Gość: Kiu
IP: 212.160.130.*
19.06.01, 11:14
Napiszcie o rekordowych przypadkach, jakie cywilizowanego człowieka mogą
spotkać w zakładzie usługowym.
Ja podam przykład krawca.
Dałem do zakładu spodnie, bo przetarła mi się kieszeń. Krawiec, oddając
spodnie, wyjaśnił mi, że uciął ten przetarty kawałek, bo wymiana kieszeni w
całości, to dużo roboty. "Trzeba by pruć" - wyjaśnił. Wziąłem te spodnie z
jedną kieszenią krótszą i poszedłem do innego krawca, a raczej krawcowej. Ta
spojrzała i mówi do mnie: fuszera. Zgodziła się wymienic kieszeń w całości.
Dała termin tygodniowy. Ja do niej, że nie mogę czekać i chcę szybciej. Ona, że
ma dużo roboty. Zaproponowałem więc, że zapłacę 250 procent normalnej stawki,
ale chcę na jutro lub pojutrze. A krawcowa na to: "Nie, wystarczy normalna
stawka, ale za tydzień".