Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy żądać od dyrektorów referencji od podwładnych?

    IP: *.zigzag.pl 06.01.05, 20:23
    Co jakiś czas odżywa na tym forum dyskusja o dyrektorach niekompetentnych
    debilach. Pewnie gros z nich tworzą bufony, ktore załapały się na stanowiska
    na pocz lat 90 bo mieli "doświadczenie" a że niewiele potrafią teraz trzymają
    się kurczowo swojej pozycji. Ponieważ wyrządzają na rynku wiele szkody
    pozostaje pytanie - jak wysiudać ich z rynku?

    Gdybym ja albo inne firmy zatrudniali na poważne stanowiska dyrektorskie
    kogoś z odpowiednim doświadczeniem to jak sprawdzić ze ten ktoś przedstawia
    swoje wyniki jak faktycznie swoje własne, jaką miałbym gwarancje, ze
    zatrudnbiając go nie roz...bie całego zespołu, że jest kompetentny, uczciwy i
    dobrze kieruje ludzmi?

    Sam pracowałem z paroma ludzmi, ktorzy ludzmi na stanowiskach nigdy być nie
    powinni. Może przed zatrudnieniem jakiegoś ważnego miąka wartałoby sprawdzić
    i popytać jego podwładnych np jak mu sie z nim pracowało, jakim był szefem,
    jak oceniają jego kompetencje? Ja uczciwie wystawiłbym bardzo dobre oceny
    paru moim byłym szefom (choc sie roznie miedzy nami układało) paru bym
    wystawił negatywne oceny, co do 2 wystawiłbym im ostrzezenia pt. (wysoka
    skutecznosc kosztem terroru i roz...banego zespołu ludzkiego)

    Bo mimo niekompetencji wielu szefów nadal z tym rynku funkcjonuje i znajduje
    prace i to tylko po znajomosci mimo roznych HRowych pierdół. No bo mieli
    doswiadczenie haha, a w Polsce nie degraduje sie ludzi na stanowiskach. Mimo
    wszystko w polityce istnieje system wyklucznia ludzi skompromitowanych. czy
    podobny system istenieje w biznesie???? szczerze w to wątpie...

    Dlaczego mówię o wyrządzaniu szkody? Drobny przykład ze słynnej
    już "Biedronki" - z powodów chorych zaleceń kierownictwa dot. pracy kobiet
    pare z nich poroniło, pare z nich musiało pójsc na rentę z powodu urazów
    kręgosłupa, czesc sie rozchorowała albo wpadła w nerwice.

    Tym ludziom trzeba teraz finansować renty, leczenie z BUDŻETU PAŃSTWA tylko
    dlatego, ze jakiś dupek chciał mieć zyski aby jezdzic co roku na wczasy na
    Kajmany. Tylko co mnie to obchodzi? Dlaczego ja i wszyscy podatnicy mamy za
    to bulić? Dlaczego mamy ponosic koszty czyjegoś kretynizmu?
      • Gość: mgrinz Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:57
        brawo, pomysł bardzo dobry, sam kiedys opisywałem gościa, co np. wymagał drukowania na nie zainstalowanej drukarce, a na moją uwagę, że komputery pracują w sieci i potrzebne jest hasło admina aby wogóle jakiś setup ruszyć on wielce obużony stwierdził, że celowo utrudniam i wnioskował o naganę, paru innym osobom też wyprawiał podobne hece, ale, że to była fabryka, więc wkońcu ktoś mu ryja obił...
        ale ten dobry pomysł ma pare wad:
        - po pierwsze ludziom tłumaczy się, że o poprzednim pracodawcy należy mówić dobrze albo wogóle, bo inaczej nowy wywali "niepokornego",
        - po drugie kiedy takie referencje wystawić i jak ? ludzie mają coś takiego w sobie, że choć najpierw się kłócą, to potem ze sztucznym uśmiechem udają, że było okej... pomysł świetny w teorii, ale takie "referencje" powinny być wystawiane po pewnym czasie od odejścia, tak aby pracownik nie czuł się zagrożony...
        z pracą trochę jest tak jak w wojsku;
        "punkt 1 : starszy stopniem ma zawsze rację,
        punkt 2 : jeśli nie to patrz punkt 1"
        ale pomysł fajny...

        > Dlaczego mówię o wyrządzaniu szkody? Drobny przykład ze słynnej
        > już "Biedronki" - z powodów chorych zaleceń kierownictwa dot. pracy kobiet
        > pare z nich poroniło, pare z nich musiało pójsc na rentę z powodu urazów
        > kręgosłupa, czesc sie rozchorowała albo wpadła w nerwice.
        >
        > Tym ludziom trzeba teraz finansować renty, leczenie z BUDŻETU PAŃSTWA tylko
        > dlatego, ze jakiś dupek chciał mieć zyski aby jezdzic co roku na wczasy na
        > Kajmany. Tylko co mnie to obchodzi? Dlaczego ja i wszyscy podatnicy mamy za
        > to bulić? Dlaczego mamy ponosic koszty czyjegoś kretynizmu?

        mówisz o kasie, ale chyba najważniejszy jest wymiar ludzkiego cierpienia i wymiar moralny, a nie "kasa" /
        • Gość: abc Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 19:50
          > brawo, pomysł bardzo dobry, sam kiedys opisywałem gościa, co np. wymagał
          >drukowania na nie zainstalowanej drukarce, a na moją uwagę, że komputery
          >pracują w sieci i potrzebne jest hasło admina aby wogóle jakiś setup ruszyć on
          >wielce obużony stwierdził, że celowo utrudniam i wnioskował o naganę

          zamiast poszukac admina i jednak zainstalowac drukarke, to wielce z pretensjami
          do szefa, ze nie masz hasla... czy moze szef mial szukac innego pracownika zeby
          on ci zainstalowal ta drukarke... Wiesz gosciu pomyslal, zatrudniam mgr inz. ,
          wyksztalcony gosciu, to sam wpadnie na to jak rozwiazac napotkane problemy, a
          nie : zatrudniam inteligenta, to musze wydawac mu polecenia ze szczegolowa
          instrukcja obslugi...

          >ale, że to była fabryka, więc wkońcu ktoś mu ryja obił

          oooooo i pewnie kolega sie wielce ucieszyl....

          > z pracą trochę jest tak jak w wojsku;
          > "punkt 1 : starszy stopniem ma zawsze rację,
          > punkt 2 : jeśli nie to patrz punkt 1"

          z praca jest tak, ze twoj przelozony ma pewne cele wytyczone (albo przez
          swojego przelozonego, albo jezeli to jego firma przez rynek) ktore musi
          zrealizowac, a jego podwladny nie musi sobie z tego zdawac sprawy...
          • Gość: mgrinz Re: czy żądać od dyrektorów referenji od podwład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:14
            a nie przyszło ci do głowy , że prezes firmy zabronił adminowi udostępniać hasło komukolwiek, a admin / informatyk był na urlopie a ów kierowniczek chciał mieć drukarkę zaraz a nie jak informatyk wróci z urlopu ?
            nie napisałem tego, ale teraz uzupełniam aby objaśnić...
            a fakt debilizmu kierowniczka dotyczył tego, że on nie rozumiał (a też młody człowiek) że sprzęt wymaga instalacji, on myślał, że drukarka to urządzenie plug-and-play jak myszka albo dodatkowy dysk...
            chyba, że u ciebie wszyscy mają prawo instalować wszystko bez informatyka i haseł ?
            ponadto pare razy kierowniczek żądał od ludzi zrobienia czegoś szybciej niż pozwala na to proces technologiczny lub wydajność maszyn, bo się chciał "wykazać skutecznością" przed prezesem, więc np. coś co produkuje się 3 godziny, pakuje 6 godzin, on koło południa obiecywał, że będzie "na dzisiaj na 15tą " - czyli w ciągu paru godzin ...
            • veritas1 takich co maja prace po znajomosci, jak mgrinz... 08.01.05, 11:24
              ...pewne problemy nie dotcycza, prawda?
            • Gość: abc Re: czy żądać od dyrektorów referenji od podwład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:12
              > a nie przyszło ci do głowy , że prezes firmy zabronił adminowi udostępniać
              >hasło komukolwiek, a admin / informatyk był na urlopie a ów kierowniczek
              >chciał mieć drukarkę zaraz a nie jak informatyk wróci z urlopu ?

              co do hasla moge zrozumiec, ale zakladam ze ktos z tej drukarki jednak
              korzystal - czyli mial ja zainstalowana - bo chyba nie byla tylko "ozdoba",
              jezeli chcesz rozwiazac problem to znajdziesz rozwiazanie, nawet tymczasowe...

              > a fakt debilizmu kierowniczka dotyczył tego, że on nie rozumiał (a też młody
              >człowiek) że sprzęt wymaga instalacji, on myślał, że drukarka to urządzenie
              >plug-and-play jak myszka albo dodatkowy dysk...

              moglo to wywolac u niego zdziwienie, ze drukarka zostala kupiona, a nie jest
              zainstalowana (czyli zbedny wydatek, bo nikt na niej nie drukuje)

              > chyba, że u ciebie wszyscy mają prawo instalować wszystko bez informatyka i
              >haseł ?

              w moim przypadku mam prawa admina, wiec to nie jest problem; jezeli ktos nie ma
              pelnego dostepu do kompa to i tak moze zainstalowac soft / sprzet, ale w
              ograniczonym zakresie wiec to nie stanowilo by rowniez problemu...

              > wala na to proces technologiczny lub wydajność maszyn, bo się chciał "wykazać
              >skutecznością" przed prezesem, więc np. coś co produkuje się 3 godziny, pakuje
              >6 godzin, on koło południa obiecywał, że będzie "na dzisiaj na 15tą " - czyli
              >w ciągu paru godzin ...

              z tym polemizowac juz trudniej, bo nie znam szczegolow linii produkcyjnej :),
              niekompetencja kierownika powinna wkoncu zostac zauwazona przez prezesa ;).

              Pozdrawiam,
              abc
              • Gość: mgrinz Re: czy żądać od dyrektorów referenji od podwład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 14:52
                > moglo to wywolac u niego zdziwienie, ze drukarka zostala kupiona, a nie jest
                > zainstalowana (czyli zbedny wydatek, bo nikt na niej nie drukuje)

                nie, poprostu zarzyczył sobie, żeby coś mu wydrukować z danego kompa i przenieść drukarkę z jednego pokoju do drugiego
                ponadto ten typ justował w wordzie spacjami a mnie wzywał jak trzeba było dwustronnie wydrukować... albo kazał coś dopisać w środku wielostronicowego tekstu i się dziwił, że mu się tekst poprzestawiał i rysunki, bo nie znał ani shift+enter ani ctrl+enter ani tego, że schematy się blokuje...
                ogólnie koleś został kierownikiem bo na wszystkich krzyczał, a tylko takich jaśnie prezes awansował, zgodnie z powiedzeniem "w pracy nie ma być miło, to nie klub towarzyski, tu ludzie muszą czuć władzę"... takie miał powiedzonka...
                a co do linii produkcyjnej to nie da się polemizować, poprostu koleś sobie pisał "plany" z nikim ich nie konsultując, tylko oświadczał, że "to ma być na jutro, to ma być za trzy dni", nawet kiedyś wymyślił, żeby remont ponad stu metrowego pomieszczenia (z naprawą dziur wścianach, uzupełnieniami tynku i wymianą wykładziny) ma trwać 2 dni, oczywiście sam cement i gładź tyle schły...
                a przez jego niekompetencję tylko powstawał stres i niepotrzebne marnowanie czasu na tłumaczenia, że coś jest niemożliwe... w końcu prezes się go pozbył, ale tylko dlatego, że nie ma w zwyczaju nikogo zatrudniać na stałe i jedynie operuje umowami czasowymi...
                • veritas1 slownika ortograficznego sobie nie "zarzyczyl"? 09.01.05, 12:51
        • Gość: CDN Referencje od podwładnych ? TAK !!! IP: *.alan.krakow.pl 09.01.05, 20:47
          Informujemy, iż z dniem 20.12.2004 DTK Computer Polska wycofała z oferty
          terminal bezdyskowy z oprogramowaniem oferowanym pod nazwa „ABA-X2”,
          dostarczanym nam przez krakowską firmę ABA – Przedsiębiorstwo Handlowo
          Consultingowe i Centrum Promocyjno Szkoleniowe J. i T. Barbaszewscy. Powodem
          jest ekspertyza prawna, z której wynika, że dystrybucja oprogramowania ABA-X2
          przez jakąkolwiek firmę narusza zarówno osobiste jak i majątkowe prawa jego
          rzeczywistych autorów, osób innych niż w/w firma ABA.

          Jednocześnie informujemy, iż w miejsce wycofanego oprogramowania DTK Computer
          Polska oferuje najnowszą wersję terminala „DTK LaNeo”. LaNeo to oprogramowanie
          oparte o
      • Gość: Obserwator Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: *.mybigcity.net / *.mybigcity.net 12.01.05, 20:47
        Z jednego prostego powodu: bo to Polska właśnie...
        • Gość: ojejku Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:16
          tak sobie czytam wasze wypowiedzi i musze powiedziec że u mnie w firmie jest podobnie, ja nie mam prawa nic sobie zinstalowac na kompie.Musze dzwonić do helpdesku i oni mi wszystko robią.Więc nie chrarzań,że ty możesz wszystko sobie instalować, bo masz uprawnienia administratora-pewnie pracujesz w małej firemce a nie w dużej korporacji.
          • Gość: abc Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:49
            Pracuje w miedzynarodowej firmie, a ja ze swojej strony obsluguje klienta z usa
            wiec mi nie opowiadaj...
      • Gość: enolc Tyle że właściciel, czyli n.p. akcjonariusze - nie IP: *.echostar.pl 13.01.05, 10:17
        mają praktycznie żadnego wpływu na proces wyboru. Jeśli organy firmy
        (wszystkie) są towarzystwem wzajemnej adoracji, a firmy headhunterskie, również
        te z najwyższej spółki, wiedzą o konkretnych oczekiwaniach swoich klientów, to
        rezultat często przypomna farsę. Wielu, bardzo wielu prezesów najważniejszych
        spółek w Polsce zostało zaangażowanych na zasadzie znajomości z zamawiającym
        albo co najmniej z szefem jego headhuntingu. Żeby nie było wątpliwości, to nie
        jest forumowa bujda ani przypuszczenia.
      • Gość: szopen Re: czy żądać od dyrektorów referencji od podwład IP: 206.73.209.* 13.01.05, 15:02
        Takie zadanie referencji nie tylko od ludzi na wyzszym ale i od tych na nizszym
        szczeblu sie spotyka.

        Wiec nic dziwnego.

        Nie wiem jak na szczeblu dyrektorow ale na innych szczeblach sie spotkalem.

        Ogolnie taka ciekawa porada: jesli firma prosi potencjanego pracownika o
        referencje to warto oprocz tych od przelozonych dolaczy jedna czy dwie od
        podwladnych albo od ludzi z innych firm z ktorymi sie wspolpracowalo.

        To jest po prostu czasem wlasnie to cos innego co wpada w oko.
    Pełna wersja