Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca dla pedagoga - doradcy zawodowego

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 20:19
    Co może robić pedagog, doradca zawodowy?
    Jestem lekko podłamana. Od czterech lat (odkąd skończyłam studia) nie mogę
    znaleźć stałej pracy. W ciągu dwóch lat (2000 - 2002) usilnie i bezskutecznie
    szukałam pracy w swoim zawodzie – pedagog kulturalno – oświatowy, po czym
    przekonałam się, że szkoda na to czasu, bo wszystkie instytucje oferujące
    pracę tego typu są dożywotnio obsadzone. Postanowiłam się przekwalifikować.
    Skończyłam studia podyplomowe z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi i
    zaczęłam szukać pracy w tym kierunku, mając za sobą jedynie doświadczenie
    stażystki lokalnej GW, opiekunki hostess, rachmistrza spisowego
    i wolontariusza. Kończąc wspomniane tu studia załatwiłam sobie pracę, ale
    darmową (16 godzin tygodniowo), w pewnej organizacji pozarządowej,
    zajmującej się m.in. aktywizacją zawodową młodzieży. Po dwóch miesiącach
    bycia wolontariuszem zaczęłam truć szefowi, żeby mnie zatrudnił. Moje prośby
    ciągnęły się jeszcze kilka miesięcy. W końcu postanowiłam wziąć sprawę w
    swoje ręce i załatwiłam sobie w Urzędzie Pracy możliwość zatrudnienia w tejże
    organizacji w ramach prac interwencyjnych na pół roku, bez obowiązku dalszego
    zatrudnienia. To było już coś. Dostałam wymarzoną pracę i mogłam zdobywać
    doświadczenie. Szef powiedział mi, że gdybym była doradcą zawodowym, moja
    szansa na dalsze zatrudnienie na pewno by wzrosła. Z wahaniem podjęłam
    kolejne studia podyplomowe, mając nadzieję, że po 6 miesiącach prac
    interwencyjnych (zarabiałam 800 zł, z czego połowę płacił pracodawca, a
    drugą UP) dostanę normalną pracę. I jak się domyślacie nie dostałam jej. Od
    maja znów szukam pracy. Odwiedziłam w swoim mieście wszystkie możliwe
    miejsca, oferujące pracę zgodną z kierunkiem mego wykształcenia (instytucje
    rynku pracy, instytucje oświatowe, szkoły różnego szczebla, działy kadr firm,
    firmy szkoleniowe), zostawiając w nich dokumenty i co jakiś czas dzwoniąc z
    pytaniem, „czy coś się zmieniło w mojej sprawie?”. Ale niestety nic się nie
    zmienia. Zaczyna mi brakować pomysłów na życie zawodowe. Może Wy coś
    podpowiecie. Wyjazd do innego miasta, ze względu na dziecko i zapracowanego
    męża na razie nie wchodzi w grę.

    Nawet doradca zawodowy - osoba, która pomaga innym odnaleźć się na rynku
    pracy może znaleźć się na rozdrożu.





    Obserwuj wątek
        • Gość: menos Re: praca dla pedagoga - doradcy zawodowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 20:45
          Jeżeli masz już etat w szkolnej bibliotece, łatwiej będzie Ci podjąć pracę w
          tejże szkole, jako szkolny doradca zawodowy. Dyrektorzy szkół wolą poprostu
          wysyłać swoich pedagogów, nauczycieli przedmiotowych na studia czy szkolenia z
          zakresu doradztwa zawodowego, niż zatrudniać doradców zawodowych z zewnątrz.
          Wciąż problemem jest brak kasy. Ja jestem takim doradcą zawodowym z zewnątrz.
          Nigdy nie pracowałam w szkole, ale z ramienia organizacji, która mnie
          zatrudniła w ramach prac interwencyjnych, przeprowadziłam kilkadziesiąt zajęć
          warsztatowych z uczniami ostatnich klas gimnazjum na terenie całego mego
          województwa. Nieoficjalnie mówi się, że dopiero po 2006 r. jest szansa, żeby
          doradztwo zawodowe w postaci zajęć z orientacji szkolnej i zawodowej weszło na
          dobre do polskich szkół. Takie są wymogi Unii Europejskiej. W szkołach krajów
          członkowskich (wszystkich szczebli) od dawna są zatrudniani doradcy zawodowi.
          My jak zwykle w tyle. Ale są już u nas szkoły zatrudniające szkolnych doradców
          zawodowych, zwłaszcza te, które prowadzą SzOKi. W pozostałych pracują
          pedagodzy, z których część, bojąc się o swój etat bądź z konieczności,
          pokończyła studia podyplomowe czy kursy z zakresu doradztwa zawodowego i to oni
          w pierwszej kolejności obejmą stanowiska sdz.
          Co do Twego pytania - wydaje mi się, że doradztwo zawodowe to kolejny kierunek
          produkujący bezrobotnych.
          Szanse na pracę - marne, w przeciwieństwie do "możliwości" jakie dają - urzędy
          pracy, centra informacji zawodowej i planowania kariery, OHPy, agencje
          zatrudnienia, firmy szkoleniowe, działy kadr, akademickie biura karier,
          instytucje oświatowe, w których rzekomo doradcy mogą pracować. Wszędzie
          próbowałam. Niestety przekonałam się, że tu liczą się znajomości - taka branża.
          Jeżeli już pracujesz i w Twojej pracy wykorzystujesz elementy informacji
          zawodowej, to studia jak najnajbardziej Ci się przydadzą. W pozostałych
          przypadkach radziłabym się mocno zastanowić. Po co wydawać pieniądze, angażować
          czas w coś, co nie jest pewne.
          Pozdrawiam
        • Gość: Absolwentka DorZaw Re: praca dla pedagoga - doradcy zawodowego IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 22:40
          Psycholog po doradztwie to za mało. Oprócz ogarniecia osobowości bardzo ważna jest wiedza o rynku pracy, umiejętność pisania CV itd. Więc trzeba szukać kogoś mądrego, co sam się doształcał na wlasna rękę, ma wiedzę o rynku, prowadzeniu rekrutacji, ma tesz wiedzę z praktyki np. pracował jako rekruter czy coś takiego. Tak mi się wydaje. Jestem absolwentką DZ i praktykantką, czuję że studia mnie za mało zdecydowanie nauczyły, niemogę znaleźć pracy.
          p.s.
          warto chodzić na staże i robić to co siekocha, lub pokocha i do czego jest się stwożonym, generalnie trzeba się uczyć pracować i myśleć nad tym jakim się jest tak naprawde w głębi duszy.
          • Gość: Zuzza Re: praca dla pedagoga - doradcy zawodowego IP: *.opera-mini.net 18.04.13, 14:35
            Jaaaa.... warto chodzić na staże za 800zl, wolontariaty i okresy próbne. A rachunki się same popłacą a dziecko to może po 50? buhahaha mi ostatnio zaproponowano staż w CCC z dojazdem na 3 miasta za 900zł. Czyli byłabym darmowym jeleniem dla pracodawcy na jakies pół roku a jakbym sie sprawdziła.....wole nie mysleć jakie posady i kasę by mi zaoferowano. Stanowczo więc odmówiłam.pa.
            • Gość: DorZawAbsolwentka Re: praca dla pedagoga - doradcy zawodowego IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.13, 15:10
              To znowu ja. Piszę jak mi się wydaje jak jest. Bo fakty są takie że chcą doświadczenia i wiedzy. Można też ogłosić się na ogłoszeniu, że za kasę się doradzi i tak zdobyć doświadczenie i kasę. A praktyka to inwestycja w przyszłość, podobnie zresztą jak studia. Ja też już rok nie mogę znaleźć pracy w zawodzie i myślę, że jest to paradoks, który jest dla nas bezpłatnymi praktykami na własnym przykładzie. Tylko, że ja wiem, że nie umiem na razie doradzać dlatego nie robię ogłoszeń, ale będę chodzić na praktyki i się dokształcać.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka