Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy ja coś robię źle???

    25.09.04, 14:18
    mam juz dosc.od pol roku szukam pracy w Krakowie.nie zlicze setek cv ktore
    rozeslalam w wiele roznych miejsc.co sie dzieje w tym kraju???zeby znalezc
    prace licza sie tylko znajomosci i uklady.wlos sie jezy na glowie.dodam moze
    tylko ze skonczylam dwa fakultety z dwoch roznych dziedzin.i co???i nic...
      • Gość: a444 Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 14:31
        Najlepiej samemu dawać ogłoszenia,najlepiej w niekonwencjonalnej
        formie,chwytliwe,wyróżniające się, z tzw."haczykiem".

        Pozdrawiam
      • Gość: doc.dr hab. Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 16:58
        mammamija4 napisała:

        dodam moze
        > tylko ze skonczylam dwa fakultety z dwoch roznych dziedzin.i co???i nic...

        może poprostu skończyłaś nie takie fakultety jak potrzeba?
      • romand Re: czy ja coś robię źle??? 25.09.04, 20:22
        pamiętaj że przede wszystkim pozytywne myślenie jest to bardzo ważne (tzw. samospełniające się proroctwo) a później zastanów się gdzie i co mogłabyś robić a później kilkakrotnie postaraj się odwiedzić te firmy zebrać informacje: czym się zajmują, na jakie stanowiska pracy przyjmowali czy może przyjmują, i takie tam...
        życiorys i list motywacyjny musisz napisać pod stanowisko tzn. jeśli chcesz być sprzedawcą to oczywiście jesteś komunikatywna, dokładna w liczeniu itd. rozumiesz...?
        i pamiętaj do upadłego bo najważniejsze to znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie , a pół roku szukania pracy to jeszcze nie tak dużo ja sam szukałem ponad rok ale warto było pozdrawiam i życzę powodzenia !!!

        • esztuk Re: czy ja coś robię źle??? 27.09.04, 12:47
          romand napisał:
          > pamiętaj że przede wszystkim pozytywne myślenie jest to bardzo ważne (tzw.
          samo
          > spełniające się proroctwo)
          A czy ti nie jest bardziej jak zaklinanie pogody?
          W pozyskaniu prayc liczy sie głównie szczescie, chociaz i dużo zapału i starań
          też sie przydaje (np zbieranie informacji o firmie - tutaj dobrze mowisz)
          Niestety zaś jeszcze głównie liczą się znajomości - mimo że juz (na szczeście)
          nie zatrudnia się osób bez kwalifikacji, tak jak z 10 lat temu.
          Jednak sytuacja na rynku jest taka, że nawet na stanowisko recepcjonistki
          zgłasza się (Warszawa) ok. 200 kadnydatów... z wyższym wykształceniem, za
          1200zl/netto.
          Wtakiej sytuacji coraz chetneij mysleo wyjezdzie zagranice...
        • Gość: Beeee!!!!! Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.crowley.pl 10.10.04, 15:43
          Nieprawda!!!!!
      • Gość: Roy Re: czy ja coś robię źle??? IP: 213.199.207.* 25.09.04, 20:42
        Nie łam się. Ja szukam pracy od roku czasu. Wielokrotnie przechodziłem 2 lub 3
        etapy rekrutacji, by ostatecznie usłyszeć „niestety nie możemy zaproponować
        panu prace”. Ostatnio kilka razy dowiedziałem się, że „jestem zbyt dobry jak na
        to stanowisko”. Zawsze byłem oryginalny, starałem się udzielać
        niekonwencjonalnych odpowiedzi. Do jednej z firm trafiłem z propozycją
        rozwiązania problemu, którym przyszły pracownik miał się zająć (nawet nie byli
        tym zainteresowani). I jak nie stracić nadziei i resztki wytrzymałości nerwowej
        w tym pi........ kraju? Przy najbliższej okazji wyjadę i już nigdy nie
        powiem „byłem vel jestem POLAKIEM”. W Polsce nie liczy się co umiesz, ile masz
        chęci i jak dobrze jesteś wykształcona/y. Tutaj królują tylko znajomości i
        łapówki. Za kilka lat zobaczymy, jak popełniane błędy w zarządzaniu firmami
        będą się odbijać na pozycji finansowej całych sektorów gospodarki. Sektorów, bo
        w większości firm nie liczą się kompetencje, lecz powiązania towarzysko-
        rodzinne.
      • Gość: Łukasz Ziókowski Re: Możliwe, że szukasz w złych miejscach IP: *.chello.pl 26.09.04, 20:11
        Według mnie nie szukasz źle tylko w złych miejscach bo skupiasz sie tylko i
        wyłącznie na pracy na etacie jak niestety większość innych osób. Jest to
        wynikiem złej nauki naszego przestarzałego systemu edykacyjnego który
        przygotowuje wszytkich do tego by pracowali za pieniądze, a sztuką jest
        nauczenie się tego by pieniądze pracowały dla nas :) Ja jestem siedze od
        niedawna w jednej firmie zajmującej sie biznesem sieciowym i jestem bardzo
        zadowolony z tej pracy, gdyż sam ustalam kiedy chce pracować, ile i czy wogule.
        Jeśli jest sie osobą, która łatwo nawiązuje kontakty z innymi ludźmi to można
        tam zarabiać naprawde spore pieniądze.
        Pozdrawiam
        • vulgar2 Lukaszu kochany... 26.09.04, 20:25
          ...przestan przy kazdej okazji pier.olic
          o tym swoim businessie sieciowym i latwosci
          nawiazywania kontaktow. Sprobuj nawiazac ze mna.
          Pozdrowionka,
          vulgar.
        • esztuk Re: Możliwe, że szukasz w złych miejscach 27.09.04, 12:50
          Gość portalu: Łukasz Ziókowski napisał(a):

          > Ja jestem siedze od
          > niedawna w jednej firmie zajmującej sie biznesem sieciowym i jestem bardzo
          > zadowolony z tej pracy, gdyż sam ustalam kiedy chce pracować, ile i czy
          wogule.

          - oj, chyba po prostu szukasz nowych handlowców do brudnej roboty a od kazdego
          nowego dostajesz prowizje...
          • Gość: Łukasz Ziókowski Re: Do użytkownika "esztuk" IP: *.chello.pl 27.09.04, 21:28
            Biznes sieciowy polega na budowaniu sieci osób które wzajemnie zesobą
            współpracują i uczą by osiągnąć sukces. Uważam, iż jest to najlepsza szkoła
            biznesu jaką mają do zaoferowania obecne czasy. Nawet gdybym niezarabiał w tym
            biznesie żadnych pieniędzy nie opuścił bym go bo uczę się wnim pokonywania
            swoich słabości, rozwijania swoich finansowych umiejętności, a co najważniejsze
            moge poznawać i współpracować z ludźmi, którym przewdzą te same wartości co mi
            i mamy te same cele.
        • Gość: do Łukasza Ziołkow Re: Możliwe, że szukasz w złych miejscach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:18
          Z jakiego jesteś miasta? Prosba o info na temat biznesu sieciowego. Mój mail:
          agnieszeeek@gazeta.pl
        • Gość: Beeee!!!!! Re: Możliwe, że szukasz w złych miejscach IP: *.crowley.pl 10.10.04, 15:47
          A jak rodzice kombinowali i cwaniakowali żeby dla synka było WSZYSTKO!!!!!
          To teraz siedzisz na 4literach i pierd... głupoty, bo kase i tak bedziesz
          miał!!!!
        • losiu4 Re: Możliwe, że szukasz w złych miejscach 11.10.04, 07:41
          Gość portalu: Łukasz Ziókowski napisał(a):

          > Jeśli jest sie osobą, która łatwo nawiązuje kontakty z innymi ludźmi to można
          > tam zarabiać naprawde spore pieniądze.

          był taki jeden, który łatwo nawiązywał kontakty z innymi ludźmi. Działał przed
          wojną i zdaje się, że jednemu z klientów sprzedał nawet kolumnę Zygmunta (inne
          interesy też prowadził). Zarabiał też ponoć nieźle. Tylko wtedy nie nazywało
          się to marketingiem sieciowym czy inną akwizycją ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: anka Re: czy ja coś robię źle??? IP: 213.76.140.* 26.09.04, 21:50
        Zgadzam się z ramond,najważniejsze to być w odpowiedzim miejscu we właściwym
        czasie.W szukaniu pracy też potrzebne jest (niestety)szczęście.Listy
        motywacyjne,które przychodzą do firm pisane są bardzo często w jednym
        stylu.Wszyscy piszą,że pragną pracować, mają kwalifikacje,są kreatywni itd.
        I tak naprawdę są one bezpłciowe i nic nie mówią konkretnego o człowieku.Ale
        niestety trzeba je pisać.Dlatego uważam,że powinnaś pisać listy motywacyjne "z
        chrakterem" aby zwróciły czyjąś uwagę.Składaj swoje dokumenty na konktretne
        stanowiska nie warto wysyłać CV do firm "w ciemno".Życzę powodzenia,głowa do
        góry.Nie trać wiary przede wszystkim w swoje możliwości.
        • Gość: Beeee!!!!!! Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.crowley.pl 10.10.04, 15:48
          Znajdż nintakie miejsce!!!!!
      • Gość: Kath Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 15:07
        Ja byłam bez pracy (od momentu skończenia studiów) przez 2 lata. Też myślałam,
        że może coś nie tak ze mną. Setki aplikacji i nic. Ale w końcu szczęście się do
        mnie uśmiechnęło...
      • Gość: Paweł Z. Re: czy ja coś robię źle??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.10.04, 22:42
        Moja żona szukała pracy przez ponad 2 lata po studiach i wysłała przez ten czas
        około 500 ofert. W końcu jej się udało, tak więc i Tobie pewnie się w końcu uda.
    Pełna wersja