Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak zaszkodzic pewnej osobie?

    IP: 194.42.117.* 05.01.05, 15:41
    Zdażyła sie pewna sytuacja zyciowa, nie bede sie rozwodzil na temat
    konkretów ale osoba która pracuje w Urzędzie skarbowym wykorzytsuje swoje
    stanowisko i nasyla ciagle kontrole na bardzo schorowana osobe, której
    notabene to juz zaszkodzilo i może dpoprowadzić do poważnych konsekwencji na
    zdrowiu a nawet na zyciu tej osoby. Powodem jest zwykla zawisc ludzka i nic
    wiecej. Jak można temu zaradzić, co zrobic aby przestala, jak ja zastraszyc,
    upokorzyc przed znajomymi z pracy lub zrobic na zlosć, pomozcie mi.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Saluto Re: jak zaszkodzic pewnej osobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 17:39
        No tak, jest to zasrana buta pierdzistołków ( w każdym dziale administracji ).
        Jest to karane zgodnie z kodeksem administarcyjnym. Ale czy ten sam kodeks
        podlega urzędnikom skarbówki? Chyba nie. Nie jestem pewna. Jeżeli jesteś pewna,
        że postępowanie tego urzędnika jest bezpodstawne, najprostszym wyjściem jest
        opowiedzieć o tym wszystkim jego przełożonym. Ale musisz mieć do tego
        bezpodważalne argumenty i dowody.
        • Gość: przychylny Re: jak zaszkodzic pewnej osobie? IP: 80.48.95.* 05.01.05, 17:55
          każdy urząd ma swoje regulaminy.częstotliwość kontroli,a przedewszystkim
          wytyczne od naczelnika co do osoby lub firmy wobec których takie kontrole są
          przeprowadzane.polecam strone gazety prawnej,lub poprostu uniemożliwienie
          kolejnej kontroli do momentu przedłożenia na piśmie dokumentu w którym czarno
          na białym dany urzędnik opisze swoje powody nasilonych kontroli z
          wyszczególnieniem dat i własnym podpisem.z takim dokumentem udaj się do radcy
          prawnego lub do naczelnika[urzędu skarbowego] w towarzystwie jakiegoś dobrego
          redaktora.pozdrawiam.
      • Gość: Kropka Re: jak zaszkodzic pewnej osobie? IP: *.elwico.pl 05.01.05, 18:08
        Podejrzewam, że sprawa z przelożonymi może nic nie dać, bo i dowody można
        subiektywnie odczytać, albo jest problem z nimi samymi. Jeśli jesteś absolutnie
        przekonana , że masz rację to jest jedna taka rzecz, która procederu nie
        ukróci, ale da Ci satysfakcje, która spowoduje , że szlag trafi tę osobę ;).
        Jest jeden warunek niezbędny, osoba ta musi mieć samochód, im lepszy tym
        lepiej. Wystarczy moneta, najlepiej duża, z poprzedniej epoki(20 zł) i klej
        typu poxipol, monetę tę (posmarowana klejem) umieszczamy w najbardziej
        widocznym miejscu karoserii, ta wątpliwa ozdoba będzie spędzać sen z powiek
        delikwenta i nie obejdzie się bez gruntownego lakierowania. Sam zabieg jest
        prosty do przeprowadzenia, wystarczy udawać, że sie podziwia pojazd i ups
        upuścić monetę. Oj jaka ja wredna jestem :))).

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka