Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej j...

    IP: *.mpi.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 23:37
    Niech sie Pani nie załamuje. Tym nieudacznikom, którzy sami niczego nie
    potrafią osiagnąć wydaje sie, że osiągną coś tyranizując swoich podwładnych.
    Znam takich, którzy tylok we własnych oczach uchodzą za mondrych. Tak na
    prawdę sa nikim. Zakładaja firmy, zatrudniaja w nich ludzi i myślą , ze tylko
    przy pomocy kija i marchewki można zarządzać firmą. Myślą, że zastraszając
    pracowników można coś osiągnąć. Nie wiedzą, że człowiek pewny swojej pracy i
    placy, pracuje wydajniej i jest gotowy wiele dać z siebie. Z tego sa
    zadowolone obie strony. Tylko radosny i pewny swojego stanowiska człowiek
    może byc wydajny i przynosić korzyści dla firmy. Lecz Ci frustracitego nie
    wiedzą. Jeśli ten stan sie nie zmieni niech Pani wniesie skargę do PIP.
      • Gość: Ryszard Re: Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej IP: *.mpi.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 23:44
        Wiem co oznacza cierpieć z powodu mobbingu. Niech się Pani nie poddaje.
        Przepraszam, za błąd w wyrazie "mądry" i "tylko" Tak poruszyła mnie Pani
        opowieść, ze w emocjach napisałem "mondry" zamiast "mądry" Przepraszam bardzo.
      • Gość: sawana6 Re: Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.04, 18:55
        Mój pracpodawca dowiedział się od znajomego że zamieściłam swoje CV w
        internecie i że z pewnościa szukam pracy. Zabrał mi wiekszośc obowiązków,
        zdołował, wpłynął na to że straciłąm uznanie wsród pracowników. teraz
        przychodzę do pracy i robię jakieś bzdury.Czy miał prawo tak pstąpić. Oprócz
        tego ponizył mnie przed pracownikami. idąc do pracy stresuję się i utraciłam
        poczucie swojej wartości.Pełniłam funkcję kierowniczą
        • Gość: aga Re: Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej IP: 217.153.241.* 17.01.05, 19:44
          Tak wiele mówi sie o nekaniu fizycznym pracowników, w hipermarketach i
          dyskontach typu Biedronka. Zapomina się o takich pracownikach jak ja. Pracuje w
          dużej sieci sklepów,sprzedających odzież. Jest to duża i znana firma, a mimo
          wszystko nie jest tak kolorow. Sprzedawcy traktowni są jak ludzie drugiej
          kategori. Kierownik nie ma do nas szacunku jestesmy "podgatunkiem", bo "ludzie
          dziela sie na kierownikow i reszte". A z kierownikiem, nie wolno dyskutować na
          żaden temat bo "drażni " go nawet glos pracownika.
      • Gość: katrinb Re: Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:27
        Witajcie, sama jestem w podobej sytuacji jak nasza bohaterka opowieści
        internetowej. Tylko, że ja się nei daje, nie zamykam drzwi na zyczenie mojej
        przelożonej-gnidy, mówię o wszystkich niekonsekwencjach na ktorych ją
        przylapalam w obecności innych. Oczywiście to wsyztsko jeszcze bardziej obraca
        się przeciwko mnie, ale z pewnością nie dam się upokorzyc tak beznadziejnej,
        sfrustrowanej, brzydkiej babie. Namowilam pracowaników też poddawanych presji
        do napisania petycji do Zarządu, włąsnie jest to w trakcie realizacji. Sama zas
        szukam pracy w miejscu gdzie szacunek nie jest tylko slowem, do ktorego mozna
        przykleic definicję. Bardzo was prosze, czekają na Was nowe miejsca pracy, tak
        nei musi być. Znajdziecie inne miejsce dla siebei na ziemi i nie starcicie
        szacunku dla samych siebie. Pzry okazji Kobiety: wszytskiego dobrego w dniu
        naszego święta!
        Odważna!
      • Gość: wamor Re: Opowieść mobbingowanej ze Strony Internetowej IP: *.sl.nsw.gov.au / *.sl.nsw.gov.au 15.03.05, 10:51
        Drodzy Panstwo, przegladalam informacje na temat mobbingu i jest mi bardzo
        przykro z powodu tego co Was spotyka. Nie wiem czy jest na to skuteczne
        lekarstwo jesli panstwo gospodarczo jest slabe z wysokim bezrobociem i
        nieskutecznym prawem. Na pocieszenie moge Wam powiedziec ze mnie spotykaja
        rzeczy znacznie gorsze, poniewaz mieszkam poza krajem i poza wszelkim prawem.
        Sama jestem zainteresowana jak to wyglada od strony prawnej -karalnosc za
        mobbing. Wyjechalam za granice i "tymczasowo" (stale od kilku lat tu
        mieszkam).A co tutaj sie dzieje -czytaj-sama przechodze- przekracza wszelkie
        wyobrazenia i to cud ze jestem wsrod zywych. Imigrant kobieta znaczy gorzej niz
        nic. To znaczy ze rezydent mezczyzna moze zrobic wszystko w miejscu pracy i
        jest chroniny prawnie. To miejsce pracy bylo praca chroniona dla lokalnych
        tzn.z wszelkimi dewiacjami i uposledzeniami ukrytymi lub jawnymi. Jeden
        mezczyzna byl bardzo agresywny (walil piesciami do drzwi przebieralni w ktorej
        sie przed nim ukrylam) wyzywal mnie i wezwal wszystkie osoby postronne z pracy
        przeciwko mnie i opowiadal swoje niestworzone wersje, tylko dlatego, ze
        przyszlam do pracy i staralam sie przebrac w robocze ubranie. Skutek ja
        zostalam dyscyplinarnie zwolniona. Nie moge znalezc innej pracy poza tzw.
        pomoca kuchenna. Przez caly rok zylam tylko ze swoich oszczednosci i nie mam
        zadnych swiadczen socjalnych. Jak zglosilam wszystko do lokalnej rzadowej
        organizacji dowiedzialam sie, ze nie mam dowodow, to ze zostalam dyscyplinarnie
        zwolniona nie jest dowodem i nie ma znaczenia ze jestem kobieta bo to nie sa
        dowody. Po prostu nie ma sprawy i nic sie nie stalo. To nie wazne ze bylam w
        szoku ponad 6 miesiecy, to sie nie liczy. Kiedys ogladalam w TV wycinek
        wiadomosci z Polski z ktorych dowiedzialam sie, ze za mobbing w Niemczech,
        Francji i Szwecji (tutaj moge sie mylic do do panstw) osoba ktora znecala sie
        psychicznie i fizycznie na pracownikach musiala zaplacic ok. 5 tys. EURO plus
        mogla trafic do wiezienia na 1,5 roku. Niestety poniewaz te dane byly dawno
        moglam dokonac przeklaman co do wartosci odszkodowania i panstw stosujacych te
        kary. Jesli nadal bedzie wysokie bezrobocie w Polsce i prawo nieskuteczne lub
        lamane przez wplywowe, bogate osoby nie ma na co liczyc ze bedzie
        lepiej.Wyjechalam bo wydawalo mi sie, ze za granica bedzie lepiej,niz w kraju.
        Myslalam, ze bede miala prace i bede sie mogla za to utrzymac. Moje marzenia
        sie szybko rozwialy i dochodze do wniosku ze po prostu stracilam swoje zycie za
        grosze ktorych nie mam. Nigdy nie bede miala dobrej pracy poniewaz mam
        odpowiednie kwalifikacje ktore tutaj sie nie licza wraz z moim miedzynarodowym
        doswiadczeniem pracy. Tutaj prawo jest stosowane tylko w odniesieniu dla
        rezydentow- silniejszego. Zadne przepisy odnosnie kodeksu Human Rights nie maja
        zastosowania. Nie mam pojecia czy uda mi sie cos osiagnac....Straconego zdrowia
        nikt nie zwroci. Kochani uwazajcie na siebie i pamietajcie, ze zdrowie
        psychiczne jest rowniez wazne jak fizyczne i moze nawet wazniejsze. Pozdrowienia
    Pełna wersja