Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłości

    10.01.21, 20:15
    Czy ktoś miał kiedyś taką sytuację, że był zatrudniony na okresie próbnym i pracodawca poinformował go o nieprzedłużeniu zatrudnienia nadzwyczaj krótko przed upływem tego okresu próbnego (w moim wypadku było to wręcz DWIE GODZINY przed upływem tego okresu)? Co prawda wiele lat minęło od tego czasu, w zasadzie powinienem machnąć dawno na to ręką, ale do dziś usiłuję zinterpretować to posunięcie (według mnie totalnie bez klasy, zresztą nawet z umową to wszystko szwankowało: podpisaną umowę - i to też za jeden miesiąc umowa-zlecenie, za drugi umowa o dzieło - dostałem dopiero pocztą gdy już tam nie pracowałem).
    Obserwuj wątek
      • truten.zenobi Re: Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłoś 31.01.21, 22:45
        no cóż w życiu różnie bywa
        ale pamiętaj że ten miecz ma dwa ostrza... kumpel opowiadam mi o takiej akcji
        szef - taki wiesz janusz biznesu myślał że młodemu łaskę robi- ale młody nie był głupi wykorzystał okres próbny na poszukiwanie innej pracy... tym bardzie j ze warunki były dalekie od obiecywanych...

        ostatniego dnia podszedł tylko do kadr po papiery - i wtedy dopiero były jaja... i to zdziwienie janusza ale jak pracownik może tak samo traktować jego jak on pracownika.
        ponoć przez rok chodził i opowiadał jakiego niewdzięcznego smarkacza zatrudnił...
        • ga77-77 Re: Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłoś 03.02.21, 13:43
          truten.zenobi napisał:

          > no cóż w życiu różnie bywa
          > ale pamiętaj że ten miecz ma dwa ostrza... kumpel opowiadam mi o takiej akcji
          > szef - taki wiesz janusz biznesu myślał że młodemu łaskę robi- ale młody nie by
          > ł głupi wykorzystał okres próbny na poszukiwanie innej pracy... tym bardzie j z
          > e warunki były dalekie od obiecywanych...
          >
          > ostatniego dnia podszedł tylko do kadr po papiery - i wtedy dopiero były jaja..
          > . i to zdziwienie janusza ale jak pracownik może tak samo traktować jego jak on
          > pracownika.
          > ponoć przez rok chodził i opowiadał jakiego niewdzięcznego smarkacza zatrudnił.
          > ..
          >

          No racja, tylko po prostu wtedy ta sytuacja mnie zabolała, bo mimo że raz że nie przyszedłem z ulicy, tylko pracę nagrał mi ktoś z kim ten gość był rzekomo prawie jak brat. Druga sprawa, że jakkolwiek nie byłem tak szybki we wklepywaniu danych w komputer jak młodsze chłopaki (tamci zaraz po studiach), to jednak starałem się być sumienny i tyły nadrabiałem nawet w weekendy w domu na swoim kompie. A gość mnie potraktował jak wzorzec podejrzanego pracownika, któremu za grosz nie można ufać i którego trzeba wręcz pod strażą odprowadzić do jego biurka żeby zabrał swoje rzeczy i niczego nie nabroił. Żeby było śmieszniej, to zaraz po zakończeniu współpracy przesłałem mu jeszcze dokończone wykazy, nad którymi pracowałem.

          Później dowiedziałem się, że w projekcie którym kierował narobił długów, dbała o to żeby nikt poza nim nie miał pełnych informacji o działaniach w tym projekcie itd. Czyli ogólnie wyłonił się obraz cwanego, wyrachowanego sk... Po prostu zaraz po tamtym zakończeniu współpracy zastanawiałem się, czy za zaistniałą sytuację powinienem obwiniać siebie, a dziś (po uzyskaniu większej ilości informacji o nim) zastanawiam się czy to po prostu nie jest taki typ. Najzabawniejsze że sporo działał (i chyba dalej działa) na rynku skandynawskim, a jak znam tamtejsze zasady, to ze swoimi działaniami on byłby już tam spalony.
          • vivi86 Re: Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłoś 12.03.21, 08:50
            Dokładniej nie. wiem tylko, że ta osoba była zatrudniona na okres próbny i 2 godziny przed końcem szef (poźniej równiweż mój) wezwał ją do siebie, powiedział, że kolejnego dnia może nie przychodzić bo umowy pnie przedłużaja.

            Sama jak próbowałam się dowiedzieć o swoje przedłużenie umowy też kilka razy byłma odsyłana na zasadzie by "nie ciągnać szefa za język"
            • snajper55 Re: Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłoś 13.03.21, 20:50
              vivi86 napisał(a):

              > Dokładniej nie. wiem tylko, że ta osoba była zatrudniona na okres próbny i 2 go
              > dziny przed końcem szef (poźniej równiweż mój) wezwał ją do siebie, powiedział,
              > że kolejnego dnia może nie przychodzić bo umowy pnie przedłużaja.
              >
              > Sama jak próbowałam się dowiedzieć o swoje przedłużenie umowy też kilka razy by
              > łma odsyłana na zasadzie by "nie ciągnać szefa za język"

              Nie ma czegoś takiego jak przedłużenie umowy. Można co najwyżej zawrzeć nowa umowę. Albo jej nie zawrzeć.

              S.
            • ga77-77 Re: Sytuacja zawodowa z (dość dalekiej) przeszłoś 15.03.21, 07:34
              vivi86 napisał(a):

              > Dokładniej nie. wiem tylko, że ta osoba była zatrudniona na okres próbny i 2 go
              > dziny przed końcem szef (poźniej równiweż mój) wezwał ją do siebie, powiedział,
              > że kolejnego dnia może nie przychodzić bo umowy pnie przedłużaja.
              >
              > Sama jak próbowałam się dowiedzieć o swoje przedłużenie umowy też kilka razy by
              > łma odsyłana na zasadzie by "nie ciągnać szefa za język"

              Dzięki za naświetlenie. Jednak wygląda na to, że u Ciebie wystąpił akurat przypadek szefa-despotycznego władcy, rządzącego wszystkim w sposób autorytarny, mającego w d... prawa pracownicze i dobry obyczaj. Czyli lepiej widać tło w Twoim wypadku niż w moim. Ale tak czy siak: dzięki za odpowiedź.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka