Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak nie zostac kozlem ofiarnym w firmie?

    05.02.20, 12:09
    W firmie szefostwo probuje ze mnie zrobić kozla ofiarnego - przynajmniej tak sądzę.

    Jestem liderem dzialu mającego do niedawna 5 pracowników.
    Problemy zaczeły się gdy w listopadzie dział "ukochane dziecko" menagera naszej firmy stracił najwazniejszego ( i jedynego stalego) klienta od tego momentu część srodkow firmy szla na ich utrzymanie. Ja z kolei zaczelem tracić pracowników ( pierwszy sam odszedl, drugiemu nie przedłużono umowy, kolejnego niedawno dano wymowienie) w ich miejsce dostaje "tymczasowo" ludzi z tego upadlego dzialu ktory miał duzo luzniejszy system pracy

    Od początku roku jestem też zapraszany na spotkania kierownictwa i często obwiniany za działania wykonane na ustne polecenie zwierzchnika.


    System wręcz wpisuje się w metodykę robienia z kogos kozla ofiarnego ( odsuwanie sojusznikow, wmawianie niekompetencji).

    Pierwszy raz się z tym spotykam i w sumie nie wiem jak temu przeciwdziałać

    --
    #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
    Obserwuj wątek
      • truten.zenobi Re: Jak nie zostac kozlem ofiarnym w firmie? 05.02.20, 22:26
        1. jeśli tak jest to czy naprawdę zalezy Ci na pracy w takiej firmie?
        2. dupochron - jak to mówią budowlańcy kask chroni twoją głowę a papier dupę
        szef daje ci ustne polecenia - potwierdzaj je mailowo, poproś o instrukcję itp.
        3. po cholerę się godziłeś na "spadochroniarzy"? przecież wiadomo nikt nie pozdobywa się wartościowych pracowników, a pracownik tymczasowy żaden pracownik - zanim się wdroży to już go nie ma a Ty straciłeś czas i energię na jego szkolenie.
        4 to jest dosyć częsta praktyką po urzędach i korporacjach - w sytuacji gdy coś osiągniesz szef lub jakiś jego przydupas chętnie sobie przypisze sukces (bo np. oddelegował ci ludzi którzy postawili Twój dział na nogi) a w przypadku wpadki obarczy cię całą winą

        tak więc przemyśl sobie na ile warto się szarpać a na ile olać wszystko i szukać czegoś innego - jak mówi stare korpo przysłowie: miej wyjebane a będzie ci dane

        --
        urzędnik będzie wymagał karty wędkarskiej, podatku od darowizny, sprawozdań itp.
        ziemianin będzie oczekiwał opłaty za łowienie w jego jeziorze; kapitalista czynszu od wędki; trzeba też opłacić prawa autorskie i patenty - w dzisiejszych czasach na pewno ktoś opatentował sposób nabijania robaka na haczyk, czy sposób zacinania,
        a na koniec zgłoszą się socjaliści bo trzeba spełnić obowiązek solidarności społecznej oraz kapłani bo trzeba łożyć na wspólnotę i odnowę świątyni, a ekoterrorysta opłaty za niszczenie przyrody...
        chyba jednak wole rybę niż wędkę
        • luni8 Re: Jak nie zostac kozlem ofiarnym w firmie? 09.02.20, 11:53
          1. Dotychczas było OK. Sporo się namęczyłem o aktualną pozycję i żal będzie to stracić, będzie to swojego rodzaju przegrana. Wiek też nie pomaga. A że rozglądam się na spokojnie to już inna sprawa.

          2. Ciężko było ale musiałem się przestawić na ten sposób realizacji zadań. Cały czas wydaje mi się to idiotyzmem ale nie jesteś pierwszą osobą z tą radą.

          3. Nie mam wpływu. Logika kierownictwa jest taka że tamtych chcą zachować bo są wdrożeni w tamtą robotę, a u mnie praca jest prosta. Tylko ciągłe zdziwienie czemu z wzorowego działu ( od kiedy go przejąłem w 2018r. była tylko 1 reklamacja) nagle nie wyrabiamy się z niczym.

          4. Właśnie w zeszłym roku przyszło trochę ludzi z doświadczeniem w korpo, pomysły przedstawiane na spotkaniach mieli IMHO niezłe.

          --
          #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
          • truten.zenobi Re: Jak nie zostac kozlem ofiarnym w firmie? 09.02.20, 20:20
            3. Nie mam wpływu.
            tak w zasadzie rozumiałem Twój wpis z tym że jak by było OK to by była zasługa Szefa, szefa drugiego działu, tych ludzi tylko nie Twoja, jak jest wtopa to pewnie całą wina wszyscy obarczają Ciebie.
            i dlatego przed tego typu akcjami trzeba się bronić jak tylko się da

            a ilość zagrożeń jest całkiem spora...
            księżniczka czuje się stworzony/-na do wyższych celów więc jak coś jest do roboty to się urywa
            dwuwładza - liczy na powrót do łask więc bardziej szanuje byłego szefa i ewentualne zadania czy współprace wykonuje z większym priorytetem
            kapuś - z "sprzedaje" wszelkie informacje
            już szuka nowej pracy... wiec nie ma czasu na obecną i nie jest zainteresowany wdrażaniem się w obowiązki

            nie chce Cię podjudzać ale czasem asertywne i merytorycznie uzasadnione "nie" jest dobrym rozwiązaniem
            czasem lepiej się pomęczyć w zbyt małym zespole - mieć więcej pracy ale też odpowiadać tylko za swoje działania niż mieć "wsparcie" i obrywać za nie swoje winy/wpadki.

            --
            "mam dosyć tego kraju
            czerwono czarnej mafii"
            ps. nigdy więcej szajs-sunga.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka