Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      jak to nie ma pracy?

    09.12.04, 11:35
    jak ktos chce to zawsze znajdzie! jak zaczelam szukac 2 tyg temu i dostalam
    naprawde duzo ofert i to ciekawych. oczywiscie widze ze na tym forum sa sami
    desperaci ktorzy boja sie wyjsc poza wirtualny swiat w poszukiwaniu zajecia
    albo maja za duze wymagania albo po prostu sa leniwi...
    a propos wiekszosci postow: praca poniezej kwalifikacji nie jest ponizajaca,
    bo mozna sobie wyrobic kontakty czy doswiadczenie...
    szukajcie a znajdziecie a nie czekajcie az was znajda
      • Gość: moorva Re: jak to nie ma pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:52
        rosowicz napisała: "jak ktoś chce, to zawsze znajdzie pracę"
        Zgadzam się, ale o jakiej pracy mówisz. Chyba zapomniałaś, że o wyborze
        kierunku kształcenia i zawodu każdego człowieka decydują predyspozycje
        psychofizyczne i są wśród nas ludzie, którzy do pewnych prac poprostu się nie
        nadają, nie chcą ich wykonywać, nie tylko ze względu na złe warunki, niskie
        zarobki, ale również ze wezględu na brak możliwości samorealizacji. Praca
        powinna być satysfakcjonująca, zgodna z naszymi jak nie zainteresowaniami, to
        doświadczeniami. Wyobraź sobie człowieka, który od wczesnych lat młodzieńczych
        marzył, by zostać lekarzem czy nauczycielem, z determinacją dążył do tego, by
        dostać się na studia i udało mu się. A jak je już skończył, to okazało się, że
        nie ma dla niego pracy. Dla wielu ambitnych ludzi jest to cios w plecy.
        Informację "nie ma dla mnie pracy" odbierają "nie jestem nikomu potrzebny" i
        często ich samoakceptacja tak spada, że decydują się na jakąkolwiek pracę. Ale
        czy warto rezygnować z marzeń, przekreślać te kilkanaście lat nauki, tylko
        dlatego, że sytuacja na rynku pracy jest chora. Przypuśćmy, że taki lekarz czy
        nauczyciel podejmą pracę "poniżej kwalifikacji". Przez pierwszy miesiąc swojej
        pracy będą zadowoleni, że udało im się ją zdobyć, później niestety przyjdzie
        flustracja. I koło się zamyka.
        • Gość: m do rosowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:06
          Przeprowadź się do mojej miejscowości i powiedz to ty wszystkim ludziom...
      • forumowe_kontko Re: jak to nie ma pracy? 09.12.04, 14:04
        To nie takie proste. Raz się uda znaleźć coś w tydzień, a za drugim razem można
        szukać 3 miechy. Niezależnie od kwalifikacji, doświadczenia, dyplomów,
        certyfikatów, referencji. Po prostu - czasem nie idzie i już. I nie ma to nic
        wspólnego z lenistwem czy biernością.
        • Gość: hubert Re: jak to nie ma pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:18
          wszytsko zależy od regionu Polski, od wykształcenia człowieka, od nastawienia i
          od szczęścia.
          podam swój przykład:
          studiowałem w lublinie, po mgr pojechałem do krakowa (nic oprócz stażu nie
          udało mi się zdobyć - nie podbiłem krakowa :) - duże miasto - duża
          konkurenacja, ale zdobyłem przez pół roku pewne doświadczenie przy pozyskiwaniu
          kasy z UE). przyjechałem (za żoną) do zamościa - zabrałem się do poszukiwania
          pracy - przez pół roku "pracowałem" jako wolontariusz pisząc projekty - w tym
          czasie poznałem kilka osób, dzięki kt. mogłem "zarabiać" na um zlecenie, itp.
          po 8 miesiacach udało mi się porozmawiać z wójtem gminy i sprawdzić się przy
          pisaniu (za darmo) startegii rozowju gminy. po tym czasie dostałem roczny etat.
          w sumie ok. 9 m-cy od wyjazdu z krakowa....
          pytanie: czy ten czas został zmarnowany?
          wnisoek: moja wiedza i doświadczenie "za cienkie" jak za kraków okazały się w
          sam raz jak na Zamość. wcale tego czasu nie żałuję, choć przyznaje, że będą
          długo osobą bez zarobków (bo miałem co robić) zaczynałem łapać doła...
          pozdrawiam wszystkich cierpliwych
          • Gość: ania Re: jak to nie ma pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:13
            napisalam tak bo czytalam wypowiedzi na tym forum typu jak mi zle jak mnie zle
            traktuja nie ma pracy ect.
            oczywiscie jest tak ze dla niektorych praca jest celem samym w sobie a dla
            niektorych jest ona srodkiem do osiagniecia czegos wiekszego - i ja naleze do
            tej drugiej grupy - bo uwazam ze moge wszedzie pracowac jesli tylko pozwoli mi
            to miec srodki na realizacje marzen a nie odwrotnie (ze niby praca jest
            realizacja marzen).
            • Gość: OK Re: jak to nie ma pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:16
              Gość portalu: ania napisał(a):
              uwazam ze moge wszedzie pracowac jesli tylko pozwoli mi
              > to miec srodki na realizacje marzen a nie odwrotnie (ze niby praca jest
              > realizacja marzen)

              A co powiesz tym, dla których konkretna praca jest realizacją marzeń. Są i
              tacy.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja