Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    na rozmowie kwalifikacyjnej

    06.04.20, 11:14
    Bylem na rozmowie kwalifikacyjnej na przedstawiciela handlowego.Przeprowadzala ja dziewczyna okolo 30 lat.
    Daje jej cv, zerknela olewczo ok powiedziala nie chce mi sie tego teraz czytac prosze powiedziec cos o sobie.
    Zaczalem troche niesmialo, a ona nawet nie udawala ze tego slucha tylko zajeta byla przegladaniem swojego fona,
    zaczela nawet cos pisac, mialem sie spytac, czy mam kontynuowac, ale tak glupio jakos. Nagle mi przerwala i zaczela cos pytac szybko po angielsku, czego nie zrozumialem. Ok powiedziala i zadawala nastepne pytanie, ktorego znowu nie zrozumialem, usmiechnela sie szyderczo. Powiedziala, ze zrobimy scenke, w ktorej ja bede chcial jej sprzedac dlugopis. Troche idiotyczne, ale ok. Nie wiedzialem tylko, ze to ona zrobi mi scenke.
    Na moja gadke o zaletach tego dlugopisu wybuchala glosnym smiechem i tekstami w stylu, ze chyba z choinki sie urwalem z tym dlugopisem, ze ma wszystko w fonie i na tablecie itd. Po wszystkim nie przestala sie smiac i powiedziala, ze odezwa sie do mnie w ciagu tygodnia. Nie odezwali sie. Nie wiem czemu takie glupie rozmowy sluza, chyba rozladowaniu sie rekruterki i upokorzeniu kandydata.
    Obserwuj wątek
      • truten.zenobi Re: na rozmowie kwalifikacyjnej 06.04.20, 15:59
        słowem nie udało Ci się sprzedać swojej pracy. w każdym innym zawodzie takie zachowanie potraktował bym jako chamstwo ale tu może być to sposób szukania kandydata dla obsługi klientów trudnych lub na etat sprzedawca naciagacz.
        tak czy inaczej chyba dobrze że ci się nie udało...
        ;)

        --
        urzędnik będzie wymagał karty wędkarskiej, podatku od darowizny, sprawozdań itp.
        ziemianin będzie oczekiwał opłaty za łowienie w jego jeziorze; kapitalista czynszu od wędki; trzeba też opłacić prawa autorskie i patenty - w dzisiejszych czasach na pewno ktoś opatentował sposób nabijania robaka na haczyk, czy sposób zacinania,
        a na koniec zgłoszą się socjaliści bo trzeba spełnić obowiązek solidarności społecznej oraz kapłani bo trzeba łożyć na wspólnotę i odnowę świątyni, a ekoterrorysta opłaty za niszczenie przyrody...
        chyba jednak wole rybę niż wędkę
        • snajper55 Re: na rozmowie kwalifikacyjnej 06.04.20, 21:04
          truten.zenobi napisał:

          > słowem nie udało Ci się sprzedać swojej pracy. w każdym innym zawodzie takie za
          > chowanie potraktował bym jako chamstwo ale tu może być to sposób szukania kandy
          > data dla obsługi klientów trudnych lub na etat sprzedawca naciagacz.
          > tak czy inaczej chyba dobrze że ci się nie udało...
          > ;)

          Dlaczego dobrze? Skoro startował na stanowisko związane z obsługą klienta, czyli chciał tam pracować, to raczej niedobrze?

          Takie scenki zawsze robi się grając trudnego klienta. Co za sens udawał łatwego klienta? Kandydata poznaje się w scence z trudnym.

          PS. Skróć, proszę, swoją sygnaturkę. Cztery linie to maks.

          S.
          --
          Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
      • piotrek32 Re: na rozmowie kwalifikacyjnej 06.04.20, 21:45
        tak czy inaczej chyba dobrze że ci się nie udało...
        ;)
        tego juz sie nie dowiem czy dobrze sie stalo, ze tej pracy nie dostalem, ale szczerze to zdziwil mnie tupet
        tej dziewczyny i jej duza pewnosc siebie. Potrafila tak ot z marszu takie cos odwalic wobec jakby nie bylo obcej osoby. Ja bym tak nie potrafil.
        • snajper55 Re: na rozmowie kwalifikacyjnej 06.04.20, 22:21
          piotrek32 napisał(a):

          > tak czy inaczej chyba dobrze że ci się nie udało...
          > ;)
          > tego juz sie nie dowiem czy dobrze sie stalo, ze tej pracy nie dostalem, ale sz
          > czerze to zdziwil mnie tupet
          > tej dziewczyny i jej duza pewnosc siebie. Potrafila tak ot z marszu takie cos o
          > dwalic wobec jakby nie bylo obcej osoby. Ja bym tak nie potrafil.

          Dlatego nie zostałeś przyjęty. Ty sobie wyobrażasz, że byś rozmawiał tylko ze znajomymi osobami? Obsługa klienta ma potrafić się zachować w każdej sytuacji, zawsze ma do czynienia z obcymi osobami i często nie są one uprzejme. Pokazałeś że sobie nie dasz rady w takiej pracy i tyle.

          S.
          --
          Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka