Gość: maja
IP: *.devs.futuro.pl
13.10.04, 17:01
Jestem na etapie poszukiwania pracy, rozsylam pelno aplikacji i w koncu ktos sie odezwal.
Poszlam na rozmowe z mila pania, ta zebrala podstawowe informacje i kazala czekac na tel .
od menadzera. Zadzwonil pan menadzer, na spotkaniu z nim po rozmowie
powiedzail ze zostaje wybrana i bede zatrudniona , ustalilismy wszystkie warunki pracy i
mialam czekac 2-3 dni na tel, kiedy dokladnie zaczynam,(mial ustalic grafik) niestety pan nie
zadzwonil, wiec ja do niego telefonowalam.Pan mowi ze jeszcze nie wie jaki grafik , prosi
zebym zadzwonila nastepnego dnia. Dzwonie tak jak sie umawialismy, pana nie ma bedzie za
godz. Dzwonie za godz. - pan byl ale wyszedl, zostawiam swoj nr.kom., zeby oddzwonil, i
nic. minely prawie 2 tyg, pan sie nawet nie pofatygowal zeby mi powiedziec ze cos im jednak
we mnie nie pasuje, oceniam tego menagera ponizej 0, mowi mi ze mnie zatrudniaja a potem
cisza i nie wiadomo o co chodzi, co za ludzie !!!