Gość: zrozpaczona
IP: *.vline.pl
12.10.04, 19:22
wiem ze zaraz wydobedziecie glosy potepienia
ze sytuacja na rynku pracy taka a ja wybrzydzam...
ale co mam zrobic?
zdaje sobie sprawe ze po jednym dniu niewiele mozna powiedziec
ale cos mi mowi..ze nie chce tam pracowac.
bo niby dlaczego mam sie rzucac na kazda prace
pierwsza ktora sie pojawi
ok. warunki nie sa zle (wolne weekendy, moge isc do szkoly na 13-raz w
tygodniu)
ale kasa marna i umowa zlecenie....
co myslicie?