Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      dostalam prace..ale jej nie chce..

    IP: *.vline.pl 12.10.04, 19:22
    wiem ze zaraz wydobedziecie glosy potepienia
    ze sytuacja na rynku pracy taka a ja wybrzydzam...
    ale co mam zrobic?
    zdaje sobie sprawe ze po jednym dniu niewiele mozna powiedziec
    ale cos mi mowi..ze nie chce tam pracowac.
    bo niby dlaczego mam sie rzucac na kazda prace
    pierwsza ktora sie pojawi
    ok. warunki nie sa zle (wolne weekendy, moge isc do szkoly na 13-raz w
    tygodniu)
    ale kasa marna i umowa zlecenie....
    co myslicie?
      • Gość: evamari Re: dostalam prace..ale jej nie chce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:38
        skoro to dopiero pierwszy dzien to daj sobie czas. Pierwszy dzien to zwykle
        koszmar.
        Jelsi naprawde bedzie zle, to chyba nie masz takiejs ytaucji, zeby sie zmuszac
        do czegos (poki dzieci nie placza-tak mysle:)) to mozesz poszukac, potem juz
        bedzie wiecej ograniczen.
        Umowa zlecenie?? teraz nie jest do odosobniony przypadek, a moze to tylko na
        poczatek?
        kasa jest wazna, ale moze jest szansa w przyszlosci na wiecej, a teraz
        bnabierasz doswiadczenia, ktore moze Ci ulatwi znalezienie fajniejszej pracy.
        Na razie nei mysl o rezygnacji...poczekaj, zorientuj sie....malo komu podoba se
        po pierwszym dniu!!
        Glowa do gory!!
      • Gość: zrozpaczona/smutna Re: dostalam prace..ale jej nie chce.. IP: *.vline.pl 12.10.04, 20:16
        no i zrezygnowalam.
        wiem ze masz racje i powinnam poczekac ale jesli wiem ze przedmiot pracy tzn
        sprzedaz, naciaganie, namawianie itp mi nie pasuje to ...
        zreszta rzucialam moneta..
        moze to niezbyt dojrzale ale wyszlo jak wyszlo i juz po fakcie
        mimo wszystko dziekuje za rade
        gdyby byl choc cien szansy ze spodoba mi sie to co mialabum tam robic to bym
        skorzystala
        ;-)
        • krzysztofsf Re: dostalam prace..ale jej nie chce.. 12.10.04, 22:14
          Gość portalu: zrozpaczona/smutna napisał(a):

          > no i zrezygnowalam.
          > wiem ze masz racje i powinnam poczekac ale jesli wiem ze przedmiot pracy tzn
          > sprzedaz, naciaganie, namawianie itp mi nie pasuje to ...

          To przeciez nei byla praca.
          Praca to jest cos, gdzie wykonujesz jakies czynnosci, a za to otrzymujesz pieniadze.
          Ty po prostu zostalas jakas wkwizytorka i to w czyms bardzo badziewiastym, bo juz pierwszego dnia kazano ci sprzedawac, zamiast uczyc sie produktu, technik sprzedazy itp.


          > zreszta rzucialam moneta..
          > moze to niezbyt dojrzale ale wyszlo jak wyszlo i juz po fakcie
          > mimo wszystko dziekuje za rade
          > gdyby byl choc cien szansy ze spodoba mi sie to co mialabum tam robic to bym
          > skorzystala
          > ;-)
        • Gość: evamari Re: dostalam prace..ale jej nie chce.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 13:41
          a skoro to tego rodzaju "praca" to dobrze zrobilas...teraz patrz w dzien
          dzisiejszy i jutrzejszy....:) znajdziesz cos co Ci bedzie pasowalo! Powodzenia,
          na pewno sie uda
      • Gość: szczepan Re: dostalam prace..ale jej nie chce.. IP: 212.160.172.* 13.10.04, 08:40
        ja kiedys dostalem prace po znajomosci - krewny mi ja zalatwil.
        jak bylem tam pierwszy raz to zobaczylem ze panuje tam nieciekawa atmosferka a
        ludzie to w wiekszosci buraki
        ale po rozmowie kw. zadzwonili do mnie i powiedzieli, ze jestem przyjety
        (wiadomo - po znajomosci)
        mieli placic slabo a i branza tez mi nie odpowiadala
        co tu robic? - myslalem sobie, nie chce mi sie isc do tej pracy
        i dzien przed pierwszym dniem w pracy złamałem sobie noge na schodach
        nie chcialem, po prostu tak jakos sama sie zlamala
        ale sie cieszylem! - problem sie sam rozwiazal
        po miesiacu z noga w gipsie juz mnie nie chcieli
        • kly :))))))))))))))))))))))))))))))))))))). 13.10.04, 09:35
          Ty Szczepan szczesciarz jestes.
    Pełna wersja