Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czemu w Polsce ten kto ma kase jest be?

    IP: 80.48.255.* 17.09.04, 07:53
    czemu w Polsce ten kto ma kase jest be?

    Wszystkie rzady przescigają sie tylko w ,,pomaganiu" tym najbiedniejszym a
    tych którym coś sie chce robić upie...la się coraz wyższymi podatkami, ZUSami
    itp.
      • Gość: alpepe co ty bredzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 08:05
        chcą wprowadzić różne stawki zusowskie dla ludzi z działalnością, ja gdyby
        wszyscy wolni strzelcy mieli kasy po pachy. Wiesz ilu z nich pójdzie na zasiłek?
        A co do ludzi biednych, bo tacy często maja więcej dzieci, niz bogaci, zresztą,
        może się mylę, ale jest ich więcej, to np. wprowadzono 22% vatu na ubranka
        dziecięce. Wiesz czemu? Bo dorosły sobie może chodzić w starych szmatach, już
        nie rośnie, chyba, że wszerz, a moja córka w ciągu 4 miesięcy urosła 10 cm.
        Musiałam jej kupić ubrania i buciki. To zrobił ten prorodzinny eselde! A jakbym
        tak chciała mieć dwoje dzieci, żeby zarabiały w przyszłości na moją emeryturę,
        to za co niby? Prawdziwi bogacze mają doradców podatkowych i wybór miejsca
        zamieszkania, a biedacy? Muszą dać się gnoić podatkami bezpośrednimi i
        pośrednimi.
      • Gość: Paweł Z. Re: czemu w Polsce ten kto ma kase jest be? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.09.04, 10:10
        Co za głupoty.
        Gospodarka rośnie. Pracodawcy mają się coraz lepiej.
        A pracownikom liberałowie (z SLD, przy wsparciu PO) odbierają coraz to inne
        uprawnienia pod pozorem "uelastyczniania prawa pracy" (jak ja lubię to
        sformułowanie).
        Głupio dyskutuje się o podatku dochodowym. Progi tego podatku mają spowodować
        przynajmniej częściowe zbliżenie się do modelu "prawdziwych" podatków liniowych
        (tj. żeby każdy płacił np. 17% od swoich dochodów), ponieważ - jak wiadomo -
        ludziom bogatym łatwo zawyżyć koszty działalności lub efektywnie skorzystać z
        ulg podatkowych. Jak jesteś na etacie, nie masz takich możliwości.
        Natomiast nikt nie gada o VAT. Dlaczego? Bo jest to podatek, który uderza
        szczególnie w ludzi ubogich. Mamy jeden z najwyższych VAT w Europie. I co? Nikt
        o tym nie wspomina, bo wszystkie duże partie polityczne biorą kasę za to, by
        wspomagać przedsiębiorców, karmiąc bydło wyborcze durnymi frazesami.
        • Gość: szopen Re: czemu w Polsce ten kto ma kase jest be? IP: 204.79.89.* 17.09.04, 11:26
          Jak to jest z tym wysokim VAT jako wsparcie przedsiebiorcow?
          To chyba w druga strone.
          VAT powoduje wysokie ceny co akurat przedsiebiorcom nie bardzo na reke.
          ZA to chyba w calosci idzie do skarbu panstwa.

          A ze uderza najmocniej w ubogich to fakt.
        • Gość: Tmp Re: czemu w Polsce ten kto ma kase jest be? IP: 195.117.30.* 17.09.04, 19:20
          > Co za głupoty.
          > Gospodarka rośnie. Pracodawcy mają się coraz lepiej.
          > A pracownikom liberałowie (z SLD, przy wsparciu PO) odbierają coraz to inne
          > uprawnienia pod pozorem "uelastyczniania prawa pracy" (jak ja lubię to
          > sformułowanie).

          Wierzysz telewizji, kóra uprawia propagandę sukcesu? Ja w tej telewizji co rusz
          słyszę jak to płace pracownikom rosną... Zgadzasz się? To nie płacz nad jakimiś
          uprawnieniami, bo sobie za tę wyższą płacę je sam kupisz...

          > ludziom bogatym łatwo zawyżyć koszty działalności lub efektywnie skorzystać z
          > ulg podatkowych. Jak jesteś na etacie, nie masz takich możliwości.

          Nie odróżniasz ludzi bogatych od prowadzących działalność, a to zasadnicza
          różnica. Czyżbyś nie słyszał o miliardowych zarobkach różnych prezesów, w tym
          spółek państwowych? A oni na etatach są a jakże. Co do zawyżania kosztów
          działalności, to powiedz mi jaki jest sens zawyżania kosztów poprzez kupowanie
          nieprzydatnych rzeczy? Nie rozumiesz? Uproszczony przykład: 1000zł zysku, 19%
          podatku, czyli w kieszeni zostaje 810zł, a teraz "cwany" biznesmen kupuje na
          firmę coś za 500zł, czyli ma zysk 500zł po odjęciu podatku zostanie mu w
          kieszeni 405zł. Rzeczywiście bardziej opłaca się mieć 405zł i jakąś rzecz czy
          810zł? Tym bardziej, że z tej rzeczy nie ma żadnego pożytku, skoro została
          kupiona tylko dla kosztów. A jeżeli jakiś pożytek jest, to skorzysta firma a
          pośrednio i pracownicy, a nawet jeśli nie, to zarobi producent, sprzedawca,
          pośrednik, kto ma z tą rzeczą coś wspólnego, ci ludzie za to mają jakąś z tego
          korzyść i dajmy na to nie stracą pracy i nie pójdą na zasiłek, co się państwu
          bardziej opłaci niż ten "stracony" podatek.
          Zapewne nigdy nie prowadziłeś działalności, skoro piszesz, że przedsiębiorca
          może sobie korzystać z ulg jak chce. Otóż nie. Ogromna większość "biznesmenów"
          to jest plankton: jacyś sklepikarze, krawcowe, tapeciarze i tak dalej. Oni nie
          mogą sobie korzystać z ulg, bo bardzo często nie wychodzi im podatek, z kórego
          coś mogliby odliczyć. Nie wierzysz? Proszę bardzo przykład: tapeciarz zarobi
          miesięcznie 2000zł, z tego ZUS i inne obowiązkowe koszty to ok. 600zł, nalicza
          podatek od 1400zł, wychodzi mu 266zł, z tego 150zl składka zdrowotna, czyli
          może odliczyć ok. 100zł miesięcznie gdyby nie ponosił żadnych (prawdziwych)
          kosztów działalnośći. Czy to tak strasznie dużo? A wyobraź sobie, że ten
          tapeciarz w którymś miesięcu zarobi 1000zł, to podatek wyjdzie mu od 400zł
          równy 76zł, gdy tymczasem składkę zdrowotną musi zapłacić 150zł i guzik sobie
          może odliczyć. Pomijam już fakt, że na życie zostaje wtedy 250zł. A wyobraź
          sobie, że w którymś miesiącu nie zarobi nic, ale ZUS ze zdrowotnym płacić musi.
          A wyobraź sobie, że on nie ma płatnych urlopów, jak zachoruje nie zarobi nic,
          gdyby chodziło o kobietę, to nie ma prawa do urlopu wychowawczego i tak dalej.
          Ogromna większość jest takich właśnie przedsiębiorców. Zazdrościsz takiemu?
          Strasznie mu dobrze, prawda? To czemu u licha sam nie zrezygnujesz z etatu i
          nie założysz firmy?

          > Natomiast nikt nie gada o VAT. Dlaczego? Bo jest to podatek, który uderza
          > szczególnie w ludzi ubogich.

          Nie rozumiesz. To jest podatek, który płaci konsument. Bez względu, czy jest
          biedny czy bogaty, jeżeli kupuje aby przejesć to płaci. Skoro biedny ma mniej
          pieniędzy, to mniej kupuje, bogaty kupuje więcej, więc więcej oddaje fiskusowi
          w postaci Vat-u. Zresztą tak nawiasem mówiąc stawka Vat na podstawowe artykuły
          żywnościowe jest zerowa lub 3% lub 7% tak więc najbiedniejsi, kórzy wydają
          głównie na żywność i tak są w korzystniejszej sytuacji. A czy nie zastanowiło
          cię, że największy odsetek palaczy i alkoholików jest wśród najbiedniejszych?
          Vat + akcyza na papierosy i alkohol to dopiero jest uderzenie, a jakoś nie
          znam "biednego", który by z braku kasy rzucił fajki czy wódzię ...


          > bo wszystkie duże partie polityczne biorą kasę za to, by
          > wspomagać przedsiębiorców, karmiąc bydło wyborcze durnymi frazesami.

          Podaj przykład jak to jakaś partia wspomogła przedsiębiorców.
          Bo ja znam tylko tę ustawę, która zakazała kilku kontroli skarbowych
          jednocześnie w jednej firmie, albo uproszczenie procedur przy rejestracji (a to
          się robi raz więc fest pomoc), albo że przedsiębiorca nie musi od razu płacić
          całego podatku, kóry mu urzędnik dowalił, dopóki o jego zasadności nie
          zdecyduje sąd (75% spraw w NSA rozstrzygniętych na korzyść podatników). Wybacz,
          ale to nie jest żadne wspomaganie, tylko pogrożenie palcem urzędnikom, którzy
          dla własnego widzimisię mogą firmę położyć i kilkaset ludzi zrobić
          bezrobotnymi. Zresztą nadal mogą to robić, sprawę Kluski znasz? ledwo się
          wywinął i to dzięki temu, że był duży i medialny, a ilu zbankrutowało?

          W demokracji rządzi większość. Jeżeli większość jest bydłem wyborczym, to nie
          ma co się dziwić... Są inne kraje na tej pięknej ziemi...
          • Gość: OBYWATEL Re: czemu w Polsce ten kto ma kase jest be? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 17.09.04, 20:45
            człowieku czy ty nie wiesz gdzie ty żyjesz? Mali przedsiebiorcy wymieniają się
            żonami tz.ja mały przedsiebiorca zatrudniam twoją żone[na papierku], a ty
            zatrudniasz moją żone i ma te wszystkie przywileje,tj.chorobowe,macieżyństwo
            itp.
    Pełna wersja