Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rezydent - jak nim zostac?

    27.10.04, 22:00
    Chciałabym pracować jako rezydent. Problem polega na tym, że wszystkie oferty
    pracy jako wymaganie podają znajomość niemieckiego. Znam płynnie angielski,
    ale po niemiecku ani słowa. Czy ktoś zna jakieś biuro, które zatrudnia
    rezydentów wyłącznie z angielskim?
    Jakie dodatkowe wymagania trzeba spełnić?
    Jeśli ktoś wykonuje lub w przeszłości wykonywał taką pracę to proszę o
    podzielenie się wrażeniami na ten temat.
    ADA
      • Gość: gosia Re: rezydent - jak nim zostac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:02
        Niestety muszę przyznać, że wybrałaś sobie niełatwy kawałek chleba. Ale twoja
        sprawa, sama zobacztsz. Najpierw trzeba ukończyć kurs pilotów ewentualnie
        póżniejh rezydenta ale większość biur podróży zadowala się kursem pilotów. Kurs
        kosztuje okoo 1000 zł + egzamin, egzamin łatwy nie jest ale do zdania.
        I potem mozesz ruszać w świat jako pilot i rezydent, dobrze byłoby mieć do tego
        papierek na jezy na angielski już FC wpisuja do legitymacji pilockiej.
        Biura podróży generalnie biorą z językiem angielskim ale nie próbuj w tui czy
        neckermanie bo tam jest obowiązkowy raczej angielski. Triada bierze ludzi tylko
        po swoich kursach.
        Powodzenia
      • caryad Re: rezydent - jak nim zostac? 28.10.04, 16:14
        Gosiu - dzięki za informacje. Dlaczego uważasz, że to tak ciężki kawałek
        chleba? Mam dość dobrą pracę, ale bardzo monotonną i szukam czegoś co byłoby
        ciekawe, łączyło się z podróżami, które uwielbiam, a jednocześnie dawało
        zarobek. Czy to zły pomysł? Proszę o opinie ludzi, którzy pracują lub pracowali
        jako rezydenci.
        ADA
        • Gość: bloggie Re: rezydent - jak nim zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:00
          Oto jak wygląda praca rezydenta:
          pobudka - ok. godz 5.00 - szybki prysznic, śniadanie, spojrzenie w kalendarz,
          co dzisiaj (planowo)jest do zrobienia i w drogę. najpierw na lotnisko odebrać
          turystów, wręczyć im vouchery. W autokarze w drodze do hotelu: powitanie,
          sprawdzenie, czy wszyscy już są, czy wszyscy mają wręczone dokumenty, jak minął
          lot itd. W trakcie jazdy do hotelu: przedstawienie najważniejszych informacji
          odnośnie pobytu, kraju, miejscowych zwyczajów, godzin posiłków itd. Następnie
          zebranie (jeszcze raz) danych osobowych i wpisanie do tzw. karty pobytu.
          Oraz zaproszenie nowych urlopowiczów na spotkanie organizacyjne.
          Ok. godz. 10 - załatwienie w biurze wszystkich formalności papierkowych,
          wysłanie reklamacji do biura, sporządzanie listy następnych nowych
          urlopowiczów, wykreślenie z listy tych, co juz wyjechali.
          ok. godz. 10.30 - czas zbierać się na planowaną wycieczkę - sprawdzić listę
          zgłoszonych na nią osób, czy wszyscy zapłacili, jak a jest sytuacja na miejscu,
          skompletowac wszystkie przewodniki, niezbędną ilość gotówki i w drogę - trzeba
          zebrać wszystkich chętnych z hoteli.
          W trakcie drogi, gdy zbierzesz wszystkich - omawianie atrakcji turystycznych
          itp miejsca, do którego się jedzie i przedstawienie wszystkich ważnych
          informacji (na co uważać, ile za co płacić itd).
          Po powrocie z wycieczki ok. 16.00 - powrót do biura, gdzie znowu sprawdza się
          wszystkie nowe informacje i znowu jazda na lotnisko - odwieźć powracających i
          przywieźć nowych.
          Ok. godz. 20.00 - układanie planu na następny dzień, przygotowanie odpowiednich
          dokumentów, rozpatrzenie wszystkich reklamacji, wysłanie ich do biura w kraju.
          Ok. godz. 22, 23 - nogi potwornie bolą, oczy same się zamykają.
          Kilka razy w tygodniu na wycieczce jest się cały dzien lub kilka dni. Kilka
          razy w tygodniu pełni się tez dyżury w hotelach wg. ustalonego grafiku.
