylam z Irlandia i
          mam ogromny niesmak do Irlandczykow i tego jak podchodza do innych narodowosci.
          Straszne buraki. Nie polecam.
          • dyzurna Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG 20.10.04, 16:15
            hej ja wyjechalam w maju za posrednictwem ITC do Limeryku praca sie zgadzala z
            ta co obiecywali (kontraktem) ale i tak po 2 miesiacach znalazlam lepsza i caly
            czas juz prawie pol roku mieszkam tu i pracuje. moj maz mial gorasza sytuacje
            mial zostac kelenerm w nocnym klubie ICON na caly etat a tu tymczasem pracy
            bylo gora 20 godzin od 11-4 w nocy w weekend. w umowie bylo calkiem co innego
            gdyby nie znalazl pracy na wlasna reke nie mialby za co zyc. pozostale 3 osoby
            tez mialy kontrakt do ICONA i rowiez szukaly pracy na wlasna reke.
          • dyzurna moje doswiadczenia z ITC 20.10.04, 16:16
            Hej ja wyjechalam w maju za posrednictwem ITC do Limeryku praca sie zgadzala z
            ta co obiecywali (kontraktem) ale i tak po 2 miesiacach znalazlam lepsza i caly
            czas juz prawie pol roku mieszkam tu i pracuje. moj maz mial gorasza sytuacje
            mial zostac kelenerm w nocnym klubie ICON na caly etat a tu tymczasem pracy
            bylo gora 20 godzin od 11-4 w nocy w weekend. w umowie bylo calkiem co innego
            gdyby nie znalazl pracy na wlasna reke nie mialby za co zyc. pozostale 3 osoby
            tez mialy kontrakt do ICONA i rowiez szukaly pracy na wlasna reke.
            Pomimo ze ja trafilam dobrze nikomu nie proponuje jechac za pomoca firmy ITC,
            poniewa mozna trafic i dobrze i bardzo zle!
        • Gość: gosc Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: 85.134.169.* 26.05.06, 18:02
          trzepia na polakach ogromna kase to fakt a najlepiej im to wychodzi na
          nadgodzinach ktorych oni nie placa a pracodawca owszem i to calkiem niezle
          zwlaszcza niedziele 200% ty dostajesz plaska stawke a nie pominmy dojazdow do
          pracy tu pracodawca rowniez wyklada kasiorke i to niezla lecz tak czy owak cala
          ta piekna suma jest przesiana przez takie specjalne sitko ktore maja w ISS i
          spada juz tylko czysta godzina pracy, w moim przypadku (bez specjalnego
          przeliczania) odcinaja +/- 25% wyplaty. Powodzenia
      • Gość: pitt80@o2.pl ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAGA!!! IP: *.crowley.pl 08.10.04, 17:22
        jesli ktos z was mial przejscia z ta firma i chce sie podzielic swoja historia
        to prosze o kontakt
        jestem w trakcie przygotowywania artykulu na temat firmy Linguistic z Krakowa
        ktora jest przedstawicielem ISS Recruitment z Naas w Irlandii nalezacej do
        Michaela Gleesona i roluje polakow na duza skale
        wszystkich ktorzy maja cos do powiedzenia w tej sprawie prosze o kontakt
        mail: pitt80@o2.pl
        • emilia82 Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG 11.10.04, 20:30
          Czesc Pitt!
          Pisze do ciebie poniewaz ja spotkalam sie z podobnym przypadkiem. ten gosc
          niestety lub stety nie grozil mi smiercia jednak swoje zle przezycia mam..
          siedze w polsce i powiem szczerze ze wole teraz tu zostac.
          Wolalabym z toba pogadac ale nie na forum. chcialam sie dowiedziec o co poszlo
          miedzy toba i nim.. moze razem cos skombinujemy! pozdrawiam. napisz na maila..
          czekam. Emilia
          • Gość: pitt80@o2.pl Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.crowley.pl 12.10.04, 17:26
            piszesz napisz maila TYLKo zapomnialas go podac !
            moj jest przecierz podany
            • emilia82 Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG 12.10.04, 19:23
              corsada@interia.pl
            • Gość: gość Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 08:41
              do Pitta
              Pitt uważaj, bo oni chcą Cie na mierzyć, nie podawaj żadnych danych, telefonów,
              gdzie pracujesz itd, bo mogą Ci narobić mnóstwo problemów, a najlepiej w
              przypadku gdyby Ci się cos złego stało, to daj drugiej osobie wszystkie papiery
              dokumenty, ewentualnie kopie dysków ( jak pracowałeś u niego ) dowody jego
              oszustw , ja tak zrobiłem. Pozdrawiam
        • Gość: mee Re: ISS Recruitment z Naas - Michael Gleeson UWAG IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 22.11.04, 19:34
          pitt80 masz gg?
      • Gość: sizary Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:59
        problem, problem ale nie"malgorzaty"?
        problem i szok kulturowy dotknal zapewne firme itc i jej szefowegp ktory widac
        nie zna na tyle dobrze mantalnosci '"iroli".Ze irole to glupole to ja wiem ,
        dowiedzialem sie o tym pracujac w dublinie dlugie miesiace na recepcji w
        hotelu.kazdy irol (za sprawa slyusznej ich symplifikacji tak mowie)jest zmienny
        i chwiejny.mowia co innego a robia co innego.sami zas irole kombinuja nie
        gorzej niz samio polacy, ktorzy maja kombinatorstwo we krwi za sprawa
        czcigodnych"braci komunistow'.irol zmienia sie , zmienia zdanie jak i kiedy mu
        sie chce...szef jakis tam z itc to widac bastard bo nie potrafil na irolach w
        pizzerni wymoc godnych warunkow dla dziewcynki imieniem goska.proponuje
        roztrzelac ludzi z itc karabuinami irlandzkimi a za te pieniadze ktore ulkradli
        dziewczynie malgosi zakupic amunicje ostra i jak zostanie to kupic syntetyx dla
        itc.w samej irlandii zarowno na polnocy jej jak i na poludniu wszelakie skroty
        trzyliterowe sa modne od dawna a taka polska itc moze znaczyc nie wiecej jak"i
        tak chuj przez cecha.
      • Gość: akp Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:07
        Bądźcie wdzięczni za każde euro, funta i koronę zarobioną w krajach, które nie
        ścigają służbami deportacyjnymi za chęć pracy. Firma rekrutacyjna natomiast
        powinna czerpać korzyści z pośr. w zatr. w miarę trwania kontraktu lub po
        wywiązaniu się z umowy obu stron.
        • Gość: MK1 Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: 62.17.253.* 20.10.04, 17:03
          Ludzie o co wam wszystkim chodzi??? ok sa firmy ktore oszukuja ludzi, sa ludzie
          ktorzy sa sk...lami - ale ile takich firm jest w Polsce? Ile osob z tego forum
          spotkalo sie z szefami ktorzy nieplacili skladek, nadgodzin???

