Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      niedobór kasowy - pomocy

    IP: *.iscnet.pl 21.12.04, 15:34
    pracowałam jako kasjerka w jednym z banków.podczas pracy popełniłam błąd,
    który spłacałam z własnej kieszeni przez 2 lata. po tym czasie zostałam
    zwolniona. w tej chwili jestem osobą bezrobotną, samotnie wychowująca dwoje
    małych dzieci. czy jest jakiś sposób, żeby nie spłacać reszty niedoboru?
    prośba do dyrektora banku została popularnie mówiąc "olana"
      • mada-mada Re: niedobór kasowy - pomocy 21.12.04, 16:24
        Niestety za błędy trzeba płacić.
        • Gość: joanna Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.at.man.szczecin.pl 22.12.04, 14:04
          Co za porazajace wspolczucie! A pracowalas kiedys w banku madralo?
          Swoja droga, mada-mada, na pewno prosba chociazby o odroczenie splaty powinna
          byc dostrzezona. Dowiedz sie, kto decyduje o splacie: dyrektor oddzialu czy
          dyrektor banku, czy moze ksiegowosc. Regulaminy bankowe tez stanowia czesto, ze
          w przypadku duzych splat mozna ich czesc umorzyc. Nie znam twojej sytuacji, ale
          jesli tym bledem nie byla kradziez, to z pewnoscia mozesz liczyc na jakis
          pozytywny odzew. Stukaj, stukaj, az wystukasz.
          • mada-mada Re: niedobór kasowy - pomocy 22.12.04, 17:03
            Współczucie, a niby dlaczego mam jej współczuć? Ciekawa jestem gdyby taka
            zdolna Pani z banku zdjęła Tobie z konta bankowego parę tysięcy to czy też byś
            była taka współczujaca? W banku nie pracowałam, bo to nie moja działka za
            robótki ręczne też się nie biorę bo nie mam zdolności, krótko mówiąc nikt jej
            nie zmuszał chyba do pracy w banku.
        • Gość: joanna Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.at.man.szczecin.pl 22.12.04, 14:05
          o sory, ta rada oczywiscie dotyczy autora, a nie mady-mady.
      • Gość: Dieter Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje Twoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:39
        durnych rad. Odzywasz sie niepytana wtedy, gdy trzeba kogos skrytykować
        (najczęściej są to osoby w trudnej sytuacji materialnej i z dziećmi, czyżbyś
        miała jakiś kompleks albo co gorsza problemy w tej materii?)
        A do autorki wątku:
        Skontaktuj sie z jakimś bezpłatnym prawnikiem, np. w Centrum Praw Kobiet, w moim
        mieście są też w jednej z poradni kościelnych. Myślę, że może Cię z tego wyciągnie.
        Pozdrawiam (autorkę watku, nie szympansa mada-mada, który dorwał się do klawiatury).
        • mada-mada Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T 28.12.04, 08:10
          Sam się zamknij. Ty za to jesteś super hiper określając ludzi mianem szympansa,
          gratulacje ciołku. Co do meritum, uważam, że dziewczyna od razu powinna
          zareagować kiedy wbiła za dużą kwotę a teraz to po sprawie. Wszyscy mają takie
          dobre serce, rozumiem, że jak pijany kierowca rozjedzie Wam dziecko albo kogoś
          z rodziny i pięknie przeprosi, bo przecież to był tylko błąd i on już nigdy po
          kieliszku nie usiądzie za kierownicą to Wy w swojej łaskawości wybaczycie i
          jeszcze doradzicie to jakiego prawnika powienien się udać, żeby uniknąć kary.
          Błąd to bład trudno trzeba za niego zapłacić prędzej czy później i dotyczy to
          wszystkich. Skąd macie taką pewność, że to o czym napisała Magda jest prawdą,
          może było zupełnie inaczej.
          • Gość: Też Dieter Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:15
            Mada-mada, jakby autorka wątku od razu zauważyła zła kwotę, to ten wątek by nie
            powstał. Czy jesteś blondynką z kawałów?
            A nie rozróżniasz np. możliwości czasowego zawieszenia spłaty należności wobec
            banku (do czasu poprawy sytuacji materialnej) od odpowiedzialności za zabicie
            człowieka po pijanemu? Co ty ćpasz? A może za dużo pijesz? Pamiętaj, żeby nie
            siadać po pijaku za kierownicę...
            • mada-mada Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T 28.12.04, 13:29
              Po pijaku za kierownicę siadają niestety męskie tłuczki a nie kobiety (nawet
              blondynki, he he jestem brunetką). Błąd to błąd i nie ma znaczenia jakiej jest
              wagi (stąd przytoczony przykład pijanych kierowców)i dlatego uważam, że za
              błędy trzeba płacić . I przestań na mnie wjeżdżać w każdym poście, jeżeli nie
              podobają Ci się moje wypowiedzi to po prostu ich nie czytaj. A co do ćpania i
              picia to już przesadziłeś - takie używki to dla słabeuszy bez silnej woli i
              charakteru a ja się do takich nie zaliczam. Buźka.
          • vinca Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T 30.12.04, 20:47
            mada-mada a ja ci życzę żebyś znalazła się w takiej sytuacji. Wtedy
            przestaniesz wypisywać takie banialuki jak te tutaj.
            Nie ma to jak kopać leżącego.
            • mada-mada Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T 31.12.04, 09:26
              A ja Tobie życzę szampańskiej zabawy i Szczęśliwego Nowego Roku :)

              PS. Gdybym się znalazła w takie sytuacji jak autorka postu to nie proóbowałabym
              kombinować jak wykręcić się od zapłaty, dogadanie się z pracodawcą na
              rozłożenie na większą ilość rat OK, ale próba wykręcenia się od zapłaty już nie.
              • Gość: vinca Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 20:24
                Dlaczego nazywasz to próbą wywinięcia sie od spłaty? 2 tys to dla firmy
                prawdopodobnie nie są duze pieniadze, a jesli dyrektor byłby człowiekiem to
                powinien jej choćby zawiesić tę spłatę, a i nie rozumiem dlaczego części nie
                mógłby również umorzyć? Póki mogła - spłacała, a teraz niby skąd ma na to wziąć
                pieniądze? Przeciez w życiu nie liczy sie tylko i wyłącznie kasa - dlaczego
                człowiek człowiekowi ma byc wilkiem? Nie wyczuwam w poście autorki wątku
                jakiejś nienawisci do dyrektora czy próby złośliwego niespłacenia szkody.
                Spróbuj postawić sie w sytuacji gdy nei masz pieniędzy na zycie a jesteś
                jeszcze komuś winna pieniądze.
                Tak na marginesie - w ogóle mam miesznae uczucia jeśli chodzi o płacenie przez
                pracowników za ich błędy. Z jednej strony to niby logiczne że każdy powinien
                odpowiadać za swoje porazki, ale z drugiej strony to przecież oczywiste, że
                ryzyko popełnienia błędu istnieje zawsze, i każdemu z nas sie one prędzej czy
                później przytrafia (tyle że różna to może byc skala). Pracodawca powinien
                zdawać sobie z tego sprawę. Poza tym np. u mnie jest tak, że jeśli zarobię
                jakieś extra pieniądze dla firmy to ja nic z tego nie mam, ale jeśli popełnie
                bład - to oczywiście natychmiast sie mnie za to obciąża finansowo. Czy to jest
                fair?? To oczywiście pytanie retoryczne... Myślę że tak jest nie tylko u mnie.
        • Gość: Marcyś Re: Mada-mada, zamknij sie, nikt nie potrzebuje T IP: *.aine.pl 30.12.04, 18:10
          > Skontaktuj sie z jakimś bezpłatnym prawnikiem, np. w Centrum Praw Kobiet, w
          moi
          > m
          > mieście są też w jednej z poradni kościelnych. Myślę, że może Cię z tego
          wyciąg
          > nie.

          Co za bzdury. Jesli ktoś zawinił to musi ponieść konsekwencje swoich czynów.
          Co masz na mysli pisząc: "może cię z tego wyciągnie"? Że uda mu się znależć coś
          takiego co pozwoli oszukać bank? I w kościołach też radzą jak kogoś oszukać?
          Gratuluję podejścia do sprawy!!!
      • Gość: ania Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:58
        u mnie w banku osobom z trudną sytuacją materialną udzielano
        jednorazowej,bezzwrotnej zapomogi z funduszu socjalnego,np.osobom na
        wypowiedzeniach,które miały do spłacenia kredyty w naszym banku albo np.czesne
        za studia itp.
        A co do niedoboru kasowego to niestety współczuje,mnie też się zdażył nie
        raz ,za to raz zdażyło mi się ,że klient zwrócił mi pieniądze (1000 pln)i w
        dodatku był bardziej przejęty odemnie ,to niestety rzdkośc,klientowi się
        wydaje ,że jak dostanie od ciebie 5 zł.więcej do ciebie to nic nie kosztuje bo
        pewnie zarabiasz wielkie pieniądze w tym banku,on za to pewnie bardzo się
        wzbogaci.
        pozdrawiam i zyczę szybkiego znalezienia pracy-lepszej niz ta w banku .
        • Gość: magda Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.iscnet.pl 23.12.04, 15:12
          dzieki za wszystkie rady. ja nie mialam tyle szczecia przy wpłacie pieniędzy
          przez klienta "wklepałam" o jedno zero za dużo, klient oczywiście się wyparł.
          kwota nie jest duża - spłaciłam już połowę i zostało jeszcze2000 ale dla mnie w
          tej chwili to kolosalne pieniądze. wszystko było w porządku póki pracowałam,
          ale niestety - redukcje. dyrektor mógłby umorzyć, gdyby chciał;-(
          • Gość: magda Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.iscnet.pl 02.01.05, 16:27
            chyba kazda kasjerka musi sie w kocnu pomylic przy 600 operacjach dziennie,
            pracy 10-12 godzin, przy czym za nadgodziny nikt nie placi bo na twoje miejsce
            w mojej pipidowce jest 10 osob chetnych do pracy, a kiedy w takim trybie pracy
            padasz "na pysk" i zrobisz błąd to oczywiscie musisz splacac do konca zycia.
            splacalam poki mialam pracę - teraz mam 500 pln kuroniówki i 2 dzieci ktore za
            czesto choruja wiec lepiej bylo mnie zwolnic i zatrudnic osobe bardziej
            dyspozycyjną. w sumie logiczne - co kogoś obchodza dzieci - liczy sie
            wydajność. nie mam pretensji bo to moj błąd. po prostu fizycznie nie mam z
            czego spłacić
            • Gość: abc Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 20:20
              > chyba kazda kasjerka musi sie w kocnu pomylic przy 600 operacjach dziennie,

              nie nie kazda musi sie pomylic

              > w mojej pipidowce jest 10 osob chetnych do pracy, a kiedy w takim trybie
              >pracy padasz "na pysk" i zrobisz błąd to oczywiscie musisz splacac do konca
              >zycia.

              Za bledy sie placi, to nie jest bajka - skad ktos ma wiedziec czy to pomylka
              czy moze sobie ukradlas pieniadze klienta??


            • paw_dady Re: niedobór kasowy - pomocy 02.01.05, 21:30
              napisz prosze maila na priv moze bede mogl pomoc pzr PD
              • izqa Re: niedobór kasowy - pomocy 06.01.05, 11:01
                ;-)))
                • Gość: magda Re: niedobór kasowy - pomocy IP: *.iscnet.pl 06.01.05, 17:20
                  izqa@gazeta.pl
    Pełna wersja