          Ma się tez prawo do 2 dni wolych w tygodniu.
          Tak wygląda dzień z życia rezydenta, jeżeli wszystko układa się zgodnie z
          planem.
          A gotowym trzeba być na wszystko - że ktoś się poważnie rozchorował, więc
          wstajesz w środku nocy i jedziesz do hotelu lub szpitala.Cały czas też musisz
          być gotowa na trudne sytuacje interpersonalne - bo Państwu nie podoba się hotel
          i krzyczą, jak im źle, bo ktoś sobie nie tak wyobrażał to miejsce, bo w biurze
          coś innego mówili itd. Często ponosisz konsekwencje czegoś, czemu nie zawiniłaś.
          Posdumowując: dyspozycyjność 24h na dobę, duuuuża odporność na stres, świetna
          kondycja fizyczna i końskie zdrowie i doskonały talent organizacyjny.
          • Gość: caryad Re: rezydent - jak nim zostac? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 21:29
            Bloggie - ... trochę się przestraszyłam... myślałam, że to nie wygląda aż tak!
            Wnioskuję, że wykonywałaś(eś) tą pracę. W związku z tym mam jeszcze mnóstwo
            pytań:
            Jak z zarobkami? na jak długo się wyjeżdża? no i przede wszystkim: jak takiej
            pracy szukać? czy też potrzebne są jakieś układy czy może nie ma aż tak dużej
            ilości chętnych na pracę w tym zawodzie? A może zapotrzebowanie biur jest
            znikome?
            Będę wdzięczna za jeszcze więcej informacji.
          • zaq28 Re: rezydent - jak nim zostac? 28.10.04, 22:16
            bloggie z ust mi to wyjalas albo raczej z palcow :) Faktycznie to ciezki
            kawalek chleba i trzeba sie niezle nagimnastykowac, zeby wszystko bylo ok.
            Pamietam jeszcze czasy kiedy bylem rezydentem w Hiszpanii i na jednym turnusie
            co noc bylem wzywany do innego hotelu. Czysty koszmar. tak wiec cay powinnas
            sie dobrze zastanowic zanim wdepniesz w to "bagno", wytrzymuja tylko
            najmocniejsi lub Ci, ktorzy naprawde kochaja ta robote.

            Pozdrawiam
            ZAQ
            • Gość: bloggie Re: rezydent - jak nim zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:33
              Pilot/rezydent to nadal bardzo atrakcyjny zawód. Zatem ilość chętnych do tej
              pracy jest ogromna i faktycznie trzeba trochę się nachodzić za dobrą oferta, bo
              niestety nie dla wszystkich biur warto pracować.Ja polecam tobie duże biura, bo
              organizują profesjonalne szkolenia (nawet jeżeli nie masz kursu pilotów, choć
              zawsze to milej wygląda)i dobrze przygotowują do tej pracy i oferują umowę na
              dobrych warunkach: ubezpieczenie zdrowotne, składki na ubezpieczenie społeczne,
              porządne mieszkanie i samochód służbowy oraz inne potrzebne wyposarzenie. Wiele
              dużych biur ma na swoich stronach internetowych zakładkę praca lub kariera i
              tam tez znaleźć można aktualne oferty pracy.
              Osobiście nie polecałabym ci kursów typu "pobyt+szkolenie 2 tygodniowe i
              zajęcia praktyczne za jedyne 1999zł", bo z reguły biorą wszystkich, nie
              sprawdzają nawet ich kwalifikacji językowych. Dlatego, jeżeli zechcesz się
              skusić na taką ofertę, to zawsze zapytaj, czy weryfikują kwalifikacje przed
              całą imprezą. Jeżeli nie, to podziękuj.
              Małe biura z reguły oferują umowę na niejasnych warunkach, więc trzeba
              dokładnie ich sprawdzić, bo potrafią bezwzględnie wykorzystać człowieka.
              Pensja? Różnie. Przeważnie trochę powyżej średniej krajowej + premia za
              sprzedane i poprowadzone wycieczki.kontrakty? To zależy - najczęściej
              podpisywane sa na określony sezon i później przedłużane.Za pracą warto
              rozglądać się już w grudniu.
              Polecam Tobie biura TUI, Neckermann, Scan Holiday i oczywiście Orbis a z
              mniejszych - biuro Wezyr, Taurus i Triadę.
              Kwalifikacje niezbedne to: dobry stan zdrowia, umiejętność pracy w zespole,
              radzenia sobie z trudnymi sytuacjami personalnymi, niekaralność, duża odporność
              na stres i znajomość języków. No i oczywiście dyspozycyjność.
              Pamiętaj, że choć to ciężka praca, to ma też swoje plusy - codziennie
              pracujesz z innymi ludźmi, i tych sympatycznych też spotykasz, poznajesz obce
              kultury i inną rzeczywistość. Z czasem nabywasz takiego "fachu" i łatwości w
              psychologii kontaktów międzyludzkich, jakiego nie nauczysz się na żadnym kursie!
              Życzę pomyślności w realizacji marzeń.
              • caryad Re: rezydent - jak nim zostac? 30.10.04, 00:30

                Bloggie, dzięki. Jesteś prawdziwą skarbnicą wiedzy na ten temat-:) I teraz
                trochę humor mi się poprawił. Chciałabym jeszcze trochę w życiu przeżyć,
                nienawidzę siedzenia w biurze od 8 do 16 i odwalania bezmyślnie roboty. Lubię
                aktywną pracę, kontakt z ludźmi, podróże... dlatego pomyślałam o tej pracy.
                Wiem, że jest ciężka, zdaje sobie z tego sprawę, ale Twój ostatni list nastawił
                mnie znów optymistycznie. Teraz pozostaje mi tylko zacząć rozglądać się za
                pracą, co chyba nie będzie znowu takie łatwe... zwłaszcza, że nie znam
                niemieckiego, a podobno większość dużych biur nastawiona jest głównie na
                Niemców. Oby mi się udało!
                Gość portalu: bloggie napisał(a):

                > Pilot/rezydent to nadal bardzo atrakcyjny zawód. Zatem ilość chętnych do tej
                > pracy jest ogromna i faktycznie trzeba trochę się nachodzić za dobrą oferta,
                bo
                >
                > niestety nie dla wszystkich biur warto pracować.Ja polecam tobie duże biura,
                bo
                >
                > organizują profesjonalne szkolenia (nawet jeżeli nie masz kursu pilotów, choć
                > zawsze to milej wygląda)i dobrze przygotowują do tej pracy i oferują umowę na
                > dobrych warunkach: ubezpieczenie zdrowotne, składki na ubezpieczenie
                społeczne,
                >
                > porządne mieszkanie i samochód służbowy oraz inne potrzebne wyposarzenie.
                Wiele
                >
                > dużych biur ma na swoich stronach internetowych zakładkę praca lub kariera i
                > tam tez znaleźć można aktualne oferty pracy.
                > Osobiście nie polecałabym ci kursów typu "pobyt+szkolenie 2 tygodniowe i
                > zajęcia praktyczne za jedyne 1999zł", bo z reguły biorą wszystkich, nie
                > sprawdzają nawet ich kwalifikacji językowych. Dlatego, jeżeli zechcesz się
                > skusić na taką ofertę, to zawsze zapytaj, czy weryfikują kwalifikacje przed
                > całą imprezą. Jeżeli nie, to podziękuj.
                > Małe biura z reguły oferują umowę na niejasnych warunkach, więc trzeba
                > dokładnie ich sprawdzić, bo potrafią bezwzględnie wykorzystać człowieka.
                > Pensja? Różnie. Przeważnie trochę powyżej średniej krajowej + premia za
                > sprzedane i poprowadzone wycieczki.kontrakty? To zależy - najczęściej
                > podpisywane sa na określony sezon i później przedłużane.Za pracą warto
                > rozglądać się już w grudniu.
                > Polecam Tobie biura TUI, Neckermann, Scan Holiday i oczywiście Orbis a z
                > mniejszych - biuro Wezyr, Taurus i Triadę.
                > Kwalifikacje niezbedne to: dobry stan zdrowia, umiejętność pracy w zespole,
                > radzenia sobie z trudnymi sytuacjami personalnymi, niekaralność, duża
                odporność
                >
                > na stres i znajomość języków. No i oczywiście dyspozycyjność.
                > Pamiętaj, że choć to ciężka praca, to ma też swoje plusy - codziennie
                > pracujesz z innymi ludźmi, i tych sympatycznych też spotykasz, poznajesz obce
                > kultury i inną rzeczywistość. Z czasem nabywasz takiego "fachu" i łatwości w
                > psychologii kontaktów międzyludzkich, jakiego nie nauczysz się na żadnym
                kursie
                > !
                > Życzę pomyślności w realizacji marzeń.
    Pełna wersja