          Osobiscie mieszkam juz tutaj ponad 5 lat i nie spotkalem sie osobiscie z niczym
          co by mnie zniechecilo do tego kraju (tzn pogoda jest do dupy - ale nikt mnie
          na sile tu nie trzyma..)

          Co do posrednikow w znajdowaniu pracy to obowiazek oplaty spada na pracodawce a
          nie na pracownika (niezaleznie czy ten zatrudnia w Irlandii, czy tez poza nia)

          Jesli chcecie olac posrednikow to nie ma sprawy - szukajcie na internecie:

          www.ice.ie
          www.fas.ie
          www.irishjobs.ie
          www.grafton.ie


          to tylko kilka ale jest ich cala masa...

          Co do samej pracy teraz w Irlandii nie jest tak slodko jak bylo kiedys - gdyz
          wiele smiecia przyjechalo z Polski, Litwy, Slowacji, Estonii - nie twierdze ze
          wszyscy - ale naprawde teraz to sie wstydze przyznawac do tego ze jestem
          Polakiem gdy jestem na miescie, w sklepie...zlodziejstwo i chamstwo spotykam
          wlasnie ze strony Polakow a nie Iroli...
          • Gość: don ITC oszuści IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.10.04, 19:10
            Sama prawda. Niby wszystko jest ok. umowy, rozmowy i inne formalności. Tylko,
            że umowy ze szczegółami dają dopiero jak im zapłacisz, a wtedy się okazuje, że
            połowa wcześniejszych informacji (uzyskanych przez telefon lub mail) zniknęła,
            a druga połowa nagle się pojawiła nie wiadomo skąd (ta gorsza połowa). Mnie też
            ITC oszukało. Gdy już miałem wyjeżdżać, to oni mi łaskawie przysłali kilka
            dodatkowych informacji, które całkowicie zdyskwalifikowały mój wyjazd (gdyby od
            razu mi je podali, to bym się na nich wypiął). Skroili mnie na 5 koła (to było
            jeszcze przed wejściem do Unii).
          • Gość: gonzo Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.10.04, 19:11
            najlepiej szukac samemu przez rozne UK recruimenty
      • Gość: mały Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:09
        Obiecuja nadgodziny ktorych nie ma (nie wiezcie w zadne nadgodziny w Irlandii
        nie ma nic takiego dzis zostaniesz 12 godzin a jutro jestes w plecy caly dzien
        do odsiadki w domu) zrobili w Naas miasto bezrobotnych gdzie mieli armie ludzi
        w kazdej chwili gotowych do pracy, tylko ta praca byla albo nie. Na szczescie
        ja nie placilem za zalatwienie pracy ani grosza. Naobiecywali godzin, a tu szok
        az 38 na tydzien. Poprosic ich o pomoc w zalatwieniu tax albo zmianie to jest
        rozliczenie podatku to mazna uslyszec "to nie jest moj problem". W normalnej
        firmie idziesz do ksiegowego i 5s masz.
      • Gość: jazzman Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:54
        Byłem w Irlandii pod koniec 2004r ( 3 m-ce )
        Trafilem do Gleesona za namowa koleżanki. Facet mnie przyjął, zamienił parę
        zdań, podniósł słuchawkę i zarekomendował mnie pracodawcy. Następnego dnia
        pracowałem!
        Gościa więcej na oczy nie widziałem. Sprawy finansowe sa załatwiane w
        cywilizowanych krajach między pracodawcą a agencją( u nas płacisz naciągaczom
        ok. 600zł a znajomy Rosjanim mówił że w Roji stawka to min. 2000 $ -dla nich
        to tyle kasy że zostają tam praktyczne wszyscy na stałe ).
        Pracowałem w rodzinnej firmie zajmującej się zielenią( razem z kilkoma
        Rosjanami, Estończykiem, Mołdawianinem i kilkoma miejscowymi Irlandzykami ).
        Nie spotkałem się z przejawem jakiejkolwiek dyskryminacji - sklep, bank,pub,
        czy wsólpracownicy.Może miałem szczęście,a może w tym, przecież już
        wielonarodowościowym kraju to zasda, od której wyjątki z pewnością jednak są.
        Konkludując, myślę, że wszędzie można trafić na oszusta, choć po
        doświadczeniach z polskimi i irl. realiami twierdzę że u nas jednak "sznsa"
        jest trochę większa.
        • Gość: rr polacy sa sami sobie winni IP: *.555.pl / *.electronic.pl 18.03.05, 08:58
          jestem od kilku lat w irlandii i
          widzxe jak rozni polacy potrafia psuc opinie innym polakom.kolesie dostaja
          naprawde fajne warunki od iroli po czym zostawiaja po sobie straszny gnoj i zla
          opinie. nie wiem jak jest w naas byłem tam tylko raz, moja znajoma z krakowa
          dostała przez nich prace i nie usłyszałem nigdy od niej zlego slowa o nich
      • paw_dady ale o co chodzi?! zbiry na ZACHODZIE?! 07.02.05, 19:11
        to jest przeciez ZACHOD, no niee? tam ludzie sa wpaniali i zawsze swieci
        slonce. A nie to co w Polsce gdzie zbiry i dziury w drogach ;P

        ten artykul to klamstwo tam jest wspaniale ;P
      • Gość: KOALA Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: 83.147.141.* 02.04.05, 23:51
        Siedze w Irlandii od czerwca 2004. Wysłali mnie tu jako kierowcę (taka dziwna
        firma z Wawy), ale po 2 tygodniach kasy nie zobaczyłem i poszedłem z niczym.
        Udało mi sie znaleźć pracę z FAS-u. Irlandczyk sam wysłał mnie do Tax Office i
        do banku, i to w godzinach pracy.Słowa złego nie mogę powiedzieć! Mam bardzo
        pozytywny stosunek do Irlandczyków, a oni do mnie. Chyba dlatego, że utrzymuję
        kontakty TYLKO z nimi. Od Polaków trzymam się z daleka!!! Bardzo się zdziwiłem
        jak usłyszałem w FAS-ie, ze większość Polaków, która tu przyjeżdża, kompletnie
        nie mówi po angielsku!!! To co oni tu robią???!!! Psują opinię, to prawda. Sam
        nie przyznaję się, że jestem Polakiem, bo po prostu mi wstyd... Ale to, że
        czasami Irlandczycy zachowują sie jak przed 200 laty to prawda. Nie powiedzą
        nic o co ich nie zapytasz. Czasami jedno wynika z drugiego i jak o tym nie
        wiesz to musisz się pofatygować raz jeszcze. Jak on zostali Tygrysem Europy???
        Ale znam przypadki wykorzystywania Polaków przez Irlandczyków(bez nadgodzin za
        55 godzin tygodniowo)ale sami są sobie winni - nieznajomość języka i prawa,
        obawa przed utratą pracy, nieporadność, lenistwo, pijaństwo i oczywiście polska
        specjalność: ZWAIŚĆ I ZAZDROŚĆ!!!
        Ale prawdą jest, że jak się chce to się pracę znajdzie. Przyzwoite mieszkanie
        to również nie problem, trzeba się tylko trochę nałazić.
        Czytałem komentarze na forum, czytam regularnie widomości z Polski i jednego
        jestem pewny: za szybko to ja wracać nie mam zamiaru... bo i do czego???
      • Gość: mala Re: Irlandzki przypadek Małgorzaty IP: *.s3group.com / 193.120.90.* 25.04.05, 15:23
        Hmm,
        Moze i Malgorzate naciagneli, ale mieszkam prawie rok w Irlandii i jak slysze,
        ze ktos nie moze znalezc pracy to mysle sobie, ze nie chce. Jaki posredniak,
        tutaj nie szuka sie pracy dluzej niz tydzien, tymbardziej ze Irlandia slynie z
        zatrzesienia pubow, no i jeszcze trzeba dodac, ze skoro Malgorzata pracowala to
        w ogole byla w idealnej sytuacji, bo miala formalnosci podatkowe za soba.
        Oj, Gosia, w ilu miejscach bylas zeby zapytac o prace, bo jesli tylko w
        posredniaku, to nie dziwne, ze nic nie znalazlas.
    Pełna wersja