Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rozmowa kwalifikacyjna w służbie cywilnej

    15.11.04, 15:24
    Czy ktoś z was miał jakieś doświadczenia odnośnie rozmowy kwalifikacyjnej do
    Urzędu Wojewódzkiego? Jestem filologiem, czy mogą mi zrobić test? Jak to
    wygląda.? Pomóżcie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: mgrinz Re: Rozmowa kwalifikacyjna w służbie cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 15:38
        ja w służbie cywilnej miałem 3 rozmowy, ale "po znajomości"... wygląda to tak , że jest komisja kilku osób i przepytują z kwestii merytorycznych, ale raczej się nie łudź na pracę, tylko może 5 % ofert nie jest ustawionych z góry... głównie są to oferty dla wysokiej jakości specjalistów lub na najniższe stanowiska...
        na stanowiska, gdzie nie wymaga się wiele raczej idź na luzie i nie robiąc sobie wielkich nadzieji... może trafisz na te 5 %
        testy robi się czasem ale rzadko, raczej przepytują z tego czego ma dotyczyć praca...
        czyli jak sobie pan wyobraża pracę, jakie są pana doświadczenia z tymi tematami, pare słów o sobie po angielsku albo inny język ... ?
      • Gość: mari Re: Rozmowa kwalifikacyjna w służbie cywilnej IP: 195.205.163.* 16.11.04, 08:24
        ja byłam kilka razy, dla sportu chodzę bo mam inną pracę. Najpierw jest test
        wiedzy z ustaw, jak go przejdziesz to jest rozmowa w dziale do którego się
        starasz. Zazwyczaj kilka osób, czasami kompetentne, czasami betony. Jak
        przejdziesz rozmowę to masz testy psychologiczne i jeszcze jedną rozmowę z
        kadrowcami. Jak to przejdziesz to cholernie gratulacje bo dostaniesz pracę. No
        chyba, że masz plecy to nie muszę gratulować...hehe
      • crazy_rita Re: Rozmowa kwalifikacyjna w służbie cywilnej 16.11.04, 08:35
        mysle, ze w kazdym przypadku rozmowa moze wygladac inaczej. ja za pierwszym
        razem bylam "przepytywana" przez potencjalnych wspolpracownikow (sic!) w
        liczbie 3 osob, ktorzy byli mniej wiecej w moim wieku i na rekrutacji znali sie
        tyle co nic. pytania merytoryczne raczej wtedy nie padaly, raczej ogolnie o
        mnie, o moim doswiadczeniu plus jakis glupawy (akurat na psychologii troche sie
        znam) test psychologiczny majacy im niby pokazac, jakim bede pracownikiem.
        drugi etap mial byc rozmowa z kims "z gory", ale do tego etpau nie dotarlam.
        moja druga rozmowa to spotkanie z Komisja zlozona z 4 czy 5 pan z kadr plus
        przyszlym szefem. Tu bylo zdecydowanie bardziej merytorycznie, padaly pytania z
        obszaru, ktorym mialabym sie w przyszlosci zajmowac. Znjaomosc jezyka byla
        wymogiem koniecznym, ale jej nie sprawdzano, wystarczyla kopia zusyaknego
        przeze mnie certyfikatu jezykowego. W tym przypadku byl to jedyny etap - po nim
        proponowano juz jednej z osob prace.
        Z opowiesci znajomych wiem, ze kazdy urzad, a czasem nawet komorka
        organizacyjna tego samego urzedu, maja inne zwyczaje, wiec regul (chyba) nie
        ma..Test na pewno mozesz pisac, ale skoro jestes filologiem, to chyba bez
        obaw :))

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka