Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w Kompani Piwowarskiej SA.

    IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 09.12.04, 21:51
    Jestem pracownikiem Kompanii Piwowarskiej od prawie 4 lat. Chciałbym opisać
    ostatnie wydarzenia w firmie. Wydarzenia, które decydują o naszych w niej
    losach. Zdecydowałem się na to, bo w wielu miejscach (prasa, TV, internet)
    spotykam się z określeniem naszej firmy jako „Przyjazny Pracodawca”. Czy tak
    jest oceńcie sami.
    W KP jestem przedstawicielem handlowym (w skrócie PH). Ostatnie trzy
    miesiące, to niezwykle burzliwy okres w firmie. Zmieniają się szefowie.
    Starzy odchodzą, nowi się pojawiają. Ale najważniejszą zmianą dla mnie i dla
    moich kolegów jest zmiana systemu premiowego. Premię otrzymywaliśmy (i
    otrzymujemy) co dwa miesiące. Dotychczas premia składała się m.in. z
    następujących składników:
    - wielkość asortymentu na półce,
    - wielkość sprzedaży w area.
    O wielkości asortymentu nie będę pisał, bo wiadomo o co chodzi. A co do
    sprzedaży, to polegało to na tym, że przy obliczaniu sprzedaży w grę
    wchodziły cztery miesiące. Dwa ostatnie i aportem dwa jeszcze wcześniejsze.
    Jeżeli wcześniejsze okazały się „tłustsze”, to mogły zadecydować o otrzymaniu
    przez nas premii w przypadku, gdyby ostatnie okazały się trochę słabsze. Raz
    było lepiej, raz gorzej. Tak jak to w takiej branży bywa. Ale przynajmniej
    mieliśmy jasność co do reguł gry.
    Niestety nastał wrzesień a wraz z nim przyszło nowe. Czyli inne zasady
    premiowania. Teraz składnikami premii jest ocena z audytu kierownika podczas
    wizyty z PH i tak jak wcześniej osiągnięcie i przekroczenie celu
    sprzedażowego.

    Audyt. Nikt z nas do końca nie wiedział ile procentowo stanowi ta część
    premii. Nie wiedzieliśmy jakie są progi, ile trzeba je przekroczyć, żeby
    naliczano premię. A poza tym, mam wrażenie, że ktoś wdrożył (próbował?!)
    system niedopracowany. Wygląda to wręcz na badania na żywym organizmie. Bo,
    np. znalazły się w owym audycie punkty oceniające tzw. branding zewnętrzny
    punktu sprzedaży. Dla wyjaśnienia. W tym roku zmieniły się znaki naszych
    marek, tj.: Tyskie, Lech, Redd’s. Jednak za reklamami w TV nie poszły
    zamówienia na nowe kasetony, neony itd. z nowymi znakami. I takich materiałów
    NIE MA!!! Mimo to jesteśmy oceniani za ich obecność na punktach sprzedaży i
    zgodność z najnowszą egzekucja marki. Jak łatwo się domyśleć w tym punkcie
    mamy – zero. Co niewątpliwie wpływa na końcową ocenę. Nasi szefowie (i ich
    szefowie) tłumaczą nam, że to tak właśnie ma wyglądać. Dzięki temu (zbierając
    do kupy audyty z całego kraju) nasi zarządzający będą wiedzieli co dolega
    firmie, gdzie niedomaga, gdzie jest potrzebne wspomaganie. I tu w naszych
    PeHowych głowach powstają pytania. 1. Skoro wiadomo, że nie ma żadnych (!!!)
    nowych materiałów reklamowych, to po co oceniać? Czy to nasza wina, że ich
    nie ma? 2. O tym, że brak mat. reklamowych wierchuszka dowie się z analiz za
    jakieś dwa (wersja optymistyczna) miesiące albo i później. W tym czasie my
    nie dostaniemy premii. Dlaczego mamy płacić za coś co zostało spieprzone
    (wybaczcie) jeszcze chyba przed wdrożeniem?

    Cel sprzedażowy. O tym, że do rozliczenia nie wchodzą już cztery miesiące
    tylko dwa dowiedzieliśmy się 29 listopada. Okazało się, że brakuje nam trochę
    do osiągnięcia progu i o tej części premii możemy zapomnieć. Premii, którą
    mieliśmy otrzymać w grudniu... na święta. Właściwie do 29 byliśmy pewni, że
    te pieniądze będą (to wynikało z obliczeń osiągnięć z czterech miesięcy i
    niewiedzy o nowych zasadach). A tu taka niespodzianka...
    I premia poszła się j... (jak to skwitowali wszyscy moi koledzy). A teraz
    trochę suchych faktów. Po podliczeniu wyników okazało się, że mamy nadwyżkę
    do zeszłego roku o KILKADZIESIĄT!!! procent. Do obecnego celu sprzedażowego
    zabrakło nam parę naście procent. UWAGA! - kilkadziesiąt procent przy 3
    procentowym wzroście branży... Tu należy zaznaczyć, że tort udziałów w rynku
    jest w miarę ustatkowany i podzielony. Przynajmniej wśród głównych graczy. I,
    żeby zanotować zwiększone udziały w rynku (choćby o parę procent) trzeba cudu
    lub wykupienia kilku mniejszych browarów, które by tę parę procent
    przyniosły. Panowie szefowie przeszli chyba jakieś nowe kursy motywacyjne i
    próbują wdrażać swoje nowe pomysły (sic!). A przy okazji wyszło na jaw, że
    nikt (nasi szefowie i ich szefowie) nie chce wyjść przed szereg i powiedzieć
    tam wyżej (w niebie?) jak sprawy stoją... A może wiedzą o tym? Dzisiaj jeden
    z kierowników powiedział mi, że prawdopodobnie na kontach nie ma już
    pieniędzy na premię i stąd cała ta farsa. Ale może są też inne powody? Kiedyś
    jeden z „wysokich” szefów opowiedział nam, że w swych radach przekazywanych
    niższym kadrom menedżerskim padały zdania typu: „nie pozwólcie
    przedstawicielom myśleć, nie są od tego”.
    Na tym polega „przyjaźń pracodawcy” do swoich pracowników.

    PS. Kilka cytatów ze strony internetowej Kompanii.

    „28.10.2004: W trzecim kwartale 2004 r. Kompania Piwowarska osiągnęła 16,2 %
    wzrostu sprzedaży i pozycję lidera

    Wyniki sprzedaży w trzecim kwartale 2004 r.
    Sprzedaż piwa Kompanii Piwowarskiej w trzecim kwartale roku 2004 (lipiec -
    wrzesień) wzrosła w porównaniu do wyników analogicznego kwartału ub.r. aż o
    16,2% i wyniosła ponad 3,2 mln hektolitrów. Tym samym Kompania Piwowarska
    zajęła pozycję lidera branży piwowarskiej w kraju.

    Kompania Piwowarska jest też niekwestionowanym liderem branży pod względem
    wypracowywanych wyników finansowych. W minionym roku finansowym, zakończonym
    31 marca 2004 roku, wypracowaliśmy zysk netto w wysokości przekraczającej 440
    mln zł.”...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewa Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.espol.com.pl 13.12.04, 01:03
        Ja niegdys bylam na rozmowie w sprawie pracy w owej firmie. najpierw byl test
        tzw. jezykowo-numeryczny i ok. Okazalo sie ze pozostawilam za soba 98%
        spoleczenstwa. Przeszlam do 2. etapu - rozmowy w jezyku angielskim, jeden mily
        pan. Za dwa dni dzwoni sekretarka bo moj angielski okazal sie za slaby.
        Przykro. Dodam ze do 15 roku zycia mieszkalam w Teksasie skad pochodzi moja
        mama. Chcelibyscie tam pracowac??
      • Gość: miller69 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 17.12.04, 01:24
        serdecznie pozdrawiam kolegę , też jestem ph-owcem w tej świetnej najlepszej
        najlepiej( ;-) ) zarządzanej firmie w polsce.
        fakt to co się u nas teraz dzieje woła o pomstę do nieba,pomysły które
        przychodzą z góry są delikatnie mówiąc dziwne.
        najnowszy przykład likwidacja stanowisk ds hurtu , no trzeba być "geniuszem"
        żeby podcinać sobie gałaż na której się siedzi, u nas w arei już widać efekty
        na koniec grudnia chyba pie....my na twarz z planem, no ale cóż któryś z
        prezesów mial wizję ,pewnie dobrze chciał ale nie wyszło,a tak na marginesie to
        ciekawe czy dostanie po premii??? Ale przecież to NIEWAŻNE i tak jesteśmy naj
        super making cośtam ( bo znaczenia słowa friend chyba na górze nie znają)
        PH KOMPANII PIWOWARSKIEJ SA Ł Ą C Z C I E S I Ę!!!
        ps.odezwij się czasem tutaj, będę sprawdzał.
        pps.piszcie wszyscy KP może ktoś to usłyszy.
        • Gość: gośc Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 19:20
          Pozdrawiam kolegów PH, nowy system motywacyjny jest systemem demotywacyjnym.
          Wszystko w ramach oszczedności i aby pan prezes mógł się pochwalic lepszym
          rezultatem finansowym przed udziałowcami. Nam pozostaje brak premi, kupowanie
          pisaków, taśm klejących i długopisów za swoje i wydawanie swojego deputatu
          klientom. Brak nowych posów wszystko według motta JEBAC KARAC NIE WYRÓZNIAC.
      • Gość: Perełka Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 82.177.76.* 17.12.04, 17:05
        Witam, ja również pracuję w KP na podobnym stanowisku od kilku dobrych lat i
        faktycznie zaczynam się zastanawiać nad zmianą miejsca pracy. To co się
        ostatnio dzieje w naszej "wspaniałej" firmie zaczyna być naprawdę żenujące ! Od
        jakiegoś czasu słychać tylko o świetnych przyrostach i doskonałych wynikach
        finansowych, pytam więc jakim kosztem ? Takim, że od kilku już lat nie było
        podwyżek (oczywiście oprócz corocznych podwyżek inflacyjnych tj. paru złotych).
        Takim, że w większości filii nie ma papieru toaletowego i mydła w ubikacjach,
        bo przekroczone są już budżety ? Brak jest również papieru do ksero (jest
        pewnie tymczasowo wykorzystywany w... WC). Można by tak wymieniać do Świąt, ale
        pojawiły się nowe auta i już wszyscy pewnie myślą że jest super...
      • Gość: moorva Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:16
        Mój mąż pracuje W KP, ale nie jako PH. Jest po 21.00, a on jeszcze siedzi w
        pracy (od rana). Wymyslili jakąś mega promocję i wszyscy hurtownicy rzucili się
        na piwo. Jutro też idzie do pracy, mimo że w soboty nie pracuje. Nie powiem ile
        go nerwów kosztuje ta praca, ale takie jest życie. Trzeba się wypruć, by
        rodzinę utrzymać. A nadgodziny mają tylko kierowcy. W każdym razie on nie ma.
        • Gość: asa Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.um.poznan.pl 23.12.04, 09:42
          mój mąż również pracuje w KP ,w domu jest raczej pózno, okres letni jest
          przekleństwem ,nie ma mowy o nadgodzinach ,musi się nieżle napracować aby
          utrzymać rodzinę,a dzieci widzą go czasami co kilka dni (gdy wraca już śpią,
          gdy wyjeżdża jeszcze śpią),ktoś powie nie można mieć wszystkiego, większość tak
          pracuje,ale czy musi tak być ???
        • Gość: miller69 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 18.12.04, 01:34
          cześć wszystkim z kape i nie tylko.
          fajnie że temat odbił się takim echem , a to znaczy że nie jesteśmy taką wielką
          szczęśliwą rodziną jak to IM się na górze wydaje.
          my też niedawno mieliśmy taką popierdułkę z jedym z prezesów na temat jak to
          jest nam (im chyba)dobrze.
          że niby najlepszy pracodawca szanujący swoich pracownikow stważający możliwości
          rozwoju zawodowego, awansu itpierdoły.
          a najciekawsze i najśmieśniejsze jest to że ten gość chyba w to wierzył!!!!!
          a my z kolesiami niedoli jak zwykle po takiej farsie poszliśmy na tradycyjną
          flaszkę, po drugiej żałowaliśmy że nie ma z nami tego gościa bo by usłyszał jak
          naprawdę u nas na dole jest,a tak jest po staremu.
          ps.440mln zysku netto!!!!!! i nic.
          pps. skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak żle??!
          pozdrawiam wszystkich"dowartoścciowany"
          • Gość: trele morele Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 31.12.04, 02:45
            czytam i popieram,w KP jestem od 4 lat i trzyma mnie to że nie ma roboty na
            rynku ale jak tylko coś znajde to zabieram swoją dupe z tego guwna.A tak w
            ogóle to ciekawe czy te ankiety kp ktoś czyta bo w tamtym roku to chyba
            nikt.jest koniec roku i cała góra ma sraczke na 10 000 000hl ale dlaczego
            naszym kosztem.Jak przejdą ta cyfre to sie posikaja ze szczęścia i z kasy a my
            i tak nie dostaniemy premii.
            ps.To z ta gałęzią to było dobre
      • infamia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 18.12.04, 20:43
        Witam,
        Ciesze sie, ze jest jakas reakcja na to co napisalem. To tylko dowod na to, ze
        ze mna wszystko jest OK. Ze nie sa to tylko spostrzezenia pojedynczego,
        niezadowolonego pracownika KP. Z roznych stron dochodza do mnie informacje, ze
        list moj dotarl juz do wielu miejsc. Czytano go takze w mojej filii. Czytali i
        pracownicy i szefowie. Dziwnie i zarazem ciekawie jest w czyms takim
        uczestniczyc. Obok mnie na zebraniu siedzi kolega i czyta wydrukowany
        post... :) i przekazuje go dalej do poczytania innym... Nawet wyczuwa sie
        troche ducha rewolucyjnego ;))
        Chcialbym, zeby postow opisujacych doswiadczenia w naszej firmie bylo jak
        najwiecej. Na pewno wielu z nas interesuje co i jak dzieje sie w innych
        regionach, bo informacje podawane nam przez naszych szefow posiadaja juz pewien
        ciezar interpretacyjny. To forum jest idealne do zamieszczania takich
        wiadomosci. W kazdym razie na pewno nikt nie bedzie ingerowal w ich tresc.

        A ja nie ujawnilem sie. Nikt w moim area nie wie, ze jestem autorem listu. I
        tak zostanie... musi zostac... przynajmniej na razie...
        I na koniec zycze Wam Wesolych, Cieplych, Bialych!!! i Rodzinnych Swiat. Dzieki
        za wszystkie odpowiedzi czekam(my?) na inne...
        • Gość: Gregor Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.10, 20:52

          Witam Wszystkich

          W KP pracuje od 2 lat i ogólnie mówiąc jest cieniutko. Ale to jest delikatne
          okreslenie a mówiąć szczerze to jest przej...ne. Mój szef to kompletny kretyn,
          nie potrafiący się dobrze wysłowić, jak robi audyty to nie zajezdza nawet do
          sklepów. Chyba klepie pamięciówkę, rozliczenia promocji z hurtu trwają około pół
          roku :). System premiowy jest tak skonstruowany, że mało kto go zdoła
          przekroczyć. Czasami sami szefowie nie wiedza o co chodzi. Zdecydowanie nie
          polecam tej firmy.

          PS. Ciekawe kto tam wymysla te promocje na piwo.chyba maja ludzi za idiotów.
          Ostatni hit to wirtualne nagrody tyskie.Brawo brawo chylę czoła, ekipo ze
          szwajcarskiej :)
      • infamia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 19.12.04, 00:34
        Bylbym zapomnial. A to moze byc wazne dla niektorych osob. Zmienili troche
        sposob liczenia punktow do premii naliczanych podczas audytu z kierownikiem. Na
        nasza korzysc...
        I podobno jakis "fachowiec" przyznal sie, ze caly system naliczania premii
        zostal wadliwie skonstruowany. Oczywiscie to mocno nieoficjalna informacja.
        Oficjalnej pewnie nie bedzie...
          • Gość: miller69 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 19.12.04, 19:05
            cześć wszystkim zainteresowanym.
            rekompensaty pewnie żadnej nie będzie,właśnie przyszła mi do głowy pewna myśl a
            mianowicie czy któryś z naszych prezesów odważy się przyłączyć do
            konstruktywnej wymiany poglądów, bo wydaje mi się że tylko tutaj mogą się
            dowiedzieć "prawdziwej" prawdy o nastrojach panujących w naszej FIRMIE , a nie
            przefiltrowanych różowiutkich historyjek jak to świetnie u nas jest.
            jak widzicie przyjąłem optymistyczną wersję że może ONI o niczym nie
            wiedzą,prawda że nieprawdopodobne!!
            no dobra żarty na bok, myślę że mają nas za białych niewolników , a jak nam się
            nie podoba to przecież możemy się zwolnić, prawda jakie to proste.
            dzisiaj tym optymistycznym akcentem zakończę.
            ps. dobrze że niedługo święta będzie sie można od tego wszystkiego oderwać.
            pozdrawiam.
        • mimika Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 20.12.04, 11:21
          no więc jest tak, że te posty są oczywiście czytane przez "decydentów".
          zmiany w sposobie naliczania premii też są zrobione.
          z tego co wiem trwają prace, żeby głupie kryteria też zmienić.
          twój post na pewno tu bardzo pomógł. skończyło się babci sranie, że któs kogo
          to nie dotyczy wie lepiej.
          przykry jest fakt, że komunikacja w naszej firmie musi się odbywać przez
          gazetę. chyba po prostu nikt nie wierzy w szumne hasła, które sa wypisywane na
          sztandarach i stad chroniczny brak zaufania.

          osobiście sądzę, że jesteśmy świadkami powolnej rewolucji. gdzieś musi coś
          wybuchnąć, bo dwa ostatnie lata były dla nas, zatrudnionych w kp, myślę bardzo
          ciężkie.
      • Gość: Kolega z pracy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.gl.digi.pl / 83.238.17.* 20.12.04, 19:10
        Hmmmmm, ciekawe czy "ktoś" w tej sprawie u nas "coś" powie... Obawiam się, że
        sprawa jest beznadziejna i że idzie o grubszą kwestię. Potwierdzam wszystko co
        autor napisał, ale nam, czyli pracownikom już się na ten temat nawet mysleć nie
        chce, bo jak widzimy, że nasi przełożeni sami nie wiedzą o co chodzi...
        Kupe "fajnych" promocji, opóźnienia w informowaniu o akcjach trade marketingu,
        sprzeczne decyzje odgórne. Wszystko "na już". Wizyty według segmentacji
        (nierealne)nagły pomysł ze zwózką wszystkich parasoli... Idę o zakład, że na
        wiosnę ich nie będzie. Jaja jak berety. Podobno w konkurencji też nie jest za
        kolorowo. Po rozmowach z chłopakami z Zywca, czy Okocimia pocieszyłem się, że
        nie tylko nas walą w d... - chociaż... co to za pociecha... ?
        Pozdrawiam.
        Wesołych Świąt wszystkim nam, czyli białym czarnuchom !!!
      • Gość: pracownik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 20:07
        Witam Wszystkich w Zjednoczonej KP! Cieszę się że w końcu ktoś podjął temat
        naszych premii. Ukłony dla Pomysłodawcy tego artykułu. Nasz Kierownik żeby
        ciosom nie było końca po ustaleniu żałosnej premii przysłał nam sms-a z jej
        wysokoscią i czymś czego nie da sie zapomnieć bardzo długo. Do wielkości premii
        załączył GRATULACJE! Był to CIOS PONIŻEJ PASA! Mam nadzieję że u Was odbyło się
        bez takich komedii!
        Jeszcze jedna sprawa mam nadzieję że przeczyta to ktoś kto odpowiada za ankiety
        dotyczące oceny pracowników firmy, po co wydawać ogromne pieniądze na takie
        głupoty skoro i tak jakaś część z nas w ogóle ich nie widzi na oczy!
        Wszystkim Uczestnikom tego forum SERDECZNE ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIĄT BOZEGO
        NARODZENIA!
        • Gość: pracownik2 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:16
          witajcie wszyscy niezadowoleni z pracy w KP (w KP 5 lat)...sily sprzedazy maja
          swoje "premie" a dystrybucja i produkcja tzw premie roczna....wszyscy z nas
          liczyli na 100-130% (jak co roku)zeby z rodzinami wyjechac na wakacje po
          ciezkim roku pracy ku chwale KP ,ale nasi wszechmogacy zrobili nam
          niespodzianke:) mianowicie pracownicy dowiedzieli sie ze firma nie zrealizowala
          wyznaczonych jej celow i poczynila inwestycje?????? jakich celow ???czy ktos z
          szarych pracownikow znal te cele????NIE!!!! moze KP ma zostac monopolista na
          rynku tak jak sabmiller na czarnym ladzie???? a premia wyniosla 50% co
          wiekszosc z nas mogla sobie te pieniadze wsadzic w d...e..bo przy tak nedznych
          zarobkach wynioslo to naprawde nie wiele...ale trzeba byc dumnym z pracy w
          najwspanialszej firmie czytajac sobie w wolnych chwilach propagandowy Swiat
          Piwa!!!!! konia z rzedem temu kto znajdzie w tym szmatlawcu choc jedno slowo
          krytyki....skad my to znamy???
          pozdrawiam
      • infamia Ankieta Pracownicza 20.12.04, 20:36
        O ankiecie mialo byc w stosownym czasie, ale skoro juz ktos wywolal ten temat,
        to powiem tylko, ze zamierzalem (o ile zdobede pewne informacje) o tym napisac
        w srode. A juz jest kilka ciekawych przeciekow o realizacji tego
        przedsiewziecia ;)))
        • Gość: KaPowiec Re: Ankieta Pracownicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:34
          Witam Towarzyszy niedoli.
          Przede wszystkim BRAWA dla autora. Niech ludzie patrzący z boku
          (niejednokrotnie mający błędne wyobrażenie o pracy w KP) poznają prawdę. A ta
          niestety jest very smutna. Odnoszę wrażenie , że od pewnego czasu liczy się
          tylko krótkoterminowy wynik finansowy bez względu na koszty! Myślę, że nawet
          kadra kierownicza, ta niższego i średniego stopnia zarzadzania jest
          zdezorientowana. "0" decyzyjności (kreatywnej), tylko walka o kolejny miesiąc
          na "stołku".
          Nie wiem czy zauważyliscie taką zależnośc...im więcej angielskojęzycznych
          nazwisk w zarządzie tym większy miód...
          Tak że Panowie...kiedy będzie lepiej??? Już było!!!
          Pozdrawiam wszystkich.
          • dorka14 Re: Ankieta Pracownicza 20.12.04, 23:41
            nakieta na pewno jest super ja na prawdę nie wim skąd te smutne komentarze. Tak
            na prawdę mamy wolną wolę i w każdej chwli możemy podziękować za współpracę. Ja
            np. kończę już po sześciu latach współpracę z białymi murzynami
            • Gość: miller69 Re: Ankieta Pracownicza IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 21.12.04, 01:29
              no pięknie jest!! miło widzieć że dyskusja się rozwija,szkoda tylko że trochę
              monotematyczna, no ale niestety zdajemy sobie sprawę że nie bardzo jest co
              powiedzieć na obronę naszej firmy.
              co do świata piwa to powinno się to pisemko wzajemnej adoracji nazywać SMIECH Z
              PIWA to po prostu zwykła propagandówka .
              pewnie ukaże się jakiś artykuł o naszej polemice ale zrobią z nasz malkontentów
              i "zaplute karły konkurencji" (trochę gożkiego humoru).
              co do koleżanki zmieniającej firmę to gratuluję , ale niestety nie wszyscy
              mogą sobie na to pozwolić. ja i większość chłopaków w naszej arei czekamy na
              propozycję z innych firm.
              jaja będą jak większość z nas odejdzie w tym samym czasie, a jest to całkiem
              możliwe, ciekawe co wtedy?? sprzedaż w naszej arei spadnie praktycznie do 0 na
              jakieś kilkanaście tygodni bo ci co pozostaną nie będą w stanie obrobić
              całości. czy potrzeba aż takiej kuracji wstrząsowej???? pewnie nie ale....?
              zdecydowana większość z nas pracuje już po kilka lat, jest doświadczona zna
              niuanse tej roboty, a skoro do tej pory nas nie wywalono to chyba coś jesteśmy
              warci i nie tylko się obijamy ale też skutecznie radzimy sobie na rynku, te
              440 BANIEK nie spadło z nieba mamy chyba w tym niemały udział.
              ale jak widać po ostatnich poczynaniach prezesury to nieważne, grunt że ich
              ktoś poklepał po ramieniu i wypłacił duuuuuuuuże premie,a nam albo złożą
              nieszczere życzenia na firmowych wigiliach, albo powiedzą" MURZYN ZROBIŁ SWOJE
              MURZYN MOŻE ODEJŚĆ".
              a ja im życzę żeby przy swych świątecznych stołach pomyśleli że to dzięki
              nam "murzynom" mają to co mają.
              ps INFAMIA z niecierpliwością czekamy na przecieki o ankiecie,serdecznie
              pozdrawiam.
              DO PRZECZYTANIA!!!
        • infamia Hurtowi w KP 21.12.04, 23:09
          Z Hurtowymi tez sa niezle historie. A wlasciwie z bylymi juz hurtowymi. Ci co
          mieli "szczescie" zostali kijami (key acount). Dlaczego napisalem
          slowo 'szczescie' w cudzyslowie? Przy likwidacji ich poprzedniego miejsca pracy
          w oficjalnym mailu od szefa otrzymali informacje, ze pozostaja na tych
          poziomach (grade) zaszeregowania na ktorych sa. I co? G.....! (z H ;)))
          Wlasnie dowiedzieli sie, ze schodza o poziom nizej...
          • Gość: Gastro Re: Hurtowi w KP IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 22:06
            Infamia piszesz stary co cię boli piszesz jak ci żle a ja się pytam coś ty
            facet zrobił dobrego dla swojej firmy.gościu mam nadzieje iż nie jesteś z
            południa(sądząc po wynikach jesteś chyba z warszawki) ja też mógłbym narzekać
            że niby nie mam wolnej soboty że muszę przypie..ć ale wiez powiem ci jedno :
            ja potrafie pogadać z asm i staramy się kilka rzeczy porawić a nie tylko płakać
            bo znam takich jak ty i póżniej trzeba było na nich przypiepszać.I co wywołałeś
            burze a żywczyk już się z nas napie.. ale jak ktoś nie jest zżyty z firma
            tylko jest najemnikiem jak ty to tak jest.Napewno nie jest różowo ale czy będąc
            anonimem coś załatwisz ja twierdze że nie a co do hurtowych to super zaczynąc
            było pracę o 8.oo i kończyć o 16.Pozrowienia dla gastro.
        • pracownik_kp Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 22.12.04, 17:30
          Swiat piwa - mozna cos nie cos przeczytac ciekawego ale ... na boga ludzie...
          nie chce obrazic osoby ktora napisala wiersz do naszej gazetki ale kto pzwolił
          to wydrukowac ? Zaniedlugo bedziemy pisac wiersze o naszych najukochaniszch
          prezesach i ich jedynie slusznych przemysleniach ???
          A co do moich przemyslen to uwazam ze ludzie przestaja sie identyfikowac z
          nasza firmą.A co do ankiety pracowniczej to szkoda ze nie przeprowadzili jej
          troszke pozniej kiedy to juz doszly do pracownikow plotki o zwolnieniach.Mam
          nadzieje ze do sprawdzania ankiet firma ankietujaca dla oszczednosci nie
          wynajmuje specjalistow od liczenia glosow z za wschodniej granicy :)
          • Gość: zaKApowany Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 18:44
            dzisiaj dotarła do mnie pocztą pantoflową informacja co dzieje sie na niniejszym
            forum.Uwazam ze w systemie premiowym nie było zadnej wpadki-on został zrobiony z
            premedytacją!!!!! pomyslcie jakie to gigantyczne oszczędnosci dla firmy!!!!!
            A jesli liczycie ze to sie zmieni hmmmm........Przyjdą nowi za mniejsze
            pieniądze , prawa rynku są nieubłagane z tym iz nie wiadomo jak to sie odbije na
            funkcjonowaniu KP , jesli wiekszosc starych wyjadaczy odejdzie.Jesli chodzi o to
            czy posty z niniejszego forum dotrą na GÓRE to z plotek wiem iz dotarły :-)
            ale bądzmy realistami nic sie nie zmieni!!!!
            Zycze wszystkim pracownikom KP zdrowych wesołych swiąt i pięknych chwil
            zapomnienia w tym czasie o pracy!!!!!
            pozdrawiam PH KP
            • Gość: Ja Robot Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.238.83.176.adsl.inetia.pl 22.12.04, 21:53
              Nie wiem o co wam wszystkim chodzi,od 7 lat jestem pracownikiem KP i jestem z
              tego dumny.Mam fajny samochód służbowy telefon , co roku dostaję podwyżkę
              inflacyjną.(zarabiam już tyle że nie moge tego wydać).A jak jest mi smutno to
              czytam Świat Piwa,który jest dla mnie jak Biblia.A raz nawet dostałem karnet na
              basen.Może faktycznie ostatnio trochę mniej zarabiam i jestem smutny, ale za to
              częściej czytam Świat Piwa.Na szkoleniach oglądam różne dziwne słupki,tabelki i
              wykresy z kórych wynika że firma jest coraz bardziej dochodowa, dlatego od 5 lat
              zarabiam tak samo dużo.A jak dłużej myślę o całej tej sytuacji to wydaje mi się
              że gdzieś w oddali słyszę magiczne słowa:
              JAK SIĘ NIE PODOBA TO ...........
              • Gość: AMWEY Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.idea.pl 23.12.04, 00:09
                Witam.Troszkę z innej beczki.Od ponad 5 lat pracuję w KP, a od 4,5 rok słyszę
                o możliwościach awansu i rozwoju zawodowego, ciągle próbuję i nic może dlatego,
                że moje wykształcenie i jest lepsze niż przęciętnego kierownika w filiach
                KP.Może się myle, może zemną jest coś nie tak. Ale słyszę że pracuję i to niby
                dobże. Ciągle słysze "pracuj tak dalej napeno ci się uda". Tak apropo to już
                taki jeden co mi tak mówił został wyrzucony.A miał być dyrektorem. Chłopaki,
                nic się nie przejmujcię bo nadchodzą nowe czasy.Na północy nowa banda "HARNASIA
                I FAZERERÓW A W AREA SZCZECIN PROCTEL&Gate..... To dopiero będzię " MAKEING
                BEER MAKEING FREDS" Pozdrawiam i życze wytrwałości..... WESOŁYCH ŚWIĄT
                PRZYJACIELE..
            • Gość: Misiek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 16:42
              Czytam sobie te posty i zachodzę w głowę czy to może XIX wiek? A może szpital
              dla obłąkanych? Wszyscy wypowiadający się bardzo wykształceni, inteligentni a
              pracodawca beeee. I do tego wyzyskiwacz!!! I oszust! Ciekawe dlaczego tak długo
              w tej obrzydliwej firmie pracujecie, mimo że jest taka paskudna? Skoro jest tak
              źle, to chyba warto z godnością rzucić tę ohydną robotę? Nie dajcie się
              wyzyskiwać, ludzie! A może jest tak, jak ja podejrzewam, tzn. że lepszej oferty
              na rynku nie ma i mimo tych wszystkich wad KP, uwielbiacie te robotę? I warto
              pracować w KP? A może jeszcze nigdy nie przekonaliście się, jak to jest
              pracoewać w naprawdę fatalnej firmie? Może to woda sodowa?
              Poza tym, z drugiej strony: pracujecie, narzekacie pokątnie, ale boicie się
              głośno mówić, co macie na myśli. A może chcecie leczyć własne frustracje pisząc
              anonimowo? Ja pracuje w KP od 6 lat i przekonałem się co do jednego: jeśli mi
              się coś w firmie nie podoba, mówię o tym głośno - raz uda się coś zmienić, raz
              nie, ale jeszcze nigdy nikt mnie za takie coś nie pognębił. A najgłupsze, co
              można zrobić to wypisywać anonimy gdzieś po portalach. Czytam te wasze wypociny
              i mam wrażenie, że pracujemy w dwóch różnych firmach. Żałość!
              • Gość: sbi Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 17:09
                Ha! Bo widzisz, pyroku jeden (teraz już wiadomo skąd jestem), nikt tu nie
                twierdzi, że od początku było be. Pamiętam czasy jak do firmy ludzie pchali się
                drzwiami i oknami, zarówno z uwagi na zarobki jak i możliwości rozwoju.
                Niestety jak wszędzie zaczęły się tworzyć koterie i po pewnym czasie
                bez "pleców", to można było co najwyżej na własne konto pozamiatać podłogę.
                Miałem z tą firmą doczynienia przez parę lat i mogłem zauważyć, jak z roku na
                rok atmosfera coraz to bardziej się zagęszcza. Całe szczęście udało mi się ją
                opuścić, ale do tej pory mam informacje o KP z pierwszej ręki i jeżeli już coś
                się zmienia, to na gorsze. Kończąc swoją tyradę pragnąłbym zauważyć, pyroku, że
                nie wszyscy mogą sobie pozwolić na luksus zmiany pracy i chyba naturalnym jest,
                że na zmiany w swojej firmie reagują z zaniepokojeniem.
                Pozdrówka dla wszystkich lulonów i całego trejdmarketingu :-).
                • Gość: Misiek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.04, 10:26
                  Jak nie mogą sobie pozwolić na luksus zmiany pracy, to niech ją ulepszają,
                  zamiast narzekać na ciemięzców. To jest takie upokarzające, takie uypodlające -
                  tkwić w chorym układzie, nie podnosić łba, tylko godzić się na wszytsko a
                  narzekać po kątach i w tajemnicy. Takie myślenie tworzy układ feudalny czy
                  niewolniczy. Jak się xle dzieje, to trzeba głśno domagac się poprawy! Bo często
                  koledzy na wyższych szczebelkach nie wiedzą co się dzieje na dole. Ostatnio
                  byłem świadkiem pewnego działania, kiedy ominięto szczebelek bezpośredniego
                  przełożonego i pewna sprawa dotarła od razu bardzo wysoko. W rezultacie w
                  tydzień potem została inaczej ustawiona. Czy rozwiązano problem?Nie wiem, czas
                  pokaże. Ale coś się stało. A jak ktoś ma zakuty łeb i tylko potrafi narzekać,
                  to po prostu mu współczuję.
                  Infamia napisał o konkretach w sposób obiektywny. Też się dziwie, że
                  publicznie, zamiast starać się załatwić wewnątrz firmy, ale niech mu tam. Ale
                  kolejne posty to już takie jazgotanie bab na targowisku jak w programach pani
                  Jaworowicz Sprawa dla reportera. Nie jazgoczcie baby na targowisku, tylko
                  zaproponujcie coś konkretnego co można zrobić. Głowę daję, że jakby doszło do
                  otwartej rozmowy, bez anonimowości, to by sie połowa tych orłów internetowych
                  posypała, bo by im zabrakło argumentów, a i też musieliby nagle spojrzeć
                  szerzej na inne sprawy w firmie, które też są ważne i spuściliby z tonu.
                  Jeśli rzeczywiście atmosfera się zageszcza w firmie, to właśnie przez takich
                  mędrców, którzy nie potrafią wziąć swych spraw w swoje własne ręce, nie umieją
                  pójśc do przełożonego, albo go umiejętnie obejść i nie wiedzą jak się załatawia
                  najprostsze sprawy. Tylko narzekać potrafią, najlepiej anonimowo. Mało
                  perspektywicznie patrzą na życie: skoro już wiedzą, że inne firmy jakoś się za
                  nimi nie zabijają, to chyba lepiej zmienić coś w naszej firmie, co? Chyba, że
                  ktoś ma mentalnośc chłopa pańszczyźnianego i nie potrafi inaczej...
                  • Gość: miller69 PRACA W KP/ do miśka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 27.12.04, 12:29
                    HOHOHO WITAM PO ŚWIĘTACH>>
                    Przeczytałem wszystkie zaległe posty i pierwsza uwaga która mi się nasunęła ,
                    to szkoda że z kulturalnej polemiki zaczyna nam się tu robić zwykła pyskówa bez
                    klasy, szkoda!
                    a teraz chciałbym sie ustosunkować do wypowiedzi szanownego kolegi Miśka.
                    po pierwsze na pewno nie jestem(jesteśmy) zakutym łbem , co do luksusu zmiany
                    pracy to owszem mogę sobie na niego pozwolić, ale co może wydać Ci się dziwne
                    jeszcze nie chcę , mimo wszysto lubię tę robotę , pewnie jak wiekszoś tu
                    piszących.
                    Kolega Misiek chyba nie uchwycił istoty problemu proponuję przeczytać pierwszy
                    post Infamii od którego się wszystko zaczęło, zastanowić się mocno nad nim ,a
                    dopiero potem zabierać głos.
                    Bo może tylko kolega ma szcęście pracować w arei gdzie przełożeni " mówią
                    ludzkim głosem" i są otwarci na pomysły , ja z kolegami niestety nie.

                    Tak dla ścisłości to tez nie jestem z tego zadowolony że musialo dojść do
                    publicznego prania brudów, ale nie było niestety innego wyjścia, i to jest
                    głownym powodem tej całej dyskusji a nie jak kolega raczył powiedzieć babska
                    jazgatliwość.

                    Co do brania spraw w swoje ręce(zaleciało to trochę wałęsowską demagogią),
                    mielismy kolegę , który ją wziął.MIELŚMY!
                    A tak zupełnie na marginesie to (bez obrazy)kolega Misiek zalatuje troche
                    świeżo awansowanym asm , bądż pewnym typem pracownika ,który ZAWSZE jest w
                    zgodzie z jedynym słusznym nurtem (partii)firmy.
                    Ps. Lenin i Wałesa też zaczynali anonimowo , a co potrafili zdziałać!
                    Pps.pewnie większość z nas ma już firmowy terminarz na 2005 polecam lekturę
                    pierwszej strony(szczególnie koledze Miśkowi)
                    • Gość: Misiek Re: PRACA W KP/ do miśka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.04, 12:55
                      Czesc Leszek! No wic tak: przepraszam za obrazliwe teksty, nikogo nie uwazam za
                      zakutego lba, troche mnie poniosło, sorry! Jeśli chodzi o zmiane pracy: sporo
                      forumowiczow narzeka, ale glowe dam, ze wiekszosc by nie zmieniła pracy, nawet
                      jakby mogla. A teraz wyobraźmy sobie, że nie masz robty od dwoch miesiecy i
                      szukasz: wowczas nawet wiedzac o wszystkich negatywach pracy w KP - z
                      pocalowanie w reke bys robote wzial. Ale po czterech latach pracy to sie
                      wszystkim wydaje ze dobra pensja, komora i fura oraz OCZYWISCIE wysoka premia
                      sie należy jak psu zupa. Guzik sie nalezy. Wszystko trzeba codziennie zdobywac
                      od nowa. Natomiast istote probolemu owszem uchwycilem i nawet napisalem, ze
                      infamia napisal konkretnie i do rzeczy. Ale uwazam, ze zle sie stalo, ze
                      publicznie, bo w ten sposob podcinamy galaz na ktorej siedzimy. Lepiej by to
                      bylo rozegrac wewnetrznie, bo na gorze jest wieeele osob, ktore chetnie by to
                      pomogly zalatwic ladnie i na czysto. I tak juz zalatwiaja. Nieprawda jest ze
                      nie byulo innego wyjscia. Po prostu takie zalatwianie poprzez zewnetrzne fora
                      to wlasnie przejaw zamilowania do jazgotliwosci bab z bazaru!
                      I jeszcze jedna sprawa: dlaczego krytykuje anonimowosc a sam anonimowo
                      pojechalem? Bo takie sa prawa tego forum. Ale jesli ktos z forumowiczow ma
                      ochote na jawna wymiane pogladow - zapraszam na forum w infonecie. Tylko
                      wieszkosc pęknie, bo tam jawnosc większa, więc i wymagana będzie rzeczowość i
                      konkrety. A z tym może być cienko. Koledzy, więcej pokory wobec rzeczywistości.
                      Z tego co wiem, to w Żywcu, takie teksty można by powtórzyć niemal jota w jotę.
                      Ale skoro niektórym się śpieszy popróbować chleba w innych firmach - niech
                      próbują, ha ha ha...
                      Leszku, nie masz szczęścia do szefa? Bo nie toleruje odmiennych opinii? Obejdź
                      go i idź szczebelek wyżej, zreszta co ci bede mówił - jest sporo sposobów, żeby
                      coś załatwić, a nie tylko ponarzekać!
                      • infamia Re: PRACA W KP/ do miśka!!! 30.12.04, 01:48
                        (wskazówka: proszę czytać powoli, stosować intonację, budować nastrój i zwracać
                        uwagę na znaki przestankowe, w odpowiednich miejscach zawieszać głos podobnie
                        jak czyni to ksiądz wygłaszający kazanie z ambony)

                        Muszę Ci się do czegoś przyznać Misiek. Rozbawiłeś mnie!!! Człowieku ty to
                        potrafisz budować atmosferę zgrozy. Jawiłeś mi się jako ten mistrz, który
                        posiadł wiedzę tajemną i umiejętnie z niej korzysta. I nawet podobało mi się,
                        że jesteś konsekwentny w swoich wywodach, że tak twardo trzymasz linię. Często
                        obraźliwie i nieprzyjemnie się wypowiadając, szkalując dobre imię innych, ale
                        konsekwentnie... A tu... taki KNOT!!!! Aż się wierzyć nie chce. Może ktoś się
                        pod Ciebie podszywa?!!!
                        Kim Ty jesteś Miśku jeden?
                        równiejszym wśród równych...?
                        inteligentniejszym wśród najinteligentniejszych...?
                        sprytniejszym wśród sprytnych...?
                        ważniejszym wśród ważnych...?
                        więcej wiedzącym od wszystkowiedzących...?
                        bardziej cesarskim od samego cesarza...?
                        a może bardziej boskim od samego...? (nie wymieniaj imienia nadaremno)
                        Jak to jest? Proszę... powiedz...
                        Krytykujesz nas, że wypowiadamy sie anonimowo, że jesteśmy zakute, że
                        jazgotliwe, że... ech...
                        A gdy ktoś mówi Ci, że sam jesteś anonim, wtedy Ty do swoich(!) praw sięgasz
                        innym je wcześniej odbierając... Zdumiałem się tym okrutnie...
                        "Bo takie są prawa tego forum" piszesz. A jeszcze niedawno krytyką okładałeś
                        niemiłosierną tych co z imienia i nazwiska nie chcą tu pisać (wszystkich?
                        siebie
                        też?). Czy nie widzisz... czy nie czujesz sprzeczności w swoich wywodach?! Czy
                        robisz to świadomie? Czy już zagubiłeś się w swojej nieomylności? Jak
                        niedorzeczne to działanie trudno nawet słowami określić... Zazdroszczę Ci, że
                        tak łatwo przyszło Ci wytłumaczenie swojego postępowania...
                        ...i uśmiech gdzieś znikł i chmury ciemne się pojawiły
                        ...rozerwałeś jestestwo me szarpiąc tępym jataganem duszę...
                        Wróć tutaj jak spoważniejesz... proszę...
                        ..."Bo takie jest prawo..."
                        • Gość: Misiek Re: PRACA W KP/ do miśka!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 08:07
                          Wiesz, co, kolego? odpie..się, dobra? Po prostu zostałem tak wychowany, że
                          wierzę w to co robię i jeśli coś robię, to albo porządnie albo wcale i brzydzę
                          się ludźmi, którzy nienawidzą siebie i nienawidzą tego co robią, ale nie
                          podnoszą łba, tylko obszczekują przejeżdżające karawany.

                          Nie ujawniam się, bo wiem, że inni też się nie ujawnią, różnica jest taka, że
                          ja nie pyszczę po kątach. Niech się najpiewr ujawnią ci, co się wypłakują w
                          rękaw, rzucają oskarżenia z tłumu, bezimiennie,dobra? Pogadajmy na równych
                          prawach. A może się spotkamy w realu? Ale wtedy trzeba by konkretnie mówić,
                          wysłuchać kontrargumentów, dowiedzieć się czegoś być może niemiłego o sobie,
                          podyskutować, wejść w drobiazgi. I tego anonimy się boją.

                          A kim jestem? Takim samym miśkiem jak ty.

                          P.S.
                          Litania dość zgrabna, ale cała zakłamana.

                  • Gość: żona pracownika Re: do MIŚKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:01
                    Zauważyłam (z resztą nie tylko ja), że Misiek potrafi tylko używać wulgaryzmów
                    i nie umie konstruktywnie dyskutować... Nie będę się zniżać do tego poziomu, bo
                    mi po prostu on nie dopowiada. Wolę spokojną merytoryczną dyskusję bez wyzwisk
                    i innych impertynencji. Facet, ale jeżeli w tak krótkim czasie awansowałeś (na
                    tą firmę to naprawde krótkim), to albo donosiłeś na kolegów, albo podlizywałeś
                    się komu trzeba. W tej sytuacji możliwe są znajomości z tak WYSOKIMI szczeblami
                    i staje się jasne, jak można trafić na intratną posadę.
                    Wiesz, jeżeli ktoś zarabia trochę więcej niż jako PH (ok, ma prawo, takie są
                    walory pracy za biurkiem), ma na biurku telefon stacjonarny z wyjściem na
                    miasto i do tego tel. komórkowy z limitem kilkukrotnie większym niż PH, który
                    jeździ cały dzień po mieście, to może tak bardzo zachwalać pracę w KP...
              • Gość: żona pracownika Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 08:14
                Misiek, uważam, że takie brednie może napisać TYLKO ktoś z drugiej strony
                barykady... Mój mąż pracuje jako PH w Kape o wiele dłużej niż Ty. Powiem tylko
                tyle.. Widuję mojego mężczyznę tylko późnymi wieczorami. Kiedy wraca do domu po
                12 godzinach pracy jest tak wkurzony na swoich szefów i zmęczony bieganiem za
                klientami, żeby wcisnąć im wątpliwie korzystą promocję, że nawet nie ma ochoty
                bawić się z dzieckiem.
                Bardzo mi żal mojego mężczyzny. Pomimo to, że bardzo kocha tą firmę, ona już
                nie koch jego. System płacowy jest żałosny (kiedyś sam zarabiał więcej niż my
                teraz razem).... Szefowie mojego męża potrafią się do podwładnych zwracać za
                pomocą wyzwisk i zastraszania, a jeżeli chodzi o docenianie poza materialne....
                Coż... słyszałam kiedyś rozmowę szefa mojego mężczyzny:
                "Te gnoje (mówiąc o PH) muszą czuć bat nad sobą, inaczej pomyślą, że jeszcze
                coś im bedzie się należeć, jakaś premia albo co innego".
                To chyba wiele tłumaczy.
                • Gość: Nie lubie płaczków Coś dla szefów Kompanii Piwowarskiej SA. IP: *.echostar.pl 11.02.05, 22:49
                  A może dostarczyć Wam chusteczki chigieniczne?
                  Weźcie się chłopcy do pracy !!! Coś Wam powiem nie jest to jedyna firma i
                  ostatnia. skoro jesteście tacy dobrzy i niezastąpieni na rynku to w każdej innej
                  firmie przyjmą Was z otwartymi rękoma!!!
                  A teraz troszke prawdy nauczyli Was niepracować lub pracowac z minimalnym
                  wkładem i czasem poświeconym dla KP a że teraz troszke Wam bat przykręcili to
                  zaczynacie sie obrażać. Sponsorowali Wam i Waszym rodzinom wycieczki za granicę
                  za tzw DOBRE WYNIKI. Niskie zarobki - co to znaczy niskie ? Co to znaczy premia?
                  Mniemam że te niskie zarobki to 900 zł ? Premia dalej nie wiem co to znaczy bo
                  ja w mojej firmie nigdy jej nie doświadczyłem!!!
                  Policzmy wasze niskie zarobki - ja na samochód czyli jego utrzymanie i
                  eksploatacje wydaje około 500- 700 zł miesiecznie, na telefon komórkowy około
                  300 zł miesięcznie. To patrząc na Wasze zarobki +/- 900 słabo płaci KP i właśnie
                  wyobrażam sobie wasze miny jak śmiejecie sie do monitorka :)))))))))) Wiem wiem
                  Wy to wszystko macie za darmo. Tak na zakończenie skoro KP jest liderem to
                  poszukajcie pracy u konkurencji ?
      • infamia Ankieta Pracownicza 22.12.04, 22:47
        To już drugi raz wypełniamy ankietę. Firma chce dowiedzieć się co o niej
        myślimy, o jej działaniach, co myślimy o szefach, wizerunku, produktach,
        magazynie firmowym... itd. Szefowie postanowili drugi raz nas przeankietowac
        ponieważ w pierwszej ankiecie wzięło udział niecałe 20% pracowników naszej
        firmy. Jak wiemy wyniki nie wypadły zbyt pomyślnie. Obraz jaki jawił się po
        przeanalizowaniu tych ankiet nie był zbyt różowy. Pewnie niejeden z Was wziął
        udział w spędzie podczas którego jego szef, szef regionu przedstawiał wyniki
        ankiety (miliony slajdów, słupki, torty itd.) i tłumaczył co z tego wynika i co
        dzięki niej poprawi się w firmie. Minęło już kilka miesięcy od tego wydarzenia
        i co? I nic! Niejaki Caban powiedziałby o tym, ze to wszystko to: "słodkie
        pierdzenie"... Bo (jak zwykle?) na gadaniu się skończyło.
        I co? A to, ze nasi szefowie postanowili jeszcze raz "dać nam szanse" i w tym
        miesiącu ponownie mogliśmy wziąć sprawę w swoje ręce i przyczynić się do
        poprawy swojego losu.
        I? I to, ze znowu tego nie zrobiliśmy. Okazuje się, ze Siły
        Sprzedaży "wydelegowały" do uczestnictwa w tej ankiecie jakieś kilkanaście
        procent swoich pracowników. Szkoda. Ja udział w niej uznałem za swój obowiązek.
        Inna sprawa jest, ze nie wierze w jej zbawienne działanie. Ale zrobiłem, to
        choćby dla spokoju sumienia. Napisałem tam wszystko co myślę o firmie i nawet
        trochę pomogło, pewnie, ze na chwile, ale jednak. Jednak nie to jest w tym
        wszystkim najlepsze. Doszły mnie słuchy, ze jeden z szefów regionu zauroczony
        chyba tym co się działo na Ukrainie ;)) (dowożenie na wybory ludzi autobusami,
        objeżdżanie kilku komisji wyborczych) wydal polecenie swoim podwładnym, żeby
        zrobili wszystko, żeby zwiększyć udział procentowy pracowników w ankiecie.
        UWAGA! Przypominam udział w ankiecie był dobrowolny. Tak naprawdę nikt nie
        musiał jej wypełniać. Kierownicy jednak mieli przypilnować swoich podopiecznych
        przy wypełnianiu ankiet i mieli je dostarczyć do centrali. Na szczęście
        wycofano się z tego niesamowitego pomysłu. I pewnie zostanie te kilkanaście
        procent. Ech... szkoda, ze szef nie okazał się uparty w tym swoim
        postanowieniu...
        Przydałoby się zadać pytania dlaczego tak mało nas uczestniczy w tym
        przedsięwzięciu... Spróbujmy.
        Czemu tak mało ludzi uczestniczy w badaniach na temat naszej firmy?
        1. Bo nikt nie wierzy, ze to cos zmieni?
        2. Bo ludzie nie maja zaufania co do jej przedstawianych wyników?
        3. Bo maja w dupie firmę, jej kulturę organizacyjna i myślą tylko o tym, żeby
        przetrwać kolejny miesiąc w pracy?
        4. Bo panuje ogólny marazm w narodzie i niechęć do udziału w narodowych
        ankietach, referendach, głosowaniach...?
        Ktoś odważy się i udzieli prawidłowej odpowiedzi? Czy odpowiedz kryje się pod
        jedna z powyższych propozycji? A może wszystkie propozycje dają jakąś konkretna
        odpowiedz i ukazują to co dzieje się w naszej firmie? Chyba nie odpowiem na to
        pytanie. Zbyt małą mam wiedzę. A nie wiem kogo pytać. Szefa? Boje się, ze nie
        zrozumie... a poza tym nie mam zaufania... i co by mi odpowiedział? Chyba wiem
        co...
        Eeech... A tu jeszcze zapowiadają, że święta będą bez śniegu... Jak ja
        wytłumaczę swojej małej córeczce, że sanki, które dostanie pod choinką do
        niczego się jej nie przydadzą? :))
        I znowu te pytania...
        • Gość: Rudy Re: Ankieta Pracownicza IP: 82.177.64.* 23.12.04, 07:24
          Pracuje 8 lat w firmie od 5 lat nie miałem podwyżki o co tu k..... chodzi
          jesteśmy wyzyskiwani jak biali murzyni i ten nie odłączny slogan KP jak się nie
          podoba to wypie...(LUDZIE SIŁĄ I POTĘGĄ KP ? ) Pozdrowienia świąteczne dla
          wszystkich phowców
          • Gość: beckham Re: Ankieta Pracownicza IP: 193.151.48.* 25.12.04, 10:14
            jak czytałem tego buraka z poznania który pisze że jest tak dobrze to mnie
            szlak trafia frajerze pracuje w kp od 4 lat i nie pamietam sytuacji kiedy na
            Święta jeden z pracowników zmarł na zawał z powodu informacji o zwolnieniu jego
            kolegów i jego samego przed Świętami.Informacja o tym ukazała się w naszej
            gablocie ogłoszeniowej ale zaraz została zdjęta bo nie pasowała do biuletynu o
            super wynikach. Co koledzy sądzicie o "zajebistej " promocji z winami przecież
            jesteśmy żałosni niedługo będziemy sprzedawać banany.Ale przecieżto
            nieważne .Pozdram
            • Gość: KP Re: To mamy własną reklamę PH z KP IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 17:14
              Beckham jak czytam te twoję bzdury to ciśnie mi się jedno na usta:Facet załóż
              sobie firme nic nie rób zatrudnij ludzi niech robią co im sie podoba ty im daj
              kase taka by byli bardzo szczęśliwi.Co do zmarłego to buraku jak niewiesz całej
              prawdy to nie p...l plotek.Jestem ph i jak długo pamiętam to jeszcze nie było
              promocji takiej by moi koledzy przyjeli ja z zachwytem ale jak było słoneczko
              to fajnie sobie pojeżdzić po świecie.Oczywiście każdy powie że to za jego
              pracę.Panowie pracowałem w wielu firmach i jak widzę nik nas tłumami nie
              zatrudnia i po tym co tu piszecie raczej nie zatrudni(wielkie dzięki)gdyż kto
              chce mieć wiecznych malkotętów w swojej firmie.Panowie zamiast narzekać weście
              sobie poniedziałkową wyborczą i napiszczie jacy jesteście wspaniali.A tak na
              marginesie ciekaw jestem z jakiego regionu jest autor tej burzy prasowej.Pewnie
              czuje się bochaterem bo jest anonimowy.
              • Gość: Zainteresowany Re: To mamy własną reklamę PH z KP IP: *.icpnet.pl 26.12.04, 18:35
                Tez pracuję dla KP. i to juz na zasadach dinozaura ( 7 lat )i grzeszył bym
                gdybym stwierdził że zawsze było źle , bo było o wiele lepiej . Sam to odczułem
                bo był awans ,były lepsze pieniądze i szefowie dawniej słuchali naszych
                spostrzeżeń ( ph i asm )Obecnie a wiem to z pierwszej linii jest tylko
                p.....a , propaganda sukcesu a afrykanerzy mają głeboko w d...e nasze zdanie ,
                i nie o forsę tu tylko chodzi .
                Jeżeli mamy być tak dumni z naszej firmy jak nam każą lub jak od nas oczekują
                to niech działania zarządu przełożą sie na fakty i zainteresowanie tymi
                co "wyrabiają" na pierwszej linii te 440 a w tym roku znacznie wiecej.
                Pozdrawiam wszystkich z KP tych z zarządu też ,niech wam się oczy otworzą i
                pamiętajcie : ....nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.
              • Gość: beckham Re: To mamy własną reklamę PH z KP IP: 193.151.48.* 26.12.04, 20:55
                Dzięki że nazwałeś sie burakiemi jeszcze dodaj że ćwikłowym frajerze . Jeśli
                chodzi że jestem anonimowym to dupku się myliś a powiedz mi ty buraku gdzie ty
                byłeś w słońcu jak jesteś taki cwany i nie wkurzaj mnie bo nie lubie frajerów A
                byłem w pierwszej 15 i to ci powinno wystarczyć a informacja o śmierci gościa
                jest prawdziwa. A o winach nic nie wiesz buraku co . I lepiej nie odzywaj się A
                co w tym roku z Mikołajkami pa
                • Gość: PH z KP Re: To mamy własną reklamę PH z KP IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 21:45
                  Widzę że mamy tu mięki brzuszek i na takich frajerów ja muszę zasuwać.gościu
                  chyba nikt nie nauczył cie czytać bo burakiem sie nie nazwałem (chodz trzeba
                  było zrobić to w stosunku do ciebie)a ksywa twoja super ci pasuje z zwierzchu
                  ładny a w środku pusty.Mam nadzieje że nie jestes z ze wschodu bo by mi było
                  wstyd pracować z takim co wali do własnego gniazda.jeśli chodzi o wina to facet
                  jesteś prawdziwym koneserem a że byłeś w słońcu tak wysoko to nie tylko twoja
                  zasługa.Beckham dla takich jak ty Mikołajki są zamknięte z jednej
                  przyczyny :siadać z takim patałachem to stołu to wstyd.
                  • Gość: ph Re: To mamy własną reklamę PH z KP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 22:56
                    Wstyd!!!
                    pierwsze posty były konkretne i dawały pojecie o tym co dzieje sie w naszej
                    firmie , skad inad wiem iz były czytane przez góre i dotarły do niej.
                    miałem cichą nadzieje ze przyniosą jakis efekt nawet znikomy to było by cos!!!!
                    ale jesli góra czyta to nadal to dojdzie do wniosku ze jestesmy banda
                    nieudaczników którzy gryza sie miedzy soba i dla takiej hałastry niewarto nic
                    zmieniac!
                    PANOWIE nie gryzcie sie miedzy sobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • infamia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 27.12.04, 02:05
        Pojawiły się posty, których się spodziewałem. Czyli takie, które nie zgadzają
        się z tym co piszę i co piszą inni. I dobrze, bo tak miało być. Wszystkie
        zostały przeze mnie przeczytane. Wiele w nich racji. Ale mam jedno niepokojące
        spostrzeżenie. Wszystkie są w bardzo napastliwym, oskarżycielskim i agresywnym
        tonie. Niektóre są wręcz wulgarne. Nie da się ukryć, to świadczy o naszym
        poziomie i o klasie.

        Wiele osób także zarzuca mi i innym tu piszącym, że odzywamy się anonimowo, pod
        przybranym pseudonimami. Jednak nie zauważyłem żeby ktokolwiek z nich podpisał
        się imieniem i nazwiskiem. Ktoś to zrobił? Może nie zauważyłem?
        Oni twierdzą także, że tacy jak ja są najemnikami, że nic dla firmy nie
        zrobili...itd. Skąd czerpiecie tą wiedzę? Jesteście pewni tego co piszecie? Ja
        nie wiem kim jesteście. Nie wiem czy wasze zasługi mają odzwierciedlenie w
        rzeczywistości. Gdyby było wiadomo kim jestescie, to wtedy łatwo można by
        zweryfikować Wasz udział w budowaniu, ulepszaniu firmy, ale skoro nie wiadomo
        kim jestescie... Nie przeszkadza mi, że piszecie, ale róbcie to z klasą i pełną
        odpowiedzialnością za to co chcecie tu przekazać. Bo szkalowaniem i obrażaniem
        innych uzyskujecie zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego(?). Chyba, że
        właśnie o to chodzi. Dlatego też mam prośbę do piszących. Nie dajcie się
        sprowokować. Nie piszcie tym samym językiem co wyżej wymienieni. Ich młyny
        złośliwie terkoczą zalewane tą brudną mazią. I tu rzeczywiście ubaw może mieć z
        nas nie tylko nasza konkurencja, ale wszyscy którzy przez przypadek to czytają.
        I wyrabiają sobie zdanie o pracownikach Kompanii. I wtedy rzeczywiście...
        wstyd...
      • Gość: dociekliwy A co jeśli... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.04, 00:14
        A co jeśli całe to zamieszanie spowodowane przez Infamie to dokładnie
        zaaranżowana akcja firmy badającej opinię pracowników KP.
        To chęć dotarcia do prawdziwych opinii pracowników, do opinii w znacznej mierze
        anonimowych, bez zniekształceń, odpowiednio moderowanych - to wyrafinowana
        technika.
        Bo czy twórca formu powiedziała coś naprawdę mocnego?
        Czy uskarżał sie na firmę?
        Czy wartościował cokolwiek?
        Namawiał za to to wyrażania opinii o pracy w KP, o tym co mam sie nie podoba, w
        sytuacjach podbramkowych rozładowywał napięcie.
        Bo czy nowomianowany Dystrict Manager chcąc poznać teren, za który odpowiada
        umawia sie na tydziń wcześniej z ASMem na wizyty rynkowe z dowolnie wybranym
        PH? Nie, bierze wydruk z bazy, siada w auto i jedzie sam w teren, nikomu nic
        nie mówiąc.
        Doceniam tych ludzi, którzy chcą usłyszeć prawde, nie tych, ktorzy chca slyszec
        to co im wygodne.
        A jesli faktycznie tak jest, oznaczaloby to, iż firma (zarzad czy ktokolwiek
        inny)interesuje sie naszym zdaniem, chce znac nasze prawdziwe opinie. I ten
        chociażby fakt uznaje za wielki krok.

        PS1. Jestem PH od 2,5 roku, pracuje mi sie ogolnie niezle, nie szukam pracy w
        innych firmach (farmaceutycznych), choc pewnie moglbym. Uwazam sie za osobe
        odpowiednio motywowaną do pracy.
        PS2. Jesli tym postem zepsulem komus zabawe, moge jedynie wyrazic wyrazy
        ubolewania.
        • agnieszka_g2 tyle szumu o nic 01.02.05, 10:48
          Gość portalu: dociekliwy napisał(a):

          > A co jeśli całe to zamieszanie spowodowane przez Infamie to dokładnie
          > zaaranżowana akcja firmy badającej opinię pracowników KP.
          > To chęć dotarcia do prawdziwych opinii pracowników, do opinii w znacznej
          mierze
          >
          > anonimowych, bez zniekształceń, odpowiednio moderowanych - to wyrafinowana
          > technika.
          > Bo czy twórca formu powiedziała coś naprawdę mocnego?
          > Czy uskarżał sie na firmę?
          > Czy wartościował cokolwiek?
          > Namawiał za to to wyrażania opinii o pracy w KP, o tym co mam sie nie podoba,
          w
          >
          > sytuacjach podbramkowych rozładowywał napięcie.
          > Bo czy nowomianowany Dystrict Manager chcąc poznać teren, za który odpowiada
          > umawia sie na tydziń wcześniej z ASMem na wizyty rynkowe z dowolnie wybranym
          > PH? Nie, bierze wydruk z bazy, siada w auto i jedzie sam w teren, nikomu nic
          > nie mówiąc.
          > Doceniam tych ludzi, którzy chcą usłyszeć prawde, nie tych, ktorzy chca
          slyszec
          >
          > to co im wygodne.
          > A jesli faktycznie tak jest, oznaczaloby to, iż firma (zarzad czy ktokolwiek
          > inny)interesuje sie naszym zdaniem, chce znac nasze prawdziwe opinie. I ten
          > chociażby fakt uznaje za wielki krok.
          >
          > PS1. Jestem PH od 2,5 roku, pracuje mi sie ogolnie niezle, nie szukam pracy w
          > innych firmach (farmaceutycznych), choc pewnie moglbym. Uwazam sie za osobe
          > odpowiednio motywowaną do pracy.
          > PS2. Jesli tym postem zepsulem komus zabawe, moge jedynie wyrazic wyrazy
          > ubolewania.
        • Gość: Fazer Go!!! Re: A co jeśli... IP: *.attu.pl 11.02.05, 07:05
          kolego podejrzewam ze jest ci tak dobrze bo jestes mlodym mięskiem z którego
          firma wycisnie ostatnie soki a potem bez slowa dziekuje dostaniesz takiego kopa
          ze heja!!!Co do ludzi z Poznania to sa oni burakami zapyziałymi ,zadufane
          smrody ktore tylko licza na to zeby podpierzyc kogos z regionu i zebrac
          punkciki u szefostwa.Powiem szczerze nigdy nie trawiłem pyr poznanskich i nie
          polubie,skapcow i dusigroszy!!!A na Północy co?przeciez jest super!przyszła
          ekipa Amwaya z Fazera,kilku bolków którzy myslą że zawojuja Północą!Zygać się
          chce jak widać ruchy szczególnie Pana C.K.i jego ciagłe
          dywagacje,spekulacje,spotkania,wykresy,tabele itd...Pytam sie skąd są tacy
          ludzie,kto ich zatrudnia?!Pracuje kilka lat w KP,wcześniej w innych zachodnich
          firmach,czuje się zaszczuty,zastraszany,nie mowiac o nerwicy ktora mam od
          dawna,i jest super?Jest super jak ktos obserwuje firme z boki,jej wspaniale
          produkty,wskażniki,samochody itd.A co my z tego mamy?List od kolejnego madrego
          czyli Pana J.K.na Święta...W całej Polsce jest żle ale to co sie dzieje na
          Północy to jest skandal i temat nadaje sie do sądu i ja przynajmniej tak zrobie
          a wiem juz że wiele innych osób mysli podobnie.Ja opuszczam ten statek tak jak
          wielu moich kolegów a Panom z Fazera i Proctera zyczę owocnych
          spotkań,kolorowych tabelek,niekończących się wykresów i dalszego upokarzania
          ludzi w Regionie Północ...
      • a777 a ja jestem z konkurencji [ C P] 29.12.04, 03:26
        Witam, pracuję równiez w tej jak sie ostatnio okazuje przeklętej branży
        piwowarskiej U nas jest identycznie. Praca, praca... wciąż mało i mało, wieczne
        oszczednośći, zwolnienia z pracy i oczywiście to rewelacyjne hasło " Na wasze
        mniejsce szeka setki osób za bramą"
        Smutna prawda... :(((

        Pozdrawiam i życze powodzenia (a jeśli Wam sie uda to może i u nas coś ruszy :))
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka