Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      KOBIETY ROBOTY

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:55
    Czy zdarzylo sie wam pracowac z kobietami - raczej szefami, ktore nie maja poczucia
    czasu? Nie spiesza sie do domu (samotne, bezdzietne, dzieci juz duze albo male ale z
    nianka bo praca jest najwazniejsza - spotkalam taka pania) i wymuszaja prace po
    godzinach, przychodzenie w soboty, czasem w niedziele. Moga tyrac do 3 nad ranem bo
    musi byc perfekcyjnie. To perfekcyjnie to tymczasem symulowanie pracy, walkowanie
    nieistotnych szczegolow (po to by zazwyczaj wrocic do punktu wyjscia). Niesubordynacja
    jest bardzo zle widziana i tepiona. Takie kobiety spotkalam w redakcjach pism dla pan. W
    gruncie rzeczy to osoby gleboko nieszczesliwe ale potrafia zycie pracownika zamienic w
    koszmar.
    Pamietam, kiedys o godz. 20 szefowa (miesiecznika!!) kazala wszystkim wymyslic zajawki
    na okladke. O tej porze nikt juz wlasciwie trzezwo nie myslal ale zebralismy sie przy
    monitorze jak barany i wymywslamy. Ja przestepuje z nogi na noge. Pod redakcja moj
    maz (czekal juz godzine) wsadzil dzieci na dach samochodu i zaczal trabic wkurw...
    maksymalnie. Trabil a ja nie moglam wyjsc. W koncu wparowal z nimi do redakcji.
    Roztrzesiona kazalam mu zapalic papierosa , stanelam z dziecmi przed monitorem i
    wymyslalismy dalej. Po 20 minutach jak prawie zaczely zasypiac zlitowala sie... Na drugi
    dzien pismo zostalo zamkniete.
      • Gość: a444 Re: KOBIETY ROBOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 12:44
        Takie kobiety na pewno mają jaja.
        • Gość: maja prawdziwa Re: KOBIETY ROBOTY IP: 217.113.224.* 24.10.04, 14:37
          ..ale czy serca?
          Niestety, takie małpy zawsze spadają na 4 łapy..
          • Gość: a444 Re: KOBIETY ROBOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:40
            Spadną rozłożone na łopatki,gdy będą stare,nieapetyczne i cholernie samotne ze
            swoją kasą.
      • Gość: Magda Re: KOBIETY ROBOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 19:22
        O, tak. Z tym że moja była szefowa męża ma. Siedziała w pracy do późna w nocy
        (2:00, 3:00), na co wszyscy stukali się znacząco w głowę. Ale to ma swoje
        zalety - udało jej się zostać zausznicą szefa.
    Pełna wersja