Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      były szef mści się za nieodwzajemnione uczucia

    02.02.05, 19:52
    Mój były szef się mści, bo nie chciałam wyjść za niego za mąż. Tak, tak-
    pewnego dnia zakochał się we mnie, ułozyl w swojej głowie misterną
    konstrukcję pt."Jesteś kobietą mojego życia.Na moje dobitnie wyrażane
    uwagi , że nie jestem nim zainteresowana i nigdy nie będę , nie reagował , bo
    ON wie lepiej co jest dla mnie dobre.Śledził mnie, dręczył głuchymi
    telefonami, był za rogiem , pod domem, sklepem, kościołem. .Wysyłał
    smsy,wymyślał prace dodatkową najlepiej sam na sam ze mną, osaczał.Był
    szczęśliwy jak mógł na mnie patrzeć, na szczęście nie lazł z łapami.Miałam go
    dość.
    Aż w końcu po 2 latach pojął , że naprawdę nic z tego nie będzie i zaczął
    rozpowszechniać plotki na mój temat, szkalować mnie.Oczywiście to tylko dowód
    jaki jest beznadziejny.Bronić się oczywiście przed plotkami nie ma jak.
    Pogardzam nim , olewam te plotki.
    Tuman jeden publicznie bredzi coś o autorytecie i szacunku dla
    przełozonych.Co zrobiłibyście w kwestii plotek?Powiem szczerze- gdybym
    chciała mogłabym opowiedzieć o tym jego żonie, bo chcąc się mi przypodobać
    snuł wizje o tym jak jego zona jest beznadziejna nie żałował opowieści o
    tajemnicach domowych ( tj. wstydliwych sprawach rodzinnych jego żony) co
    bardzo uwiarygodniłoby przed zoną moje opowieści.Nie zejdę do tego poziomu i
    nigdy tego nie zrobię. Czy dać się obmawiać bez końca? czy grzeczność to
    słabość?
      • Gość: Rej Re: były szef mści się za nieodwzajemnione uczuci IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 20:14
        CZEŚĆ! NIGDY NIEDAJ SOBA POMIATAC ZROB GADOWI KONFRONTACJE PRZED PERSONELEM I
        SZCZEL GO W PYSK -to tylko infantylny zwykly ham ktoremu słoma wystaje z butow
        pozdrawiam i polecam goraco działac jak najszybciej Rej
      • rozza Re: były szef mści się za nieodwzajemnione uczuci 03.02.05, 09:20
        Grzeczność nie jest słabością!!! Umiejętnie zastoaowana może być niezłą formą
        samoobrony. Np. z ironiczno-poddańczym, nieco usłużnym wyrazem twarzy, przy
        współpracownikach, przyznawaj szefowi rację. Jeśli pracownicy są inteligentni,
        lub chociaż bystrzy połapią się, że plotki są fałszywe i Ty nic sobie z nich
        nie robisz -wniosek logiczny- nie są prawdą a szef się ośmiesza. Podejrzewam,
        że wszyscy zauważyli, że się do Ciebie przystawia a Ty go spłwaiasz.
        Kolejna opcja. W cztery oczy porozmawiaj z szefem i zapowiedz mu, że jeśli nie
        odpuści to porozmawiasz sobie z jego żoną i o wszystkim jej opowiesz. Jako
        uwiarygodnienie przytoczysz opowiadane przez niego intymne sekrety żony. To
        powinno go nieco zastopować, o ile zależy mu na spokoju w domu.
        Trzymam kciuki, dasz radę sytuacji!!!
        Napisz jak sobie poradziłaś!!!
        Pozdrawiam
      • zgredek_ojejku Re: były szef mści się za nieodwzajemnione uczuci 03.02.05, 10:47
        Nie musisz się zniżać do jego poziomu i iśc do żony. Wystarczy, że mu powiesz
        że jak nie przestanie to pójdziesz!!
        A do tego może jeszcze jakaś podwyżka by się przydała... :D
        3maj się i nie daj się....
        • rozza Re: były szef mści się za nieodwzajemnione uczuci 04.02.05, 01:15
          Zgredku rozmowa z żoną to ostatecznośc!!!
    Pełna wersja