Gość: jhk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.11.04, 19:23
Nie jestem pewien uczciwosci pracodawcy stad pytanie.
Po 2 miesiacach poszukiwan wyglada ze znalazlem prace. Po probnym tygodniu
postanowiono mnie przyjac na poczatek na miesiac, potem jak bedzie ok to na
trzy potem na rok potem bezokresu. Pierwsza umowa ma byc oczywiscie na
zlecenie (chyba tak to sie nazywa, jeszcze nie ma to byc umowa o prace).
Wszystko jest juz uzgodnione odnosnie zarobkow (za probny tydzien tez mam
miec zaplacone) ale tylko ustnie. Nie mam z nimi nic podpisanego, bo
powiedziano mi ze umowy podpisuja zawsze pod koniec miesiac i wtedy przeleja
mi pieniadze.
W okolicznosciach (pomimo 18% bezrobocia) w ktorych 56% pracodawcow nie placi
lub nie placi na czas chyba trzeba byc jednak lekko podejrzliwym. A ze nie
mam w tej materii doswiadczenia pytam was o rade.
Czy powinienem obowiazkowo miec podpisana umowe juz od poczatku (moze nie
probnego tygodnia ale juz po tym jak mnie przyjeli) pracy czy to nie ma
znaczenia? Czy swiadczy to o zlych zamiarach pracodawcy, jego
nieprofesjonalizmie czy moze to normalka. Przeciez ja juz tam pracuje,
podpisuje sie, robie czasami wazne i odpowiedzialne rzeczy a tak naprawde nie
mam niczego na papierze. Co wy byscie zrobili, zarzadac umowy czy czekac do
konca miesiaca?
Dzieki za opinie !!!