Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      poszukuję inf.o negocjacjach z Włochami!

    IP: *.toya.net.pl 19.05.02, 12:10
    poszukuje jakichkolweik informacji na temat prowadzenia negocjacji we Włoszech.
    konkretnie chodzi mi o szczegóły dotyczące zachowania wlochów podczas
    prowadzenia rozmów.
    za wszelki informacje dziekuje
      • Gość: Anka Re: poszukuję inf.o negocjacjach z Włochami! IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 13:46
        Kuba, podaj o co dokładnie Ci chodzi. Prowadzę negocjacje m.in. z Włochami od 4
        lat.
        Anka
      • Gość: Francik Re: poszukuję ...... - bella Italia IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 22.05.02, 14:32
        To wprawdzie nie to czego szukasz (negocjacje).
        Ale moze tez troche ciekawe.

        Znajomy (dzialka SAP, tu w Niemczech),
        b.doswiadczony miedzynarodowo (cala Europa, USA, Brazylia),
        tzn. m.inn. z mentalnoscia prywatna i "sluzbowa",
        opowiadal mi ostatnio o jego przygodach we Wloszech (Polnocnych):

        1) Nie da sie ich zafixowac co do terminow i odpowiedzialnosci
        (mimo pisemnych ustanowien/planow/protokolow).

        2) Komunikacja "miedzyludzka" bardzo wazna,
        na plaszczyznie kolezenskiej, a nawet prywatnej.

        3) Chec profilowania sie, egocentryki, ale to wszystko jednak,
        zgrane grupowo, dziala, bo duzo duzo dyskusji w "teamie",
        a wiec nie niedoceniac (nie calkiem "niezorganizowani").

        4) Co go najbardziej irrytowalo: podczas jego referatow
        po angielsku o waznych+trudnych tematach przed okolo 20 osobami,
        co chwile ktos wchodzil/wychodzil, rozmawial, smial sie,
        szelescil itp. ---> absolutny nietakt jak na niem. warunki.

        5) Ogolnie w zlozonych tematach nie calkiem "konsekwentni" w mysleniu
        co do zintegrowanej/kombi-tematyki jak SAP, choc sa wyjatki
        (czesto ludzie po pobycie zagranica).

        6) Angielski raczej slaby (wyjatki oczywiscie sa, wtedy czesto excellent).

        7) Wiedza ogolna o swiecie raczej "ograniczona", choc nie tak strasznie
        jak w GB/USA.

        8) "Naturalnosc" w sensie tzw. poludniowej luznosci.
        Wielu ludzi z Polski to potrafi, ale nie wszyscy,
        ktorzy sie uwazaja za luznych.

        9) Unikac nuansow,degresji,zawijasow, a szczegolnie specyficznego ironi-
        cznego/sarkastycznego/filozoficznego? humoru a la polonaise, ktorego
        nikt nie rozumie.

        9) Imituj, po kilku pierwszych kontaktach, ich "rytm".

        10) Czasami przerwy na kawe wazniejsze od glownej akcji pomiedzy
        (jak masz okazje, to wyjdz z nimi wieczorem na kolacje itp.).

        11) Komplementy o kraju, kuchni, kulturze, ludziach pomagaja bardzo.
        Jak nie wiesz co chwalic, to pytaj, daj im sie wygadac (sam nie milczac),
        np. o jakas potrawe albo region Italii albo, zawsze dobre, Fussball.

        12) Nie znosza gdy sie ich przymusza, raczej na boku droga indiw.rozmowy
        (unikaj "utraty twarzy" u kogos przed grupa (pouczenia,strofowanie)).

        13) Nie lubia sztywnych, przemadrzalych(wszystko lepiej wiedzacych), takze
        ludzi ktorzy chca excesywnie "przeniknac materie" i omowic wszystkie
        najmniejsze szczegoly (lepiej pozniej, w nastepnych meetingach).

        14) Ale uznaja ludzi z kompetencja (rada: zawsze dobrze przygotowac >> fory).

        14) Mysla mocno w stereotypach (np.Polak=luz,wodka,"wschodnia poludnio-
        wosc"...,Niem.=sztywniak,pracowity...), probuj to wykorzystac "sur-
        fujac" na tych "uprzedzeniach", "wychodzac takim wyobrazeniom na
        przeciw". Nie ma sensu ich obalac, trzeba tym pracowac.

      • paw_dady Re: poszukuję inf.o negocjacjach z Włochami! 22.05.02, 22:00
        dobre przyklady dawali na 'ojcu chrzestnym'. tam bylo o
        Wlochach i negocjacjach ;o)
      • Gość: bella Re: poszukuję inf.o negocjacjach z Włochami! IP: *.chello.pl 22.05.02, 22:34
        Może niekoniecznie w negocjacjach, ale zwykłych kontaktach mam bardzo duze
        dościadczenie. Przede wszystkich dużo zależy z jakiego regionu są: istnieją
        bardzo duze różnice kulturowe między południem (np. Neapol)i północą (np.
        Mediolan, Turyn). Jesli chodzi o tych z polnocy, to mysle, ze nie ma wielkich
        roznic w porownaniu z nami, czy tez powiedzmy srednia europejska. Zabawa
        zaczyna sie gdy masz do czynienia z poludniowcami: zapomnij o tym, ze beda
        punktualni, a robienie im wyrzutow z powodu niepunktualnosci to zwykle
        czepianie sie; inne moje doswiadczenia: bardzo slaba znajomosc angielskiego,
        dlatego sa przeszczesliwi i patrza na Ciebie bardzo przychylnie jesli probujesz
        mowic po wlosku, chociaz wtracac pojedyncze slowa czy zwroty, a podstawwoe
        zwroty grzecznosciowe to obowiazek ;-) Dodatkowo: na kazdym kroku mozesz byc
        oszukany, oni sa tzw "furbo" , czyli cwaniaki, moga mowic jedno a robic drugie
        a potwierdzac trzecie. Jesli w woim towarzystwie bedzie piekna kobieta masz
        polowe sukcesu. ;-)
    Pełna wersja